Ogłoszenia podręczne » KLIKNIJ WAĆPAN «
  • 23/01. Przeczytaj ogłoszenie dotyczące spisu chorób.
  • 07/01. Do 11 stycznia jest czas na zaktualizowanie poszukiwań w temacie "Tablica Ogłoszeń". Zgłoszenia bez poprawnej daty zostaną usunięte. Ewentualne pytania prosze kierować na PW do Rhetta.
  • 07/01. Wyjątkowo choroby losowano dwukrotnie. Upewnij się czy twoja postać jest wciąż zdrowa!
  • 05/01. Zerknij na najnowszą notkę od administracji.
  • 04/01. Zapoznaj się z ogłoszeniem dotyczącym przedmiotów specjalnych (talonów).

Go down

To był bardzo zabiegany tydzień. Przygotowanie poprawnego kursu pierwszej pomocy dla grupy aniołów, których moce bywały nieraz bardzo destrukcyjne, wymagało sporo przygotowań. Zwłaszcza, że nie żyli przecież w Mieście, nie mieli dostępu do prawdziwych fantomów i Azarel był zmuszony do improwizacji. Zajrzał więc do kuchni i zamówił pięćdziesiąt litrów galaretki, ściętej tak mocno, jak tylko się da. Wytropił Hayaiela, który posiadał moc manipulacji ziemią i poprosił go o utworzenie fantomowych kości. Wszystkim rozdał rysunki i szkice, pokazujące jak ma wyglądać końcowy projekt. Biegnąc z punktu A do punktu B, z kitlem powiewającym za nim niczym peleryna, zahaczył o pewną uroczą, niewidomą bułkę, którą również wciągnął do kursu, przykazując nauczenie się bardzo prostego utworu. Kiedy Hayaiel i kucharki zakończyli przygotowania, zaczęło się przenoszenie wszystkich manekinów w wybrane przez niego miejsce. Potem tylko poprosił kilku braci, władających kriokinezą, aby zachowali jego fantomy w znośnym stanie, dopóki cała ta zabawa się nie zacznie. Dla bezpieczeństwa wszystko to miało zdarzyć się w jednej z pobocznych sal, z której na prośbę medyka usunięto wszelkie meble, a podłogę wyłożono bambusowymi matami, nieco tłumiącymi hałasy.
Siedział w niej teraz sam, w tradycyjnej japońskiej pozie, ze spojrzeniem wbitym w drzwi i uśmiechem przylepionym na twarzy. Coś mu mówiło, że nauka pierwszej pomocy dla Zastępu było porwaniem się z motyką na słońce. Mógł chociaż poprosić Liselotte do współpracy. Ale nie, on chciał temu wszystkiemu sprostać we własnym zakresie. Więc nie spał od tygodnia, a teraz jeszcze czekała go najbardziej problematyczna grupa, choć jeszcze o tym nie wiedział. Odgonił jednak nieprzyjemne myśli i po prostu czekał, nucąc sobie pod nosem.
                                         
avatar
Gość
Gość
 
 
 


Powrót do góry Go down


 
Nie możesz odpowiadać w tematach