:: Postacie

Strona 10 z 13 Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next

Go down


Re: Postacie - czyli dlaczego filozofom opadają ręce.

Pisanie by Arcanine on Sro Lis 04, 2015 2:48 pm
MOŻNA!
Na poprzednim forum prowadziłem strasznie roztargnioną postać - wyszczekanego, nielękliwego i zadzierającego nosa dzieciaka, który pierwszy wyrywał się do bitek. Ale. Gdzieś w połowie mojej rozgrywki doszło do dziwnej konfrontacji. Miałem pisać z personifikacją Otchłani, notabene małą dziewczynką. Rozpłakała się w startowym poście, a że mój bohater był dżentelmenem skrytym pod imidżem szkolnego rozrabiaki, to podszedł i chciał ją pocieszyć... Z ręką na sercu, że to pierwszy raz, gdy pisałem z kimś wątek i tak działała moja wyobraźnia. Sposób w jaki mówiła (nie pamiętam nicku niestety, hyeh), jak dosłownie rozpracowała moją postać z góry do dołu (prowadzę zwykle dość mocno rozwinięte postacie, więc coś takiego wywołało u mnie pewien psychiczny dyskomfort*), to, co mu zrobiła (pierwszy raz nie protestowałem, że ktoś nie tylko połamał mi całą postać, ale ukrzyżował, a potem wyłamał barki i skazał ją na kolejne x fabuł na 100% niemożność poruszania rękoma).
Żeby nie było: nie boję i nigdy nie obawiałem się małych dziewczynek. Nie ruszały mnie też ich wizerunki w horrorach. Tym jednak razem nie liczyło się to, jaką miała formę (choć faktycznie widok małej, słodkiej loli, która katuje nastolatka, w dodatku silnego, musiał mieć też swój wkład), ale to, w jaki sposób została poprowadzona. W jaki? Nie wiem. Była urocza, ale jednocześnie bezczelna, miała zbyt dużą wiedzę, jak na swoją niewinność i robiła zbyt dużo krzywdy, jak na osobę, która wmawiała Gilbertowi, że wszystko będzie w porządku.
Chyba też dużą rolę miała tu wyobraźnia samej użytkowniczki, bo jej metafory i porównania były na tyle dobre, że ja również je sobie wyobrażałem. Wiedziałem więc, na jak wysokim poziomie niebezpieczeństwa znajduje się moja postać i jak bardzo go boli (fizycznie i psychicznie).

I Taihen ma sporo racji.
granie z osobą, która potrafi się wczuć i przyznać do tych ciarek, poddać się im. Bo jeśli trafimy na kogoś kogo postać nie lęka się niczego to, cóż, niezależnie od tego jak zbudujemy nastrój w postach i czego nie zrobimy efektu nie będzie.
To.
Bo jak ktoś ci pisze przez 3/4 posta, że nie rusza go wszystko, co twoja postać wykreuje/powie/zrobi, jak przychodzi co do czego i jest się zlewanym, bo "heh? to ma być straszne? daj se siana", choć w rzeczywistości pewnie sam by piszczał sopranem, to się wszystkiego odechciewa.
I wydaje mi się też, że drugi user musi umieć opisywać strach, niepewność, targane postacią wątpliwości. Bo co z tego, że wykreujemy wystarczająco dobry nastrój, jeśli zostanie on zepsuty przez drugą stronę? Potem trzeba na nowo się wczuwać i odbudowywać to, co można by rozbudować.

_______
* to była moja pierwsza fabuła z tą userką; wcześniej niczego nie ustalaliśmy, ja również nie opowiadałem jej o Gilbercie


— Naprawdę jesteś niemiły — odparła — wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
— Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję — wyjaśnił. —
Wszyscy mnie wkurwiają.
avatar





Arcanine
Wilczur     Poziom E

Powrót do góry Go down


Re: Postacie - czyli dlaczego filozofom opadają ręce.

Pisanie by Gość on Sro Lis 04, 2015 3:51 pm
Taihen Shi napisał:Drugim, bardzo istotnym, granie z osobą, która potrafi się wczuć i przyznać do tych ciarek, poddać się im. Bo jeśli trafimy na kogoś kogo postać nie lęka się niczego to, cóż, niezależnie od tego jak zbudujemy nastrój w postach i czego nie zrobimy efektu nie będzie.
To prawda. Trzeba się zastanowić, kogo chcemy przerazić naszym pisaniem, czy właściciela drugiej postaci, czy ewentualnych czytelników zewnętrznych, śledzących nasze fabuły. Pierwsze jest na pewno prostsze, bo człowiek zawsze bardziej odczuwa to, co przydarza się jego postaci... chociaż to też bardzo zależy od charakteru postaci, czy może reagować adekwatnie i pogłębić nastrój grozy.
Khę, case in study - Lenek ostatnio wyśmiał w poście groźby Ciro względem Ayako, a na mnie one mimo wszystko działają. W przeciwieństwie do tortur na Luce, które pozostawiły mnie raczej w wielkim "wtf, czemu Ev ma tak popapraną wyobraźnię" c;

Wpadło mi do głowy: taki efekt byłby ciekawy, gdyby pracował nad nim duet. Mając dwie postaci prościej wywrzeć odpowiednie wrażenie na innych, a poza tym jest większe pole do popisu: można napisać nienormalnie manipulacyjną relację, gdzie groza wynika z martwienia się o słabszą osobę, można napisać klasyczny trop niewinny-rodzic-opiekuje-się-demonicznym-dzieckiem, można wreszcie zrobić duo dwóch osób, które pozornie są normalne, ale w określonych sytuacjach coś z nich wychodzi...





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Postacie - czyli dlaczego filozofom opadają ręce.

Pisanie by Gość on Sro Lis 04, 2015 8:05 pm
A ja się w sumie teraz zastanawiam czy taka współpraca jest potrzebna przy każdym wątku i tworzeniu każdej postaci.
W książce, którą czytam jest bohaterka tak piękna, że w każdym kogo spotka, kogo chociażby minie na ulicy, prowokuje uczucie pustki, jakby utracili w swoim życiu coś bardzo ważnego.
Zastanawiałam się czy coś takiego można by odtworzyć na forum. Czy ktoś by przypadkiem nie przeczytał postu i stwierdził, że jest ponad tym co się opisuje. Co robić z tego typu ludźmi? Jak ich umoralniać? A może zignorować i pójść szukać innego towarzysza zabawy?





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Postacie - czyli dlaczego filozofom opadają ręce.

Pisanie by Hex on Czw Lis 05, 2015 5:26 pm
Wydaje mi się że w niektórych wypadkach nie będzie możliwe "umoralnienie" takiej osoby. Jeśli ktoś stwierdzi że jego postać jest "cool" i się nie boi niczego - co my mu możemy powiedzieć? Że prowadzi źle postać? Być może i to coś da, ale w większości przypadków zostaniemy "zlani ciepłym moczem", że tak to ujmę.

Cóż zrobić, pozostaje szukać.



O mamma mia~
I'm gonna tell you a million lies~
avatar





Hex
Wierny     Nawrócony
GODNOŚĆ :
Ranthir, Hex, Mitsuke, Jenevier - do wyboru do koloru.


Powrót do góry Go down


Re: Postacie - czyli dlaczego filozofom opadają ręce.

Pisanie by Ego on Czw Lis 05, 2015 6:19 pm
Luka napisał:można napisać nienormalnie manipulacyjną relację (...)
Aspiruję do tego dojść na tym forum. Nigdy nie zagrzałam miejsca na tyle długo, żeby się zdobyć na coś innego jak normalne, na luzie fabułki.

Co do "umoralniania". W zasadzie to proponuję na natychmiastowe zwianie z tematu, bo nie będę robić z siebie ostatniej pokraki wbrew temu co mam napisane w kp, bo nasza Mary Sue stwierdziła, że nie ma nic doskonalszego od niej. Ale tego typu postać idzie łatwo rozpoznać. Ale z drugiej strony, jeśli tylko post/postać jest dobrze napisana, jeśli jest ta charyzma i siła przebicia, jak historia o Gilbiercie i dziewczynce, to panie tego, no, sign me the fuck up! Jest to właśnie ta różnica z wymaganiem, żeby wszyscy się bali twojej postaci, bo tak sobie ktoś napisał w karcie postaci a na fabule kicha

Taihen Shi napisał:W książce, którą czytam jest bohaterka tak piękna, że w każdym kogo spotka, kogo chociażby minie na ulicy, prowokuje uczucie pustki, jakby utracili w swoim życiu coś bardzo ważnego.
Zastanawiałam się czy coś takiego można by odtworzyć na forum. Czy ktoś by przypadkiem nie przeczytał postu i stwierdził, że jest ponad tym co się opisuje. Co robić z tego typu ludźmi?
I tu mamy różnicę pomiędzy książką a forum. Jak we wcześniejszych postach zostało ustalone, wszystko zależy od kooperacji graczy. Z mojej strony mogę powiedzieć, że zazwyczaj staram się dostosować to tego typu, nawet bardzo skrajnych rzeczy jak ta przytoczona zabójcza wyjątkową wyglądu bohaterki. Nawet gdyby moja postać była jakimś gburem, hejteremi i do tego gejem, postarałabym się zwrócić uwagę na to piękno, może go pozazdrościć, napisać coś, że zrozumiałam idee wyglądu/zachowania postaci, a nie takie właśnie "meh, moja postać jest ponad to, bo jest gbur, hejter i do tego gej, nic go takie twoje pisanie nie rusza". Takie reakcje uczłowieczają postać (chyba, że jesteś androidem/nieczłowiekiem, wtedy zignorowanie czy nieodczucie czegoś takiego jest okey nawet pożądane? elastycznym być trzeba), uczą współpracy, heh, może nawet pokory (a grało się z takimi, którzy kompletnie jej nie mieli...). Na pewno nie ma sensu odpisywanie na zasadzie "moja postać zrobiła coś jeszcze bardziej zajebistego niż twoja, więc teraz ty musisz się podporządkować mojemu pisaniu!". Można spróbować porozmawiać o problemie prywatnie, ale zazwyczaj wiemy jak to się kończy. Więc opcja ewakuacji z tematu wydaje się całkiem rozsądna jak dla mnie.
avatar





Ego
Student
GODNOŚĆ :
Matthew Greenberg


Powrót do góry Go down


Re: Postacie - czyli dlaczego filozofom opadają ręce.

Pisanie by Arcanine on Wto Mar 08, 2016 4:02 pm
EgoErgoErgomion

Brzmi jak ewolucje w pokemonach.


— Naprawdę jesteś niemiły — odparła — wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
— Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję — wyjaśnił. —
Wszyscy mnie wkurwiają.
avatar





Arcanine
Wilczur     Poziom E

Powrót do góry Go down


Re: Postacie - czyli dlaczego filozofom opadają ręce.

Pisanie by Gość on Wto Mar 08, 2016 4:06 pm
Też to zauważyłem >DDD





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Postacie - czyli dlaczego filozofom opadają ręce.

Pisanie by Yū ✿ on Wto Mar 08, 2016 6:13 pm
Złap ich wszystkich... xD'



My body is made of boiling water
that makes me starting storms
These mountains are covered in a powder
that keeps me from feeling warm
avatar





Yū ✿
Przywódczyni
GODNOŚĆ :
Yū Kami


Powrót do góry Go down


Re: Postacie - czyli dlaczego filozofom opadają ręce.

Pisanie by Jinx on Sob Kwi 01, 2017 8:54 pm
Ogarniając trochę Jinxa, złapałem się na tym, że totalnie zapomniałem o jego cechach charakterystycznych, na przykład, że ma kolczyki nad obojczykami, czy też tatuaż na języku (wtf. Kto normalny robi sobie tatuaż na języku. Jinx, poważnie?). I tak sobie zdałem sprawę, że... bardzo często zapominam o takich duperelach. Albo o umiejętnościach postaci. Albo o słabościach. Też tak macie? Zapominacie o czymś, zdawałoby się, że ważnym?




"Go to Hell!"
Oh honey, where do you think I came from?

Theme 1 || Theme 2
Wilcza forma || Mglista forma

"I know that you like big tits, but won't a big cock also do?"
avatar





Jinx
Mastiff       Poziom E
GODNOŚĆ :
Servant of Evil


Powrót do góry Go down


Re: Postacie - czyli dlaczego filozofom opadają ręce.

Pisanie by Yū ✿ on Sob Kwi 01, 2017 9:26 pm
Tak, sama pewnie pamiętasz, jak głowiłam się skąd wziąć dla Nathaira lekarza, po czym przeczytałam kartę Robina i stwierdziłam, że on przecież ma umiejętności medyczne. MMMMM... mam błędne wyobrażenie o własnych postaciach.

Albo na fabule z Rebeką upiłam Kirina, a Lilo mi przypomniała, że on jest odporny na jego działanie xD Dobrze, że chociaż jedna z nas czuwa podczas wspólnych fabuł.



My body is made of boiling water
that makes me starting storms
These mountains are covered in a powder
that keeps me from feeling warm
avatar





Yū ✿
Przywódczyni
GODNOŚĆ :
Yū Kami


Powrót do góry Go down


Re: Postacie - czyli dlaczego filozofom opadają ręce.

Pisanie by Lysane on Sob Kwi 01, 2017 9:31 pm
A ja zawsze pamiętam wszystko o swoich postaciach .___. Tylko zwykle nie przestrzegam charakteru...


Theme Voice Słowa (#856d54)



I will learn if I make my own mistakes
I don't care if you don't understand it
I will learn if you let me find my way
avatar





Lysane
Opętana
GODNOŚĆ :
Lysane Arashi, niegdyś Invidia


Powrót do góry Go down







Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 10 z 13 Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next

Powrót do góry