:: Postacie

Strona 5 z 13 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11, 12, 13  Next

Go down


Wow, tak bardzo wpływ na koncepcję Growa.

x Ja mu jeszcze znajdę osobę, która go polubi. Mówię wam.
Nie słuchajcie go. Już znalazł. Hue. ~




WAŻNE: w chwili, gdy Zero jest poirytowany lub odczuwa jakiekolwiek inne negatywne emocje, osoby w jego pobliżu zaczynają być skrajnie przybite, wściekłe albo wystraszone. Dzieje się tak, ponieważ nie do końca panuje nad manipulacją emocjami. Nie dotyczy osób z blokadą umysłu.

avatar





Zero
Anioł Stróż

Powrót do góry Go down


No. Jego to wszystko chyba kształtuje, bo w zasadzie z każdej fabuły coś wynosi, a ja to na siłę wciskam do innych wątków, żeby nie wyszło, że o tym nie myśli. >:c Nie ma takiego niemyślenia.


— Naprawdę jesteś niemiły — odparła — wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
— Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję — wyjaśnił. —
Wszyscy mnie wkurwiają.
avatar





Arcanine
Wilczur     Poziom E

Powrót do góry Go down


Mam jutro bardzo dużo zajęć i prac do wykończenia, więc postanowiłam, że coś tutaj napiszę, bo mogę i także dlatego, że chcę. Heh, chyba jedyne forum, które mnie ciekawi nie tylko od strony czysto fabularnej. *Rzuca konfetti w Virusa*

Tak więc Yuu Kami, moje piękne dziecko tego (i tylko tego) forum jest pod względem psychologicznym bazowane na mnie samej i powiedziała bym, że zgodność to jakieś 60-70%. Tak dawno już nie grałam na tego typu forach, że początkowo byłam bardzo sceptyczna czy w ogóle będę w stanie prowadzić ludzką postać, ale jak się okazało, czerpię z tego większą radość niż przewidywałam i szczerze chcę, by trwało to nadal. Ale jako że znacznie łatwiej jest mi opisywać w punktach, to odniosę się do szczególnych idei, których użyłam tworząc ją bądź mam zamiar użyć, by dalej kreować.

✚ Pierwszy i bardzo ogólnikowy zamysł był taki, by zrobić z niej wiernego psa przywódcy, dlatego też ranga pierwszego zastępcy na start. Tyle, że jak się okazało zaraz po zarejestrowaniu przywódca się zmył i na barki Yuu spadło ogarnięcie organizacji. Powiem szczerze, że jak na powitanie po latach nieobecności na forach to poczułam się lekko zdołowana, bo byłam pewna, że mnie to przerośnie, a przede wszystkim, że pomysł na postać całkowicie mi nie wypali. Cóż, głupi byłby to jednak powód na porzucenie forum, więc postanowiłam spróbować. Tyle, że nawiązując do historii Yuu i stylu w jaki została wychowana (jako sługa) muszę i staram się kierować nią tak, by bez rozkazów powoli traciła panowanie nad sobą, co w przypadku rangi przywódcy ma miejsce dosyć często, bo nikt jej nie rozkazuje. Obecnie jest nastawiona na to, że ktokolwiek kogo w jakiś sposób szanuje odezwie się do niej podniesionym głosem, posłucha tego niemalże jak rozkazu ignorując wszystko inne. Nawet jeżeli będzie to osoba niższej rangi, a nawet wróg, którego jednak podziwia za styl życia, umiejętności, whatever to może dojść do konfliktu interesów. I jestem ciekawa jak to wyjdzie, kiedyś tam, gdzieś.

✚ Jest bipolarna, czy mówiąc inaczej, ma rozdwojenie jaźni. To akurat było planowane i wprowadzam w życie przy każdej możliwej okazji. Dziele jej życie na to sprzed przemiany w łowcę kiedy została wychowana na skrytobójcę swojego klanu. W tym wcieleniu nie mówi za wiele, słucha wszystkich rozkazów osoby, którą akurat obrała sobie na właściciela. Druga opcja to ta, która zaczęła powstawać po dołączeniu do łowców. Została wyrzucona ze swojego klanu, a co za tym idzie straciła wszystko łącznie ze swoją egzystencją. Została przemieniona w łowcę w wieku około 19 lat i przez kolejne ponad 30 była... no tu jest mały problem, bo nie wiem co się z nią wtedy stało. Fakt jest taki, że kiedy ponownie wróciła do łowców była już znacznie zmieniona. Przede wszystkim zaczęła żyć jako osoba, a nie jako narzędzie swojego klanu. Powoli budowała swoje Ja aż ostatecznie została przywódczynią. Większość czasu gram nią w tej ulepszonej formie, ale jestem pewna, że jeżeli dostanie odpowiednio mocno w głowę lub dozna jakiegoś mocnego szoku emocjonalnego, to wróci do swojej pierwotnej osobowości.

✚ Skoro już o tym wspomniałam, to wykrystalizuje to w jeden podpunkcie. Chciałam od początku zrobić z niej narzędzie i nadal chcę. Mam zamiar znaleźć jej pana, którego będzie słuchać w każdym możliwym aspekcie i nie obchodzi mnie, że jest przywódcą łowców. Po prostu chcę. Nie mam jeszcze dokładnego pomysłu, wiem że musi to być facet, bo wychowała się w klanie, gdzie byli sami faceci.

Socjofobia i jej wszelakie objawy. Boi się ludzi i wszystkich humanoidalnych istot, boi się zaczynać rozmowę. Cały czas wydaje jej się, że komuś przeszkadza, że się narzuca i nie ma prawa przebywać w tym samym pomieszczeniu, oddychać tym samym powietrzem. Nie poprosi o pomoc, nawet gdyby zależało od tego jej życie, bynajmniej nie przed dumę, ale przez strach, że nie ma prawa o to prosić. Związane bezpośrednio z jej wychowaniem wspomnianym w punkcie pierwszym.

✚ Z racji tego, że boi się wszystkiego co ją otacza zachowuje się jak osaczone zwierze i reaguje agresją. Na wszystko i wszystkich. Nie ufa nikomu i zawsze na powitanie musi poprychać i podrapać, bo inaczej nie będzie sobą. Co za tym idzie nie robi raczej dobrego pierwszego wrażenia i z tego powodu nie ma nikogo bliskiego...

✚... a chce mieć. Bo tak naprawdę lubi przebywać w towarzystwie i bardzo szybko przywiązuje się do innych. Możliwe, że boi się angażować, bo wie że życie tutaj jest kruche, ale ciągle próbuje, ciągle, nadal. I cały czas się zawodzi. Dlatego chcę jej kiedyś znaleźć dobrych przyjaciół. Niezależnie od wyglądu, charakteru, rasy, sposobu bycia czy stronie po której stoją. Możliwe, że wtedy zagada ich na śmierć... |D

Demiseksualna, bo naprawdę nie potrafię prowadzić w inny sposób postaci. Nie potrafi się zakochać od tak, nie czuje niczego od pierwszego spotkania i nie wierzy w przeznaczenie. Nie znaczy to też, że w ogóle niczego nie czuje. Po prostu jest ostrożna pod tym względem i trzeba jej czasu, by się do kogoś przekonać. Ale nie wiem, czy będę jej kogoś szukać, bo nie czuję się zmotywowana do prowadzenia wątków miłosnych, kiepsko mi to idzie. I nie, nie interesują ją kobiety.

Boi się aniołów. Nie do końca ustaliłam dlaczego, ale miałam taki pomysł, że z powodu ilości osób które zamordowała boi się wszystkiego, co kojarzy jej się ze zmarłymi. A więc duchy, anioły, zjawy i takie tam. To nie tak, że ucieka na ich widok, ale czuje się niekomfortowo, ucieka wzrokiem i takie tam.

Nie ma oka. A nawet gdyby miała, była by na nie ślepa. Nie wiem dlaczego, ale od lat prowadzę chociaż jedną postać, która ma jakiś problem ze wzrokiem. Niemalże zawsze jest to lewa strona i często dochodzi do tego także głuchota z tej strony i pokiereszowana lewa ręka. Tu ograniczyłam się tylko do oka, żeby jakoś strasznie nie robić z niej sieroty. Przynajmniej na starcie. (Gratki dla każdego kto dotarł do tej części, jestem z Ciebie dumna drogi czytelniku! Jeszcze tylko trochę.) Oficjalna wersja utraty oka jest taka, że zostało wydłubane przez jej brata w ramach kary za niewykonanie rozkazu. Dlatego często kiedy prowadzę fabułę, Yuu trzyma się lewej strony pomieszczeń.

✚ Planuje kiedyś dodać jej jakąś chorobę psychiczną. Możliwe, że zacznie słyszeć krzyki osób, których pozbawiła życia takie bez ostrzeżenia, w połowie rozmowy czy codziennych czynności. A że takich osób na pewno było wiele, to życzę jej powodzenia. Sorry Yuu, takie życie.  Ale to jeszcze nie teraz. O ile dożyje jakiejś ciekawej przyszłości.

✚ Jest mała i przypomina trochę chłopca. Bo zawsze lubiłam grać męskimi postaciami, a do tego... znaczy przede wszystkim nie potrafię prowadzić tych bardzo kobiecych. Tyle, że kiedyś trzeba spróbować i tak powstała Yuu, która walczy na froncie praw kobiet będąc notorycznie ubrana jak facet biegając z kataną niemalże jej wzrostu cała upaprana krwią. Więc jeżeli ktoś nie ma z kimś oglądać meczy, pić piwa albo podrywać kobiet (bo komplementy można prawić, nie), to ją polecam.

I to chyba tyle na ten moment, a przynajmniej więcej nic nie przychodzi mi na myśl. Pewnie w trakcie pisania fabuł z różnymi ludźmi zmienię te zamysły jeszcze ze sto razy, ale taki urok forum i wpływu innych postaci, nie? Ostatecznie kiedy z kimś piszę, to prowadzimy akcje wspólnie, więc nikt do końca nie wie, jak rozwinie się wątek i co akurat w danej chwili postać postanowi zrobić w sytuacji, która nie była planowana.

A w ogóle to przeczytałam kilka poprzednich postów, ale nie wiem czy mogła bym się do czegoś szczególnie odnieść. Podoba mi się to, że każdy ma jakiś pomysł na swoją postać i nawiązuje do czegoś z jakimś przesłaniem, a nie tylko „Ma zielone włosy bo tak”. Tym bardziej chcę z wami wszystkimi pisać. Koniec kropka.



THERE WILL BE A RECKONING.
WE ARE VILIGANT AGAINST THE WATCHERS.
WE ARE CAPABLE. WE ARE UNSTOPPABLE.
WE ARE AT WAR.
avatar





Yū ✿
Przywódczyni
GODNOŚĆ :
Yū Kami


Powrót do góry Go down


Yuu napisał:✚ Jest bipolarna, czy mówiąc inaczej, ma rozdwojenie jaźni.
Bipolar tak nie działa. I pisanie takich rzeczy jest utrwalaniem szkodliwego stereotypu.
Ale nie licząc tego, Yuu, ja koniecznie muszę coś z Tobą napisać <3 Może po prostu pogodzę się z porwaniem Ayako i dam ją przynieść w zębach pod nogi przywódczyni Łowców...

Ech, i może żeby nie offtopić, dorzucę coś od siebie - została mi jeszcze sz.p. Okatome. Chociaż ze względów fabularnych nie chcę też za dużo pisać na jej temat, z sekretami jest zabawniej w przypadku takich postaci.

Przy kreacji poszłam za ciosem (ad noszenie kimon) i robiłam ją trochę bazując na realnych japońskich konserwatystkach - co jest strasznie zabawne, bo tak naprawdę Ayako we współczesnym społeczeństwie japońskim byłaby nienormalnie potępiana za swoje "niekobiece" zachowanie: jest zbyt pewna siebie, zbyt podkreśla swoją indywidualność, nie ma męża po trzydziestce i wręcz się z tym obnosi, pali, zajmuje wysokie stanowisko... Dla Japończyka to właściwie nie byłaby kobieta, tylko jakieś męskie nie-wiadomo-co, niezależnie od jej manii na punkcie wyglądu.
W ogóle, jej poglądy polityczne były dla mnie najważniejszą częścią kreacji postaci i mam wrażenie, że udało mi się zrobić coś wiarygodnego. Część z nich jest moja, nie ukrywam - bo optymistycznie zakładam, że w quasi-utopijnej przyszłości pewne standardy cywilizacyjne będą obowiązywać - a część jest sklejana właśnie z w.w. japońskich konserwatystek, część z pewnej (niestety) popularnej francuskiej polityczki, której nazwiska nie będę wymieniać, część jest po prostu wpływem utylitaryzmu... A możecie mi wierzyć, połączenie tego wszystkiego w całość było trudnym zadaniem. Udało mi się chyba głównie grając kartą patriotyzmu. Definiowanego może inaczej, niż się w Polsce przyjęło, ale bliżej moim osobistym poglądom, więc prościej to pisać. Chociaż z większością wyborów Ayako ja osobiście bym się nie zgodziła, więc ryzyko utożsamienia uniknięte.

Mogłabym w sumie o niej pisać godzinami, bo pod względem złożoności psychicznej jest chyba najlepszą postacią, jaką kiedykolwiek stworzyłam. Mam tylko nadzieję, że mi nie zginie zanim zdążę odsłonić wszystkie karty.





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Luka napisał:
Yuu napisał:✚ Jest bipolarna, czy mówiąc inaczej, ma rozdwojenie jaźni.
Bipolar tak nie działa. I pisanie takich rzeczy jest utrwalaniem szkodliwego stereotypu.

Mrr, powiedzmy w takim razie, że przejawia cechy dwubiegunowości i rozdwojenia jaźni jednocześnie. Każdy kto ze mną pisał wie, że potrafię kierować Yuu tak, że w jednej chwili kogoś kocha, by sekundę później skacze do gardła, bo zmienił jej się humor w jednej chwili. Nawet nie jestem w stanie w tej chwili określić z powodu którego zaburzenia to jest, więc równie dobrze obu na raz.

I hej, kobiety które są nie są kobiecie z charakteru to moje klimaty, więc jak najbardziej czekam, aż mi ją podsuną pod tron. He he <:



THERE WILL BE A RECKONING.
WE ARE VILIGANT AGAINST THE WATCHERS.
WE ARE CAPABLE. WE ARE UNSTOPPABLE.
WE ARE AT WAR.
avatar





Yū ✿
Przywódczyni
GODNOŚĆ :
Yū Kami


Powrót do góry Go down


Koira napisał:No. Jego to wszystko chyba kształtuje, bo w zasadzie z każdej fabuły coś wynosi, a ja to na siłę wciskam do innych wątków, żeby nie wyszło, że o tym nie myśli. >:c Nie ma takiego niemyślenia.
Racja. Ale to właśnie jest fajne, bo nigdy nie wiadomo na jaki jego humor się trafi. W sumie mi też jest łatwiej praktykować tę zasadę na Lesliem, bo jednak cokolwiek czuje, sytuacje jakoś go ruszają i tak dalej. ~

Yuu napisał:✚ Boi się aniołów. (...) To nie tak, że ucieka na ich widok, ale czuje się niekomfortowo, ucieka wzrokiem i takie tam.
Ej, to ja tym bardziej chcę jakąś fabułę z nią, eheheh. Zresztą już chyba kiedyś napisałem ci, że będziemy pisać (<- tak, to tak bardzo postanowione), więc wiesz. Nie masz wyjścia.

W ogóle ostatnio siedziałem sobie na streamie i padło stwierdzenie, że im więcej serca/trzustki/wątroby/cototammasz wkładasz w swoją postać, tym bardziej ma ona przejebane. Jakoś tak mnie olśniło, gdy czytałem posta Yuu, gdzie napisała o tym, że chce jeszcze dobijać swoją postać. Osobiście uznałem to stwierdzenie za słuszne. Własne postacie, którym zacząłem poświęcać więcej czasu i długo się nad nimi zastanawiałem, ZAWSZE miały w jakiś sposób źle i przede wszystkim, gdy do głowy przychodziły mi nowe pomysły, to zwykle dotyczyły dodatkowego uszczerbku. Poza tym, gdy tak obserwuję otoczenie i coraz to nowsze pomysły na postacie, to faktycznie wszyscy zastanawiają się, jak oszpecić lub zdołować swoją postać. Dosłownie takie:

T: Gilb, no pohamuj się. On ma już wystarczająco źle. Zostaw mu tę lewą nogę.
G: Nie, nie. Lewa może być, gdyby to była prawa, to bym się nie zgodził. >:c


E: Myślę jak oszpecić Nathaira.
T: ZNOWU?


True story. Chociaż Gilb chce jeszcze, żeby Jace był trochę szczęśliwszy, co nie zmienia faktu, że po drodze rzuca mu te kłody pod nogi! Z drugiej strony nie mam się czego czepiać. Sam ostatnio oczami wyobraźni widziałem staczającego się jeszcze bardziej (nie no, na razie nie jest aż tak stoczony) Zero. Miałem też koncepcję, w której otrzymałby swojego rodzaju „skazę”, a przynajmniej tak to nazwałem. Ale nie chce mi się teraz nad tym rozwodzić. Ponadto sam poprosiłem Gilba, żeby kiedyś rozorał mu twarz pazurami. Zachciało mi się nowych blizn, tak. W każdym razie zastanawiam się, czy tylko ja *zerk wyżej* my tak mamy, czy sami też się na tym przyłapaliście? A może dla odmiany wolicie prowadzić postacie o lżejszej historii i wątkach, przy czym robicie wszystko, żeby gorzej im nie było?




WAŻNE: w chwili, gdy Zero jest poirytowany lub odczuwa jakiekolwiek inne negatywne emocje, osoby w jego pobliżu zaczynają być skrajnie przybite, wściekłe albo wystraszone. Dzieje się tak, ponieważ nie do końca panuje nad manipulacją emocjami. Nie dotyczy osób z blokadą umysłu.

avatar





Zero
Anioł Stróż

Powrót do góry Go down


Yuu napisał:
Luka napisał:
Yuu napisał:✚ Jest bipolarna, czy mówiąc inaczej, ma rozdwojenie jaźni.
Bipolar tak nie działa. I pisanie takich rzeczy jest utrwalaniem szkodliwego stereotypu.

Mrr, powiedzmy w takim razie, że przejawia cechy dwubiegunowości i rozdwojenia jaźni jednocześnie. Każdy kto ze mną pisał wie, że potrafię kierować Yuu tak, że w jednej chwili kogoś kocha, by sekundę później skacze do gardła, bo zmienił jej się humor w jednej chwili. Nawet nie jestem w stanie w tej chwili określić z powodu którego zaburzenia to jest, więc równie dobrze obu na raz.

I hej, kobiety które są nie są kobiecie z charakteru to moje klimaty, więc jak najbardziej czekam, aż mi ją podsuną pod tron. He he <:
Diagnozuję poważny przypadek yandere c; Bipolar to wahanie między stanem depresyjnym (brak energii/poczucie pustki i beznadziejności/myśli samobójcze itd) a manią bądź hipomanią (przerost energii/lekkomyślność/wydawanie pieniędzy bez zastanowienia/ryzykowne zachowania/hiperseksualność itd). I zwykle stany trwają po parę dni, ale takie nagłe przeskoki też się zdarzają.

A tak szczerze, to ja nie widzę specjalnej potrzeby etykietkowania problemów psychicznych postaci, o ile diagnoza i leczenie nie są poważną częścią jej tożsamości. Like, można prowadzić kogoś symptomami choroby, ale póki postać nie będzie zdiagnozowana (co też może być fajnym punktem zaczepienia fabuły), po co to podawać wprost?

boże, boże, jeszcze chwila i nam tu przypadkiem wyjdzie pairing





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


I ten moment, gdy opis obrażeń jest dłuższy od opisu aktualnego wyglądu...


— Naprawdę jesteś niemiły — odparła — wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
— Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję — wyjaśnił. —
Wszyscy mnie wkurwiają.
avatar





Arcanine
Wilczur     Poziom E

Powrót do góry Go down


... tak. Wylecz go!




WAŻNE: w chwili, gdy Zero jest poirytowany lub odczuwa jakiekolwiek inne negatywne emocje, osoby w jego pobliżu zaczynają być skrajnie przybite, wściekłe albo wystraszone. Dzieje się tak, ponieważ nie do końca panuje nad manipulacją emocjami. Nie dotyczy osób z blokadą umysłu.

avatar





Zero
Anioł Stróż

Powrót do góry Go down


Musiałby kogoś ugryźć... *zerk na wątek z Yuu* ... |:


— Naprawdę jesteś niemiły — odparła — wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
— Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję — wyjaśnił. —
Wszyscy mnie wkurwiają.
avatar





Arcanine
Wilczur     Poziom E

Powrót do góry Go down


I teraz takie: Kto jest za ugryzieniem ręka do góry. ~
Da radę!




WAŻNE: w chwili, gdy Zero jest poirytowany lub odczuwa jakiekolwiek inne negatywne emocje, osoby w jego pobliżu zaczynają być skrajnie przybite, wściekłe albo wystraszone. Dzieje się tak, ponieważ nie do końca panuje nad manipulacją emocjami. Nie dotyczy osób z blokadą umysłu.

avatar





Zero
Anioł Stróż

Powrót do góry Go down







Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 5 z 13 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11, 12, 13  Next

Powrót do góry

- Similar topics