Ogłoszenia podręczne » KLIKNIJ WAĆPAN «

Go down

Pisanie on 23.10.19 22:47  •  Chata babki Haname Empty Chata babki Haname
CHATA BABKI HANAME


Na obrzeżach miasta od dawna stała niewielka chatka należąca do pani Haname. Staruszka od najmłodszych lat interesowała się roślinami, toteż nikogo nie powinien zadziwiać bogaty w przeróżne kwiaty i zioła ogródek. Jego powierzchnia jest znacznie większa od samego mieszkania kobiety, lecz również pilnie strzeżona. Wysoki płot to nie jedyne jego zabezpieczenie, ponieważ między gąszczem roślinności pląta się spore psisko, któremu żaden porządny obywatel nie chciałby wejść w drogę. Pośród kolekcjonowanego przez wiele lat zbioru nasion znalazła się również passiflora, o którą pani Haname dba niemal jak o własne dziecko.

RZUT KOŚCIĄ K6
Roślina rodzi owoce przez okres obejmujący dwa miesiące – kwiecień i maj. Każdy użytkownik, jednorazowo, może rzucić kostką na zdobycie passiflory. Wynik kostki należy opisać fabularnie zaraz po wykonaniu rzutu.

Wyniki:
1 – sukces, owoce zerwane (+2 składniki);
2-5 – porażka, pies babki Haname wywęszył intruza, udało ci się jednak uciec;
6 – skrajna porażka, babka Haname zadzwoniła po odpowiednie służby, te zareagowały natychmiast. Konieczna interwencja MG bądź osoby z grupy S.SPEC.


                                         
VIRUS
VIRUS
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 21.04.20 21:57  •  Chata babki Haname Empty Re: Chata babki Haname
  To była najgłupsza rzecz do której dał się podpuścić w życiu. No, może nie w życiu, ale w tym tygodniu na pewno.
  Stał teraz pod płotem ogrodu, co prawda w aktywowanej technologii maskującej, ale i tak mając poczucie, że wszyscy dookoła, mimo że w zasięgu wzroku nie było żywej duszy, patrzą na niego z rozczarowaniem. Przygryzł wargę, zastanawiając się czy się nie wycofać. Naprawdę przyszedł tu okraść staruszkę z hodowanych w przydomowym ogródku ziół?
  Jeżeli kiedykolwiek miałby trafić do piekła to właśnie za to. Przy tym pomyśle nawet wysadzenie Apartamentowca C4, na złość nadanemu mu numerowi, wydawało się mniejszym aktem terroryzmu niż dzisiejszy akt.
  Dostał wytyczne od ludzi zajmującymi się w podziemiach chabaziami, jak powinien wyglądać akurat ten chwast, który należało stąd wynieść. Byłoby łatwiej gdyby mógł zauważyć zielsko akurat tego konkretnego koloru, ale aktualnie cała przydomowa dżungla wyglądała tak samo i szaroburo, że wytężanie z daleka wzroku nic nie dawało.
  Jeszcze przez chwilę łudził się nadzieją, że ta cała spasiona flora czy jak się ten chwast nazywał, rośnie gdzieś przy płocie i nie będzie musiał naruszać babushkowego terytorium, ale w końcu z westchnieniem godnym męczennika wspiął się na ogrodzenie i przeskoczył je, lądując po drugiej stronie z, na szczęście zagłuszonym, syknięciem bólu.
  Starając się ignorować ból skręconej kostki, powlókł się w głąb chaszczy.



– #3C5862 –
                                         
Lazarus
Dezerter
Lazarus
Dezerter
 
 
 

GODNOŚĆ :
Boris Nikołajewicz Azarow; Lazarus bądź po prostu — Łajza


Powrót do góry Go down

Pisanie on 21.04.20 21:57  •  Chata babki Haname Empty Re: Chata babki Haname
The member 'Lazarus' has done the following action : Dices roll


'Kostka6' : 2
                                         
VIRUS
VIRUS
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 21.04.20 22:28  •  Chata babki Haname Empty Re: Chata babki Haname
  Zdążył przejść zaledwie kilka kroków, gdy zauważył dwa paciorkowate ślepia wpatrujące się w niego, gdzieś zza wielkiej glinianej donicy. Wzrok psa błądził na wysokości jego kolan, nie mogąc namierzyć intruza, jednak doskonale zdając sobie sprawę, że coś jest nie tak.
  Boris widział jak sierść na karku zwierzęcia podnosi się coraz bardziej, a mokry nos wytrwale węszy w powietrzu.
  Cofnął się krok w tył, rezygnując ze swoich planów. Wolał nie ryzykować ani kolejnych ran ani tym bardziej zniszczenia technologii, gdyby pies jakimś cudem zdołał go namierzyć do tego stopnia, by dać radę zatopić w nim kły.
  Powoli wycofał się, aż do ogrodzenia, dokładnie w miejscu w którym je wcześniej przekroczył i przeszedł na drugą stronę. W ostatniej chwili, bowiem bydle słysząc dźwięk poruszanej siatki, rzuciło się do niej, ujadając wściekle.
  Lazarusowi nie pozostało nic innego jak stąd zwyczajnie pójść, pokazując psu na odchodne środkowy palec. Nawet nie mógłby zastrzelić pchlarza, bo przecież babcia... Wiedział, że nie byłaby zła. Byłaby smutna, a to o wiele gorsze.

[ z tematu ]



– #3C5862 –
                                         
Lazarus
Dezerter
Lazarus
Dezerter
 
 
 

GODNOŚĆ :
Boris Nikołajewicz Azarow; Lazarus bądź po prostu — Łajza


Powrót do góry Go down

                                         
Sponsored content
 
 
 


Powrót do góry Go down


 
Nie możesz odpowiadać w tematach