Ogłoszenia podręczne » KLIKNIJ WAĆPAN «

Go down

Pokój obserwacyjny Empty Pokój obserwacyjnyPisanie on Sro Mar 13, 2019 10:43 pm
Pokój obserwacyjny UmKWVRa

Powroty z misji również mają swoje zasady. Każdy żołnierz musi przejść obowiązkowe badania, które wykluczają nie tylko obecność wirusa X we krwi, ale także innych chorób, które można złapać na Desperacji. Czasem ocena zdrowia przedłuża się z jakiś powodów do kilku dni (w szczególności przy namnożeniu kontuzji) i badani umieszczani są w pokojach obserwacyjnych, które zapewniają wysoki komfort pobytu, o ile komuś nie przeszkadzają kamery, czujniki ruchu i regularne pobieranie krwi połączone z dostawaniem kilku koniecznych do przyjęcia tabletek.  Czasami trafiają tu osoby, którym trafiła się po prostu zwyczajna choroba, przykładowo wskutek obniżenia odporności przez pobyt na Desperacji.
Ogółem pokoje obserwacyjne znacznie różnią się od izolatek, do których trafia się, gdy istnieje spora szansa na bycie zarażonym wirusem X, bądź jakąś poważną chorobą. Przede wszystkim są wyposażone w kilka mebli, między innymi łóżko, kanapę, stolik, a także półki z różnego rodzaju literaturą, krzyżówkami i ogólnie zabójcami czasu. Mają zapełniać pełen komfort psychiczny i fizyczny żołnierzy, są zachowane w całkowitej sterylności, jednak wyglądają przytulniej.
Czasem są wykorzystywane jako pokoje do spania przez naukowców, którzy nie mają kiedy wrócić do swojego mieszkania. Do pokoi obserwacyjnych trafiają tu wyłącznie osoby, które nie wykazują zachowań agresywnych, a także podstawowe badania wykluczyły powrót z Desperacji wraz z niemiłą niespodzianką, a jednak wymagają dłuższej diagnostyki i obserwacji. W szczególności, gdy misja trwała powyżej dwóch tygodni.


Spotkasz mnie na polu bitwy nawet i w najciemniejszą NOC
Będę twoim mieczem i tarczą, będę strzegła każdy twój krok,
Dla Ciebie wykrwawiam się, obnażam skórę, liczę swoje grzechy
Spadam w dół, już nie krzyczę, czekam na szydercze uśmiechy

Pokój obserwacyjny OmW5KmE

Wspomnienia krwawią, rozerwij mnie na kawałki, skórę i kości
Depczę po szkle, czy swym poświęceniem dostarczę Ci radości?
SPRAWDŹ mnie, zaskocz, nim do reszty w kłamstwach zatonę
Spróbuj popchnąć mnie za daleko, zobacz moją ciemną STRONĘ
                                         
Kraska
Generał
Kraska
Generał
 
 
 

GODNOŚĆ :
Natsumi Kitō


Powrót do góry Go down

Pokój obserwacyjny Empty Re: Pokój obserwacyjnyPisanie on Sob Mar 23, 2019 8:11 pm
Dostali osobne pokoje koło siebie, choć Matt podejrzewał, że i tak skończy się to tym, że któreś przywędruje zaraz do drugiego i będą razem okupywać kanapę, próbując wspólnie zabić czas i nie oszaleć z mnożenia pesymistycznych domniemań na temat ich przyszłości. Ale na razie miał dość. Na tyle dość, że brudny od biegu przez las, spocony, zmęczony i w ubraniach padł na łóżko, zawinął się w kołdrę i po dziesięciu minutach spał. To był piekielnie długi i stresujący dzień. Tak przynajmniej zakładał, bo nawet nie sprawdził która godzina była, kiedy padł jak kłoda na materac. Dobranoc.



#656888 japoński
#77A680 angielski
                                         
Ego
Student
Ego
Student
 
 
 

GODNOŚĆ :
Matthew Greenberg


Powrót do góry Go down

Pokój obserwacyjny Empty Re: Pokój obserwacyjnyPisanie on Sob Mar 23, 2019 11:53 pm
 Jakaś miła osoba wskazała jej drogę do niedużego pokoju, gdzie wkrótce później pojawił się i dostawca z obiadem. Przeżuwając niemrawo jakieś całkiem niezgorsze danie poczuła się dziwnie, sama po raz pierwszy od dłuższego czasu, kiedy co chwila wokół ktoś się kręcił. No, miała jeszcze przy sobie Bajzla, ale ten czysty kłąb energii, futra i merdania należał do zupełnie innej kategorii niż ludzie. Jego obecność zawsze była kojąca jak zimny okład na gorączkę. Teraz dreptał sobie swobodnie po niedużym pomieszczeniu i obwąchiwał wszystko, co napotkał po drodze. Próbował co prawda wsadzić nos w talerz z jedzeniem, ale wystarczyło jedno słowo ostrzeżenia, by zaprzestał prób.
 Jak nic Michiko podkarmiała go pod stołem, kiedy nikt nie patrzył.
 Nie miała szczególnego apetytu, ale i tak powoli dojadła do końca. Zdążyła przywyknąć do wmuszania w siebie posiłków, nie stanowiło to już takiego problemu jak choćby dziesięć lat wstecz. A chociaż chwila samotności pomagała uporządkować nieco myśli i dojść do siebie, po kilku godzinach zaczęła być nużąca. Po krótkim namyśle złapała jedną z wyglądających w miarę przystępnie książek i z nadzieją, że nie będzie przeszkadzać, postanowiła wybrać się w odwiedziny do sąsiada. Może i wydawało się to absurdalne; spędzili w końcu razem niemal cały dzień i może trzeba by wreszcie zażyć trochę spokoju. Verity odniosła jednak dość silne wrażenie, że jeśli zostanie sama w obcym miejscu, to w końcu zacznie wariować. Nie potrzebowała wiele, tylko tyle, żeby obok była jakaś żywa, ludzka dusza.
 Dlatego nie przeszkadzało jej, że kiedy cichutko zapukała do drzwi, przez dłuższy czas nie padła żadna odpowiedź. Cichutko wślizgnęła się do środka, Bajzel zaś zaraz za nią. Miała świadomość, że wprasza się bez pozwolenia, ale bądźmy logiczni – Matt na pewno jej to wybaczy. Zawinięta w zabrany od siebie koc zajęła miejsce na kanapie, psina rozłożyła się obok. Otworzyła książkę na pierwszej stronie, a wtedy zniknął pokój, meble i budynki laboratoriów, zniknęły groźby i żądania szantażysty.
 Całe szczęście trafiła na wciągającą powieść.


Pokój obserwacyjny KhgZqGp
                                         
Verity
Studentka
Verity
Studentka
 
 
 

GODNOŚĆ :
Daisy Verity Greenwood


Powrót do góry Go down

Pokój obserwacyjny Empty Re: Pokój obserwacyjnyPisanie on Nie Mar 24, 2019 7:26 pm
Obudził się o wiele wcześniej niż zamierzał. Pierwsze parę minut po rozwarciu powiek były piekielnie dezorientujące - nie miał pojęcia gdzie jest, czemu jest tak zmęczony, ani czym była mokra różowa wstęga która badała organoleptycznie jego twarz. Drgnął, a język Bajzla wycofał się z jego twarzy, zastąpiony mokrym psim nosem. Powoli podniósł się na łokciach i powoli pogłaskał puszystość jego sierści, aż ten usatysfakcjonowany powrócił na swoje miejsce koło swojej pani, która zaczytana pewnie nawet nie zauważyła jak znudzony na chwilę zwierzak zawędrował koło łóżka Matta.
Nie zakwestionował ani słowem obecności tej dwójki w pokoju, będąc nawet zadowolonym, że nie obudził się w totalnej pustce obcego miejsca. Zwlókł się z posłania, zostawiając za sobą roztrzepaną kołdrę i wymiętą poduszkę, machając powoli dłonią do Verity, jeśli w ogóle jego ciche powstanie z niespokojnej drzemki zostało zauważone. Zaburczało mu niskim tonem w brzuchu. Zanim cokolwiek z tym zrobił, wyciągnął z plecaka swój mały laptop i wsadził pod pachę. Szybko zlokalizował na stole zostawione przez kogoś z personelu obiecane im przez Kraskę jedzenie i poniekąd niechętnie zabrał się do jedzenia. Usadowił się na drugim końcu kanapy z żarciem na wynos w dłoniach, laptop zostawiając gdzieś obok w zasięgu ręki, a bose stopy wsunął pod skraj koca koleżanki w nieszczęściu.
- Co czytasz? - spytał wreszcie, kiedy nawet przekrzywiając głowy nie mógł doczytać się tytułu na okładce.



#656888 japoński
#77A680 angielski
                                         
Ego
Student
Ego
Student
 
 
 

GODNOŚĆ :
Matthew Greenberg


Powrót do góry Go down

Pokój obserwacyjny Empty Re: Pokój obserwacyjnyPisanie on Nie Mar 24, 2019 11:59 pm
 Zarejestrowała gdzieś kątem oka, że Bajzel znudził się w końcu leżeniem przy jej nogach i wyruszył na zwiedzanie kolejnego pokoju. Chociaż pomieszczenie było właściwie identyczne jak kwatera przydzielona dziewczynie, dla czworonoga zawsze to trochę ruchu. Miał obiecane beztroskie hasanie nad jeziorem, a skończyło się jak się skończyło...
 W przejmującej ciszy izolatek szelest kołdry był dźwiękiem wystarczającym do odwrócenia uwagi od lektury. Oderwała się natychmiast, rzucając nieco zmieszane spojrzenie w stronę Greenberga. Raczej nie spodziewała się po nim wybuchu złości za tę spontaniczną wizytę; była bowiem przekonana, że nawet jeśli przeszkadzałaby mu jej obecność, z grzeczności przemilczałby ów fakt i to właśnie wprawiało ją w lekkie zakłopotanie.
 — Co czytasz?
 — A, wzięłam coś pierwsze z brzegu. — Sama musiała spojrzeć na okładkę, by przypomnieć sobie tytuł. No tak, zdjęła tom z półki, bo waniało kryminałem, a sądząc po opisie z tyłu, trafiła w dziesiątkę. Może poziomem raczej nie miało szans dorównać klasyce typu Christie, ale do zabicia czasu powinno się nadać.
 — Nie będzie ci przeszkadzać, że przyszłam? — zagaiła, z zadowoleniem zauważając, że Matt jednak wziął się za jedzenie. Pora obiadowa minęła już dawno, a tej chudzinie przydałoby się ich wcisnąć tak ze trzy i poprawić deserem. Aż szkoda, że przespał dostawę; na ciepło z pewnością smakowało lepiej, a przynajmniej Verity uznała, że nie ma na co narzekać.


Pokój obserwacyjny KhgZqGp
                                         
Verity
Studentka
Verity
Studentka
 
 
 

GODNOŚĆ :
Daisy Verity Greenwood


Powrót do góry Go down

Pokój obserwacyjny Empty Re: Pokój obserwacyjnyPisanie on Pon Mar 25, 2019 6:26 pm
- Dude, absolutnie nie - zapewnił ją. Poza tym, nieszczęścia chodzą parami, pomyślał, choć wiedział, że nie o to chodzi w tym powiedzeniu, ale i tak jakoś go to rozbawiło. Zapatrzył się w wir swojego jedzenia w pudełku, nieśpiesznie skubiąc zawartość. Doszedł do połowy, kiedy zrezygnował i odstawił resztę na stolik obok na później. Sięgnął po laptopa. Przez chwilkę bawił się nerwowo swoimi palcami, wyłamując je i masując kostki, aż wreszcie ostrożnie przyłożył je do klawiszy i tak jak wcześniej Verity zaczytała się w książce, tak on zanurzył się w skupieniu w to coś, cokolwiek tam sobie klikał cichutko.
- Zakładam, że nic ciekawego mnie nie ominęło? - spytał, nie podnosząc wzroku znad ekranu.



#656888 japoński
#77A680 angielski
                                         
Ego
Student
Ego
Student
 
 
 

GODNOŚĆ :
Matthew Greenberg


Powrót do góry Go down

Pokój obserwacyjny Empty Re: Pokój obserwacyjnyPisanie on Pon Mar 25, 2019 10:02 pm
 Dobrze było mieć werbalne potwierdzenie, że niezapowiedzianą wizytą nie uczyniła jakiegoś tragicznego w skutkach faux pas. Tym bardziej, że wpraszała się z psem, który nadal z pełną energią zwiedzał pokój. Co tam jeszcze ciekawego widział – próżno się zastanawiać, bo niewielkie pomieszczenie przetruchtał dookoła już chyba z pięć razy, jak nie więcej. Potrzebował ruchu i to było widać, ale Verity wątpiła, by mogła tak po prostu zabrać zwierzaka i przespacerować się choćby po korytarzu.
 Nie zwracała szczególnej uwagi na to, co Matt zdecydował się robić przy swoim laptopie. Wróciła wzrokiem do książki i odszukała miejsce, w którym przerwała lekturę, a już po chwili myśli same odpłynęły w zawirowania świata przedstawionego. Cichy stukot klawiszy tuż obok był nawet niezłym dodatkiem, przynajmniej rozbijał panującą w pomieszczeniu ciszę.
 — Absolutnie nic się nie działo. Nikt nie przychodził, nikt o nic nie wołał. — Byli więc zdani sami na siebie. W zasadzie sama nie widziała powodu, dla którego ktokolwiek miałby do nich zaglądać, chyba że z jakimiś poleceniami czy wieściami. Na jedne i drugie mogło być jeszcze o wiele za wcześnie, w końcu od zajścia minęło raptem kilka godzin.
 I byli o kilka godzin bliżej obietnicy śmierci. Fajnie, nie?


Pokój obserwacyjny KhgZqGp
                                         
Verity
Studentka
Verity
Studentka
 
 
 

GODNOŚĆ :
Daisy Verity Greenwood


Powrót do góry Go down

Pokój obserwacyjny Empty Re: Pokój obserwacyjnyPisanie on Wto Maj 21, 2019 10:16 am
Matt miał wrażenie, że siedział już tu od dwóch miesięcy co najmniej. Czas w zamknięciu i oczekiwaniu płynął na swoich własnych, prywatnych zasadach. Siedział tu dopiero parę godzin czy pięć dni? Nie wiedział! Nie miał pojęcia! Czasem patrzył na zegar i kalendarz, ale tak szczerze, niewiele mu to mówiło. Był zbyt rozkojarzony, żeby zwracać uwagę na liczenie powtarzalności swoich akcji jak mycie zębów, kolejny posiłek z Verity, kładzenie się spać, wstawanie. Nerwowo tylko zerkał na swój milczący telefon w przepustce. Na tym etapie czekał na cokolwiek. Lada chwila, a sam będzie dzwonił do Kraski albo po prostu wymknie się z tego pokoju na spacer po budynku, sprawdzając hobbistycznie które drzwi są na tyle ważne żeby się przed nim nie otworzyły, a które bez problemu przepuszczą go dalej. Wydał z siebie dźwięk znużenia łudząco będącym podobnym do ryku umierającego wieloryba.



#656888 japoński
#77A680 angielski
                                         
Ego
Student
Ego
Student
 
 
 

GODNOŚĆ :
Matthew Greenberg


Powrót do góry Go down

Pokój obserwacyjny Empty Re: Pokój obserwacyjnyPisanie on Sro Lip 17, 2019 8:58 pm
Popatrzył na sufit. Popatrzył na podłogę. Potem przez chwilę wpatrywał się nieskoncentrowanym na niczym konkretnie wzrokiem przed siebie, aż wreszcie ostrożnie zerknął na znamię na dłoni, jakby się trochę bojąc, że od samego patrzenia może się ono uaktywnić. Powoli podniósł wzrok na Verity. Nie wiedział czy spała czy nie, ale na wszelki wypadek wymamrotał po cichu jakieś wytłumaczenie, że musi wyjść i... i wyszedł. Może i miał jakiś szczególny powód, a może nie. Jego nogi wykonały wysiłek dźwignięcia się i postawienia właściciela do pionu. Niewiele myśląc czy to dobry pomysł czy nie, zniknął za drzwiami. Poszedł się szwedać.

zt
                                         
Ego
Student
Ego
Student
 
 
 

GODNOŚĆ :
Matthew Greenberg


Powrót do góry Go down

Pokój obserwacyjny Empty Re: Pokój obserwacyjnyPisanie on Pią Wrz 06, 2019 9:19 pm
 Czas zgęstniał niczym dobrze rozmieszany kisiel. Sekundy wydłużały się w minuty, minuty w godziny. Zdawać by się mogło, że termin wyznaczony im przez tajemniczego jeźdźca nadejdzie lada moment, choć przecież nie minęła jeszcze nawet doba. Wskazówki zegarów jakby zwolniły, nie mogąc pokonać swojego zwyczajowego dystansu wokół tarczy. Verity z chęcią zajęłaby myśli czymkolwiek, by tylko przyspieszyć choć nieco to mordercze oczekiwanie, zagłuszyć niepewność i czające się w odmętach umysłu pesymistyczne myśli.
 Nieraz słyszała frazę życie jest ciężkie. Ale żeby aż tak?
 Na wpół świadomie zarejestrowała moment, w którym Matt oznajmił, że wychodzi. Drzwi już niemal zamykały się za jego plecami, gdy Greenwoodówna wreszcie mruknęła coś na kształt przytaknięcia. Bajzel spał tuż obok na kanapie; trzymana w dłoni książka nijak nie zachęcała do kontynuowania lektury. Nim się obejrzała, powieki zaczęły ciążyć i opadły same, plecy oparły się o tył kanapy. Nadmiar stresu potrafił nieraz skutecznie utrzymać człowieka na nogach, ale po przekroczeniu pewnej granicy organizm najwyraźniej sam się poddawał.
 Liczyła już tylko na brak snów.

[zt]


Pokój obserwacyjny KhgZqGp
                                         
Verity
Studentka
Verity
Studentka
 
 
 

GODNOŚĆ :
Daisy Verity Greenwood


Powrót do góry Go down

                                         
Sponsored content
 
 
 


Powrót do góry Go down


 
Nie możesz odpowiadać w tematach