:: Eden :: Las Życzeń

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down


Jeziorko w głębi lasu - Page 2 Empty Re: Jeziorko w głębi lasu

Pisanie by Will on Sro 31 Lip - 21:28
Desperacja? Tak w sumie nazywano każde miejsce znajdujące się poza rajskimi ogrodami i gęstymi lasami Edenu. Podobno było to miejsce z trudem przyjmujące wszelkie życie, martwe, brudne, pozbawione zasobów, zamieszkane przez koszmary. Po uściśnięciu dłoni odsunął się pół kroku, zastanawiając się czy nie jest jednym z tych potwornych stworzeń, które zjadały na śniadanie takie nieporadne istoty jak on. Skrzydła jeszcze mu dobrze nie wyrosły, obecnie były ledwo puchatymi wyrostkami, więc skorzystanie z nich w walce na pewno niezbyt by się udało. Chodziły pogłoski, że zastęp umiał tak manewrować tuż nad ziemią, żeby wyglądać jak tancerze zamknięci w fantazyjnej tanecznej formacji.
Miasto? Poza Rajskim znam tylko Pierwsze i Trzecie, w których mieszkałem. Ale żyją tam tylko ludzie i roboty – w jego głosie zabrzmiała nuta zaciekawienia. Czyżby te nieprzebyte pustkowia miały jednak jakieś punkty skupisk mieszkańców, którzy przezwyciężyli nieprzyjazne warunki? I czemu w sumie reszta tego dziwnego świata nie wyglądała jak Eden?
Gady są świetne! – odparł zgodnie z przekonaniem. Zawsze chciał mieć węża, ale to oznaczałoby konieczność posiadania hodowli myszy, których bała się Lisa. Zresztą, mieli już zwierzyniec, więc nie musiał dodatkowo stresować matki. – Ale cóż... też nie jestem człowiekiem. Już – dodał znacznie smutniej, jakby wciąż tęsknił za dawnym życiem. Musiał się tak nagle pożegnać z tyloma rzeczami, do których przywykł. Z taką gromadą ludzi, których lubił. I wszyscy mieli stuprocentową pewność, że umarł na amen.


#8c885f Japoński | Angielski #555873
Jeziorko w głębi lasu - Page 2 4FkV17N

Even the darkest night will end
and the sun will rise.
Will





Will
Odrodzony
GODNOŚĆ :
William Matthew Hayes


Powrót do góry Go down


Jeziorko w głębi lasu - Page 2 Empty Re: Jeziorko w głębi lasu

Pisanie by Haru on Pią 9 Sie - 19:59
Przekrzywił lekko głowę w zdziwieniu, widząc, jak jego nowy znajomy cofa się od niego. Może nie na jakąś znaczną odległość, ale co dostrzegł, to dostrzegł. Uraził go czymś albo przestraszył? Czy to przez te jego zęby? A może przez pazury? Spojrzał na siebie w skołowaniu, a potem na Willa, nie wiedząc, czy pytać czy może zachować dla siebie te przypuszczenia.
To prawda, życie na Desperacji nie jest usłane różami, ale szczerze mówiąc, Haru nawet na to nie narzekał. Pewnie jednak by to robił, gdyby miał jakieś konkretne porównanie. Widział na horyzoncie tamtą ogromną kopułę, lecz nigdy tam nie był; słyszał za to, że to jedno z najbezpieczniejszych - o ile nie najbezpieczniejsze - miejsc na znanym mu świecie, gdzie żyją nijak nieskażeni ludzie, którzy nigdy nawet nie widzieli na oczy takich istot jak on czy reszta jego przyjaciół! Z drugiej strony słyszał także, że wymordowani dla własnego bezpieczeństwa nie powinni się do niego zbliżać. Co tam się jeszcze kryło...?
- Jestem ze Skalnego Miasta, to taka spora osada w górach i... Chwila, chwila, Pierwsze i Trzecie?! - powtórzył za chłopakiem w nagłym olśnieniu. - To jest więcej takich kopuł jak ta tam? - Wskazał podekscytowany ręką gdzieś pomiędzy drzewa.
Uśmiech na twarzy wężyka jedynie się poszerzył, gdy ten usłyszał ze strony nowego przyjaciela, że ten nie tylko nie boi się gadów, ale i żywi do nich prawdziwą sympatię. Czy to znaczy, że jego też polubi?! Z drugiej strony Will zabrzmiał nagle dość smutno. Jak to nie jest już człowiekiem? To kim jest?
- Tooo... Jeśli nie masz nic przeciwko, to może ci się pokażę. Tylko proszę, nie uciekaj! Nie jestem takim potworem, na jakiego mogę wyglądać! - przestrzegł go szybko Haru, po czym powoli wypełznął z krzaków. Strząsnął z siebie wszelkie liście i gałązki, i wreszcie zwinął się przed Willem w całej swojej okazałości, pół-człowiek pół-wąż ze skażonego pustkowia. Nieśmiało zerknął na nowego znajomego spod grzywki i uśmiechnął się nieśmiało.
Proszę, nie krzycz, proszę, nie krzycz...! - pomyślał nerwowo.
Wtem wężyk wydał z siebie niespodziewaną salwę kaszlu. Zgiął się i odsunął nieco na bok, by przypadkiem nie zarazić jeszcze Willa. Szlag... Wciąż go to trzymało. Ale chyba nie aż tak mocno, jak ostatnim razem. Wyglądało na to, że tamten lawendowy specyfik faktycznie działa, ale nie na tyle, by nagle magicznie wypłukać z niego całą tą chorobę. Spojrzał nieśmiało na chłopaka przed sobą i przetarł twarz.
- Wybacz, przeziębienie. Chyba...


[#339933]
Spoiler:

Jeziorko w głębi lasu - Page 2 96f
Haru





Haru
Iskra       Opętany
GODNOŚĆ :
Haruki Nishida


Powrót do góry Go down


Jeziorko w głębi lasu - Page 2 Empty Re: Jeziorko w głębi lasu

Pisanie by Will on Nie 11 Sie - 22:27
Rozważał różne opcje tego jak powinien postąpić. Z jednej strony ufanie każdemu raczej nie było dobrym rozwiązaniem, z drugiej nie mógł mieć pewności czy każdy wymordowany jest zły. Jak na razie miał świadomość spotkania tylko jednego, a ten naprawdę był... zabójczy. Nie chciał być jakiś nieuprzejmy i zostawić swojego rozmówcy samemu dokonując taktycznego odwrotu, ale z drugiej strony dopiero co dostał nowe życie, którego nie planował tak łatwo oddawać jak poprzedniego. Wolał nie sprawdzać co dzieje się po następnej śmierci – zapewne było równie niemiło co po pierwszej.
Skalne... Kiedyś będę musiał odwiedzić! – Teraz miał naprawdę dużo czasu na zwiedzanie świata. Nieskończoną ilość czasu, można by rzec. Ograniczało go tylko zmęczenie i odległości, które musiałby pokonać, ale w tej chwili mógłby iść nawet do M1 piechotą, choćby i przez ocean. Teraz mógłby nagiąć go do swojej woli i ułatwić sobie podróż, gdyby tylko nauczył się korzystać ze swoich nowych magicznych zdolności. – Sześć. Ja urodziłem się w Pierwszym, daleko za oceanem. Ta tam to zapewne właśnie Trzecie, o ile anioły nie wysłały mnie na drugi koniec świata. Albo galaktyki.
Wciąż nie był pewien gdzie dokładnie jest. Na Ziemi, w kosmosie, w rzeczywistości alternatywnej, w projekcji wirtualnej rzeczywistości, gdzie wsadzili go, żeby mózg mu nie umarł po obrażeniach doznanych w uliczce. Może te wszystkie wydarzenia to ostatnia iskra umierającej świadomości, która stworzyła ten niesamowity świat, anielski sąd, Hanaela i teraz Haru jako przypomnienie istoty, która go zamordowała. Pierwsze to wskazanie jak nudne miał życie i nic nie poszalał, anioł reprezentował ludzi, którzy byli dla niego mili i wyciągnęli pomocną dłoń gdy najbardziej tego potrzebował.
Odruchowo znów się odsunął, spiął się, przeszedł go nieprzyjemny dreszcz. Przełknął ślinę wgapiając się w ogon. Z jednej strony było to interesujące i chciał z bliska zbadać tak osobliwą anatomię, żeby nauczyć się lepiej odwzorowywać tak fantastyczne stworzenia jak wężoludzie czy syreny, ale z kolei teraz na pewno był to jakiś zarażony. Spróbował choć trochę się uspokoić.
P-przepraszam... Całkiem niedawno wymordowany mnie... z-zabił.
Wyjaśnił drżącym głosem. Zacisnął pięści i znów zbliżył się drobny kroczek, choć całe ciało krzyczało i wzywało do ucieczki. Próbował też kontrolować emocje, żeby nagle nie skorzystać ze swoich mocy. Nogi lekko drżały.
Ten ogon jest... piękny. I uhm, byłeś u jakiegoś lekarza?


#8c885f Japoński | Angielski #555873
Jeziorko w głębi lasu - Page 2 4FkV17N

Even the darkest night will end
and the sun will rise.
Will





Will
Odrodzony
GODNOŚĆ :
William Matthew Hayes


Powrót do góry Go down


Jeziorko w głębi lasu - Page 2 Empty Re: Jeziorko w głębi lasu

Pisanie by Haru on Pon 12 Sie - 0:09
A to dopiero historia! Sześć takich miast jak tamto! Do tego Will pochodził z Pierwszego! W takim razie musiał go w swoim czasie konkretnie wypytać o szczegóły, jak się tam żyje i-i w ogóle! Ale to właśnie w swoim czasie. Widział dokładnie, że jego nowy znajomy jest dość skołowany, zupełnie jak on sam w pierwszych chwilach jego ponownego istnienia. Da mu czas na ogarnięcie wszystkiego i wówczas uderzy doń z pytaniami. O ile będzie o tym pamiętać!
Do tego jeszcze chciał odwiedzić jego dom! Jeszcze lepsza wiadomość! Z wielką chęcią ugości go w Skalnym Mieście przy pierwszej możliwej okazji! Miał w swoim namiocie jeszcze sporo miejsca, spokojnie pomieści w nim drugą osobę pomimo swoich własnych, dość sporych gabarytów. Gdyby Will faktycznie miał ochotę odwiedzić Miasto, Haru mógłby zapewnić mu wszystko, czego potrzeba do poczucia się jak w jego własnym domu! No, prawie, nie było tam aż tak zielono jak jest tutaj. Niemniej, gest to gest!
Nagle jednak entuzjazm wężyka przygasł, kiedy ten dostrzegł, w jak duży niepokój wprawił swego nowego znajomego swoim wyjściem z cienia. Przecież mówił przed chwilą, że uwielbia gady! A może to przez fakt, że Haru jest aż tak bardzo "nieludzkim" mutantem? W końcu niewielu wymordowanych, których przyszło mu spotkać, mogło poszczycić się tak dalece posuniętymi modyfikacjami ciała przez wirusa. Wtem usłyszał, o co może mu faktycznie chodzić. Został przez któregoś z takich jak on... zabity? Ale przecież stał tu przed nim, oddychał i niewątpliwie miał się dobrze! Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Czyżby miała tu miejsce taka sama regeneracja jak w przypadku samego Haru? Chociaż w sumie chyba nie, nie wyglądał mu on na jakkolwiek zmutowanego. Nawet pachniał inaczej niż wymordowany.
- Umm... Nie ma sprawy...? - odpowiedział mu zdezorientowany zwierzeniem. Niemniej starał się pokazywać Willowi, że nawet jeśli wygląda przerażająco, to nie musi się go bać. Od zwykłego człowieka różnił się tylko ciałem! Tak myślał. Wówczas zakaszlał jeszcze raz. Skrzywił się na to bolesne kłucie w gardle i płucach. Miał chociaż nadzieję, że szybko mu to przejdzie. Przynajmniej gorączka nie była już aż tak uporczywa... - Tak... *khy* Tak sądzę, że byłem. Dostałem od kogoś pewne leki...
Dopiero po chwili dotarł do niego niepewny, lecz wciąż komplement. Spojrzał na siebie w zaskoczeniu, w szczególności na swój wężowy ogon, i momentalnie policzki wężyka okryły się purpurą. Nigdy wcześniej nie usłyszał pochwały z powodu swojej aparycji. Naprawdę tak sądził? Uśmiechnął się nerwowo do Willa i spojrzał przez chwilę na bok.
- To, uhm... bardzo miłe, co mówisz - przyznał. - Umm... Przepraszam, nie chciałem cię w żaden sposób przestraszyć...


[#339933]
Spoiler:

Jeziorko w głębi lasu - Page 2 96f
Haru





Haru
Iskra       Opętany
GODNOŚĆ :
Haruki Nishida


Powrót do góry Go down


Jeziorko w głębi lasu - Page 2 Empty Re: Jeziorko w głębi lasu

Pisanie by Sponsored content





Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry