Ogłoszenia podręczne » KLIKNIJ WAĆPAN «
  • 20/02. Odbyło się kolejne losowanie chorób. Sprawdź czy twoja postać wciąż jest zdorwa!
  • 20/02. Zapoluj na niedźwiedzia babilonskiego.
  • 13/02. Kto sieje mak, ten zbiera wiernych. Wypowiedz się na temat KNW!
  • 11/02. W profilu, w zakładce Contact, pojawiło się nowe pole dla chętnych: discord.
  • Trwają zapisy na bal walentynkowy! Zgłoś się z osobą towarzyszącą.
  • 05/02. Co z organizacją Drug-on? Zaproponuj.

Go down

Pisanie on 04.02.20 23:47  •  Pokój numer 128 Empty Pokój numer 128
Pokój zamieszkany przez Rain. Jest tu niewielki materac na którym leży koc w czerwono-niebieską kratę, średnich rozmiarów stolik ze stertami notatników, długopisów, ołówków i linijek leżących w opanowanym chaotycznym ułożeniu, niewielka szafa z ubraniami, szafka z różnymi bibelotami należącymi do anielicy. Na ścianach w niektórych miejscach porozwieszane są fragmenty map ręcznie rysowanych przez Rain. Koło prowizorycznego łóżka stoi lampka olejna. Rzadko używana gdyż częściej moce dziewczyny rozświetlają ciemności pokoju.


#C30000- Mowa
"Myśli"
                                         
Rain
Ratler     Anioł Stróż
Rain
Ratler     Anioł Stróż
 
 
 

GODNOŚĆ :
Rain


Powrót do góry Go down

Pisanie on 07.02.20 23:00  •  Pokój numer 128 Empty Re: Pokój numer 128
Gdy tylko anielica przekroczyła próg swojego mieszkania, kot wyskoczył z plecaka, z zaskakująco mniejszym hałasem, niż można było się spodziewać. Widocznie naprawdę był skonstruowany by imitować prawdziwe zwierzę. Spojrzał krótko na właścicielkę i przeszedł do skanowania i analizy. To co po fakcie mógł zobaczyć to...bałagan! Nie! Nie! Nie! Tak nie może być! Obiekt 001 położył uszy w niezadowoleniu, wydając nieco metalicznie brzmiący dźwięk niskiego miauknięcia. -Mweeeow... - Chyba zapominając o wycieku, szybko wskakując na blat zaczął zbierać porozkładane losowo długopisy i inne przyrządy, szukając na nie dobrego miejsca. Cel: Poszukiwanie pasującego pojemnika.
                                         
Crivon
Droid
Crivon
Droid
 
 
 

GODNOŚĆ :
Crivon #001 |


Powrót do góry Go down

Pisanie on 08.02.20 21:31  •  Pokój numer 128 Empty Re: Pokój numer 128
Droga powrotna obyła się bez przeszkód. Nic nie zakłóciło spokojnego lotu Rain. Po wylądowaniu przy wejściu zdematerializowała skrzydła i szybko pobiegła do swojego pokoju. Może i baza DOGS do najczystszych miejsc nie należała, ale anielica nie chciała nabrudzić bardziej niż było to potrzebne. Dodatkowo chciała wypuścić towarzysza z plecaka i sprawdzić jego stan. Miała nadzieję, że nic mu się nie stało przez te dwie godziny. Jak tylko przekroczyła próg swojego pokoju i zamknęła za sobą drzwi, kot wyskoczył z plecaka, a Rain stworzyła niewielką kulę światła, która służyła jako lampka. Ruch podczas skoku robota wydał się dość płynny, a nieprzyjemny zgrzyt wydawał się zniknąć. Najwidoczniej smar pomimo wycieku i tak dostał się tam gdzie powinien. Położyła plecak na podłodze i zaczęła wyciągać z niego rzeczy. Wszystko ubrudzone było w smarze. Na szczęście nic specjalnego nie miała w środku. Plastikowe szczelnie zamknięte pudełko ochroniło zawartość apteczki, żarówka którą znalazła nawet jeśli działała... to teraz już nie działa. Śrubokręt odłożyła gdzieś na bok. Kiedy indziej go wyczyści. Po chwili zauważyła, że sama ubrudziła się teraz smarem. Rękawiczki oraz bluza poszły w kąt do niewielkiej sterty paru innych ubrań czekających na pranie. Z ciekawości zobaczyła co robi robot. Może i wyciek smaru teraz był trochę mniejszy, ale nadal był, a kot łaził jej teraz bezkarnie po biurku! Szybkim ruchem przebyła odległość pokój po czym zdjęła robota z biurka.
-Doceniam to że chciałeś poukładać rzeczy, ale jeśli ubrudziłbyś jakieś ważne notatki czy dokumenty to mógłby być problem.-powiedziała spokojnie kucając przy towarzyszu.
Ukradkiem rzuciła okiem na biurko. Na całe szczęście nic oprócz biurka i paru długopisów się nie usmarowało. Jeśli chodzi o jej notatki nie byłoby problemu. Zawsze może je przepisać z pamięci... Gorzej jeśli leżałoby tam coś co musiało być w oryginale. No ale nie ma się co zastanawiać nad "A co gdyby". Nic się nie stało i to się liczy. Tylko co teraz... Przydałoby się zadbać o to, aby smar dłużej nie wyciekał. Problem w tym, że Rain nie jest w pozbyć się tego problemu raz na zawsze. Położyła pod biurkiem niewielki złożony karton i posadziła na nim kotęłka.
-Na razie posiedź tutaj. Jeżeli smar nadal będzie ci ciekł to przynajmniej nic się nie ubrudzi. Postaram się poszukać kogoś kto naprawi ten problem, więc o nic się nie martw.-wytłumaczyła delikatnie uśmiechając się do robocika-Skoro i tak na razie czekamy tooo.... może wymyślę ci jakieś imię?-kontynuowała podekscytowana-[color=#C30000Jak ludzie nazywają swoje zwierzaki?[/color]-zastanowiła się na głos-Może... Mruczek!-po chwili jednak podrapała się po głowie i pokręciła nią niezadowolona-Może... Sierściuch? Nie to głupie... hmm... Wiem! Jade. Twoje oczy i nie tylko świecą się na ładny szmaragdowy kolor, więc powinno pasować. Podoba ci się?-zapytała patrząc na towarzysza.


#C30000- Mowa
"Myśli"
                                         
Rain
Ratler     Anioł Stróż
Rain
Ratler     Anioł Stróż
 
 
 

GODNOŚĆ :
Rain


Powrót do góry Go down

                                         
Sponsored content
 
 
 


Powrót do góry Go down


 
Nie możesz odpowiadać w tematach