Ogłoszenia podręczne » KLIKNIJ WAĆPAN «
  • 07/12. Są dwie niewielkie propozycje. Jedna dotyczy schematów - wypowiedz się, druga Pustej Miski - tutaj.
  • 07/12. Fabularny romans do Bernardynów. Zerknij.
  • 05/12. Do 14 grudnia do godziny 20:00 jest czas na wznowienie wątków z przeszłości oraz alternatywnych. W razie pytań należy napisać pw do Rhetta.
  • 16/11. Zapisy na indywidualne wydarzenie dla S.SPEC. Weź udział w wyprawie!
  • 13/11. Do 17 listopada, do godziny 20:00, trwa halloweenowy plebiscyt! Zagłosuj!
  • 04/11. Kolejne ogłoszenie dotyczące zmian. Rzuć okiem.

 :: Off :: Karty Postaci


Go down

Pisanie on 27.07.19 0:55  •  Kyōhen Empty Kyōhen
Kyōhen FKkRJqU

兇変




Godność: Kyōhen |Kataklizm|

Pseudonim: Duch Pustyni

Płeć: Samiec

Wiek: Nieokreślony

Zawód: ---

Miejsce zamieszkania: Desperacja |Czerwona Pustynia|



Organizacja: ---

Stanowisko: ---

Rasa: Wymordowany

Ranga: Zdziczały



Moce:

  • Biokineza – Ktoś pomyśleć by mógł, iż połączenie – cudowne i idealne, i pięknie harmonijne – jaszczurki z mrówkolwem sprawi, iż osobnik taki malutkim będzie i drobnym. Nic bardziej mylnego, jako że Kyo w pozycji stojącej osiąga imponujące dwa metry wzrostu, zaś ogon dodaje niemalże drugie tyle do ogólnej długości calutkiego jego cielska. Wbrew swemu wcale nie tak miniaturowemu rozmiarowi waży on zaledwie osiemdziesiąt pięć kilo, chociaż waha się to w zależności od jego diety oraz apetytu w danym momencie – a z tym bywa doprawdy różnie. Zgrabny łepek przyozdobiony w dwa sterczące dumnie, lekko zakrzywione do tyłu rogi osadzony jest na długiej szyi, zaś ta z kolei przyczepiona jest do smukłego korpusu zakończonego długaśnym, zwężającym się przy czubku i udekorowanym specyficznym, rombiastym pędzelkiem ogonem. Całość wizerunku dopełniają chroniące przed wiatrem i wszelkimi drobinami osłony na oczach przywodzące na myśl szkarłatne bańki - przez które to, należałoby dopowiedzieć, Kyo postrzega otaczający go świat w różnorakich odcieniach czerwieni, co czyni z niego częściowego daltonistę - oraz para lotnych, błoniastych skrzydeł. Skóra jego pokryta jest gładkimi, perfekcyjnie ułożonymi łuskami zawierającymi w sobie domieszkę robaczej chityny – przez co są niezwykle twarde oraz trudne do spenetrowania – pozornie nieszkodliwe łapy wyposażone ma w ostre szpony, zaś w uroczym pyszczku znaleźć można szpilkowate, mocne i potencjalnie śmiercionośne zęby.

  • Piach Kieszonkowy – |3 posty działania/3 przerwy| W momentach prawdziwego, poważnego zagrożenia, Wymordowany przeważnie wytwarza w promieniu kilkudziesięciu metrów wokół siebie burzę piaskową, która na zewnętrznych granicach jest w miarę rzadka i niegroźna, lecz im bliżej centrum – czyli Kyo – tym jest gęstsza, bardziej niebezpieczna i iście chaotyczna. Moc ta pochodzi z artefaktu wszczepionego w jego mózg - głównie siedzi on w płacie czołowym, lecz sięga też głębiej - i nie da się tak naprawdę nad nią zapanować bądź aktywować ją wedle życzenia, jako że wywoływana ona jest przez silne, skrajne i przede wszystkim negatywne emocje - złość, panika, ekstremalny strach. Na domiar wymusza ona na użytkowniku przemianę w jego ludzką, słabszą fizycznie i kompletnie zdziczałą postać tuż przed rozpoczęciem się tegoż pyłowego, drobinowego sztormu. Po zakończeniu działania burzy piaskowej Kyo traci przytomność na okres jednej tury i jednocześnie z tym przyjmuje z powrotem swoją zwierzęcą formę, zaś po przebudzeniu się niczego z okresu trwania mocy nie pamięta i jest mocno zdezorientowany.

  • Lanie Wosku – |1 post działania/2 przerwy| W pysku Wymordowanego – na podniebieniu, dokładniej - znajdują się woreczki, lecz nie jadowe, a naładowane substancją, która po zmieszaniu ze śliną tworzy rozgrzany, płynny i dość szybko stygnący wosk. Kyo używa go zazwyczaj do oślepiania przeciwników, krępowania ich ruchów lub parzenia ich ciał - niekiedy nawet udaje mu się odznaczyć wszystkie trzy możliwości za jednym podejściem, ha! - co bardzo pomaga mu przy zadawaniu im dotkliwych ran swymi szponami oraz kłami. Plucie woskiem jest o tyle niebezpieczne, jednakże, iż przy zbyt częstym używaniu podczas pojedynczej potyczki – po trzecim razie - może poparzyć sobie wnętrze własnego pyszczka.


Umiejętności:

  • Zwiększona czujność i tężyzna (szósty zmysł, podniesiona sprawność fizyczna: zręczność, szybkość, siła etc. Wymordowani są dwa razy silniejsi od przeciętnego człowieka);

  • Wyostrzone zmysły;

  • Bestioznawstwo – Ze względu na swoje zainteresowania, Kyo doskonale i świetnie zna się na wszelkiego rodzaju stworzeniach, szczególnie tych niebezpiecznych oraz groźnych. Wie to, jak z nimi walczyć, jakie są ich słabe i silne punkty, gdzie można je znaleźć, w jakich warunkach żyją, czym się żywią, czego do przetrwania potrzebują i inne, pozostałe drobnostki. Na przestrzeni wieków zebrał poprzez obserwacje i śledzenie poszczególnych jednostek imponującą bazę danych dotyczącą tych przeróżnych bestii, a że nie posiada on zdolności do ich spisania, to wszelkie te informacje zmuszony był ciągle, w kółko wałkować aż ich na blachę nie zapamiętał.

  • Latanie – Wzbijanie się w przepastne przestworza nie stwarza mu jakiegokolwiek problemu. Ba! Nawet preferuje pośród przyjaznego błękitu przebywać niźli po gruncie stabilnym oraz twardym stąpać, szybując przez długie godziny wraz z białawymi obłokami i spoglądając w dół, na roztaczające się pod nim obrazy przepiękne. W małym stopniu machać musi skrzydłami podczas swej podniebnej wędrówki - na początku tylko w celu wzniesienia się i co jakiś dłuższy odcinek dla ustabilizowania lotu - jednakże jeśli już to czyni, to szum przez nie wytwarzany porównywalny jest do tajemniczej, dźwięcznej melodii – jest to jeden z powodów, dlaczego Kyo nazywany jest Duchem Pustyni.

  • Mechanika – Sam nie wie, skąd posiada te wszystkie informacje na temat wszelakich urządzonek i tego, jak się je naprawia bądź od podstaw składa. Zdolność tę odkrył pewnego razu po tym, jak pośród piasków gorących przyszło mu znaleźć jakąś starą, niedziałającą aparaturę i bez większego pomyślunku, praktycznie odruchowo, udało mu się ją naprawić - nie było w tym nic trudnego, jego chwytne łapki w niemalże ekspresowym tempie doprowadziły znajdźkę do porządku tak, jak gdyby od zawsze się takimi rzeczami zajmował. Od tamtego momentu uwielbia odszukiwać porzucone, zepsute gadżety i je reperować, testując przy tym swoje możliwości oraz limity w tym zakresie.


Słabości:

  • Kontrola – Bardzo ciężko jest mu zapanować nad sobą i targającymi nim instynktami, przez co lwia część jego zachowań wydawać może się agresywna, natarczywa bądź dzika w odczuciu. Najwątlejszą kontrolę posiada w przypadkach, kiedy ma do czynienia z jednostkami rozumnymi i inteligentnymi – lecz nie humanoidalnymi, ponieważ przy takowych jego emocje wybuchają niby wulkan, toteż o samozaparciu nie ma tu co nawet wspominać - ponieważ irytacja przejmuje nad nim kontrolę wraz z goryczą oraz złością.

  • Komunikacja – Ze względu na obcy, inwazyjny obiekt umieszczony w jego mózgu, Kyo nie potrafi porządnie nauczyć się jakiegokolwiek - mówionego czy pisanego, czy ciała - języka, nawet tego zwierzęcego polegającego głównie na stonowanych odpowiednio dźwiękach i wykonywanych gestach. Zna zaledwie kilka słów po japońsku, co osiągnięte zostało po wielu, wielu latach trudów i męczarni. Kalekie porozumiewanie się z innymi osobnikami jest głównym źródłem jego samokrytyki i rozdrażnienia podczas starć z ogarniętymi, sensownymi personami.

  • AntropofobiaPanicznie boi się ludzi, kojarząc ich wyłącznie z nienawiścią, krwią, bólem i cierpieniem. Na sam ich widok przerażenie wdziera się do jego serca, przed oczyma robi mu się czarno, a umysł dziczeje do reszty. Przeważnie właśnie w sytuacjach, kiedy natrafia na humanoidalne istoty – nawet te obdarzone jakimiś zwierzęcymi cechami - traci kompletnie panowanie nad sobą, przez co automatycznie aktywuje się jego moc związana z wytwarzaniem burz piaskowych.

  • Deszcze i burze – Jedyne chwile, gdzie preferuje pozostać na ziemi i zazwyczaj chowa się w swojej przytulnej jaskini są wtedy, kiedy na zewnątrz panują deszcze i burze. Nie lubi czuć na swoich łuskach uderzeń kropel i nie cierpi błysków piorunów, dlatego woli skryć się w ciemnej, chłodnawej grocie i w niej przeczekać tę nieprzychylną mu pogodę.


Dodatkowe:

  • Ludzka forma.

  • Wspomnienia – Nie za wiele pamięta ze swej dawnej, człowieczej egzystencji, posiadając wyłącznie strzępki obrazów i urywki dźwięków pojawiające się niekiedy w ulotnych, umykających pomiędzy palcami niby sypki piasek snach. Jedyne, tak naprawdę, co wyryło mu się niemożliwie do zapomnienia w umyśle, to przeprowadzona na nim, piekielnie bolesna operacja wszczepienia artefaktu, podczas której to był przytomny i pod wpływem sporej dawki odurzających prochów.

  • Pożywienie i picie – Głównymi składnikami diety Kyo są bogate w białko stawonogi, aczkolwiek warzywami, owocami i “zwykłym” mięsem również nie pogardzi – zbyt często nie dane mu było kosztować rzecznych lub morskich specjałów, dlatego do ryb, na przykład, podchodzi ostrożnie i z rezerwą. Jego ulubionym, najukochańszym wręcz smakołykiem są kaktusy, które to w pełni uzupełniają bardzo niziutkie ze względu na łaskawe geny zapotrzebowanie na wodę jego organizmu.

  • Polowanie – Zaraz obok szybowania w przestworzach jest to jego dominujące hobby, dla którego poświęcił wiele czasu ze swoich przeżytych jako Wymordowany wieków. Świetnie bawi się tropiąc inne stworzenia, zbierając o nich przydatne dane, łapiąc je i ostatecznie ubijając - szczególnie te silne, stwarzające trochę problemów i oferujące słodkie wyzwanie. Jego największym marzeniem jest upolować Robaka Pustynnego, do czego powolutku się przymierza i może już niedługo uda mu się to spełnić.

  • Piach – Jak już ma przebywać na ziemi, to zwykle ujrzeć go można przysypanego piachem i wygrzewającego się w ten sposób pod gorącym, wspaniałym słońcem pustynnym. Rzadziej wykopuje sobie sypkie lejce i przysypia na ich dnie, ale tak też mu się zdarza spędzać czas.

  • Znaleziska - Niektóre ze znajdowanych na pustyni rzeczy są przydatne i do późniejszego wykorzystania, inne z kolei - większość, jeśli ma się być szczerym - to najzwyklejsze, bezwartościowe i do niczego się nie nadające śmieci. Nie przeszkadza to jednak Kyo w ich zbieraniu i magazynowaniu w porządnie zagraconej już jaskini pełniącej rolę jego domu.


Kyōhen OfFpDuZ

Bo przecież trzeba czas przemienić,

a tutaj ciemna we mnie siła,

i trzeba blaskiem kazać ziemi,

by z sercem razem jak krew biła.




    Postrzegają go jako bestię...



    Nie ma najmniejszego pojęcia odnośnie tego, skąd pochodzi i kim był, i jakim cudem znalazł się w tym piekle ogromnym oraz nieszczęściami przepełnionym. Obudził się po prostu dnia pewnego, otwierając swoje osłonięte czerwonymi, twardymi błonami ślepka i rozglądając wokół ze zdumieniem oraz zainteresowaniem. Ciekawski jest z charakteru, fruwający od miejsca do miejsca i chętnie poznający nowiutkie, świeżutkie rzeczy - wyjątkiem tutaj są humanoidalne istoty, jako że nie dość, iż zazwyczaj traktują go one jak proste, kierujące się wyłącznie instynktami zwierzę, to jeszcze dla dobitki wywołują one w nim niepohamowany, duszący i zaściełający umysł lepką czernią atak paniki. Nie zbliża się do nich przeważnie, z daleka ich tylko obserwując i czasami z odmętów piasków podsłuchując - cóż z tego, że zdecydowana większość ich wypowiedzi przelatuje mu koło ucha i nie jest w stanie zrozumieć wszystkich tych słów skomplikowanych i o ból głowy przyprawiających. Po wielu, wielu wiekach udało mu się wbić do tej jego tępej głowy kilka ładnych, cudownych słówek, ha! Może za kolejne tyle lat będzie miał jeszcze bogatszy, bardziej imponujący słownik do swojej dyspozycji? Szkoda tylko, że i tak żadnego zlepka liter na głos nie wypowie, jako że jego struny głosowe nie są do takich ekscesów przystosowane.



    ... to i on siebie tak postrzega.



    Widzą w nim zagrożenie...



    Przedziwnym stworzeniem jest ten właśnie Wymordowany, który w miarę człowieczy umysł zamknięty posiada w bestialskiej powłoce, podczas gdy ludzka jego forma – rzadko, na całe szczęście zważając na okoliczności, widywana - cechuje się kompletnym, głębokim zdziczeniem. Jeżeli w jakimś momencie zdarzy się to, iż Kyo przybierze tę zacofaną umysłowo, zezwierzęconą na poziomie myślowym postać, to światu ukazuje się wtedy niski, chudy nastolatek o niezdrowo bladej skórze, wielkich oczyskach barwy świeżej krwi oraz krótkich, platynowych i nieziemsko roztrzepanych kudłach. Wyłącznie nieposkromiony szok, oślepiająca panika i palące przerażenie malują się na jego ślicznej, chłopięcej twarzyczce i objawiają w jego postawie, podczas gdy wokół niego wybucha gwałtowna, nagła burza piaskowa. Zupełnie niemy jest jako człowiek i otoczenie widzi wtedy w odcieniach szarości, jak również nic z epizodów tych później - kiedy już świadomość do niego powróci wraz z aparycją potworną - nie pamięta. Ileż to razy obudził się już na środku zasypanego makabrycznie terenu, z uduszonymi nieszczęśnikami leżącymi pod grubą warstwą piachu niczym w grobach płytkich bądź trumnach przez naturę zaoferowanych? Zbyt dużo, hah.



    ... to i on je w sobie widzi.



    Nazywają go kataklizmem...



    Ludzie. Krew. Ludzie. Ból. Ludzie. Śmiech. Ludzie. Śmierć. Jego – we wspomnieniach wypełnionych wszechobecną czerwienią i metalicznym zapachem, i cierpieniem wgryzającym się brutalnie pod czaszkę, i wyszczerzonymi w szyderczych grymasach twarzami, i palcami chciwymi, i narzędziami błyszczącymi, i... - oraz ich – w teraźniejszości jasnym, gorącym i oferującym słodkie bezpieczeństwo piachem oprószonej. Kataklizm było jednym z pierwszych wyrazów, jakie pojął i zapamiętał, i zrozumiał, ponieważ wciąż i wciąż przewijało się ono podczas jego żywota o wędrowczym trybie - niby ma tę swoją jaskinię, lecz tylko znaleziska oraz trofea z polowań w niej chomikuje i niekiedy przesypia w niej dnie deszczami pobłogosławione. Przyjął go toteż jako imię swoje, z jednej strony napęczniały dumą, z drugiej zdruzgotany swoją niemożnością pokonania fobii, jaka zakleszczyła na nim swoje zakrzywione, ostre szpony. Może kiedyś mu się to uda, jednakże nie jest to dla niego jakiś ważny, zdejmujący sen z powiek priorytet – o wiele bardziej preferuje zajmować się naprawianiem znalezionych urządzonek i polowaniem na bestie wszelkiej, groźnej maści.



    ... to i on siebie tak nazywa.


Wrócę, rzemieślnik skamieniały,

pod dach rozległy jasny pogód,

do rzeźb swych - tych, co już się stały,

i tych, co stać się jeszcze mogą.

~Baczyński


Ostatnio zmieniony przez Kyōhen dnia 13.09.19 20:43, w całości zmieniany 3 razy
                                         
avatar
Gość
Gość
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 03.08.19 15:09  •  Kyōhen Empty Re: Kyōhen
Brakuje mi skutków ubocznych jego wyładowań elektrycznych.
Mentalna blokada nie jest mocą związaną z ciałem. Postać musiałaby posiadać artefakt, który umożliwia blokowanie mocy oddziałujących na psychikę, o którym nie wspomniano w karcie. Ponadto trzeba wziąć pod uwagę, że zgodnie z niegdysiejszymi ustaleniami, blokada umysłu też musi posiadać ograniczenia użytkowania (tj. 3 posty użycia, 4 posty przerwy) – nie może wspomagać postaci na stałe.



Kyōhen Ryan2gif_qneespq
You see this face? This is my face of
NOT GIVING A SHIT.
                                         
Fucker
Rottweiler     Opętany
Fucker
Rottweiler     Opętany
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 04.08.19 0:08  •  Kyōhen Empty Re: Kyōhen
Sądziłam, że kompletny brak kontroli nad tym jest wystarczającym, solidnym minusem. Dodałam zmęczenie i głód.
Co do blokady... dałam wszczep w czaszce, ale z tymi ograniczeniami użytkowania trochę mi nie pasuje - głównie ze względów fabularnych. Zależy mi na braku możliwości kontaktowania się z nim - nawet telepatycznie. Mogę więc mieć ciągłą odporność na telepatię, a na resztę czasową? Aktywowałaby się wraz z potencjalnym atakiem i zanikała po tych turach, zostawiając go z bólem głowy?
                                         
avatar
Gość
Gość
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 10.08.19 8:57  •  Kyōhen Empty Re: Kyōhen
No trochę nie jest, bo może tego nie kontrolować, ale jemu się nic z tego powodu nie dzieje. Za to wchodzi na to, że moc oddziałuje na otoczenie i może mu szkodzić.
W tej kwestii raczej nie ma dyskusji. Jeśli pozwolilibyśmy jednej osobie używać artefaktu na stałe, to musielibyśmy pozwalać każdemu, gdyby tylko miał taką ochotę. A to z kolei rozwiązanie takie, że aż żadne. Zresztą też co z tego, że ktoś się z nim skontaktuje telepatycznie, jak to nie oznacza, że będzie czytał mu w myślach? Druga sprawa jest taka, że może równie dobrze nie rozumieć żadnych przekazów, będąc zdziczałym. Także czas trwania i odnowy musi pozostać taki sam dla wszystkich aspektów. Jeszcze jakieś pytania/uwagi?



Kyōhen Ryan2gif_qneespq
You see this face? This is my face of
NOT GIVING A SHIT.
                                         
Fucker
Rottweiler     Opętany
Fucker
Rottweiler     Opętany
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 13.09.19 20:43  •  Kyōhen Empty Re: Kyōhen
KP całkowicie zmieniona i gotowa do sprawdzenia o/
                                         
avatar
Gość
Gość
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 30.09.19 19:40  •  Kyōhen Empty Re: Kyōhen
Piach kieszonkowy – zamiast 3 postów przerwy, moc musi mieć 4 posty przerwy. Zazwyczaj takie ograniczenia dajemy dla artefaktów i tym podobnych. W dodatku wydaje mi się, że jedna tura omdlenia to dość niewielki skutek uboczny używania mocy. Mam rozumieć, że to po prostu jeden post?
Wosk – tu z kolei dałbym 3 posty przerwy. Jeden post działania może pozostać. Poza tym:
używa go zazwyczaj do oślepiania przeciwników, krępowania ich ruchów lub parzenia ich ciał - niekiedy nawet udaje mu się odznaczyć wszystkie trzy możliwości za jednym podejściem, ha!
Nie wiem, jaką ilość wosku musiałby wyprodukować w trakcie tego jednego rzutu, ale chyba nie jest to cały wodospad? Przydałoby się określić, jaką ilość wosku jest w stanie wyprodukować w tych woreczkach.

Swoją drogą, jeśli planowałaś zmienić całą kartę, mogłaś po prostu założyć nowy temat i poprosić o usunięcie tego, biorąc pod uwagę, że to zupełnie inna postać i poprzednie posty tu są już pozbawione znaczenia. Tak na przyszłość.



Kyōhen Ryan2gif_qneespq
You see this face? This is my face of
NOT GIVING A SHIT.
                                         
Fucker
Rottweiler     Opętany
Fucker
Rottweiler     Opętany
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 30.09.19 21:29  •  Kyōhen Empty Re: Kyōhen
Zmiana w zdziczałego, mięciutkiego człowieka + post omdlenia (podczas którego kij wie co się z moim Kyo stanie), tak.
Zapamiętam uwagi na przyszłość, jak na razie postać i tak jest do usunięcia. Może kiedyś jeszcze się pojawi.

Nie chciałam śmiecić w dziale, nie wspominając o tym, że pierwszy raz tak drastycznie zmieniałam koncept.
                                         
avatar
Gość
Gość
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie   •  Kyōhen Empty Re: Kyōhen
                                         
Sponsored content
 
 
 


Powrót do góry Go down


 
Nie możesz odpowiadać w tematach