Strona 6 z 13 Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 11, 12, 13  Next

Go down


Re: Warsztat Smolistej Hydry

Pisanie by Gość on 23.12.14 19:52
Przechyliła głowę na bok i oblizała wargi byle tylko zająć czymś język, aby nie myśleć o głodzie i jedzeniu zamkniętym w lodówce. Następnie ze zdziwieniem zaobserwowała jak android nagle rozpoczyna „odbezpieczać” ładunek, w postaci jej ukochanego sacrum – zamrażacza pożywienia, a następnie odchodzi mówiąc swoim typowo władczym tonem. Aomame prychnęła wywracając oczami, a następnie podeszła do szarego złomu, który po otworzeniu rozświetlił jej aparycję białym światłem. Wyciągnęła z niej mleko, a z szafki obok zwyczajne płatki, które wrzucone do leżącej nieopodal miski zostały szybko zalane zimnym płynem. Po jakiejś minucie weszła do głównego pomieszczenia warsztatowego z buzią wypełnioną zbożowym produktem i laktozą.
- Hm… chces zaęca, to mozes… *gulp* wziąć tamten tuzin karabinów automatycznych i zacząć je dokładnie czyścić. Wszystkie potrzebne narzędzia i środki znajdziesz w tamtej szafce. – Wskazała łyżką mebel pod ścianą z oknem. Sama usiadła na krześle przy konsoli i komputerach biorąc kolejną porcję do ust. – Nasze spotkanie było przypadkowe i nie zaplanowane przez żadną ze stron. Ty wraz z Lenem…Lentarosem, androidem „do towarzystwa”, od którego nawiasem mówiąc skopiowałeś sobie moduł erotyczny, po dzikiej walce zawędrowaliście na tereny opuszczonego laboratorium. Ja na nieszczęście również się tam znalazłam w tym samym czasie i doszło do… ciekawej rozmowy, a potem akcji...





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Warsztat Smolistej Hydry

Pisanie by Gość on 23.12.14 20:47
Powiódł wzrokiem za jej łyżką i postanowił pójść wpierw do miejsca z komputerami, skąd wziął swoje krzesło, a następnie powiódł do wyznaczonego miejsca. Usiadł na krześle, biorąc pierwszy karabin z brzegu. Rozmontowanie go zajęło mu około 12 sekund, jak na androida przystało. Rozkręcił około 200 elementów i zaczął je czyścić z pomocą środków czystości, które podebrał z szafki. Nie potrzebował narzędzi, gdyż potrafił bez najmniejszego problemu z pomocą swej mocy zmienić swój paluszek w odpowiednią rzecz.
- Co robiłem na środku pustyni... z ohydnym robotem do towarzystwa... Dzika walka... tutaj musiałem odbyć walkę z himerą... I doszło do ciekawej rozmowy... i akcji...? - uniósł zdziwiony głowę w jej stronę. - Skoro żyjesz, to znaczy że Ciebie nie zabiłem. Co może być dla Ciebie ciekawe? Techologia, dzięki której tworzę broń nie wydaje się być w Twoim zainteresowaniu. I do tego ciekawe akcje... Jakie? Z tym Lentarosem? - zrobił niezadowolony grymas twarzy i powrócił do czyszczenia karabinu.
- Zajmij się dyskiem twardym. Nie jestem człowiekiem, by móc nagle sobie o czymś "przypomnieć". Mam dostęp do swoich danych w nienagannej formie 24/7. Tych danych jest po prostu brak, są urwane. Mogę je odtworzyć według logiki, ale z tego co słyszę, logiki to by nie posiadalo...





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Warsztat Smolistej Hydry

Pisanie by Gość on 23.12.14 21:12
Cedna położyła miskę w miejscu, gdzie nie znajdowały się żadne ISTOTNE guziki konsoli. Tak, tak, iście profesjonalne zachowanie godne podziwu. Tylko prawdziwi PRO-inżynierowie mogą tak robić, więc lamusy, nie próbujecie tego w domu. Lewą ręką lawirowała pomiędzy jej ustami, a zawartością naczynia, a prawą wpisywała różne rzeczy na klawiaturze, klikała myszą i ogólnie rozpoczęła wstępną pracę nad danymi.
- Oh nie, nie, nie Dziewiątka. Moje zafascynowanie twoją technologią jest ciągle żywe i płomienne, tak jak było na początku. To między innymi właśnie dla tej technologii akurat Ciebie odtworzyłam. Chodzi o inną rzecz, otóż… posiadając moduł erotyczny byliście ciągle pod jego wpływem. Wynikało to najwyraźniej ze zbytniego przeciążenia organizmu walką. Podburzeni systemem odczuwaliście ogromną potrzebę zaspokojenia rządzy, a było to możliwe na dwa sposoby. Główny mózg operacji – Len, twój chyba bardzo dobry przyjaciel, zaproponował, że… zabawicie się z moim ciałem wbrew mojej woli. – Opowiadała bez zbytniego przejęcia. Oczy wlepiła w ekran i od czadu do czasu odrywała je, aby spoglądnąć na łyżkę i chapsnąć zawartość. – Mówiąc bez ogródek najzwyczajniej w świecie dopuściliście się gwałtu na mojej osobie, ciągnięci rządzą pożądania modułu. O, także potem padły ci bateryjki i doprowadziło to do twojej autodestrukcji. Len bardzo mocno przeżył twoją śmierć. Musieliście być mocno związani.





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Warsztat Smolistej Hydry

Pisanie by Gość on 23.12.14 22:01
Słuchał jej odpowiedzi, będąc coraz bardziej zdziwiony, jak i zirytowany. Widać było na jego twarzy odrazę, którą prawdopodobnie czuł wobec siebie. Na wzmiankę o zabawie jej ciałem zrobił zdziwioną minę i zaprzestał czyszczenia karabinu maszynowego, zaciskając zęby. Prawą rękę ułożył w pięść, wbijając sobie palce wprost w dłoń. Syntetyczna skóra została zerwana, ukazując kryjące za sobą metalowe żelastwo. Cedna mogła zauważyć, że mechaniczne mięśnie zostały w inny sposób zrekonstruowane dzięki nanobotom Mashiro. Ten w końcu westchnął przeciągle i powrócił do pracy. O dużo bardziej przyspieszył. Przynajmniej dwukrotnie, nie przejmując się nawet wywołanym przez siebie samego bólem.
- Nie znam go, zatem nie jest moim przyjacielem. Nie jest moim sojusznikiem i nie jestem z nim mocno związany, skoro nawet nie pamiętałem jego imienia i mój umysł nie pozostawił takiej informacji w wytworzonym przeze mnie twardym dysku po śmierci... Jeżeli miałem jego moduł, to znaczy... - przestał na chwile pracować. Zamknął swoje oczy.
- Log z misji związanej z hakerem... Następne misje nie były dokończane w odpowiedni sposób. Coś tamtego dnia musiało się stać. Wyrzucenie z miasta... Nanoboty nie reagują z powodu niskiej energii... Gdy nie mogę nimi sterować, wyłączają się. To jasna instrukcja. To ONE są moją energią. Jeżeli miałem niski poziom, to znaczy że... Tryb autodestrukcji... Każdy z Z-Techów miał tryb autodestrukcji - położył nagle swój palec przy uchu.
- Poddaj dane szczegółowej analizie. Wyłącz wszystkie niepotrzebne moduły - powiedział bardzo typowym, metalicznym głosem. Przez chwile milczał, aż w końcu otworzył szeroko oczy, świecące.
- Mój tryb autodestrukcji musiał zostać deaktywowany przez wirusa, którego prawdopodobnie otrzymałem w wyniku starcia z hakerem. Wirus ten musiał się uaktywnić gdy miałem wysoki poziom energii przez stopniowe wyłączanie modułów bezpieczeństwa. Wraz z upadkiem modułu w którym znajdował się Wirus, kod z autodestrukcją został aktywowany, a tym samym ja sam się unicestwiłem. Zahiro zainstalował we mnie specjalny skrypt, który pozwalał mi komuś na odtworzenie mnie. Podał dokładne instrukcje w twardym dysku, narażając na to wysyp bardzo tajnych informacji dotyczących reaktora... - powrócił do zwyczajnego czyszczenia broni.
- S.SPEC musiało otrzymać informacje o tym, że zostałem zniszczony. Jednakże... przed tym... skoro zostałem wyrzucony z miasta przez to, że nie mogli mnie zezłomować i chcieli to zrobić poza, by świadkowie nie mogli zobaczyć że ich ochroniarze źle działają... Musiałem uciec. Mój log bitewny zawiera również dwóch androidów, prawdopodobnie moich braci... Wiedziałem jak działają i na co zwracają uwagę. Ale i tak nie miałbym zbyt wielkich szans. Musiałem zostać zraniony... Ktoś musiał mnie naprawić... Prawdopodobnie zrobił to Lentaros, mieszając mi również w bebechach... Nie będę traktował go jak sojusznika. Raczej jako wroga... Coś mi nie pasuje...





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Warsztat Smolistej Hydry

Pisanie by Gość on 23.12.14 22:56
Spoglądnęła zza ramienia na Mashiro dokładnie obserwując jego reakcję. Uśmiechnęła się nieznacznie, iście rozbawiona jego zachowaniem na wieść o swoich ekscesach przeszłości. Autonaprawa, jaką zapewniały nanoboty była wspaniałym wynalazkiem. Cedna stwierdziła, że dokonała bardzo dobrej inwestycji odzyskując tą utraconą technologię. Tak, czy owak, wysłuchała co też Dziewiątka mówiła, a następnie powróciła do rozpisywania się przed komputerem, gdy usłyszała inicjalizację „szczegółowej analizy”. Częściowo słuchała co Mashiro mówił i zapamiętywała, a częściowo pracowała nad skryptem rozpracowując serię literek i cyferek.
- Hmmm, chciałabym zobaczyć minę Lentarosa, gdyby to usłyszał, hahaha. – Zaśmiała się donośnie. – O rany, chłopak by się załamał. W każdym razie znałeś go, temu zaprzeczyć nie możesz. Informacje o nim także postaram się odzyskać, jednakże skupię się głównie na dziejach z M-3. Dane są pomieszane, zawierają błędy i powtórzenia, przez co program odzyskujący, który stworzyłam nie poradzi sobie z nimi tak szybko. Informacje są na wyciągnięcie ręki, ale będę musiała ręcznie przeskanować bazę danych i nadpisać błędne linijki. – Oznajmiła ciągle stukając w klawaiturę i od czasu do czasu spożywając zimne mleko z płatkami. - Zajmie to góra 3 dni, ale przynajmniej będziesz miał nieco bardziej zasobną pamięć niż wcześniej.





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Warsztat Smolistej Hydry

Pisanie by Gość on 23.12.14 23:27
Dokończył czyszczenie broni i szybko dokonał sklecenia wszystkich części w jeden karabin. Następnie odłożył spluwę i wziął się za następną, którą znów rozmontował ze wszystkich elementów w kilkanaście sekund, zabierając się za czyszczenie. Widać było jego irytacje i złość na samego siebie, którą wkładał w nadane zadanie przez Cednę. Postanowił nawet i nie przerywać jej w żaden sposób, ignorując śmiechy chichy wypadające z jej ust. Gdy doszło do zakończenia wypowiedzi, on na nią spojrzał i westchnął.
- Nadpisanie błędnej bazy danych jest tym samym procesem co moja szczegółowa analiza... W sumie wiesz co? Nie chce otrzymać informacji z gwałtu na Ciebie oraz tego bota do towarzystwa... aż mdli mnie na to... Skoro byłem z nim tak blisko, on musiał się we mnie zakochać, a z modułem erotycznym, nawet i ja mogłem to zrobić i działać nielogicznie. Daruj sobie, Cedna... Nie chce tych informacji. Wole amnezje. Weź z tych danych to, co pożyteczne jest według Ciebie i tyle. Tego jeszcze nie grali, by android zgwałcił człowieka... - pokiwał głową na boki. Nawet nie spoglądał na nią. Naprawdę czuł złość. Dzięki skupieniu, tak pochłonął się w zadanie, że po chwili zakończył drugi karabin i rozpoczął czyszczenie następnego, jak i potem następnego.
- Dobrze, że się w Tobie jeszcze nie zakochałem, bo mogłoby być to tragiczne w skutkach... Czemu on szedł za mną... Albo ja za nim? Moduł erotyczny zwiększył moją lojalność... Irytujące... cholernie irytujące... Wkurzające... - warczał coś pod nosem, biorąc się za kolejny.
- Po tym, Cedna, wycofuje się. Muszę iść... S.SPEC jest moim wrogiem. Przy okazji muszę znaleźć tego Lena i go zamordować za wszczepienie we mnie modułu erotycznego... Android postępuje logicznie. Nie gwałci ludzi. To wbrew mojej woli - mówił coraz bardziej metalicznym tonem.





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Warsztat Smolistej Hydry

Pisanie by Gość on 23.12.14 23:49
Ona po wypowiedzi całkowicie pochłonęła się pisaniu programu, który po dobrych 30 minutach był już w połowie skończony. Klikanie w klawiaturze rozchodziło się po warsztacie, którego wnętrze oświetlała pojedyncza lampa i ekrany komputerów, gdy świat za oknem spowijał mrok nocy.
- Ta, nawet nie masz pojęcia jak ja byłam zdziwiona, gdy zobaczyłam… to co zobaczyłam… - Dopowiedziała po czym ponownie zatopiła się w klikaniu od czasu do czasu przysłuchując się temu co też android do siebie burczy. Po jakiejś godzinie spostrzegła, że czyścił już trzeci karabin, co było zadziwiające, ponieważ człowiekowi zajęłoby to o wiele więcej.
- Hmm… czemu sądzisz, że byłoby to tragiczne? – Wyrwało jej się z ust, zanim w ogóle się nad tym zastanowiła. – Przyjmując czysto teoretycznie, że byłbyś zdolny wyczuwać emocje. – Wyjaśniła po chwili, a następnie kliknęła ostatni klawisz, który spowodował, że na ekranie głównym wyświetlił się pasek ładujący z liczbą przeskanowanych danych i % odzyskanych plików. Cedna odchyliła się i oparła o krzesło. – Nie mam pojęcia, czemu byliście razem. Coś pieprzył po twojej dezintegracji, że byłeś celem jego istnienia, który nadawał mu sens. – Odparłą odchylając się mocno do tyłu i wpatrując w sufit. Po chwili jednakże, gdy Mashiro dodał, że się wycofuje migiem opadłą do przodu i odwróciła się do niego gromiąc go wzrokiem. – Likwidacja bezużytecznej jednostki to najnormalniejsza rzecz pod słońcem w S.SPEC’u. Każdy kto dołącza do armii podpisuje deklarację, w której jest zawarte to, że zgadza się na usunięcie, więc czemu…Ah… chyba, że to S.SPEC’owcy zaatakowali ciebie. Teraz to jest zrozumiałe…
Jeżeli chodzi o Lena, to rób co chcesz. Obecnie zniknął, a wieści o nim zaginęły, ale ktoś wystawił na niego zlecenie niedawno, więc wystarczy poczekać, aż Smoki przyprowadzą go do naszej siedziby…. Właściwie…
- Przerzuciła jedną nogę przez oparcie krzesła siadając okrakiem. - …dlaczego, aż tak mocno androidowi zależy, aby zlikwidować S.SPEC? Zemsta do niczego nie prowadzi… - Jej mózg nagle zatopił się we wspomnieniach. - …nie zaspokoi twojej rządzy, nie ujarzmi gniewu, ani cię nie usatyfakcjonuje.





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Warsztat Smolistej Hydry

Pisanie by Gość on 24.12.14 0:06
- Byłoby tragiczne. Gdy grozi Tobie niebezpieczeństwo jak i mi, wybieram najbardziej logiczny scenariusz, który doprowadzi do największego przeżycia. Mówiąc czysto-teoretycznie. Gdybym był człowiekiem i zakochał się w Tobie, zamiast uratować siebie i pomyśleć nad logiczną akcją, pochłonęłaby mnie myśl, że mógłbym Ciebie stracić. W tym wypadku zrobiłbym coś ryzykownego - odpowiedział na jej rzucone słowa, oczywiście powracając do czyszczenia broni.
- Jeżeli byłem celem Lena, to znaczy... że to on zakochał się we mnie pierwszy. Widzisz jakie jest to tragiczne? Android, oddający się drugiemu androidowi. Nie akceptuje tego - dodał, przyspieszając tempo.
W trakcie jej opowiastki o celu i zaginięciu Lena, Mashiro był w trakcie czyszczenia ostatniego karabinu. Reszta lśniła jak nigdy dotąd i widać było, ze nanobociki zajęły się renowacją poniektórych części. Android złożył karabin do kupy w milczeniu i odwrócił się na krześle w jej stronę, zakładając ręce na siebie. Wyraz twarzy ukazywał wyrąbanizm na poziomie badassowym.
- Wyczyszczę pozostałe pistolety - wstał i zaczął iść w stronę miejsca wraz z krzesłem, gdzie stały pistolety, posegregowane przez niego.
- Ktoś mnie uratował, lecz nie był to Lentaros... W każdym razie, chce zlikwidować władzę za to, że odsunęli mnie i chcieli zlikwidować, zamiast spróbować usunąć tego wirusa. Za to, że gdy się zepsułem, porzucili mnie zamiast naprawić. Służyłem im. Oddałem się Władzy, a ona prawie doprowadziła mnie do destrukcji. Zemsta fakt... do niczego nie prowadzi... Ale to jest na razie jedyny cel mojej egzystencji, który sobie obrałem, a to już jest satysfakcjonujące - usiadł tyłem do Cedny, zaczynając rozbierać, naprawiać i czyścić pistolety.





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Warsztat Smolistej Hydry

Pisanie by Gość on 24.12.14 0:28
- Hmmm, o takim wypadku nie pomyślałam, ale rzeczywiście, aż tak ludzkie uczucia mogłyby tobą ogarnąć. To by było katastrofalne dla nas obu, ponieważ zamiast wykonać polecenia i zadanie, olałbyś to wszystko zrozpaczony, a wtedy ani ja, ani ty nie uzyskalibyśmy zamierzonego celu przypłacając to nawet życiem. Widzisz, więc powinieneś czuć do mnie ogromną wdzięczność, że nie byłam niewyżytym inżynierem jak tamten mechanik i nie odtworzyłam twojego modułu erotycznego. – Wyszczerzyła kły dziarsko i odrzuciła grzywkę do tyłu pusząc się niczym paw. Następnie powróciła wzrokiem do ekranu, gdzie pasek procesu odzyskiwania zapełniony był już do połowy. W międzyczasie rozpoczęła pracę nad dodatkowymi skryptami oprogramowania. Za swoją typową maską neutralności ukryła niecny uśmieszek, jaki chciał się wedrzeć na jej facjatę. Tak minęła w ciszy mniej więcej kolejne półtora godziny, po czym Mashiro zaproponował wyczyszczenie pistoletów. – Rób jak uważasz, póki nie zagraża to infrastrukturze i biznesowi masz moje pozwolenie. – Machnęła na niego ręką nawet nie odwracając wzroku od komputera. Proces był już w 100% skończony i Cedna obecnie pracowała nad danymi tak jak wcześniej rozpracowując szyfr, naprawiając błędy itp.
- Równie dobrze twoim celem egzystencji byłoby służenie mi/pomaganie, blaszaku. Mówię ci, to jest świetny powód, wystarczy tylko, że popatrzysz na to wszystko bardziej optymistycznie, a nie tak negatywnie. – Skwitowała i skupiła się w pełni na rozpisywaniu danych. Zajęło jej to jeszcze z dobrą godzinę zanim wszystko pokończyła. Słońce powoli zaczynało unosić się nad horyzontem zalewając Desperację pierwszymi promieniami słońca prześwitującymi przez chmury.
Proces sortowania danych zakończony sukcesem. Oprogramowanie gotowe do instalacji.
Instalacja plików rozpocznie się tuż po podłączeniu jednostki centralnej.

Wyświetlił się komunikat na ekraniku, po którym Aomame podniosła wzrok na ciągle odwróconego do niej plecami Mashiro. Wolny port w jego karku migotał w świetle poranka zachęcająco. Ostatni raz spoglądnęła na skrypt dotyczący gotowania i uśmiechnęła się chytrze. Wstała z jękiem się rozciągając jakby nigdy nic, po czym bezszelestnie złapała za odpowiedni kabel i (jako, że była w samej bieliźnie) równie cicho przeszła po warsztacie znajdując się momentalnie za plecami androida. Jedno, celne pchnięcie, po którym Rhoneranger położyła dłoń na ramieniu Mashiro. – Skończyłam. – Dodała z diabolicznym uśmiechem, a następnie przeszła na przód aby obserwować tą beznamiętną twarzyczkę przystojnego mężczyzny w trakcie instalacji.





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Warsztat Smolistej Hydry

Pisanie by Gość on 24.12.14 0:44
Android był naprawdę wielce pochłonięty w wykonywanym dodatkowego, wymyślonego przez siebie zadania, które prawdopodobnie i tak byłoby mu nadane po czasie. W każdym razie, był skupiony tylko na tym. Nie dopowiedział niczego po przeprowadzonym monologu, a wzmiankę o "służeniu" potraktował wzruszeniem ramion. Jego moduły bojowe jak i wykrywania zostały specjalnie deaktywowane na ten czas, przez co nie był w stanie zauważyć tego, jak Cedna się do niego skrada. Wyprostował się pod wpływem wpięcia kabelka w jego kark i puścił aż trzymaną rzecz, odwracając od razu głowę w wkurzonym wyrazem twarzy w stronę dziewczyny.
- Czy ja czegoś do cholery nie mówiłem? - warknął na nią, odwracając się w jej stronę z krzesłem. Założył ręce na siebie, zaciskając dłonie w pięści.
- Mówiłem przecież, że nie potrzebuje tego... - uniósł prawą rękę, by ją odpiąć, lecz zaraz zrezygnował i powrócił do maltretowania pistoletów.
- W sumie niech będzie. Nic na tym nie stracę. Ostrzegam też, że mogę nie zastosować się do ewentualnych procedur, które mogłaś wgrać - powiedział beznamiętnie.





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Warsztat Smolistej Hydry

Pisanie by Gość on 24.12.14 1:14
- Tak, tak blaszaku. No już, spokojnie to tylko kabelek, nie przegrzewaj się tak od razu. – Wzruszyła ramionami z iście niewinnym uśmieszkiem niczym diablica, która udaje, że niczego nie zrobiła. Zerknęła na ekran, aby sprawdzić stan programu, który szybko poinformował o wykryciu jednostki Z-TECH i uruchomi automatycznie przesył danych.
Szacowany czas – 1h 24 min, głosiły litry na wyświetlaczu. Cedna w tym czasie odwróciła się na powrót do Mashiro, który wyraźnie nie ukazywał zadowolenia z odzyskiwanych skrawków pamięci.
- Obecnie przeprowadzany jest transfer wszystkich plików, więc nie wykorzystuj zanadto swojego systemu, aby nie obciążać i spowalniać procesów. Plików jest sporo, w głównej mierze to historia z Miasta-3 + wydarzenia z Desperacji. Stwierdziłam, że nie pozbawię cię żadnego szczegółu, abyś mógł wspominać żenujące momenty swojego istnienia.  – Puściła mu oko, a następnie przeszła szybko na zaplecze. Wyciągnęła opakowanie gotowego obiadu i wrzuciła do mikrofalówki nastawiając zegar na 5 minut. W międzyczasie mówiła do mężczyzny. – Tak, tak ostrzegaj sobie. Pożyjemy zobaczymy. Postanowiłam wykorzystać twój pomysł i sprawdzić jak dobrym kucharzem będziesz, hehe. Nie masz mi oczywiście tego za złe, czyż nie? Przyda ci się taka zdolność. Dodatkowo wgrałam ci funkcję nakazującą bezwzględne posłuszeństwo mojej osobie, ale wątpię, aby zadziałała na twój zakuty łeb. – Wyciągnęła danie, oderwała folie i wróciła do androida jedząc potrawę z ryżu, kawałków mięsa i tempury(warzyw w cieście naleśnikowym). – Będziesz miał jeszcze parę transkrypcji dotyczących dwóch modułów. – Wyszczerzyła kiełki, usiadła na stole i się zajadała „śniadaniem”. – Obydwa były niegdyś w twojej bazie danych, ale pozwolę tobie samemu się przekonać czym jest niedpodzianka. Czerp radość z odkrywania samego siebie! Hehehe! – Oznajmiła, nie chcąc wyjawić Mashiro, że na złość androidowi, przywróciła mu ten idiotyczny moduł erotyczny, byle tylko pokazać mu, że dla Smolistej Hydry nie ma rzeczy niemożliwych oraz utrzeć mu nosa dodatkowym „updatem”, lub też „ograniczeniem” jakie na niego nałożyła. Drugi modulik z kolei był łaskawym prezentem od mechaniczki ukazujący tylko jej wielkoduszność jak i zdolności. Otóż informacje, które utworzyła wpływają na próg odczuwalnego bólu Mashiro, znacząco go zwiększając, dzięki czemu android nie tylko będzie odczuwał go słabiej, ale również jego baterie będą w stanie dłużej wytrzymać ewentualne tortury itp. Ponieważ nie będą marnowały energii na transfer danych bodźcowych.





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Warsztat Smolistej Hydry

Pisanie by Sponsored content





Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 6 z 13 Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 11, 12, 13  Next

Powrót do góry

- Similar topics