gry online



Go down


Wejście do wnętrza gór

Pisanie by Akela on 3/9/2018, 20:17


Kamienny, misternie wykuty w kamieniu łuk prowadzi wprost do serca gór Shi, gdzie swoją siedzibę ma Kościół Nowej Wiary. Każdy może dostać się do przestronnych korytarzy otoczonych bladym światłem pochodni, ale nie każdy może je opuścić. Już po przekroczeniu wejścia można wyczuć nieprzyjemny chłód, który otula karki ciekawskich, a w nozdrza uderza zapach świeżej krwi.  


Uwaga! Przy Akeli zawsze towarzyszy 4 NPC skrytych w cieniu
Akela





Akela
Prorok     Opętany
GODNOŚĆ :
Noah Caleb O'Harleyh


Powrót do góry Go down


Re: Wejście do wnętrza gór

Pisanie by Pride on 9/2/2019, 18:12
 Miasto wyżuło go, a następnie wypluło. Wydostając się za mury podążał ślepo do swoich skarbów zakopanych głęboko pod ziemią. Nagi upadł na kolana tuż koło spróchniałego konaru, wyrzygując całą zawartość swojego żołądka. Oparł czoło o chropowatą powierzchnię martwego drzewa i wpatrywał się w ziemię. Palcami przesunął po niej, zamykając w pięści piach.
 Desperacja.
D o m.
Wyprostował się, pociągając nosem. Wiatr dmuchnął mu prosto w twarz najgorszym syfem.
 Parsknął rozbawiony.
 Zdecydowanie za tym tęsknił. Wytarł wierzchem dłoni oczy, zaraz zabierając się za wydobywanie swojego dobytku. Przesunął konar na bok, kopiąc dłońmi za swoimi ubraniami, telefonem oraz paroma innymi rzeczami. Zajęło to zanim dojrzał przezroczystą siatkę przeznaczoną do podobnych celów i wydobył z rowu. Odpakował swoje ubrania, zaraz zakładając je na siebie. Zimne i nieprzyjemne wywołały w nim dreszcz.
Czas wracać do obowiązków.
 Włączył telefon, sprawdzając skrzynkę odbiorczą. Parę wiadomości zabrzęczało, przypominając o sobie. Ciekaw był kiedy przypomną sobie o nim Yury bądź Shay, o ile przeżyli jego małe eksperymenty.
 Na pewno żyli. Złych diabli nie biorą.
Pewnie ruszyli za nim niczym charty spuszczone ze smyczy za królikiem. Nie mógł podać się im na tacy, a najłatwiejszą opcją był schron.
Nie miał za wielu przyjaciół, ba, nie miał ich wcale, dlatego też musiał zrobić coś, czego nienawidził najbardziej dla świecie - równa wymiana.
Usługi medyczne za domostwo.
Z DOGS nie miał najmilszych wspomnień, z Drug-on podobnie, więc jedyną opcją ratunku wydawało się KNW. Doszczętnie zniszczone potrzebowało medyków. Potrzebowało jego, a on w miłosierny sposób mógł uratować ich od ran i chorób.
Nie wiedział dokładnie gdzie znajduje się siedziba wyznawców Ao. Z pogłosek usłyszał, że kryli się w Górach Shi, lecz nie miał pojęcia czy po ataku również pozostali w tym miejscu.
 Udał się w rejony gór, licząc ze spotka jakąś zbłąkaną duszę. Zapomniał jednak, że góry stanowiły spore wyzwanie dla kogoś, kto nie znał okolic. Już po chwili zbłądził i zszedł z wytyczonego szlaku kompletnie tego nieświadom.
 Droga dłużyła się, a on coraz mniej posiadał sił. Niechętnie włóczył nogami, tracąc całkowitą chęć dalszej wędrówki. W końcu padł przy jakiejś drodze, chwilę leżąc w bezruchu, aby pełznąć do zwalonego drzewa i siadając na nim.
Wypuścił ciężko powietrze, sam nie wiedząc czego oczekuje i na co czeka.
Pride





Pride
Opętany     Lekarz
GODNOŚĆ :
Pride & fałszywe nazwiska.


Powrót do góry Go down


Re: Wejście do wnętrza gór

Pisanie by Akela on 9/2/2019, 19:33
Nie było co ukrywać, że Góry ostatnio oberwały dość solidnie. Ale zaangażowanie członków Kościoła, ich wiara oraz motywacja sprawiła, że pomimo spalenia i zniszczenia w praktycznie 80%, teraz miejsce to było w pełni zdatne do zamieszkania. Jeszcze w niektórych miejscach pobrzmiewały odgłosy pracy, młotów czy innego stukania oraz kucia, ale teraz częściej można było usłyszeć ciche śpiewy oraz modlitwy wznoszone ku czci jedynego i najpotężniejsza Boga jakim był Ao.
A Akela spijał to wszystko, spoglądając pobłażliwie na swoje owieczki. Małe, naiwne owieczki, które pójdą za nim w ogień.
Labirynt korytarzy ciągnął się w nieskończoność, zdradziecki, potworny i nieokiełznany. Osoba niezaznajomiona z tym miejscem z łatwością mogła paść ofiarą iluzji krętych dróg, by w ostateczności stanąć przez zawaliskiem czy też ziejącą ciemnością przepaścią.
Jednakże rzadko kiedy nieznajomi wędrowcy docierali tak głęboko. Do tej pory członkowie kościoła zdążyli już zorientować się, że po ich terenie błąkają się nieznane im dusze i albo były nawracane na jedyną i słuszną ścieżkę, albo...
I tym razem wymordowany nie mógł zapuścić się zbyt głęboko, kiedy na jego drodze stanęło dwóch mężczyzn uzbrojonych w wygięte i pokryje już w niektórych miejscach rdzą maczety, choć niewątpliwie nadal śmiercionośnych i niebezpiecznych.
Jeden z nich, wysoki i szczupły, o pociągłej twarzy pokrytej drobnymi piegami, spojrzał na mężczyznę, przechylając głowę nieznacznie w bok.
- Czego tutaj szukasz? - zapytał cicho, z o dziwo przyjemnym głosem dla ucha. Drugi mężczyzna, o ciemnych włosach i ziemistej cerze pozostał milczący, lecz wciąż czujny. Wszystko zależało od jego odpowiedzi.


Uwaga! Przy Akeli zawsze towarzyszy 4 NPC skrytych w cieniu
Akela





Akela
Prorok     Opętany
GODNOŚĆ :
Noah Caleb O'Harleyh


Powrót do góry Go down


Re: Wejście do wnętrza gór

Pisanie by Pride on 9/2/2019, 19:37
 Pride nie miał świadomości jak daleko zaszedł w swojej wędrówce. Sądził, że ledwie zbliżał się do kryjówki, a droga jest znacznie dłuższa. Dwójka mężczyzn szybko mu uświadomiła, jak w grubym był błędzie.
 Zmarszczył brwi, zaciskając usta we wąską linię.
 Siedział dłuższą chwilę pochylony, wpatrując się w dwie pary obuwia. Łapał ciężko oddech zmęczony po marszu i głodzie narkotykowym. Oblizał spierzchnięte wargi, które znacznie utrudniały mu odpowiedzenie.
Szukam waszego Proroka. Mam do niego interes.
 Podniósł głowę, a wówczas wcześniej zmarszczone czoło wygładziło się, a na ustach pojawił się przyjacielski uśmiech.
Spojrzał krótko na maczety, które pokryte rdzą zmusiły jego umysł do wyliczenia chorób jakich można było się nabawić od kontaktu z nimi.
Nie, nie, nie. Nie zamierzał się przekonywać na własnej skórze do czego tych dwóch było zdolnych. Chociaż prawdę mówiąc, jego uwagę przykuł piegus, niż ten drugi, stojący za nim.
 Niklas nie znał tożsamości proroka wyznawców Ao. Wyobrażał go sobie raczej jako starszego kolesia w mszalnych szatach i dziwnymi znakami wymalowanymi na twarzy. Tych dwóch wyglądało mu na pomagierów, straż graniczną, a może nawet przyboczną.
To jak? Zaprowadzicie mnie do niego?
Wolno zaczął się podnosić, wspierając rękami o kolana. Z trudem potrafił utrzymać pion, jednak nie było się co dziwić, zważając na to co przeszedł.
 Podniósł ręce do góry, a następnie ostrożnie podniósł ubrania do góry pokazując im, że nie ma przy sobie niczego co mogłoby zagrozić życiu ich przywódcy. Okręcił się wokół własnej osi, aby mogli go dokładnie obejrzeć, a następnie zwrócił się ku nim twarzą.
Pride





Pride
Opętany     Lekarz
GODNOŚĆ :
Pride & fałszywe nazwiska.


Powrót do góry Go down


Re: Wejście do wnętrza gór

Pisanie by Akela on 9/2/2019, 19:39
Mężczyźni spojrzeli po sobie w milczeniu, aż wreszcie jeden z nich skinął głową na znak zgody.
- Chodź za nami. - polecił cicho, odwracając się plecami do nieznajomego. Droga, którą go prowadzili byli dość kręta i ciemna, oświetlana jedynie pochodniami, jakie dzierżyli mężczyźni. Można było odnieść wrażenie, że kroki kierowali nie tylko wgłąb jaskini, ale też i w dół. A im dalej szli, tym więcej ciepła uderzało w skórę, a w nozdrzach rozchodził się przyjemny i delikatnie słodki zapach. Przekroczyli zagięty łuk wkraczając na ładną, brukowaną podłogę, chociaż w niektórych miejscach już popękaną. Od tego momentu korytarze były w pełni oświetlone i dość przytulne, acz nadal miały w sobie coś z kamiennej surowości.
Co rusz mijali ich roześmiani wierni, ale kiedy tylko ich wzrok padał na nieznajomego, momentalnie stawali się bardziej powściągliwi i szeptali między sobą, posyłając mu zaciekawione spojrzenia.
- Tutaj. - ciszę wreszcie przerwał cichy szept, kiedy zatrzymali się przed drewnianymi drzwiami. Uniósł dłoń zamkniętą w pięść i zastukał parę razy. Nie czekał jednak na jakiekolwiek słowa zaproszenia czy jakiś znak zezwalający mu na otworzenie drzwi. Bez słowa pchnął je, otwierając na oścież.
Pomieszczenie przypominało jakiś stary gabinet, który używali ludzie jeszcze sprzed czasów Apokalipsy. Przy stole, które złudnie przypominało biurko, Akela pochylał się nad mapami, i w milczeniu zakreślał coś na nich czerwonym mazakiem.
- Chciał się z tobą spotkać. - poinformował go mężczyzna, a Akela jedynie uniósł dłoń i odprawił ich, nadal pozostając milczącym. Mężczyźni równo skinęli głowami, zostawiając nieznajomego sam na sam z ich prorokiem, zamykając cicho drzwi za sobą.
Zapanowała głucha cisza, którą przerwał Akela, unosząc spojrzenie znad map.
- Będziesz tak stał?


Uwaga! Przy Akeli zawsze towarzyszy 4 NPC skrytych w cieniu
Akela





Akela
Prorok     Opętany
GODNOŚĆ :
Noah Caleb O'Harleyh


Powrót do góry Go down


Re: Wejście do wnętrza gór

Pisanie by Pride on 12/2/2019, 11:46
 Nie spodziewał się, że banda sługusów bez żadnych pytań zaprowadzi go do ich przywódcy — najwidoczniej los w końcu się do niego uśmiechnął. Po paśmie przeciwności losu — stworzonych na własne życzenie, ofc — nie przypuszczał że znajdzie się w KNW.
 Postać pochylająca się nad mapami wyglądała na dzieciaka. W pierwszym odruchu miał ochotę rzucić jakąś kąśliwą kpiną, jednak odpuścił sobie, gdyż pozory mogły mylić. Stwarzanie złego wrażenia mogło okazać się niekorzystne... Do czasu.
Przyszedłem tu złożyć ofertę, a nie dyskutować.
Zaczął. Dłonie mocno wsunięte w kieszenie spodni drżały nerwowo - lecz nie był to lęk przed autorytetem wyznawców Ao, ale przez częstowanie się używkami. W końcu nie tylko dłonie mu drżały, a również ciało domagało się chociaż małej daweczki opium, ale niestety, musiał być trzeźwy. Przez najbliższe tygodnie musiał pozostać w nieskazitelnej czystości umysłu oraz ciała.
 Jeśli tamta dwójka nie wyzionęła ducha to najpewniej poszukują go, łącząc swoje siły, a wówczas Pride miał niemałe kłopoty. Gniew Yury'ego mógł się okazać śmiertelny, tak samo jak wirus, który zaaplikował Wieczemu w nadziei, że ten nie przeżyje przemiany ze względu na wiek i zniszczone ciało. Miał nadzieję, że ten tępak eksploduje, rozwali mu organy od środka, a Shay będzie na to łypał jednym okiem. Jednym ze względu na to, że drugiego go pozbawił. Zhańbił go, piętnując. Lecz teraz musiał zachować ostrożność.
KNW mocno ucierpiało podczas ataku. Wieści na Desperacji szybko się rozchodzą.
Podjął temat. Nie chciało mu się owijać w bawełnę. Zresztą Akela nie wyglądał ma idiotę. A szkoda.
Z logicznego punktu widzenia jesteście rozbici i mocno pokiereszowani. Mamy podobne przejścia. I oboje możemy na tym skorzystać. Zainteresowany?
 Zbliżył się w końcu do biurka Proroka. Siadł na wcześniej proponowanym przez piegusa miejscu. Wbił w jego sylwetkę gadzi wzrok. Nieugięty, pewny i jednocześnie niezwykle niebezpieczny.
 Karty zostały wyłożone na stół. Talia leżała przed Akelą i to on musiał zdecydować czy wejść do gry, czy ostrożnie się z niej wycofać.

Pride





Pride
Opętany     Lekarz
GODNOŚĆ :
Pride & fałszywe nazwiska.


Powrót do góry Go down


Re: Wejście do wnętrza gór

Pisanie by Akela on 13/2/2019, 21:18
Wyprostował się niespiesznie, odkładając na bok czerwony mazak, który uprzednio zatkał. Skrzyżował ręce na swojej klatce piersiowej i oparł się biodrami o kant stołu, nad którym jeszcze parę chwil wcześniej się pochylał, bacznie obserwując mężczyznę.
Propozycja, co?
Akela do tego typu rzeczy podchodził ze sporym dystansem. Nie ufał ludziom, nawet większości członkom Kościoła Nowej Wiary. Wszędzie szerzyło się zdradzieckie robactwo i kto wie, czy nieznajomy nie należał przypadkiem do tego typu osób. Nie sądził, żeby obcy osobnik miał mu coś na tyle cennego do zaoferowania, żeby wymordowany przystał na jego warunki. Z drugiej zaś strony nic nie stało na przeszkodzie, aby go wysłuchać.
- Mów dalej. - odezwał się wreszcie po dłużącej ciszy. Co prawda powinni zupełnie inaczej rozpocząć swoją rozmowę. Chociażby od przedstawienia, co przynajmniej miałoby miłe podłoże kulturalne, ale... nie było sensu, jeżeli propozycja nieznajomego okaże się mało trafna. Wtedy ich drogi się rozejdą i zapewne już nigdy więcej się nie spotkają, a umysł nie będzie obciążony niepotrzebnymi informacjami.
Odepchnął się od drewna i przeszedł parę metrów, samemu zajmując miejsce na starym i zdezelowanym przez czas krześle, podciągając nogi, aby usiąść na nim na pół po turecku, z jedną nogą na siedzeniu. Oparł leniwie łokieć o uniesione kolano, przyciskając do palców ciepłą skroń, nawet na sekundę nie spuszczając z niego spojrzenia.
No dalej. Czas jest ważny. Spieszy ci się, prawda?
- Nie owijaj w bawełnę. - dodał po chwili, mając nadzieję, że nieznajomy przejdzie do sedna sprawy.


Uwaga! Przy Akeli zawsze towarzyszy 4 NPC skrytych w cieniu
Akela





Akela
Prorok     Opętany
GODNOŚĆ :
Noah Caleb O'Harleyh


Powrót do góry Go down


Re: Wejście do wnętrza gór

Pisanie by Sponsored content





Sponsored content

Powrót do góry Go down

Powrót do góry