gry online



 :: Desperacja :: Góry Shi :: Arteria

Go down


Jadłodajnia

Pisanie by Akela on 3/9/2018, 20:32


Jest to obszerna grota, dobrze oświetlona przez kilkanaście pochodni zamocowanych na żelaznych uchwytach wbitych w ścianę. Znajdują się tu porządne, drewniane stoły, a na kilku z nich leżą nawet obrusy. Do każdego stołu dostawione są dwie ławy, na których można usiąść. W powietrzu unosi się zapach smażonej ryby, przyrządzanej w pobliskiej kuchni. Wzdłuż przeciwległej do wejścia ścianie stoją kamienne stoły, na których ustawione są garnki z zupą.
Porcje są wydawane niezależnie od rangi i można uzyskać do trzech dokładek.
Prawie zawsze kręci się tu kilka osób.


Uwaga! Przy Akeli zawsze towarzyszy 4 NPC skrytych w cieniu
Akela





Akela
Prorok     Opętany
GODNOŚĆ :
Noah Caleb O'Harleyh


Powrót do góry Go down


Re: Jadłodajnia

Pisanie by Faux on 29/10/2018, 17:19
 Uznał za słuszne obranie za cel jadłodajni. Tym sposobem mógł wynagrodzić dziewczynie dość długą podróż i brak jakiejkolwiek przekąski.
 Usiadł na drewnianej ławie z ciężkim buchnięciem, od razu wspierając łokcie na blacie stolika. Machnął nagle ręką i tyle wystarczyło wyglądającej zza kuchennego okienka kucharce, by rozpocząć przygotowania posiłku. Z pomieszczenia obok szybko rozległ się dźwięk uderzających o siebie garnków i zapach przypraw.
 — Jedz... — wychrypiał. Ile wlezie, utonęło w rozdrażnionym warknięciu. Starał się, jak mógł, ale dokończenie myśli nie ujrzało światła dziennego. Pełen zniecierpliwienia zastukał opuszkami w blat. Gdy pewnym było, że żadne słowo nie opuści ściśniętego gardła, uniósł wzrok na Heikalę.
 Miał nadzieję, że samym spojrzeniem przekaże jej kilka nurtujących pytań. Gdzie była, co znów zbroiła i dlaczego, do cholery, jak zwykle pogubiła ubrania.
 W międzyczasie główna kucharka — nieco grubiutka kobieta, ale jednocześnie najbardziej poczciwa, jaką znał — postawiła przed nimi świeżo przyrządzone posiłki. Dwudaniowy obiad dla młodej pani Generał oraz miskę z mięsem i ryżem dla Papieża.
 Nie od razu sięgnął po sztućce, wciąż trwają w tej samej pozycji.

---
Kajam się za tego posta... (シಥ﹏ಥ)シ
Faux





Faux
Papież    Opętany

Powrót do góry Go down


Re: Jadłodajnia

Pisanie by Heikala on 22/1/2019, 13:15
Faux miał szczęście, że głodna Heika była zazwyczaj zbyt zajęcza skomleniem o posiłek, by przejmować się czymkolwiek innym. Bolała ją również utrata ubrania, w szczególności ładnej bielizny, którą ukradła jakiejś dziwce. Zanim zjawiła się za Papieżem w swojej ulubionej świątyni - kuchni - narzuciła na siebie żałobne, zbyt długie szaty. Utraty ryb i stroju nie mogła przeboleć.
 — Miałam je... miałam je w objęciach. KOCHAŁAM JE! — jęczała, opierając łokcie na blacie i chowając twarz w dłoniach. Śliskie nadal od rybich łusek palce cuchnęły morską wodą, ale wszystko to mieszało się z jej słonymi łzami ogromnego żalu. Wyglądała tak, jakby ktoś zabił jej matkę. Dramatycznym gestem odsunęła od siebie miskę z jedzeniem, ale po dwóch i pół sekundy przyciągnęła ją do piersi. — Ten ryboludź miał ich setki, abo tyonce!
 Ostatnie słowa zginęły w odgłosach przeżuwania. Dziewczyna nie patrzyła nawet na to co je, po prostu to konsumowała, zapełniając buzię i pustkę w sercu. Dziury w żołądku nic nie było w stanie zatkać.
 Obtarła usta rękawem. Tej szmaty nie było jej szkoda, przypominała czarne prześcieradło zawieszone na tym krześle w pokoju, na którym lądowały wszystkie ubrania. Przyciągnęła do siebie drugi talerz zdecydowana jeść z jednego i drugiego naczynia jednocześnie. Usilnie unikała spojrzenia Fauxa, który co oczywiste, starał się wyciągnąć z niej jakieś istotne informacje.
 — Co? — burknęła tylko znad miski zupy, chłepcząc z krawędzi jej zawartość.
 Nienawidziła tego typu spowiedzi. Zawsze wychodziło z nich, że uczyniła coś złego, albo głupiego, albo jedno i drugie jednocześnie. Przeżyła, miała się dobrze, napełniła nawet żołądek na kilka krótkich chwil nie pozbawiając przy tym Kościoła połowy jego zapasów. Wymordowany powinien być raczej dumny, a nie przyglądać się jej tak, jak robił to w tym momencie.
 — Tam było TYLE jedzenia, że starczyłoby na tydzień. A my nie mamy tyle jedzenia! Po co mu to wszystko? Nie zamierzał ich zjeść, konserwował je w soli. Mógłby nam je wszystkie przekazać w ramach darowizny. — Uparła się z łyżką wiszącą przy ustach. Jeśli chodziło o zapasy pożywienia, była gotowa wezwać do siebie całą siłę militarną Aoistów i ruszyć na biednego rybaka na jego podziurawionym tankowcu. Faux musiał wiedzieć, że mała kobieta nie żartuje.
 Jej buzia, chociaż ubrudzona sosem i kawałkiem marchewki mówiła, że nie ma tu miejsca na dowcipy.



#498C77 | Głos
Heikala





Heikala
Generał   Poziom E
GODNOŚĆ :
Heika Lalala, w skrócie Heikala


Powrót do góry Go down


Re: Jadłodajnia

Pisanie by Sponsored content





Sponsored content

Powrót do góry Go down

Powrót do góry