Ogłoszenia podręczne » KLIKNIJ WAĆPAN «
  • Wyciekły nowe informacje w sprawie kwarantanny na Virusie. O rozporządzeniach dowiesz się tutaj.
  • 16/03. Następna czystka już niedługo. Sprawdź czy twoje konta nie są zagrożone.
  • 14/03. Do 22 marca do godziny 20:00 jest czas na wznowienie wątków z przeszłości, alternatywnych oraz ze zdobywaniem umiejętności. W razie pytań należy napisać pw do Rhetta.
  • 06/03. Przeczytaj najnowsze ogłoszenie.
  • 20/02. Odbyło się kolejne losowanie chorób. Sprawdź czy twoja postać wciąż jest zdrowa!
  • 20/02. Zapoluj na niedźwiedzia babilońskiego.
  • 13/02. Kto sieje mak, ten zbiera wiernych. Wypowiedz się na temat KNW!
  • 11/02. W profilu, w zakładce Contact, pojawiło się nowe pole dla chętnych: discord.
  • 05/02. Co z organizacją Drug-on? Zaproponuj.

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Pisanie on 02.12.19 4:46  •  Domek Kaijin - Page 2 Empty Re: Domek Kaijin
Siedziała przez chwilę przed garnkiem nie wiedząc czy dostanie jakieś instrukcje ale po chwili doszły do niej słowa Kaijin. Skupiła się więc na swoim oddechu. Wciągając do płuc powietrze i po chwili je wypuszczając, oddychając pełną piersią. O dziwno uczucie było strasznie przyjemne. Czuła jak delikatne podmuchy wiatru muskają delikatną skórę jej twarzy, czuła jak kosmyki jej czarnych włosów poruszają się delikatnie. Łaskotały jej czoło i policzki. Zdecydowanie znalazła sposób na odprężenie i będzie z tego korzystać w przyszłości.
Drgnęła słysząc kolejne słowa i robiła to co kazała jej anielica. Próbowała się skupić, opcje podawane przez bezskrzydłą były bardzo przejrzyście opisywana. Była w stanie sobie pewnie wyobrazić każdy z podanych obrazów ale tylko ten jeden sprawił że aż cieplej jej się zrobiło w serduszku. Widziała ten mały strumyk, sunący pośród gęstwiny. Delikatny i łagodny nurt popychający całą ciecz naprzód. Aż miała wrażenie że siedzi przed nim, chciała dotknąć poruszającej się swoim tempem chłodnej cieczy. Czy tak to właśnie miało wyglądać? Czy to wyobrażenie pomoże jej wprawić w ruch żywioł który został jej przypisany odgórnie? Na ustach miarowo pojawiał się delikatny uśmiech pomiędzy wdechami a wydechami. Nie wiedziała co się działo z wodą w garnku i nawet przestała o niej myśleć. Skupiła się kompletnie na oddychaniu i szczegółowym wyobrażeniu sobie tego strumyka. Nawet poszła o krok dalej dodając szczegóły jak lekkie odchylenia strumyka. Większe kamyki wystające ponad powierzchnią wody i to jak oddziaływały na napotykającą je ciecz.
                                         
Yukino
Anioł
Yukino
Anioł
 
 
 

GODNOŚĆ :
Yukino Karasawa


Powrót do góry Go down

Pisanie on 05.12.19 17:23  •  Domek Kaijin - Page 2 Empty Re: Domek Kaijin
Obserwowała bacznie oraz uważnie swoją nowiuteńką, świeżutką uczennicę, wypatrując wszelkich jej, najdrobniejszych nawet reakcji i potencjalnych oznak jadowitego dyskomfortu. Tego drugiego nie dojrzała w jej postawie, wręcz przeciwnie: na licu kobiety malował się delikatny uśmiech, mięśnie miała rozluźnione, postawę zrelaksowaną, umysł dryfujący na tafli bajecznej wyobraźni. Dobrze, cudownie, wyśmienicie. Bezszelestnie postąpiła dwa małe kroczki na lewo, jednocześnie z tym zjeżdżając palcami dotąd dotykającymi czoła niewiasty w dół, po jej lewej brwi i powiece, i policzku, i zatrzymując się dopiero na jej brodzie. Blade, gładkie opuszki - zwodniczo niepokazujące tego, iż należą do kogoś nierzadko posługującego się orężem i będącego mistrzem w wielu rodzajach broni białej - ledwo stykały się z licem Yukino, bardziej przywodząc na myśl muśnięcia motylich skrzydeł niźli faktycznie dotyk ludzkiej - hah - dłoni. Dopiero na końcu swojej krótkiej podróży palec wskazujący Kaijin przycisnął mocniej - narastająco, miarowo, niezbyt silnie - nakierowując twarzyczkę Odrodzonej tak, ażeby pierwszą ujrzaną rzeczą po odemknięcia jej ślepi był garnek wypełniony wodą. Co ciekawe, przeźroczysta i niewątpliwie zimna ciecz poczęła się w pewnym momencie kręcić w swym metalowym więzieniu - nie mocno, nie tworzyła wiru, lecz ruch był widoczny i doskonale dostrzegalny.
- Otwórz oczy - nakazała cichym, acz przy tym i rozkazującym tonem. A jeśli ta wykona polecenie, to Bezskrzydła odsunie się od niej w kierunku garnka, położy na jego brzegu swoją stópkę i sprawnym, prostym ruchem go przewróci. Woda wyleje się z niego z impetem odrobinę zbyt dużym jak na tę sytuację, z szumem łagodnym rozlewając się po zielonej trawie niby wąż nieuchwytny i mistyczny. Jeśli Yukino dobrze przypatrzy się kształtowi, w jaki ciecz ta się układała, to dopadnie ją gryzące uczucie déjà vu, ponieważ... przypominał on straszliwie ten, jaki miał i strumyk przez nią w myślach wykreowany. - Pochwyć ją nim pochłonie ją ziemia - kolejny rozkaz padł z ust Kaijin, która z otwartym i czystym zaciekawieniem przyglądała się całemu temu przedstawieniu magicznemu. Nie zwróciła nawet uwagi na to, iż krople na jej własnej ręce wyparowały przez ostatnio prześladującą ją niestabilność związaną z jej ukochanym Żarem.
                                         
avatar
Gość
Gość
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 13.03.20 17:24  •  Domek Kaijin - Page 2 Empty Re: Domek Kaijin
Skupiała się najbardziej jak tylko potrafiła. Widziała wszystko co Kaijin jej opisywała. Może to jej prezencja a może miała tak dużo doświadczenia w uczeniu innych że Yuki podążała jej rozrzuconymi okruszkami z taką łatwością. Gdy kazała jej otworzyć oczy, tak też zrobiła. Spojrzenie utknęło w garnku z wodą i gdy Kai przechyliła go całkowicie stopą, sprawiając że woda się wylała na trawę Yukino wbiła spojrzenie w sunącą po trawie ciecz. Na polecenie swojej mentorki poderwała się z pieńka i dłonie same poszły w ruch. Wyciągnęła je przed siebie na wysokości miednicy, wewnętrzną stroną w kierunku trawy. Po czym poderwała dłonie w górę obracając wewnętrzną stronę do góry jakby chciała powietrze podnieść w ten sposób. Ciecz zaczęła się odrywać i pomknęła w górę. Oczywiście nie cała, ale jakaś jej części dryfowała teraz w powietrzu trzymana przez skupioną na zadaniu anielicę. Jak dotarło do niej że jej się udało to na ustach pojawił się radosny uśmiech. - Udało mi się.. - wymamrotała ostrożnie przesuwając w powietrzu małą, płynną bryłkę wody.
Ktoś biegł w stronę miasta i gdy dostrzegł z odległości że czarnowłosa bawi się wodą, aż wyhamował gwałtownie. - Ej ty!.. Umiesz kontrolować wodę?! Szybko! - krzyknął biegnąc w jej stronę. Okrzyk wytrącił z równowagi biedną dziewczynę i utrzymywana w powietrzy ciecz runęła na trawę. Yukino spojrzała na zdyszanego aniołka. - Co się stało? - spytała kładąc mu dłoń na ramieniu. Chłopiec ze skrzydłami wskazał kierunek z którego przybiegł. - Po.. pożar! Szybko! Zwierzęta i rośliny.. wszystko jest zagrożone.. szybko.. ja biegnę po resztę a ty.. zacznij gasić! - wydyszał i pobiegł w stronę centrum. Yukino spojrzała we wskazanym kierunku i bez zastanowienia pobiegła w tamtą stronę. Musiała jakoś pomóc!

Z tematu.
                                         
Yukino
Anioł
Yukino
Anioł
 
 
 

GODNOŚĆ :
Yukino Karasawa


Powrót do góry Go down

Pisanie   •  Domek Kaijin - Page 2 Empty Re: Domek Kaijin
                                         
Sponsored content
 
 
 


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

 
Nie możesz odpowiadać w tematach