Ogłoszenia podręczne » KLIKNIJ WAĆPAN «
  • 05/12. Do 14 grudnia do godziny 20:00 jest czas na wznowienie wątków z przeszłości oraz alternatywnych. W razie pytań należy napisać pw do Rhetta.
  • 16/11. Zapisy na indywidualne wydarzenie dla S.SPEC. Weź udział w wyprawie!
  • 13/11. Do 17 listopada, do godziny 20:00, trwa halloweenowy plebiscyt! Zagłosuj!
  • 04/11. Kolejne ogłoszenie dotyczące zmian. Rzuć okiem.
  • 03/11. Do 9 listopada, do godziny 22:00, należy uzupełnić temat z chronologią. Po ustalonym terminie moderator zacznie sprawdzanie.
  • 03/11. Do 12 listopada, do godziny 20:00, jest czas na wznowienie wątków z przeszłości i alternatywnych. Tematy, w których post nie pojawił się od miesiąca lub dłużej zostaną wrzucone do archiwum. W razie pytań: pisać do Rhetta na PW.

 :: Misje :: Retrospekcje


Go down


jakiś czas temu, TERENY KNW



 Drzwi trzasnęły za plecami. Obejrzał się na nie tylko raz, w głowie odtwarzając całą rozmowę z Prorokiem i każdy szczegół jego wyglądu, który był w stanie wychwycić. Myśli samoistnie jednak odbiegały w kierunku siedzącego w pomieszczeniu medyka. Ile minęło czasu? Ostatni raz widział Pride'a wiele miesięcy temu. Myślał już, że coś go zeżarło lub że gnił od przedawkowania. A jednak egzystował, jak gdyby nigdy nic i dzieliły ich jedynie liche drzwi, które ustąpiłyby od mocniejszego kopnięcia. Wymordowany zmarszczył nieco brwi, niezadowolony z faktu, że jedna myśl o uzależnionym mężczyźnie wiązała pętle na jego własnym gardle.
 Postawił krok naprzód, ówcześnie obracając głowę z cichym warknięciem przebijającym barierę ust. Kazano mu czekać, ale uznał, że przecież sam znajdzie drogę. Raz już szedł tymi korytarzami, więc na pewno przejdzie nimi i w drugą stronę, kierując się do wyjścia, to logiczne. Nie podejrzewał tylko, że Prorok dołoży starań, by nikt nieznajomy nie plątał się korytarzami samopas. Wpadając na tych samych goryli, którzy wcześniej zawlekli go do przełożonego, czuł się, jakby przegrał ulubioną grę. Z jawnym niezadowoleniem wymalowanym na ustach dał się ciągnąć za ramiona. Nie wiedział też, gdzie tak ładnie go prowadzili, dopóki siła dwóch zamachujących się mięśniaków nie rzuciła go przed czyjeś oblicze. Złapał równowagę bez większego problemu, lecz fakt potraktowania na poziomie worka kartofli przyozdabiał lico młodzieńca w kolejny grymas.
 – Jest twój Del, zajmij się nim – padł krótki komentarz na chwilę przed zniknięciem obu mężczyzn.
 Wymordowany z niezadowolonym pomrukiem upchnął ręce w kieszenie bluzy, następnie podnosząc wielobarwne ślepia na oblicze, przed które go ciśnięto.


I say good morning but it's Permanent Midnight |Delilah & Rhett| Pine_threes_f2u_by_ao_no_lupus-d9ydzfl
I say good morning but it's Permanent Midnight |Delilah & Rhett| Q1-1528134252
I say good morning but it's Permanent Midnight |Delilah & Rhett| Q2-1528134392
                                         
Rhett
Kundel     Opętany
Rhett
Kundel     Opętany
 
 
 


Powrót do góry Go down

Wysokie, skórzane buty, obdrapane i zakurzone. Męskie spodnie, wystrzępione i gdzieniegdzie poplamione bóg wie czym, w pasie związane kawałkiem sznurka. Ciemna kurtka odsłaniająca tułów owinięty siecią przeplatających się korzeni. Brudne ręce skrzyżowane na klatce piersiowej. I wreszcie twarz – zmarszczone brwi, przymrużone oczy, skrzywione usta. Zmęczona, wyraźnie zdegustowana twarz kogoś, komu nie podoba się to, co widzi. Tyle dojrzał, pobieżnie omiatając jej sylwetkę wzrokiem. Bardziej dokładne oględziny wydawały się niewskazane; już teraz patrzyła na niego jak na coś, co przykleiło jej się do buta. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby uznała, że się na nią gapił.
 – Ktoś ty? – wychrypiała, a jej lewa dłoń powędrowała do miecza wiszącego w pochwie przy pasku i jakby samodzielnie oparła się na rękojeści. Zły znak. Z drugiej strony… Nie rzuciła się na niego (jeszcze). Nawet go nie dotknęła. To chyba był dobry znak. Prawda?


/ zupełnie mi się nie kleił ten post :C następne będą lepsze, obiecuję


such selfish prayers and i can't get enough
                                         
Delilah
Inkwizytor     Zdziczała
Delilah
Inkwizytor     Zdziczała
 
 
 

GODNOŚĆ :
Delilah


Powrót do góry Go down


 
Nie możesz odpowiadać w tematach