Ogłoszenia podręczne » KLIKNIJ WAĆPAN «
  • 07/12. Są dwie niewielkie propozycje. Jedna dotyczy schematów - wypowiedz się, druga Pustej Miski - tutaj.
  • 07/12. Fabularny romans do Bernardynów. Zerknij.
  • 05/12. Do 14 grudnia do godziny 20:00 jest czas na wznowienie wątków z przeszłości oraz alternatywnych. W razie pytań należy napisać pw do Rhetta.
  • 16/11. Zapisy na indywidualne wydarzenie dla S.SPEC. Weź udział w wyprawie!
  • 13/11. Do 17 listopada, do godziny 20:00, trwa halloweenowy plebiscyt! Zagłosuj!
  • 04/11. Kolejne ogłoszenie dotyczące zmian. Rzuć okiem.

Strona 9 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Go down

Pisanie on Czw 19 Wrz - 20:44  •  Burdel - Page 9 Empty Re: Burdel
Ze smutkiem spojrzała na puste dno kufla. Próbowała sobie przypomnieć ile właściwie przyniosła pieniędzy i czy stać ją na takie szaleństwo, by zapłacić za trunek z własnej kieszeni. Wiedziała, że odpowiedź jest negatywna, ale naiwnie się łudziła, że im dłużej o tym pomyśli, tym większe prawdopodobieństwo, iż jej los się odmieni.
I proszę, miała rację. Szczęście głupiego, jakby powiedział jej ojciec. Swoimi oczami bowiem ujrzała frajera, którego być może uda jej się naciągnąć na co nieco alkoholowej rozpusty. Takie sytuacje nieraz miały miejsce w bezpiecznych murach M3, ale Batsheba oczywiście zapomniała, że Desperacja rządzi się innymi prawami i tutaj rzadko kiedy dochodzi do przyjacielskich transakcji bez srogiej zapłaty. Dlatego też naiwnie zabrnęła w zaczepkę, myśląc, że przez cały czas uda jej się utrzymać przewagę.
Oceniła go szybkim rzutem oka, wydając krótki osąd: typ spod ciemnej gwiazdy. Ubrany i wystylizowany, jak gangster amator. Tatuaże i fryzura krzyczące "jestem złym chłopcem" może i wyglądały pociągająco, ale i zabawnie. Poczuła się jak w filmie dla nastolatek, w których główna bohaterka zakochuje się w chłopaku z pola karawaningowego, a ten z kolei zdobywa sobie całe rzesze fanek dzięki swojemu awangardowemu wyglądowi. Musiała się ugryźć w język, by nie zacząć się śmiać. Myśli trochę jej uciekały na dziwne tory, co zapewne było winą szybko pochłoniętego piwa.
Zdziwiłbyś się, co potrafi moje gardło, pomyślała, lecz ani myślała chwalić się na głos jak duże rzeczy udaje się jej połknąć w całości. Uważała, że to było ohydne, węże były ohydne i w efekcie ona również była ohydna, toteż prędzej by się zapadła pod ziemię niż przyznała do tego rodzaju dziwactw. Co nie znaczyło, że odpuści złośliwościom. Zauważyła drobną uszczypliwość; nieładnie tak wytykać komuś nadmiar picia. Miała jednak zbyt dobry humor, by wziąć to do siebie. Miała nastrój na zabawę, a nie na bójki, toteż odpowiedziała z uśmiechem:
- Hah! Pewnie zazdrościsz, bo sam byś nie potrafił wypić całego kufla za jednym haustem. I tak, chcę dokładki.
W sumie to nie wątpiła, że by potrafił. Wyglądał na takiego, co lubi wypić. Nie znaczyło to jednak, że nie mogła się z nim poprzekomarzać, tym bardziej, że on pierwszy ją zagadał. Miała nawet nadzieję, że zostanie dłużej, bo wiadomo, picie na samotnego prędzej czy później wprowadzało w depresję, a tego wolała uniknąć. Ponadto, darmowe piwo!

/Fabuła tymczasowo zamrożona/


Burdel - Page 9 AnOQpm5
And what makes us human
is that sometimes we snap.
And in that moment of release
we're closer to gods than we know.
                                         
Batsheba
Poziom E
Batsheba
Poziom E
 
 
 

GODNOŚĆ :
Batsheba


Powrót do góry Go down

Pisanie on Pią 27 Wrz - 13:20  •  Burdel - Page 9 Empty Re: Burdel
Dziewczyna nie powinna cieszyć się na zapas. Nigdy nie wiadomo, jakie i kto miał zamiary w takim miejscu. To właśnie w burdelu zbierały się największe szumowiny świata, chcąc rozładować nieprzyjemne napięcie w okolicach karku i nie tylko. Inni woleli zrobić to po przez agresję, drudzy wynajmowali pierwszą, lepszą panienkę, która zaspokoi ich seksualną rządzę.
Na pierwszy rzut oka widać było, że porcelanowa lalka w postaci Batsheby nieszczególnie pasuje do całego otoczenia, w którym się znalazła. Pełno było takich, którzy rwali się do walki i awantur. Byli też tacy, co lubili w swoim kącie zawiesić oko na jednej z tancerce. Ona natomiast wyróżniała się pod każdym względem. Skoro chciała się tylko napić, to każdy głupi wie, że najlepszym miejscem do takich rzeczy jest Bar Przyszłość. To właśnie w tamtym miejscu większość moczy tylko i wyłącznie mordy, by zapomnieć o wszelakich nieprzyjemnościach.
Mimo to nie mógł zgodzić się jej stwierdzeniem. Owszem, każdy miał swoje tajemnice, a jego wcale aż tak często nie wychodziła na światło dzienne. Co prawda irytujący głos nigdy nie dawał mu spokoju, czasem tylko był bardziej wyrozumiały. Ale to nie czyniło go typem, który mógł być spod ciemnej gwiazdy. W przeciwieństwie do innych, to zależało mu na dobru innych. Starał się pomagać jak mógł, nawet jeśli później oczekiwał tego w zamian. Akurat sposób bycia i ubranie było tylko marną stylizacją, które miało na celu odstraszyć tych, którzy chcieli bez powodu się przyczepić. Nier wiedział jak tu było. W końcu każdy szukał swojego sposobu na przetrwanie.
Niebieskie, ale nieco zmęczone tęczówki oczu obserwowały wymordowaną, oczekując od niej jakiekolwiek odpowiedzi. Nawet tej niemiłej i agresywnej. W zamian usłyszał coś, na co tylko minimalnie się uśmiechnął. Kobieta jeszcze nie wiedziała, że pod jego słowami było ukryte dno. Prawdą było, że opętany nigdy nie należał do nader miły osób, szczególnie dla kobiet. Starał się być wyrozumiały, ale zgorzkniałe otoczenie robiło swoje.
Jestem mężczyzną, więc nie bądź tego taka pewna — odparł, jednoznacznie uważnie podkreślając swoją płeć. Tak, to był ten typ, który uważał, że gatunek męski był o wiele bardziej silniejszy od kobiecego, co było oczywiście głupie. Ale nie dla niego — Skoro chcesz dokładkę, to poproś ładnie panią, aby Ci nalała. Nie zapomnij wrzucić jej małe co nieco, ponieważ na nogach już też trochę stoi — odparł, bezczelnie uśmiechając się do zupełnie obcej mu kobiety. Szybko zrozumiał, że dziewczyna nie miała żadnego grosza przy duszy. Chociaż znał wiele kobiet, które chciały naciągnąć innych, tylko po to, aby samej móc zaoszczędzić. Mimo wszystko już wiedział, z jakiej gliny była ulepiona. Zbyt dużo razy miał do czynienia z czymś takim i jeśli rzeczywiście chce, aby Nier postawił jej piwo, będzie musiała się trochę bardziej postarać.


Monster, monster under my bed
Come out and play cause I need a friend
You're so damn close that I feel your breath
You're the only one I have left

Burdel - Page 9 VTNI69n

Feel you in my bones, Shiver up my spine
You're a master of disguise, You show up when no one's home
Are you real or just a lie? I can feel you in my mind
And my soul, But I love when you jump in
And help me feel something, My blankets are the door
My bed is the coffin, And just as it closes
And I go to lock it, I sing that lullaby you taught me

Monster, monster under my bed...
                                         
Nier
Opętany
Nier
Opętany
 
 
 

GODNOŚĆ :
Dla Ciebie tylko i wyłącznie Nier.


Powrót do góry Go down

Strona 9 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

 
Nie możesz odpowiadać w tematach