Strona 4 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Go down


Re: Zadania na cześć 5-tych urodzin!

Pisanie by Shay on 24/9/2018, 00:28
Numer zadania: 10.
Wykonanie: Yen.



mowa: {#41344e} || kontrola: { #4a2020}
x I created a monster, a hell within my head x
avatar





Shay
Krupier     Opętany
GODNOŚĆ :
Takahiro 'Shay' Karasawa.


Powrót do góry Go down





Running through the parking lot
He chased me and he wouldn't stop
Tag, you're it, tag, tag, you're it
Grabbed my hand, pushed me down
Took the words right out my mouth

Voice & Song Of Today


✧/ᐠ-ꞈ-ᐟ| Szukam różnych rzeczy  /ᐠ。‸。ᐟ|
avatar





Miau
Nosicielka
GODNOŚĆ :
Oto kot, Miau.


Powrót do góry Go down


Re: Zadania na cześć 5-tych urodzin!

Pisanie by Chyży on 24/9/2018, 00:30
Spoiler:
Nie mogłam tego ominąć. W końcu Chyży może się pokazać.

Numer zadania: 10
Wykonanie: Nie pytajcie o jakość, ale grunt, że Chyży może pokazać swą duszę


W tych ponurych alejach, idealnie w tło się wklejam
Mam w sobie tyle sumienia co życiowej pasji denat



Jestem głodny jak raptor, na polowanie ruszam
Twoje serce jak metronom wybija rytm w mych uszach
avatar





Chyży
Opętany
GODNOŚĆ :
Kobayashi Hayate (fałszywa) | Nicca O’ Reilly


Powrót do góry Go down


Re: Zadania na cześć 5-tych urodzin!

Pisanie by Yū ✿ on 24/9/2018, 08:39
Numer zadania: 1
Wykonanie: Podesłane~

Numer zadania: 3
Wykonanie:
Heika & striptiz:
Grube łydki rozlewały się idealnie na stole, którzy kilka godzin wcześniej prężnie spełniał swoją właściwą funkcję. Teraz na blacie leżały wyłącznie resztki jedzenia, fragmenty ciał biesiadników, w tym jej własne, krótkie, blade i pokryte jednolicie czarnymi paskami nogi oraz karty. Prześliczna, laminowana talia z estetycznym, kwiatowym motylem na tyle i rozebranymi kobietami na przodzie.
 — Goniec na E3! — wybulgotała zza butelki w kolorze sepii, rzucając na stół wachlarz obrazków wdzięczących się pań. Układały się w wybitnie wyuzdane pozycje, a to, że przy okazji wszystkie razem tworzyły ze sobą pokerowego fula.
W towarzystwie usadzonym wokół stołu rozległ się cichy pomruk. Karty padały na stół jedne po drugich. Nikt nie był jednak skory do wykrzykiwania szachowych ruchów w momencie, gdy ukazywał światu zebrane dotychczas układy.
Ostatni rząd kształtnych pań położył się na blacie, ktoś stuknął kieliszkiem, ale wszystkie dźwięki zagłuszył dziki okrzyk radości przywodzący na myśl usatysfakcjonowanego knura. Niebieskowłosa kobieta uderzyła otwartą dłonią w stół, puste butelki pod spodem zachwiały się.
 — Znowu wygrałam! — zapiała zeskakując z krzesła. Opróżniła do dna flaszkę i odrzuciła ją teatralnie za siebie. Wspięła się na środek stołu i ku zgrozie innych członków gry w pieniężno-rozbieranego pokera, jak nazywała go Heikala, poczęła ściągać z siebie ostatnie elementy odzienia.
Odwrócone, zarumienione twarze zebranych mężczyzn wyrażały w tym momencie bardzo wiele. Od niedyskretnego zaciekawienia, po furię, gry po raz kolejny musieli opróżnić swoje kieszenie z oszczędności. Gra zawsze miała jeden finał, ponieważ wymordowana miała niezwykłego dryga do karcianych machlojek. Wracała bogata i golutka.
 — Jestem święcie przekonany, że nie do końca tak gra się w rozbieranego pokera. — wyszeptał jakiś młody chłopak, uczciwie przesuwając przegrane monety w stronę kobiety, która z wściekle wesołą miną kręciła zaczepionymi o palec wykazujący koronkowymi majtkami.

PS. Tak, Heikala lubi się rozbierać.

Numer zadania: 10
Wykonanie: Zapuszczony Kirin ze znaczkiem komety wpierdolu xD



THERE WILL BE A RECKONING.
WE ARE VILIGANT AGAINST THE WATCHERS.
WE ARE CAPABLE. WE ARE UNSTOPPABLE.
WE ARE AT WAR.
avatar





Yū ✿
Przywódczyni
GODNOŚĆ :
Yū Kami


Powrót do góry Go down


Re: Zadania na cześć 5-tych urodzin!

Pisanie by Nier on 24/9/2018, 13:46
Numer zadania: 3
Wykonanie:

Takie tam wygłupy :
Alkohol. Taki zabawny środek, przez który wchodzisz w stan upojenia. W zależności od tego co wypijesz i jak pijesz, może być on silniejszy albo słabszy. Ja mam trzy rodzaje alkoholu, od którego zwykle trzymam się z daleka:
- wino, po którym robię się uroczą przylepą, a każda kobieta wpada w akt romantyzmu z mojej strony,
- martini, po którym mam niesamowity zapęd do kochania się z własną płci, dodatkowo strasznie, ale to strasznie podobam się sobie,
- i, o zgrozo, tequila, która wprawia mnie w dość specyficzny, wręcz niewytłumaczalny dla mnie nastrój.
I nie mam zielonego pojęcia, jakim cudem znalazła się na tej własnie imprezie, ale przez to, że ją wypiłem, zacząłem robić rzeczy, które kompletnie nie były do mnie podobne.
Poczynając od tego, że udawałem gościa z jakiegoś teleturnieju. W mojej głowie tłumy szalały, kiedy robiłem za gościa z jakieś Familiady. Po jakimś czasie zacząłem mówić jak Joda z Gwiezdnych Wojen, co dla mnie był normalne (na tamten moment) oraz prawie wdałem się w bójkę z krzesłem, na którym siedziałem, bo niechcący uderzyłem się o nie -  uznałem to za to, że ktoś prosi się o lanie, więc trzeba za wszelką cenę go sprać, nie. Kończąc oczywiście na tym, że chciałem komuś opchnąć znaleziony przypadkiem guzik, który najprawdopodobniej odpadł komuś z jakieś marynarki czy chuj wie czego. Nie, z tego co wiem, to nie udało mi się go sprzedać. Generalnie wszystko pamiętam jak przez mgłę, ale ostrzegam Was całym sercem: nigdy przenigdy nie pijcie tequili. Przynajmniej nie ze mną. A jeśli już chcecie, to bądźcie przygotowani na akt pogwałcenia wszystkiego, co mnie oraz Was będzie otaczało.

Zadanie: 5
Wykonanie:
Utwór Agnieszki Chylińskiej, Winna.


Winny:
Ja to ten z obrazka.
Ja to ten co krzyczy.
Ten co ciągle sobie z Ciebie drwi.

Znowu kogoś gryzę.
Ciągle kogoś obrażam.
Niegrzeczny i grzeszny, oh tak!

Bo kiedy tylko staję się
zbyt groźny niż byś tego chciał.
Wtedy oto widzisz, że
jestem mocny, o tak!

Nie jest źle. Ja jestem temu winny.
Dobrze jest. Zawsze będę winny.
Nie jest źle. Ty jesteś temu winny.
Dobrze jest. Zawsze będziemy winni.

Ukoj swe sumienie,
nakarm swą ciekawość.
Daj mi prawo, abym ja...

Mógł Ciebie bawić,
mógł Ciebie zbawić,
mógł w końcu zabić Cię!

Bo kiedy tylko staję się
zbyt groźny niż byś tego chciał.
Wtedy oto widzisz, że
jestem mocny, o tak!

Nie jest źle. Ja jestem temu winny.
Dobrze jest. Zawsze będę winny.
Nie jest źle. Ty jesteś temu winny.
Dobrze jest. Zawsze będziemy winni.

Zadanie: 8
Wykonanie:

Przepis:
Witam serdecznie w mojej kuchni! Dzisiaj nauczę Was jak zrobić potrawę, która ma za zadanie otruć waszego gościa! Potrzebne będą nam:
- flaki pierwszego, lepszego desperata
- flaki jakieś dzikiej bestii
- krew anioła
- czerwone wino
- odrobinę przypraw; kolendra, zioła, jakaś trująca roślina
- gorąca woda
- skóra z pomarańczy

Kiedy mam już wszystkie te składniki, początkowo gotujemy wodę, do której dajemy przyprawy na nadania aromatu. Dopiero później wrzucamy tam całą gamę flaków, które udało nam się zdobyć. Po chwilowym gotowania, dodajemy resztę przypraw, najlepiej te trujące oraz z pół butelki wina. Kiedy wszystko ładnie nam się połączyło, nabieramy to do miski i polewamy krwią z anioła: bardzo ważne jest, aby zachować estetykę danego dania, dlatego dobrze jest dać poszarpane skórki pomarańczy, aby nabrało właściwego wyglądu.
Bardzo ważne! Nie próbuj tej potrawy! Inaczej sami skończycie z kopytami na wierzchu.
Ostatnią fazą jest życzenie Waszemu przybyszowi smacznego! W końcu to jego ostatni posiłek, więc niech spożyje go w jak najlepszej atmosferze!

Zadanie: 10
Wykonanie: Mam nadzieję, że taki screen może być.


Info: Nier w postach bardzo często rozmawia ze swoim bratem, którego gdzieś tam słyszy bądź widzi. Często zwraca się do niego wtedy per brat. Ale spokojnie. Nie mówi do niego na głos, chyba że jest na tyle źle, że nieświadomie to robi. Po prostu cały styl postów polega na tym, że przedstawia mu swój świat swoimi oczami i mu o tym opowiada.
Voice Niera: Ofc najseksowniejsze seju dla mnie.
avatar





Nier
Poziom E
GODNOŚĆ :
Dla Ciebie wystarczy samo Nier.


Powrót do góry Go down


Re: Zadania na cześć 5-tych urodzin!

Pisanie by Lysane on 24/9/2018, 22:51
Numer zadania: 1
Wykonanie: Przesłane do Gazetki

Numer zadania: 2
Wykonanie: Goździk i Hadrian, wersja bieda

Numer zadania: 3
Wykonanie:
Goździk nie powinna pić:
Muzyka huczała, szyby w oknach wibrowały w jej rytm, jak zresztą wszystkie ciała i przedmioty znajdujące się w mieszkaniu. “Hej, ściszcie to!” wołali sąsiedzi, którym nie dawano spać. Na miejsce kilkukrotnie wezwano policję, która tajemniczo nie potrafiła zainterweniować, a po czwartym wezwaniu przestała przyjeżdżać, kiedy z najbliższego posterunku wszyscy już imprezowali w najlepsze. Goździk, najbardziej aspołeczna osoba w M-3 w tym momencie już nawet nie była gwiazdą wieczoru, ale nie siedziała też w kącie jak można by było się spodziewać. Imprezę przygotowali jej znajomi, ale totalnie wymknęła się spod kontroli, a młoda Hakuryuu, choć nie powinna i w sumie nawet nie lubiła alkoholu, zdecydowanie przeholowała kończąc właśnie ósmą butelkę piwa.
Szkło brzęknęło cicho o podłogę, kiedy puste naczynie wysunęło się jej z rąk. Niska dziewczyna zachwiała się, a następnie szybko ustabilizowała, przypadkowo łapiąc czyjąś pierś. Zaśmiała się pijacko, odchylając w tył, przyglądając złapanemu ciałku.
- Cycuuuchyyyy - zawołała nurkując między nie. Zaraz jednak została wypchnięta z niemiłym komentarzem. Choć z początku się poddała, zaraz jej rozchwiany, rozmyty wzrok napotkał następną postać, która podpierała ścianę. Jej bratnia dusza, która mimo podpicia nie straciła kontroli nad sobą jak ona.
- Eeej, Jigokuuuuu - zawołała dopadając do niego tak chwiejnie jak tylko się da. Ciężko stwierdzić, kiedy w jej dłoni pojawiła się następna butelka. Tōseki spróbował taktycznego odwrotu, ale ona była szybsza. Wtuliła się w jego klatę, co nie było trudnym zadaniem przy ich różnicy wzrostu. - Jak się bawi- *czkawka* -isz? - zapytała głośno, obejmując go i zerkając do góry. - To dopsz, że dopsz - wymamrotała, odbijając się w drugą stronę. Lotem tnąco-koszącym wylądowała gdzieś po drugiej stronie salonu, cmokając przyjaciółkę w policzek i rzucając przelotnym mackiem po piersi. Tak, jak zwykle siedziała w kąciku, teraz wszędzie było jej pełno, a co najważniejsze, zdawała się teleportować! Raz stała tu, innym razem tam, korzystała z ukradkowego klepnięcia kogoś w tyłek i macnięcia po klacie. Następnego dnia będzie żałować. Zwłaszcza, jeśli ktoś próbował robić jej zdjęcia. Ale hej, nie codziennie kończyło się kolejny rok marnej egzystencji!
Szaleństwa zakończyły się jednak w najlepsze w jej przypadku, kiedy zerując następną butlę film znienacka się urwał, a ona wylądowała na jednym z gości.
Ranek byłby świetnym zaskoczeniem...

Numer zadania: 4
Wykonanie:
Wywiadzik z Coral:
Redaktor Bezczelny: Co skłoniło cię do dołączenia do S.SPEC?
Coral: Chyba mogę nazwać to... ambicją? S.SPEC daje mi ogromne możliwości rozwoju, pracy z najnowszymi technologiami, no i nieźle płacą.

RB: Kim chciałaś zostać mając 5 lat?
C: Szczerze mówiąc, nie za bardzo pamiętam. Zmieniało mi się tyle razy... na pewno w którymś momencie chciałam zostać kierowcą autobusu, kiedyś też malarką, innym razem marzyłam o pracy na budowie - bez żartów, chciałam układać bruk.

RB: Jakie jest twoje marzenie?
C: Mam różne marzenia, ale chyba największym byłoby skonstruowanie własnego androida. Na razie nie z bardzo mam czas na to, by choćby pomyśleć o projekcie... no ale cóż, mam jeszcze czas!

RB: Lubisz placki?
C: Tak!

RB: Czego chciałabyś się nauczyć?
C: Konstruowania protez.

RB: Co sądzisz o Wymordowanych?
C: Zwierzaki jak zwierzaki, tylko te trochę groźniejsze o innych. Wytępić tego się pewnie nie uda, więc na razie niech się trzymają za murami. Może prędzej czy później pozabijają siebie nawzajem.

RB: Wierzysz w Boga?
C: Nie.

RB: Jaka jest czynność, której nienawidzisz?
C: Nie znoszę odkurzać, szczególnie w warsztacie. Przekładanie tych wszystkich drobnych elementów... ugh, tortura!

Numer zadania: 5
Wykonanie:
Hakuna matata wersja Rashid:
Mordować anioły, jak cudownie to brzmi.
Mordować anioły, to nie byle bzik!
Już się nie martw, aż do końca twych dni!
Naucz się tych dwóch radosnych słów: mordować anioły!
Otoż, gdy był z niego mały pajączek.
Gdy był ze mnie mały pajączek!
No pięknie, dzięki.
Sieć piękną rozsiewał zanim zaczął jeść, innym jego formę ciężko było znieść
Mówią o mnie żem paskuda, jam subtelny gość, przykre że, przy mnie wciąż omdlewał ktoś.
Och! Co za smut!
Było mu wstyd!
Cały świat mi zbrzydł!
Był brzydszy niż ty!
Czułem się paskudnie!
A może cudnie?
Zawsze gdy chciałem...
No no Rashid nie przy dzieciach...
O sorry.
Mordować anioły, jak cudownie to brzmi.
Mordować anioły, to nie byle bzik!
I Już się nie martw, aż do końca twych dni!
Naucz się tych dwóch radosnych słów: mordować anioły!
Mordować anioły, mordować anioły, mordować anioły.
I Już się nie martw, aż do końca twych dni!
Naucz się tych dwóch radosnych słów!
Mordować anioły! (10x

Numer zadania: 6
Wykonanie: Urodzinowa Lysane z kwiatkiem dla solenizanta

Numer zadania: 7
Wykonanie: Styl prosty, bezbutny, bo na co komu buty kiedy ma się czapeczkę urodzinową!

Numer zadania: 8
Wykonanie:
Zupa warzywna:
Składniki: Weź nieswoją wodę, cudze warzywa i skrzydełko anioła (możesz zastąpić je dowolnym drobiem). Jeśli znajdziesz albo uda ci się komuś ukraść - skołuj garść przypraw. Piasek się nie liczy. Wykop sobie kilka ziemniaków albo zabierz komuś, kto ma - ty potrzebujesz ich bardziej. Potrzebujesz też garnka i dowolnego miejsca, gdzie można postawić go na ogniu, przykładowo dom znienawidzonego sąsiada.
Wykonanie: Rozpal ogień i postaw garnek. Zagotuj wodę (dobrze, jeśli jest czysta lub przefiltrowana przez koszulkę) wrzucając skrzydełko. Pozbieraj szumki, pokrój warzywa i wrzuć je do wywaru. Dopraw do smaku, dorzuć pokrojone w kostkę ziemniaki i gotuj tak długo, aż ostatni składnik będzie w miarę miękki. Jeśli zupa zaczęła próbę zjedzenia kucharza - uciekaj jak najdalej albo pożryj ją nim ona pożre ciebie. Smacznego!

Numer zadania: 9
Wykonanie: Arthusheen

Numer zadania: 10
Wykonanie: Lysane - zupełnie jakby w lustrze się przeglądała

Numer zadania: 11
Wykonanie: Ghodrian czyli totalnie normalne dziecko Ghosta i Hadriana, sąsiadów Goździk

Numer zadania: 12
Wykonanie:
Playlista:
1. Shinedown - Black Soul
2. Saliva - They Don’t Care About Us
3. Disturbed - Are You Ready
4. Sick Puppies - Gunfight
5. All That Remains - Madness
6. Skillet - The Resistance
7. Dope - Die MF Die
8. Five Finger Death Punch - Jekyll and Hyde
9. Sevendust - Risen
10. Fozzy - Do You Wanna Start a War


Ostatnio zmieniony przez Lysane dnia 27/9/2018, 18:37, w całości zmieniany 9 razy


Theme Voice Słowa (#2c522d)



I will learn if I make my own mistakes
I don't care if you don't understand it
I will learn if you let me find my way
avatar





Lysane
Opętana
GODNOŚĆ :
Lysane Arashi, niegdyś Invidia


Powrót do góry Go down


Re: Zadania na cześć 5-tych urodzin!

Pisanie by Shay on 24/9/2018, 23:28
Numer zadania: 2
Wykonanie: Na szybkości.



mowa: {#41344e} || kontrola: { #4a2020}
x I created a monster, a hell within my head x
avatar





Shay
Krupier     Opętany
GODNOŚĆ :
Takahiro 'Shay' Karasawa.


Powrót do góry Go down


Re: Zadania na cześć 5-tych urodzin!

Pisanie by Nathair on 24/9/2018, 23:51


ZADANIE #11
Czas: do 27/09, godzina 20:00.
Nagroda: 140 punktów.
Treść zadania: Narysuj dziecko pięcioletnie (w końcu Virus ma 5 lat!) postaci znajdujących się po twojej prawej i lewej stronie. Nieważne jaka płeć! c:
Szczegóły: -
Wymagania: -






Even if I just imagine, darkness falls in time
These aligned streets are so deep
I forgot how I even got here in the first place


avatar





Nathair
Anioł Stróż
GODNOŚĆ :
Nathair Colin Heather, pierwszy tego imienia, zrodzony z burzy, król Edenu i Desperacji.


Powrót do góry Go down


Re: Zadania na cześć 5-tych urodzin!

Pisanie by Shay on 25/9/2018, 00:55
Numer zadania: 11
Wykonanie: Takie latorośle tylko Shane x She. XD

Numer zadania: 5
Wykonanie: Oryginalne - LORDE - Everybody Wants To Rule The World
Piosenka:
Witaj w moim świecie
Stąd nie ma odwrotu
Nawet gdy będziesz spać
Będę w stanie cię znaleźć
Ukrywającego swe najskrytsze słabości
Odwróć się plecami do matki natury
Wszyscy chcą rządzić światem

To moje własne pragnienie
To moje własne żądze
Daj mi zdecydować
Daj mi zyskać większość
Z dostępnej wolności i przyjemności
Nic nigdy nie trwa wiecznie
Wszyscy chcą rządzić światem

Istnieje pokój, w którym światło cię nie znajdzie
Trzymasz się ramy, podczas gdy mury upadają
Gdy to się stanie, będę tuż za tobą

Taki szczęśliwi, że prawie czmychnąłeś
Taki smutny, że musiałem to zepsuć
Każdy chce rządzić...
Każdy chce rządzić...
Ja chce rządzić...
Światem.



mowa: {#41344e} || kontrola: { #4a2020}
x I created a monster, a hell within my head x
avatar





Shay
Krupier     Opętany
GODNOŚĆ :
Takahiro 'Shay' Karasawa.


Powrót do góry Go down


Re: Zadania na cześć 5-tych urodzin!

Pisanie by Jekyll on 25/9/2018, 14:13
Zadanie: 3
Wykonanie:
Historia o nadużywaniu alkoholu :
Zielone oczy wodziły po wnętrzu pomieszczenia, chociaż z opóźnieniem rozpoznawały zamglone kształty. Ich właściciel oparł ramię o mebel znajdujący się pod rękę, by nie podzielić losu walających się po podłodze odłamków szkła, ale ten czyn nie sprawił, że grawitacja pokochała go bardziej, a nawet wręcz przeciwnie – przeprowadziła zamach na jego życie. Otóż zahaczył podeszwą prawego buta o rozwiązaną sznurówkę lewego i (zanim się spostrzegł) przeżył spotkanie trzeciego stopnia z podłogą. Gdyby znajdował się w pełni władz umysłowych, zdałby sobie sprawę, że było to zachowanie na miarę Pudla, ale nie był. No, bo  - ej! - jak mógł zachować wstrzemięźliwości od alkoholu, gdy komuś - imię ówże osoby jak zwykle wyleciało mu z głowy - syknęło równe pięć lat? Tutaj aż prosiło się jego nadużycie i wzniesienie setki toastów: (Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia!).
Wcale nie, Jeky, dla alkoholika każdy pretekst jest dobry, usłyszał widmowy głos swojej podświadomości, ale zaraz został zagłuszony przez syk, który wyswobodził się spomiędzy warg Bernardyna, gdy nadgarstek napotkał  na swojej drodze przeszkodę w postaci ostrego okruchu. Wstał, ledwo trzymając się pionu. Krew sączyła się z uszkodzonej skóry i skapywała po wewnętrznej części dłoni, ale Dr zdążył zapomnieć o zagrożeniu, które mogło wyniknąć z tego pozornie niewinnie wyglądającego okaleczenia.
  Przemieścił się na swoich chwiejnych nogach w kierunku pożartej przez upływ czasu sofy, chociaż zajęło mu to zdecydowanie więcej czasu niż powinno i wreszcie wcisnął się między (chyba!) candy i... Nie, w tym stanie dał sobie spokój z zgadywaniem, kto był kim.
  Odchylił głowę do tyłu,  by nieco ustabilizować świszczący oddech i rozgniewany plus wymierzany przez nazbyt nadpobudliwe serce, bijące w jego piersi jak oszalałe. Zdrową ręką potarł obolałą skroń, ale to nie pomogło wyzbyć się dudnienia w głowie oraz...
Wypij mnie, usłyszał i zadrżał. Zerknął na siedzącą obok kobietę i już chciał powiedzieć: „Mówiłaś coś?”, ale jego wzrok zatrzymał się na znajdującej się przed nim butelce whisky. Przez chwilę miał wrażenie, że lewitowała w powietrzu, ale z trudem zdał sobie sprawę, że to przecież niemożliwie. Stała na zagrodzonym stole wśród sobie podobnych i ręką Jekylla mimowolnie po nią sięgnęła. Zacisnął żylaste palce na szklanej pojemniku, pozostawiając na jej zakurzonej powierzchni ślady opuszków palców.
  A potem - raz się żyje! - było po wszystkim. Poczuł piekący trunek w przełyku i wlał sobie jedną-czwartą jego zawartości do organizmu.
  Nazajutrz i tak nic nie będzie pamiętał, więc to co za różnica, czy obudzi się w zawartości swojego żołądka, czy... w jakimkolwiek innym stanie?

Zadanie: 5
Wykonanie: Depeche Mode - Enjoy the silence.
Piosenka przerobiona pod Yury'ego.

Piosenka:
Words like violence
Break the silence
Come crashing in
Into your rotten world
Painful to you
Pierce right through you
Can't you understand?
You don't have to answer.

All you ever wanted
All you ever needed
Is here in my arms
Words are very unnecessary
They can only do harm

Vows are spoken
To be broken
Feelings undiminished
Hatred is burning
Pleasures remain
So does the pain
Words are meaningless
And forgettable

All you ever wanted
All you ever needed
Is here in my arms
Words are very unnecessary
They can only do harm (x3)

Enjoy the silence

Zadanie: 8
Wykonanie:
Przepis:
Krwista pierś ikuruy małej na utrudnienie oddychania
Lista składników:


  • 4 piersi z ikuruy małej
  • 1 puszka suszonych jagód shull
  • 10-sztuk owoców czerejki pospolitej
  • 1 dyńka
  • przyprawy:  sok z igielniczka, sproszkowana kora kosmatka (sól), sproszkowany krwawy liść
  • krew mittena
  • surowa, wysuszona na proszek halldi

Przygotowanie:
Ikuruę podsmażyć na rozgrzanej oliwie z dodatkiem krwi mittena, dodać sok z igielniczka i  sproszkowany krwawy liść oraz pokrojoną na kostkę dyńkę. Smażyć na dużym ogniu kilka minut. Następnie dodać puszka suszonych jagód shull, sproszkowaną korę kosmatka, zmniejszyć ogień i smażyć kilka minut. Po tym czasie dodać owoce czerejki pospolitej, a także  proszek halldi i dusić około 4 minut. Ściągnąć z ognia i odstawić, aby nieco ostygło.
Smacznego!


Exitus acta probat.
UWAGA! Jekyll ma trudność z zapamiętywaniem imion, więc zwykle nadaje anglojęzyczne przydomki.
avatar





Jekyll
Bernardyn     Opętany
GODNOŚĆ :
Dr Jekyll


Powrót do góry Go down


Re: Zadania na cześć 5-tych urodzin!

Pisanie by Fucker on 25/9/2018, 18:54
Numer zadania: 10
Wykonanie: Kucyko-Ian




You see this face? This is my face of
NOT GIVING A SHIT.
avatar





Fucker
Rottweiler     Opętany

Powrót do góry Go down







Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 4 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Powrót do góry

- Similar topics