:: M3 :: (!) Północ :: Więzienie




Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6   

Re: Pokój przesłuchań    Pisanie by Warner on Sro Gru 27, 2017 9:26 pm
Nie zwątpiłby w szczerość jej intencji wobec reszty pobratymców, ale to akurat nie leżało w sferze jego zainteresowań. Ta nienawiść w tej chwili była mało istotna, skoro właściwie nic nie mogła zrobić – uwięziona na krześle, w bazie S.SPEC, przesłuchiwana… czekał ją niewiadomy los. Póki co mogła pałać się myślą, że pogrąży rebeliantów przez zdradzenie tak ważnych informacji jak ich lokalizacja. Kto wie, może nawet zdziała na tej płaszczyźnie coś więcej?
Pracownia…?
Ach tak. Od razu rozpoznała jego protezę, wtedy, w aptece. I wykazała się nie lada wiedzą na ten temat.
Jesteś inżynierem? – To by wiele tłumaczyło. – Nie zależy nam na niszczeniu wartościowego mienia. – Odparł, sugerując, że jej pracownia nie powinna paść pod ostrzałem. Oczywiście to nie do końca zależało od przydatności pomieszczenia, ale z pewnością S.SPEC będzie chciało zbadać ich technologię.
Postukał palcami o blat stołu.
Mieli konkret. I chociaż jeszcze niezweryfikowany, czuł satysfakcję.
Na ile jesteś zaangażowana w rebelianckie działania?

_________________

Used to be, I had light, I had fire in my chest,
Oh but now I'm all out and I've got nothing left.




Warner
-----------
Eliminator     Biomech

avatar

Liczba postów : 691
GODNOŚĆ : egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność – Ryutarou Moriyama

Powrót do góry Go down

Re: Pokój przesłuchań    Pisanie by Rosalie on Sro Gru 27, 2017 11:24 pm
Spojrzała się na niego. Świdrujący wzrok wbiła w mechaniczną kończynę SPECa. Przypomniała sobie od razu pierwsze spotkanie z Warnerem i prawie złapała ją nostalgia. Prawie.
- Technikiem dokładniej rzecz ujmując - powiedziała ze swojego rodzaju dumą w głosie.
Prawda była taka, ze jej oprawca prawdopodobnie nie ma pojęcia ile kryje się za tym jednym określeniem; robotyka, mechatronika, pirotechnika i tym podobne skomplikowane zabawy. Z powodu swojej wiedzy miała na temat swojej pracy naprawdę wysokie mniemanie.
Mogłabym was nauczyć jak to się w ogóle robi.
Ot taka luźna, pyszna myśl, która prześlizgnęła się między jedną wypowiedzią dziewczyny, a drugą.
- Od prawie trzydziestu lat produkuję dla nich technologię, albo biorę udział w naprawach już istniejących. Zajmowałam się wszystkim; od protez bo modyfikację broni. Swoją drogą... - zamyśliła się na chwilę wyraźnie śmiejąc się delikatnie z tylko sobie znanego powodu - Macie strasznie grubiańskie i czasami wręcz prymitywne bronie. Z tym całym sprzętem to naprawdę moglibyście osiągnąć o wiele więcej -
Tak, powiedziała to, ale mimo wszystko miała do tego jak największe prawo. Tym bardziej, ze prawdopodobnie to co imitowało rękę Eliminatora nadawałoby się co najwyżej na kilka telefonów komórkowych.
- Suka -
Dzięki
Zaczynała się fajnie bawić. Została wrzucona w swój żywioł.

_________________



Rosalie
-----------
Dezerter

avatar

Liczba postów : 445
GODNOŚĆ : Rosalie Valeria Valentine, ale wszyscy wołają na nią Iskra

Powrót do góry Go down

Re: Pokój przesłuchań    Pisanie by Warner on Pią Gru 29, 2017 8:47 pm
Gdyby tamtego dnia zdecydowała się trzymać język za zębami, być może wcale nie zagrzewałaby tutaj miejsca. Zdemaskowała jego protezę jednym rzutem oka, a potem pogrążyła się, wykazując wiedzą wykraczającą poza jej wiek, choć, oczywiście, wówczas naprawdę sądził, że ma do czynienia z nastolatką. Czerwone tęczówki wszystko wyjaśniły, a on przestał patrzeć na nierozsądnego dzieciaka – jej miejsce zastąpiła niebezpieczna rebeliantka.
Jak działa wasz podziemny system? – Niebywałe, że przez setki lat nikt nie zainteresował się bardziej siecią kanalizacyjną, a może tkwiło w tym coś więcej, niż samo zejście i odkrycie tajnej bazy? Kanały rozciągały się w każde strony, liczne rozgałęzienia tworzyły labirynt, zaś w grę wchodzić mogła również nieznana S.SPEC technologia. – Doprawdy? – Ciemna brew uniosła się o kilka milimetrów na krytykę. – A co wam udało się osiągnąć, hm?
Zanurkował dłonią do kieszeni płaszcza i wyciągnął sprawnie ze schowanego tam opakowania papierosa. Drugą ręką wyjął zapalniczkę, przystawił ogień do końcówki, a później zgasił płomień i zaciągnął się nikotyną. Ostatnia sztuka na dziś, gdy tylko skończy przesłuchanie, pójdzie po swój zapas.
Co wiesz o ostatnim ataku na poprzedniego dyktatora?

_________________

Used to be, I had light, I had fire in my chest,
Oh but now I'm all out and I've got nothing left.




Warner
-----------
Eliminator     Biomech

avatar

Liczba postów : 691
GODNOŚĆ : egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność – Ryutarou Moriyama

Powrót do góry Go down

Re: Pokój przesłuchań    Pisanie by Rosalie on Pią Gru 29, 2017 9:18 pm
Jak działa ich podziemny system? Cóż, to było ciężkie pytanie, które wymagałoby dużej ilości mówienia. Zamiast tego dziewczyna rozejrzała się dookoła siebie i wpierw wbiła wzrok w swoje kostki, które nadal były związane. Cmoknęła niezadowolona i spojrzała się na Warnera tym pół szalonym spojrzeniem.
- Zależy o jakim poziomie mówisz, bo jak gadać po stopniach to podział jest dosyć prosty, a na przykład o budowie ich nory... tu jest już bardziej skomplikowane - wyraźnie z dziewczyną było coś nie tak.
Im głębiej w last tym więcej z jej rozchwianego charakteru wychodził na powierzchnię. Dlatego tez dla nikogo nie było zdziwieniem, kiedy zamiast mówić dalej, to zamilkła patrząc wręcz tęsknym wzrokiem za papierosem Eliminatora, ale nie miała zamiaru prosić również oto, a to dlatego że w głowie miała o wiele bardziej szalony pomysł.
Przechyliła głowę na bok, a potem na drugi bok.
- Chcę zobaczyć twoją protezę. Nie powiem nic więcej dopóki nie pozwolisz mi ja zobaczyć. Możesz zwołać tutaj pół batalionu by obserwowali jak pracuję, ale nie powiem ani słowa więcej. Jak już mam umrzeć, to chociaż zrobię coś przyjemnego przed śmiercią - po tych słowach spojrzała się na mężczyznę przesłodzonym wzrokiem.
Może zrobiła mu to na złość, a może jest tylko szalonym naukowcem, który został oddzielony od źródła swojego nałogu. A może oba na raz? Kto wie. Tym bardziej kiedy dziewczyna słysząc pytanie o zamach uśmiechnęła się ukazując prawie wszystkie zęby.
- Powiem ci, ale i tak nie uwierzysz - po tych słowach ściszyła głos do takiego stopnia, że mikrofony nie były w stanie jej wyłapać - jesteście wężem który połyka własny ogon, ale na potrzebę walki przeciw terrorystom uznajmy, że to Łowcy są tymi złymi. Daj mi tylko chwilkę na wymyślenie bajeczki, a zadowolę twojego dowódcę i ładnie zapełnię raporty - o tych słowach wzruszyła ramionami i wróciła do normalnej tonacji głosu -To jak będzie z tą ręką? -

_________________



Rosalie
-----------
Dezerter

avatar

Liczba postów : 445
GODNOŚĆ : Rosalie Valeria Valentine, ale wszyscy wołają na nią Iskra

Powrót do góry Go down

Re: Pokój przesłuchań    Pisanie by Warner on Czw Sty 11, 2018 3:59 pm
Nie pojmował, co może siedzieć w głowie Łowczyni i wcale nie zamierzał wnikać w jej osobowość, dla niego liczyły się suche fakty, informacje, które przydadzą się organizacji. W tej sytuacji miejsce kobiety interesowało go tyle, co zeszłoroczny śnieg, miała problemy jak każda inna żyjąca jednostka. Teraz stanowiła jedynie narzędzie i nie zmieni się to przez najbliższy czas.
Widział spojrzenie ulokowane w trzymanym papierosie, ale zignorował je, tak samo jak kolejne słowa – przynajmniej z początku, próbując zrozumieć, czy się przypadkiem nie przesłyszał. Naprawdę sądziła, że pozwoli sobie grzebać w zmechanizowanych częściach? Czuła się tu zdecydowanie zbyt pewnie.
Zmrużył oczy i wypuścił dymek z ust.
Tyle mi na razie wystarczy. Na następną pogawędkę lepiej przemyśl swoją sytuację. – Ostrzegł i odsunął się od stołu, chowając wolną dłoń do kieszeni.
Na tym krześle wiele osób zgrywało już twardzieli, jednym było do nich bliżej, drugim dalej, ale zazwyczaj wystarczyło włożyć trochę więcej wysiłku w to, by rozplątać czyjś język. Warnerowi nie brakowało cierpliwości, mógł teraz udać się do przełożonego i powiadomić go o najnowszym odkryciu. Jeśli tylko szczegóły okażą się konieczne, nie będzie już tak przyjemnie.
„Jesteście wężem który połyka własny ogon.”
Rzucony dziewczynie wzrok nie zdradzał żadnego stanowiska, jakie obrał wobec tego wyznania. Wyglądał wręcz niepokojąco spokojnie, kiedy skierował kroki ku wyjściu z pomieszczenia.
Przenieść więźnia do celi. – Polecił obserwującym wojskowym za szybą, po czym wyszedł.
Po kilku sekundach do pokoju weszła dwójka umundurowanych S.SPECów i wedle rozkazu zabrali Rosalie ze sobą, by odeskortować ją ku nowemu, tymczasowemu miejscu zamieszkania.

[zt]

_________________

Used to be, I had light, I had fire in my chest,
Oh but now I'm all out and I've got nothing left.




Warner
-----------
Eliminator     Biomech

avatar

Liczba postów : 691
GODNOŚĆ : egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność – Ryutarou Moriyama

Powrót do góry Go down

Re: Pokój przesłuchań    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 :: M3 :: (!) Północ :: Więzienie