Go down


Stary budynek szkoły

Pisanie by Gość on 17/4/2018, 00:23
Dawna placówka szkoły nie należy do największych budynków tego typu. Po tym, że w jej okolicy znajdują się jakieś pomniejsze szczątki zabudowy, można sądzić, że w dawnych czasach znajdowało się tu nieduże miasteczko. Sam budynek edukacyjny  poza parterem liczył sobie dwa piętra i na oko można było się doliczyć najwyżej kilkunastu sal na każdym piętrze, przy czym ostatnie wyglądało pod tym względem najskromniej. Najpewniej nie było tam żadnych pomieszczeń typowo organizacyjnych — jak pokój nauczycielski, sekretariat, gabinet dyrekcji. Teren szkoły jest otoczony wysokim murem, od frontu obejmuje mniej miejsca (jest tam właściwie tylko dziedziniec), na tyłach z kolei znajduje się stare boisko. Mur też nie jest w najlepszym stanie, widać w nim dziury, a jego górne krawędzie są często wyszczerbione i nieregularne. Wnętrze budynku jest dość typowe jak na szkołę japońską — wchodzących do środka powita widok korytarza z szafkami na buty, sale mają wejścia z tyłu i z przodu, natomiast piwnica (poza kotłownią i innymi takimi) wyposażona jest w schron.


Poziom trudności: Średni z hakiem
Uczestnicy: Incubus, Lentaros, Red
Cel: Przejęcie lokacji
Możliwość śmierci: Spróbuję was nie pozabijać c:


Całe lata temu placówka, do której zmierzali podróżnicy, pełniła funkcję niewielkiej szkoły podstawowej w jednym z japońskich miasteczek, natomiast dziś stanowiła zaledwie leże grupki bandytów. Ci przejęli ją może dwa, trzy tygodnie temu, tym samym wypędzając stąd ranną głowę pewnej rodziny. Mężczyzna imieniem Jun to niezbyt stary i niekoniecznie najsilniejszy wymordowany, który napotkał członków Kościoła szukających odpowiedniego miejsca na lecznicę.
 Wysłuchawszy historii mężczyzny zwiadowcy uzyskali następujące informacje: bandytów jest około dziesiątki i są wśród nich najprawdopodobniej i ludzie i wymordowani. Ponadto przetrzymują dwójkę jego dzieci i żonę — nie jest wiadome, czy ci są żywi — a ich uzbrojenie jest cokolwiek proste i złożone głównie z noży bądź starej broni palnej. Nie należało jednak zapominać o tym, że drużyna miała mieć do czynienia z wymordowanymi. To nigdy nie wróżyło łatwego starcia.
 Ubrany w spraną, brudną i podartą odzież, Jun prowadził grupkę członków KNW i łowcę w kierunku budynku szkoły, utrzymując się dość nisko na nogach. Nie chciał, by bandyci dostrzegli go i miał nadzieję, że reszta zrobi to samo. Tym sposobem zdołali podkraść się pod mur. Zawahał się przez chwilę, nasłuchując odgłosów z otoczenia — noc na Desperacji była jednak cicha. Do świtu pozostawały trzy, może cztery godziny. Zarówno od budynku, jak i od okolic, nie dochodziły żadne dźwięki.
 – Nic nie słyszę. Zupełna cisza. Co… Dalej? – Skierował swoje pytanie niby do towarzyszy, ale wciąż zerkał w kierunku budynku szkoły.

Termin do 24.04


Dodatkowe:

1) Zostawiam na ewentualne dołączenie 2 tury.
2) Rozpiszcie ekwipunek w spoilerze pod postem.
3) Od mojego posta macie zawsze tydzień na swoje. Ja na swojego mam 4 dni od ostatniego z waszych postów.
4) Przysługuje wam trójka NPC z Kościoła Nowej Wiary. Każdy może mieć 2 umiejętności i jedną moc lub artefakt oraz niezbyt duży ekwipunek zwykły (niemagiczne/nietechnologiczne noże, miecze, broń palna, jakieś zasoby medyczne bądź prowiant… Byle nie za dużo). Macie 2 tury na opisanie ich.
5) Opis jest bardzo roboczy i stanowi jedynie punkt zaczepienia. Jeśli na rzecz dalszych działań knw będzie chciało go zmieniać — proszę bardzo!





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Stary budynek szkoły

Pisanie by Lentaros on 17/4/2018, 16:30
Działał już, przez dość limitowany czas w formie najemnika a także jako osoba ogólnie do robienia tego i owego za niezbyt wymagające - w porównaniu do niektórych krwistych istot - zadośćuczynienia. Czemu więc wspomaga KNW, biorąc pod uwagę że ostatni jego kontakt z takowymi polegał na przegonieniu ich ze szpitala. Cóż, szczerze mówiąc - system chciał przyjąć nagrodę rzeczową za pomoc, a także, być może - wydobyć dodatkowe informacje o ugrupowaniu. A jeśli przy okazji uda mu się zabezpieczyć dla nich miejsce, to logicznym tokiem myślenia, nie powinni mieć potrzeby zajmować kolejnej. Przynajmniej póki nie będą chcieli dokonać celów ekspansyjnych, czego nie powinni raczej mieć w planach, prawda?
Nisko na nogach, czarna postura poruszała się za ich przewodnikiem. Len nie jest osobą która ma przejmujące potrzeby do rozmowy, jeśli jest zadanie do wykonania. System jest dobry w koncentracji na wielu rzeczach, ale z konkretnym celem - głównie skondensowanie mocy polega na takowym.
Koniec końców udało im się dotrzeć pod lokacje, w jakiej mieli się znaleźć. Jeszcze idąc, android zlustrował budynki spojrzeniem, doszukując się ewentualnych opcji i planów działań. Nie powinien jednak łudzić się o to, że ludzie zezwolą mu na wyprowadzenie planu działania - tym bardziej, że jest w mniejszości.
Stąd też, na pytanie mężczyzny jego reakcja była raczej mało rozwijająca. Oczekiwał reakcji "pracodawców", pozostawiając ewentualne sugestie na inny moment. Infiltracja z wielu kierunków po rozłączeniu się mogłaby być dobrą opcją, ale w zależności od umiejętności tutejszych osób i zagrożenia jakie mogą prezentować istoty wewnątrz, skoncentrowany atak to też dobra alternatywa.
Tak czy tak, Len nie zamierzał jednak odbierać nikomu "zaszczytu" dowodzenia. Milczał.
Ale nie był kompletnie sam. Całej wycieczce towarzyszył ośmionogi silnik koszmarów, jego pajęczyca. I o ile raczej była nasycona i nie zamierzała nikim pobliskim się posiłkować, to spora ilość oczęt może powodować lekki niepokój. Nie uciekała jednak daleko od takowej wycieczki, pozostając kolejnym "dodatkiem".

Ekwipunek:

- Katana przy pasie, w pokrowcu.
- Olbrzymi Pająk, Mira.
- Pusta, mała, szklana butelka w prawej kieszeni.




Can you understand?
What makes a man, hate another man?
Help me understand.
avatar





Lentaros
Kat   Zbuntowany android
GODNOŚĆ :
Masaki. O to i jego nowe imię, lecz Lentaros wciąż obowiązuje.


Powrót do góry Go down


Re: Stary budynek szkoły

Pisanie by Red on 17/4/2018, 22:33
Cisza przed burzą, spokój, noc jako najsłodsza kochanka. Red nie mógł wyobrazić sobie lepszej pory na atak. Nie spoglądał na członków bandy, trwał w swoim transie, przygotowaniu przed bitwą, na klęczkach jak do modlitwy z rękoma opartymi o uda i swym sztyletem rytualnym powtarzał w myślach mantry, nie wykonujący przy tym najmniejszego ruchu. Nie zamierzał podejmować inicjatywy, czekał na konkretny rozkaz: ..ZABIJ". Niespodziewanie podniósł sztylet wykonany z kości prawą dłonią wykonaną ze stali i włókna węglowego, po czym lewą zaczął kreślić w powietrzy znane tylko jemu symbole. Odchylił głowę do tyłu, po czym jednym zgrabnym ruchem rozciął sobie lewą dłoń, krew trysnęła do góry plamiąc mu kurtkę gdy ten zacisnął dłoń w pięść i rozlał jej część na sztylet i ziemie przed nim. Moment ekstazy trwał jakby wieczność, ale rytuał ukończył się i fanatyk był gotowy.
Wstał, założył rękawiczkę ze skóry, a na ekranie hełmu wyświetlił jedno słowo w czerwieni.
-Ready
Jedyne co pozostało to oczekiwać na plan działania.

Ekwipunek:
Sztylet kościany, sztylet żelazny, rewolwer z jednym nabojem, termoizolacyjna torba z krwią.
avatar





Red
Inkwizytor   Biomech
GODNOŚĆ :
Red


Powrót do góry Go down


Re: Stary budynek szkoły

Pisanie by Gość on 9/5/2018, 00:40
Iris wydawała się dość pozytywnie nastawiona do tej akcji, najpewniej odbierając zbieg okoliczności i napotkanie Juna jako znak od Ao. Otrzymawszy sygnał o gotowości od Reda, inkwizytorka wydobyła ze swojej torby linę, zdecydowanie już dość starą i wysłużoną, po czym przekazała ją najpierw Junowi, ten za jej radą rzucił kawałek liny Lentarosowi, by przekazał ją kolejnym członkom kościoła. Zabawę w pociąg rodem z japońskiego przedszkola miał zamknąć Red.
 – Mam pewien pomysł. Użyję artefaktu, by dodatkowo przyciemnić otoczenie wokół nas. Będę widziała normalnie i to chwilowe, ale dzięki temu powinniśmy móc się zakraść do budynku. Musicie trzymać się liny, ja będę waszymi oczami. Znasz wszystkie wejścia do tego budynku? – Zwróciła się do gospodarza tych skromnych włości.
 – Jest frontowe, ale to jakbyśmy się położyli na talerzu – Wyjrzał jeszcze za mur otaczający szkołę. – Blok sportowy wychodzi z tyłu, na boiskach, tam praktycznie nic nie ma. Duże sale i parę mniejszych z szafkami. Jest wyjście od stołówki, we wschodniej części, tam jest najpierw kuchnia, z niej wychodzą drzwi do spiżarni i drugie na stołówkę, ta też jest spora. W zachodniej części jest dziura. Po prostu. Dziura w ziemi, prowadzi do piwnicy, ale czasem są tam zwierzęta, jakieś psy – Wyjaśnił, czekając na jakiś wybór ze strony towarzyszy.
 – Mój drogi, czy twój towarzysz dotrzymałby nam kroku? – Inkwizytorka skierowała swoje słowa do Lena, jednak jej spojrzenie przeszło na pająka. Z drugiej strony, może dałoby się jakoś wykorzystać Mirę?



dodatkowe:
1) W związku z tym, że Incu nie napisał, a was samych nie chcę trzymać w jednym miejscu tyle czasu, przejmuję tymczasowo jednego NPC Kościoła, żeby was trochę pchnąć do przodu.
2) W spoilerze niżej rozpiszę moich NPC. Pozostali dwaj dalej są do waszej dyspozycji.
3) Wybierzcie drogę albo wykombinujcie jakieś inne działanie. Docelowo stawiam na pierwszą opcję, ale nie będzie źle jeśli zdecydujecie się na coś innego.
Termin — 16.05

NPC:
Jun:
Umiejętności: skradanie, podstawy walki nożem
Moc: Biokineza — przemiana w wronę
Ekwipunek: tylko stary nóż.
Wygląd: 178 cm wzrostu, chudy, typowo azjatycka uroda, przydługie włosy, ubrany w podarte, stare ubrania.

Inkwizytorka, Iris
Umiejętności: parkour i walka nożami do rzucania
Artefakt — dzwonki: pozwala na manipulację jasnością światła w danym miejscu. Albo rozświetla się jaskrawym światłem albo ogarnia je całkowity mrok. Nie dotyka właściciela artefaktu (widzi tak, jak normalnie powinien), 2 posty działania na 4 odpoczynku.
Ekwipunek: 8 noży do rzucania, 3 z nich są zatrute paraliżującą trucizną. Dwa bandaże, bukłak wody, kawałek liny.
Wygląd: przystosowana do cichego działania jest dość nieduża. 160 cm wzrostu na 50 kg wagi. Ma płowe włosy upięte w niskiego kucyka. Jest w płaszczu w ciemnozielonym odcieniu.





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Stary budynek szkoły

Pisanie by Lentaros on 15/5/2018, 16:44
- Owszem. Ciemność jest jej domeną. - Jakby nie było, wielkie pająki zamieszkują głównie właśnie ciemne groty i jaskinie, walcząc o terytoria z bazyliszkami. Odrobina ciemności jej nie zaszkodzi, a tylko sprawi że poczuje się pewniej.
Len jednak, jak już było wspominane, nie zamierzał ingerować póki co w plany ludzi. Być może jego inteligencja przewyższała intelekt jego towarzyszy, być może nie. W tej chwili jednak nie był przywódcą tej wycieczki, i nie zamierzał się w takowego wczuwać. To nie jego rola. On tu tylko przyszedł ich wesprzeć. Przyjął linę i przekazał ją dalej, aż takowa zatrzymała się na jego fragmencie "pociągu". Nie ingerował w plany póki co, chyba że zagrażałyby one jemu lub Mirze w sposób jednoznaczny, w stylu wyrzucić pająka jako przynętę. Na coś takiego się nie zgodzi.




Can you understand?
What makes a man, hate another man?
Help me understand.
avatar





Lentaros
Kat   Zbuntowany android
GODNOŚĆ :
Masaki. O to i jego nowe imię, lecz Lentaros wciąż obowiązuje.


Powrót do góry Go down


Re: Stary budynek szkoły

Pisanie by Red on 15/5/2018, 22:23
Znał to uczucie, oczekiwanie przed pierwszym trupem, przed pierwszą kroplą świeżej krwi upadającą na ziemie, przed cudnym zapachem unoszącym się w powietrzu. Podniecenie wzrastało z każdą sekundą, a małe nieistniejące robaczki wgryzały się w mózgu pragnąc tylko jednego, morderstwa, to zawsze je uspokaja, przynajmniej na jakiś czas. Red delikatnie po doniósł dłoń w górę złożył ją w pięść zostawiając w górze tylko jeden najmniejszy palec, pragnąc wszystkim zakomunikować, że jeden wróg ma pozostać przy życiu. Cholera wie dlaczego, ale zawsze chciał jeńca, potrzebnego do zaspokojenia jakiś chorych wymysłów. Rozluźnił się, odetchnął głębiej i ujął linę czekając na rozwój sytuacji.
avatar





Red
Inkwizytor   Biomech
GODNOŚĆ :
Red


Powrót do góry Go down


Re: Stary budynek szkoły

Pisanie by Gość on 18/5/2018, 00:49
Iris cicho westchnęła w reakcji na praktyczny brak reakcji kompanów, jednak zaraz uśmiechnęła się do właściciela pająka. Wymordowana miała to do siebie, że nie poddawała się z byle powodów, a i była przygotowana na to, że z blaszakami współpraca może być ciężka. Puściła z kolei oczko do czerwonego mordercy, w ramach gwarancji, jakoby miał dostać swojego „jednego”.
 – Mam zatem nadzieję, że nie wybije się z naszego rytmu i nie będzie zdezorientowana. Naprowadź ją, proszę, w razie czego, na właściwą ścieżkę – I, przekazawszy wszystkim już linę, Inkwizytorka uniosła dzwonki i delikatnie nimi poruszyła. Dźwiękowi, który cicho rozbrzmiał w szeregach małego oddzialiku, towarzyszyło skąpanie całej grupy w ciemności. Dziewczyna raz pociągnęła za linę.
 – To jest sygnał, że ruszamy. Jak szarpnę dwa razy, to znaczy, że się zatrzymujemy, przy trzech razach — natknęliśmy się na przeciwnika – Oznajmiła, wyjawiwszy krótką zasadę postępowania. – Nie wybijajcie się z rytmu. Wprowadzę was od strony bloku sportowego, przeprowadzę do jednej z tych „mniejszych sal”, żebyście się mogli tam skryć i sama ruszę na dalszy zwiad – Bo jeżeli mężczyźni męskiej decyzji nie podejmowali, to kobieta musiała założyć spodnie. Tak też raz pociągnęła za sznur i ruszyła powoli w drogę, stanowiąc tutaj łeb węża, który powoli wślizgnął się od strony boisk do środka. Tam nie było ani żywego ducha, a przekroczywszy próg, inkwizytorka szepnęła tylko:
 – Uważajcie na stopień w górę – Najpewniej chcąc rozładować nieco napięcie. Bez problemów doprowadziła dzielnych pielgrzymów na miejsce. Pociągnęła za linę dwukrotnie. Znaleźli się w szatni, w której poza szafkami znajdowały się dwie kabiny prysznicowe i trzy toalety; lepsza taka kryjówka niż żadna.
 – Puśćcie linę. Jesteśmy na miejscu – Nakazała, samemu zaraz przyciągając sznur do siebie. – Zostawię wam linę w razie czego. Im mniej rzeczy mam przy sobie tym lepiej. Idę na krótki zwiad i w przeciągu pięciu minut do was wrócę – I, zgodnie z tym, co sugerowało ciche szurnięcie po podłożu, niewidzialna panienka ruszyła w drogę. Członkowie kościoła, Jun i android mieli chwilę na rozejrzenie się tutaj samemu bądź poczekanie aż Iris wróci. Niesprawdzone w końcu pozostawały sale gimnastyczne i inne pomieszczenia, a na Desperacji niebezpieczeństwo czaiło się za każdym rogiem.



dodatkowe:
1) Nie podjęliście decyzji, więc podjęła ją kostka. „Opcje” i ich numery to dokładnie kolejność, w jakiej podałem przejścia wyżej. Także wychodzi, że idziecie od bloku sportowego.
2) Druga tura rzutów mówi, że udaje wam się dotrzeć na miejsce bez natknięcia się na żadnego wroga ani zrobienia hałasu.

Termin — 25.05





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Stary budynek szkoły

Pisanie by Lentaros on 23/5/2018, 19:15
- Nie powinna, lecz przypilnuje by nie było problemów. - Zapewnił, kiwając nieznacznie głową. Jego reakcje były aktualnie dość lakoniczne, ze względu na fakt iż nie mógł opuścić swojej bariery ostrożności w tych warunkach. Osoby jakie go otaczały były mu kompletnie obce i nieznane, i jakkolwiek nie miał działać z nimi ramię w ramię, nie mógł zwyczajnie się "rozluźnić", jakby to było w wypadku ludzi. Stąd też, był raczej oszczędny w słowach, kierując swój przepływ energii głównie na badanie otoczenia i wykonywanie działań mechanicznych. Przyjął wszystkie polecenia i dostosował się do nich, aż do momentu gdy dotarli do sal. Oczywiście, obniżone możliwości percepcji utrudniały mu jego ostrożność, ale wcale takowej nie blokowały.
Maszyna nie chciała pozostać obojętna, nawet jeśli nie w jej manierze było dokonywanie ewentualnych decyzji. Biorąc pod uwagę że i jej bezpieczeństwo jest zagrożone, gdy zostali opuszczeni przez ich przewodniczkę, czarnowłosy robot postanowił zrobić coś więcej.
- Sprawdzę salę gimnastyczną i pobliskie pomieszczenia z nią kolidujące. - Bardziej niż propozycja, polecenie czy rozkaz, było to zwyczajne stwierdzenie faktu dokonanego, gdyż Len nie czekał na reakcje nikogo z grupy. Nie należał do niej i być może działał zbyt antagonistycznie, lecz ewentualna uwaga i ostrzał skupiony na nim jest lepszy niż na którymkolwiek z "mięsnych" ludzi. Mira, jak tresowany piesek ruszyła za nim, wyszukując każdego, ewentualnego zagrożenia jej Pana. Jeśli sala gimnastyczna wciąż miała dach, pajęczyca z tego skorzystała, wdrapując się na sufit i mimikując pokonaną odległość przez jej Pana na poziomie takowego. Jeśli sufit był niemożliwy do przemieszczania się dla niej, poruszałaby się za krokami maszyny, jaka wpierw wydostałaby się do wspomnianej sali gimnastycznej, obserwując uważnie ewentualnie drogi wyjścia i ucieczki czy ktoś się nie pojawia. Jeśli nikt się nie zjawił, zacznie ostrożnie wyglądać przez wyjścia z sali, chcąc ocenić w jakiej sytuacji jest.




Can you understand?
What makes a man, hate another man?
Help me understand.
avatar





Lentaros
Kat   Zbuntowany android
GODNOŚĆ :
Masaki. O to i jego nowe imię, lecz Lentaros wciąż obowiązuje.


Powrót do góry Go down


Re: Stary budynek szkoły

Pisanie by Red on 25/5/2018, 08:20
Dotarłszy na miejsce fanatyk począł się rozglądać, chciał w maksymalny sposób zwiększyć swoje możliwości bojowe. Szukał odstających desek,wystających rur i innych przedmiotów leżących na ziemi które można wykorzystać jako broń. Wszystko się nadawało. Praktycznie każdym przedmiotem można było komuś zrobić krzywdę, zawsze twierdził, że nie ma to jak nadziać kogoś na stare, podrdzewiałe pręty zbrojeniowe, czy też rozbić komuś głowę kamieniem plątającym się gdzieś między nogami. Red przeciągnął się zerkając na innych raz po raz, zadanie wymagało subtelnego działania i taką też postawę podjął przyjąć. Skinął leciutko dłonią pokazując resztę pomieszczeń z zamiarem zwiadu, stanie w miejscu mogło doprowadzić do nie porządnych odruchów.
Gdzieś głęboko w trzewiach pospawanych z metalem, miał skromną nadzieje, że może pójdzie coś nie tak i wywiąże się brutalna walka. Zawsze miał takie chaotyczne myśli, zawsze w głowie miał tysiące różnych scenariuszy. Wyrywając się z lekkiego transu, postanowił w pełni skupić się na celu, jaki przywiódł skromną grupę do tego obskurnego miejsca. Wydawało mu się, że teraz najlepszym rozwiązaniem będzie sprawdzenie przez niego i towarzyszy części pomieszczeń, może znajdą jakiś plan szkoły? Ślady przeszłości, stare mapki pokazujące wyjścia ewakuacyjne i tego typu rzeczy, być może jakiś tępak nie pomyślał, że może zostać to wykorzystane przez potencjalnych najeźdźców. Stąpając ostrożnie, zniknął w mroku, szukając zagrożenia.
-Hello Darkness- Było ostatnim co wyświetlił na hełmie.
avatar





Red
Inkwizytor   Biomech
GODNOŚĆ :
Red


Powrót do góry Go down


Re: Stary budynek szkoły

Pisanie by Sponsored content





Sponsored content

Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics