Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 30 z 30 Previous  1 ... 16 ... 28, 29, 30   

Re: Bar    Pisanie by Kaijin on Sro Cze 14, 2017 6:28 pm
Anioły - tak jak i ludzie - różnią się od siebie tak wyglądem - mimo iż czasami naprawdę ma się wrażenie, że istnieją same białowłose jednostki tegoż niebiańskiego, niezwykłego gatunku - jak i charakterem, chociaż faktem jest to, iż posiadają kilka ogólnych, współdzielonych cech narzuconych im przez pochodzenie. I nawet, jeżeli zdarzają się osobniki wyłamujące się z szeregów i występujące poza określone, wyryte w ich duszach normy, to zdecydowana większość trzyma się - niekiedy niemalże kurczowo, desperacko, w nadziei, że da im to tę namiastkę dawnych lat i smaku ich wspaniałych, przeszłych Zaświatów - tych przypisanych im cech. Spotkanie któregoś z nich może i było nierzadko zapierającą dech w piersiach, napawającą zachwytem okolicznością, lecz bardzo często człowiek nawet nie orientował się o tym, iż ma do czynienia z wysłannikiem Niebios - nie każdy, w końcu, obnosi się i paraduje ze swymi pierzastymi, jasno określającymi jego rasę skrzydłami na widoku.

Anielica nie miała nic przeciwko przegrywaniu w tego typu giereczkach, jeżeli nadarzyło jej się natknąć w nich na przeciwnika wartego świeczki oraz pochwał. Uwielbiała wyłapywać takie małe, pochowane na tym szarym padole talenty i delikatnie, leciutko popychać je w konkretnym, uważanym przez nią za najlepszy kierunku - tak, aby jak najlepiej skorzystały na swoich umiejętnościach oraz drzemiących w nich głęboko zdolnościach. Oczywiście to od takiej persony zależało to, na ile pozwoli sobie zagłębić się w swym potencjale i czy posłucha sugestii sugerowanych przez Kai, jako że ona nie zamierzała nikogo do niczego zmuszać - wskazywała tylko ścieżkę, bramkę czy uchylone drzwi i czekała na ruch ze strony danego osobnika. Uśmiechnęła się nieco znaczniej, ujrzawszy dosadną, piękną zagrywkę zaserwowaną przez Lunę, której to udało się wbić do łuz aż osiem barwnych bil. Wokół nich rozgorzały szepty i przedwczesne oklaski gapiów, co bezskrzydła Anielica w większości zignorowała i podeszła do stołu w celu wykonania własnego ruchu.
- Cudowne zagranie - pochwaliła jeszcze obecną rywalkę, układając kolorowe, obdarte kule w odpowiednim ułożeniu i już, już szykując się do uderzenia w nie rozgrywającą piłeczką. Coś poszło nie tak - całkiem możliwe, że ten cały hałas wokół niej troszkę ją zdekoncentrował, jako że jej główną słabością zawsze były te wszystkie huczne i mocne odgłosy - ponieważ wbiła do dziur tylko dwie bile - w spektakularny sposób, ponieważ przeskoczyły dwie inne, ale wynik nie dorównywał temu osiągniętemu przez Panią Android. Zaśmiała się dźwięcznie, prostując i odsuwając zabłąkany, wpadający jej do srebrzystego oczka kosmyk brązowych włosów. - Wygląda na to, że mamy dwa do zera - zwróciła się z uśmiechem do Luny, opierając o trzymany w dłoni kij. Sam tłum zebrany wokół nich jej nie przeszkadzał, ale dźwięki wydawane przez oglądających je ludzi w ogóle jej nie sprzyjały i rozmyślała o tym, czy przy następnym ruchu uda jej się wbić chociażby te dwie bile. - Z tą celnością i świetnym obyciem z kijem... nie zastanawiałaś się nad walką bronią białą? - zapytała wtem, nie dojrzawszy na jej osobie żadnego oręża mogącego świadczyć o tego typu zdolnościach. No, mogła nie mieć tego przy sobie, ale istniała też spora szansa na to, że po prostu preferowała inny styl walki bądź nikt wcześniej nie nauczył jej czegoś takiego i nie wystosował odnośnie tego propozycji. Zawsze warto spróbować, hm.

_________________



Kaijin
-----------
Anioł Zastępu

avatar

Liczba postów : 35
GODNOŚĆ : Kaijin

Powrót do góry Go down

Re: Bar    Pisanie by Luna on Sob Cze 17, 2017 8:12 pm
Skoro Anioły nie są wszystkie takie same to dobrze. Luna przynajmniej by im tak powiedziała gdyby to wiedziała i gdyby spotkała jednego z Aniołów. Albo raczej wiedziała, że spotkała właśnie teraz, w tym momencie i to w takim miejscu jak bar Przeszłość. Zdaniem Luny Anioły średnio interesowały się tym co dzieje się w regularnym życiu przeciętnych ludzi. Wszak niebiosa zapewne były dużo ciekawsze i spokojniejsze.
I dobrze, że Kai do niczego nie zmusza bo co jak jak co ale Luna nienawidziła być do czegokolwiek zmuszana poza nielicznymi osobami postawionymi wyżej od niej w DOGS. Wszak ślubowała im lojalność i zamierzała dotrzymać słowa. Natomiast jeżeli jakiś ciekawy nowy kierunek rozwoju jej umiejętności zostanie w jakiś ciekawy sposób zasugerowany przez Kaijin, no to i dlaczego by tego nie spróbować. Luna uśmiechnęła się lekko widząc, że jej efekciarska zagrywka naprawdę się opłaciła bo oprócz wbicia ośmiu bil zdołała sobie również zaskarbić większą sympatię tłumu i kolejne pochwały od Kaijin, które zdecydowanie nie wydawała się poruszona tym, że przegrała kolejny zakład i pieniądze. Wbiła zdecydowanie mniej bil niż za pierwszym strzałem. Lunie przeszło nawet przez myśl, że mogłaby to robić specjalnie tylko właściwie po co? Słysząc jej pytanie odchyliła nieco głowę do tyłu i spojrzała uważnie na rozmówczynie.
-A kto powiedział, że tego nie robię? W gruncie rzeczy całkiem nieźle mi idzie. odrzekła. Ostrze transmutacji było zawsze przy Lunie z tym, że obecnie w formie małego ostrza, które znajdowało się pod zapięta kurtką. Nie przewidywała wszak w barze takich problemów, z którymi ze swoją siłą nie mogłaby sobie poradzić, bez konieczności sięgania i ujawniania ostrza.

_________________



Luna
-----------
Doberman     Biomech

avatar

Liczba postów : 27
GODNOŚĆ : Luna

Powrót do góry Go down

Re: Bar    Pisanie by Kaijin on Nie Cze 18, 2017 7:28 pm
Niebiosa - miejsce opuszczone i porzucone w celu zejścia na materialny, ludzki padół, ażeby to udzielić śmiertelnikom wsparcia w tych jakże ciężkich, katastroficznych czasach pozbawionych Boga; raj odległy i zacierający się w pamięci niczym przepiękny, zapierający dech w piersiach obraz wrzucony do wolno żarzącego się, leniwie palącego ogniska; ziemia niematerialna i ponad chmurami istniejąca, na której terenach zrodziły się zarażone dobrocią, ubarwione nobliwymi cnotami oraz cechujące się łaknieniem pomagania niewinnym Anioły; dom, do którego lgnęły topniejące, obumierające uczucia tęsknoty i namiastką którego stał się dla Skrzydlatych Eden. W momencie, w którym zdecydowali się oni zstąpić z Niebios i wejść pomiędzy człowieczy tłum - z mocami zdolnymi tłumić kataklizmy, z sercami wypełnionymi współczuciem i ramionami otwartymi dla poszkodowanych i chorych, i umierających - zatrzasnęli za sobą powrotną furtkę. Bez możliwości udania się z powrotem do bezpiecznego i cudownego zakątka, w którym powstali skazani są na egzystencję tutaj, pośród ludzi i Wymordowanych, i Androidów, i innych przedziwnych, wcześniej niespotykanych istot. Jakoś sobie z tym radzą, jakoś udało im się wpasować w tę nową, brutalnie przewróconą i skażoną Wirusem X ilustrację świata - mimo iż coraz to więcej ich zbacza z tej właściwej, godnej i świetlistej drogi, wkraczając w lepkie cienie, dając uwieść się pokusom i upadając pod naporem cielesnych, niezrozumiałych dla nich konceptów. Niebiosa i Anioły - niegdyś niezwykłe, nadzwyczajne elementy zamknięte w legendach oraz mitach, teraz i aktualnie stąpające po globie i szarzejące wraz z nim.

Przegrywanie, jeżeli posiada solidne podpory i dobrą podstawę, jest doskonałą lekcją dla jednostki oraz sposobem na odnalezienie anomalii, ukrytych skarbów, jak również malutkich i schowanych pod kamieniami codzienności cudeniek oraz talencików. Dlatego kiedy ciekawość Kai wchodzi na scenę i chce ona przekonać się odnośnie czegoś, odkopać dowody popierające jakąś konkretną tezę czy fakt, to nie przejmuje się zbytnio odnoszonymi porażkami - tak długo, jak zainteresowanie jej zostaje nakarmione, a teorie obudowane ładnymi puzzlami, naturalnie. Wyprostowała się, przekręcając sprawnie drewniany, leciutko krzywy kij i odkładając go na przeznaczony dla niego stojak - ignorując, przy okazji, westchnięcia zawodu i rozczarowania dobiegające od strony zgromadzonej wokół nich widowni.
- Co powiedziałabyś, więc, na drobny sparing? - zapytała z tym swoim łagodnym, delikatnym uśmiechem, nie odrywając srebrzystego wzroku od zwycięskiej, utalentowanej w grze w bilarda Luny. Jeżeli tak dobrze radziła sobie z wbijaniem bil do łuz - co świadczyło o posiadaniu świetnej precyzji, umiejętności i doświadczenia, zwłaszcza jeśli spojrzeć na ostatnie jej zagranie i osiem kul wepchniętych w widowiskowym stylu do dziur - to Anielica była naprawdę ciekawa tego, jak sprawna jest w pojedynkowaniu się oraz walce, szczególnie tej ubarwionej i przyozdobionej broniami białymi.

_________________



Kaijin
-----------
Anioł Zastępu

avatar

Liczba postów : 35
GODNOŚĆ : Kaijin

Powrót do góry Go down

Re: Bar    Pisanie by Luna on Wto Cze 20, 2017 11:33 pm
Cóż Luna nie wiedziała dużo o Aniołach i nie zastanawiała się nad nimi zbytnio. Zapewne byłaby nawet zaskoczona, gdyby się dowiedziała, że w niebiosach po prostu nie da się mieszkać, a nie że zejście na Ziemię to po prostu jakiś anielski kaprys bo tak właśnie dotąd sądziła. Cóż może niedługo się tego dowie i poszerzy swoją wiedzę. A ten świat to było wszystko co Luna znała, a przynajmniej pamiętała. I starała się brać z niego garściami to co najlepsze. Nie pozwalając by ktoś nadepnął jej na odcisk, a jak to się już stało to by długo nie przeżył.
Czyżby Luna była takim właśnie cudeńkiem bądź talencikiem odkrytym przez Anielicę? To by było ciekawe bo nikt jej jeszcze nigdy chyba tak nie nazwał. A i Kaijin nie musiała się obawiać, jej ciekawość zostanie zaspokojona. Zdążyła ona chyba już poznać naturę Luny, że powinna wiedzieć, że będzie ona skłonna do współzawodnictwa a każdej dziedzinie, a przynajmniej w każdej, w której uważa, że ma szansę wygrać. Lekko się zdziwiła kiedy usłyszała pytanie Kaijin bowiem Anielica nie prezentowała się jako wojowniczka. Kolejna lekcja by nie oceniać po pozorach.
-Chętnie. Nigdy nie odmawiam odrobinie przemocy rzuciła po czym czekała na to co zrobi Kaijin. Zaatakuje tutaj bez uprzedzenia? Czy wyjdą na zewnątrz? Cokolwiek miałoby miejsce, Luna była gotowa, jej ręka sięgnęła do ostrza transformacji.

_________________



Luna
-----------
Doberman     Biomech

avatar

Liczba postów : 27
GODNOŚĆ : Luna

Powrót do góry Go down

Re: Bar    Pisanie by Kaijin on Sro Cze 21, 2017 9:37 pm
Niektórzy - ci pamiętający Kaijin jeszcze za czasów, kiedy to dopiero co zeszła na ten szary padół; kiedy poczęła kroczyć po wyboistej drodze prowadzącej do cudownej, orzeźwiającej chwały; kiedy postanowiła sięgnąć po tę wspaniałą, diamentową glorię przynoszącą zwykłym jednostkom nadzieję - powiedzieliby, że ta Anielica - której odebrano piękne, białe skrzydła o szkarłatnych niby rubiny końcówkach i zapieczętowano niszczycielskie, piętnujące jej personę hańbą w oczach innych jej pobratymców moce - nie jest najlepszą osobą do opowiadania o Niebiosach, o dokonywanych przez nich cudach, o dobroci, jaką to się kierują, o pomocy oferowanej wszystkim potrzebującym. W ich mniemaniu, bowiem, była ona niegodna - jako ukarane i uziemione przez ich władzę, nazbyt wybiegające przed szereg i nietrzymające się wytycznych indywiduum - nauczania o ich niezwykłej rasie, a jeszcze mniej posiadania miejsca w szeregach bohaterskiego, dzielnego Zastępu. Na całe dla niej szczęście w obecnych czasach nie było aż tak dużo Aniołów pamiętających o jej przeszłych, dawnych dokonaniach - nie kryje się ze swoim imieniem i tym, kim jest, ale nowe pokolenia i ci zapominalscy, lub martwi, patrzą na jej srebrno-złoty artefakt i marszczą tylko noc w zastanowieniu nad tym, jakąż to rolę kiedyś, kiedyś pełniła - z czego część tych, co ją kojarzyła sądziła nawet, że skoro odbębniła swój wyrok i ma dalej zapieczętowane moce, to może tam sobie jako Anioł Zastępu działać. Trzeba jednak przyznać, że swoją wiedzę i informacje posiada, a także chętnie dzieli się nimi z tymi, którzy zechcą posłuchać - i tyle.

No cóż, w erze sprzed Kataklizmu po ziemi chodziło wielu specjalistów bilardowych - samozwańczych i tych wyszkolonych, profesjonalnych - lecz w aktualnych czasach rzadko tak naprawdę da się natknąć na kogoś obdarzonego tak dobrymi umiejętnościami w tej pozornie prostej, przeznaczonej do relaksu grze. Teraz, jeśli spojrzeć na to z szerszej perspektywy, zdolności wykorzystywane przy tej rozrywce pochodzą najczęściej z innych, tych brutalniejszych i niebezpieczniejszych dziedzin oraz źródeł. Kaijin, toteż, ciekawa była tego, czy Luna zaprawiła się w bilardzie tutaj w barze, grając w niego non-stop i co chwilę kogoś ogrywając, czy też może talent ten wykiełkował i rozrósł się przy użyciu innego, bardziej krwawego nawozu. Zaśmiała się lekko i dźwięcznie w odpowiedzi na słowa Pani Android, w dalszym ciągu stojąc w tej swojej wyluzowanej, niewykazującej nawet namiastki stresu czy chęci do przemocy postawie.
- Proponuję zmienić miejsce, więc. Niedaleko stąd jest opuszczona stacja benzynowa, powinnyśmy mieć tam trochę spokoju na stoczenie drobnego sparingu - powiedziała, nie mając najmniejszego zamiaru nagle, bez ostrzeżenia nacierać na niedawną bilardową rywalkę czy narażać zgromadzonych tutaj, niewinnych gapiów na niebezpieczeństwo. Kłóciło się to z jej charakterem, przekonaniami oraz moralnymi zasadami - mowa tutaj o tym drugim, potencjalnym skrzywdzeniu przebywających tu dla rozluźnienia ludzi, nie zaś o ofensywie bez uprzedzenia. Czasami dla wygranej trzeba sięgać po przeróżne, niehonorowe sztuczki i stosować niegodziwe, zmylające oponentów pułapki - jest to przekonanie, za które Kai nie raz i nie dwa została już potępiona oraz zbesztana, choć w teraźniejszych czasach zdarzało się to zdecydowanie rzadziej ze względu na postępującą ewolucję ich rasy i zachodzące w nich zmiany.

_________________



Kaijin
-----------
Anioł Zastępu

avatar

Liczba postów : 35
GODNOŚĆ : Kaijin

Powrót do góry Go down

Re: Bar    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 30 z 30 Previous  1 ... 16 ... 28, 29, 30   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry