:: Eden :: Góra Babel

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down


Jaskinia Empty Jaskinia

Pisanie by Eve on 28/1/2014, 02:57
Już w połowie drogi ku górze ścieżka się urywa a drzewa przerzedzają, pozostawiając jedynie wytrwałe sosny, które uparcie rosną, pomimo mało sprzyjających warunków. Wędrowiec może jednak odetchnąć i ukryć się w jaskini znajdującej się mniej więcej po środku góry. Ale uwaga. Miejsce to upodobały sobie dzikie stworzenia, które niekoniecznie mogą być zadowolone z obcych osób, które w bezczelny sposób naruszają ich teren. Dlatego trzeba zachować pełną roztropność i ostrożność.



Jaskinia 34f8f3372b21c396cc2a3efd9627924c
Eve





Eve
Kotek     Anioł
GODNOŚĆ :
Eve, ewentualnie Ewa, Matka Ludzkości, Pierwsza Kobieta na Świecie.


Powrót do góry Go down


Jaskinia Empty Re: Jaskinia

Pisanie by Gość on 5/2/2019, 09:47
Miał broń w pogotowiu. Nie miał bladego pojęcia na co lub też na kogo się natknie. Zdecydowanie wolał mieć element zaskoczenia po swojej stronie, ale pchając się na wrogie terytorium nie mógł liczyć na przewagę. Pozostawało wierzyć, że uda mu się zawojować słowami lub będzie silniejszy od ściganego osobnika. Wodził wzrokiem po fragmentach terenu, które miał przed sobą, starając się cały czas zahaczać również o tropiącego wilka. Zastanawiał się czy Nico potrafiłby znaleźć drogę do domu lub sprowadzić na miejsce kogoś z zastępu. Mógł walczyć ze sprawcą i starać się go nie wysłać w zaświaty, ale jeśli ten postanowi jednak podążać pokojową ścieżką, to warto byłoby go odeskortować do więzienia, gdzie poczeka na proces i karę. Nie zamierzał wymierzać jej sam, a wygnanie z anielskich ziem niewiele by pomogło - wróciłby w jakiś sposób, ewentualnie zaczął mordować na terenach Desperacji. I kto wie czy nie zabrałby się za mieszkańców ponurego pustkowia.
Co się dzieje, wilczku? – zapytał cicho swojego towarzysza i przykucnął przy nim, kładąc dłoń na grzbiecie zwierzęcia. Spróbował podążyć za jego wzrokiem, wypatrzeć niebezpieczeństwo. Trzy pary skrzydeł ciasno przyciskał do pleców, gotów do użycia ich w akcie obronnym – siebie lub bestii, zależnie od tego kto zostałby zaatakowany i jeśli w ogóle do ataku miałoby dojść. Naprawdę wolał zacząć od rozmowy i wyciągnięcia informacji z mordercy, może coś jednak usprawiedliwiało jego akt bestialstwa, istniała jakaś okoliczność łagodząca, która pozwoli mu nie spędzić reszty życia za kratami.
avatar





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Jaskinia Empty Re: Jaskinia

Pisanie by Yury on 6/2/2019, 15:06
Nico, jakby obojętny na dotyk anioła, nadal wpatrywał się w jeden punkt przez sobą, nie przestając warczeć. Po chwili w polu widzenia znalazła się postać, która sprawiła, że wilk wycofał się kilka kroków w tył. Instynkt samozachowawczy zadziałał automatycznie. Gdyby nie towarzyszący mu anioł, psowaty poratowałby się ucieczką.
  Zza drzew wyjrzała olbrzymia postać. Zatrzymała się kawałek przed nimi, stojąc na tylnych łapach wymachiwała przednimi kończynami. Był to najprawdziwszy niedźwiedź babiloński, niemniej niższy od dorosłego przedstawiciela swojego gatunku, gdyż mierzył niecałe pięć metrów.
  Jego pojawienie się, nie powinno wzbudzić w Mal'akhu zdziwienia. W owych okolicach pomieszkiwało wiele gatunków dzikich zwierząt, wśród nich także kilka sztuk niedźwiedzi. Pech chciał, aż akurat natknął się na jednego z nich, choć - z drugiej strony - to naturalna kolei rzeczy.  Zbliżała się zima. Zwierzęta jego pokroju w tym okresie jadły za dwóch, aby zgromadzić jak najwięcej tkanki tłuszczowej.
  Ryk niedźwiedzia przeciął powietrze, sprawiając, że ptactwo z pobliskich drzew wzbiło się do lotu. Bestia zbliżyła się do swoich nowych ofiar  z wyjątkową sprawnością, jak na swoje rozmiary. Dopiero z tej odległości anioł mógł dojrzeć, że z paszczy bestii coś starczało. Kolejny ryk utwierdził go w tym przekonaniu, otóż kilka centymetrów przed nim i  wylądował wypluty fragment ramienia. Sytuacja nie przedstawiała się dla nich nazbyt korzystnie.

  — Obowiązuję całkowita swoboda w działaniu.
Termin: 9/02


Jaskinia A2X6AkL
I've lost my patience,
When are you gonna decay.
tekst alternatywny
Yury





Yury
Wieczny     Zarażony
GODNOŚĆ :
Wcześniej Kido Arata, teraz Yury. Czasem Wujek Menel (c)Chyży.


Powrót do góry Go down


Jaskinia Empty Re: Jaskinia

Pisanie by Gość on 7/2/2019, 09:47
W tym momencie pożałował, że swoją broń wybrał w wariancie przenośnym, który na wiele się nie przyda w obliczu gruboskórnego niedźwiedzia. Wątpił, żeby grot był w stanie choćby go zadrasnąć, a szczęk nie powstrzyma lekkim, dość cienkim materiałem drzewca. Odsunął się spokojnie parę kroków w tył, skrzydła złożył do oporu. Gdyby je rozpostarł, bestia mogłaby uznać to za rzucenie wyzwania, a w pierwszym odruchu przede wszystkim chciał uniknąć walki. Nawet jeśli miś nie był największym ze swojego gatunku, jakiego kiedykolwiek Mal'akh miał okazję zobaczyć, pozostawał groźnym przeciwnikiem, który wymagał specyficznej taktyki działania lub sporej siły. Starcie mogłoby się zakończyć na kilka różnych sposobów, a w ostatecznym rozrachunku pochłonęłaby mnóstwo czasu. Nie miał go zbyt wiele. Chyba, że ta urocza ręka należała do złodzieja - w takim wypadku natura już wymierzyła mu odpowiednią karę.
Wciąż jednak warto by było odzyskać poroża i zwrócić je anielicy.
Zacisnął palce na włóczni, obserwując niedźwiedzia babilońskiego, ale starając nie patrzeć się na jego pysk. Kontakt wzrokowy mógłby go wściec jeszcze bardziej. Możliwe, że wleźli na jego terytorium, jak nieszczęśnik, którego dorwał. Postąpił kolejny krok w tył, dając sygnał, że nie zamierza go niepokoić i odpuści, jeśli i sama bestia nie postanowi się na niego rzucić. Szanował siłę zwierza i jego prywatność.
Wracaj do Ariael, Nico. Bardzo mi pomogłeś, dalej już sobie raczej poradzę – odezwał się cicho do wilka, mając nadzieję, że spełni jego prośbę i zgodnie ze swoim instynktem czmychnie przynajmniej poza zasięg rażenia. Jeśli nie uda mu się uniknąć walki, wolał załatwić to sam i nie rozpraszać się obecnością psowatego, o którego obiecał zadbać. Już teraz zresztą zakładał, że jeśli niedźwiedź odpuści, on po prostu spróbuje jakoś obejść to miejsce, przekraść się albo skorzystać z dowolnej innej możliwości poruszania się w to miejsce, w które chciał. Choćby i Strefą, do której raczej nie zagoniłby Nico. Wolał nie wiedzieć jak ta osobliwa kraina podziałałaby na czworonoga.
W razie szarży planował szybki unik odskokiem, wspomagając się skrzydłami. To byłby też dosadny znak, że dyplomacją nic nie zwojuje.
avatar





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Jaskinia Empty Re: Jaskinia

Pisanie by Yury on 7/2/2019, 21:46
  Wilk drżał. Dotychczas nie miał styczności z niedźwiedziem, więc obcy zapach, jak i zarówno prezentacja bestii sprawiła, że skulił się w sobie i przez okres kilku chwil nie mógł się poruszyć. Dopiero łagodny ton wydobywający się z gardła anioła go ocucił.
Wracaj do Ariael.
  Zrozumiał, że jego misja dobiegła końca. Piskliwe wycie ulotniło się z jego pyska, gdy zniknął w pobliskich krzewach kierując się ku leśnej ściółce. Oto w ten sposób zniknął mężczyźnie z zasięgu wzroku.
  W tym samym czasie Mal'akh toczył walką z głodnym stworzeniem. Niedźwiedź nie zrozumiał jego intencji, wszak nie przywykł do ludzkiej obecności. Wszystko, co się ruszało i zawierało w sobie mięso traktował jak pożywienie. Anioł nie stanowił od tej reguły żadnego wyjątku. Ponadto wręcz nienawidził, gdy obcy kręcili się po jego terytorium, a ostatnio nie brakowało takowych śmiałków, o czym mogło świadczyć chociażby porzucone na trawie ramię. Ten fakt jeszcze bardziej go rozjuszył. Zdecydował się na szarżę, zmuszając tym samym mężczyznę do porzucenia myśli o dyplomacji. Bestia zaatakowała.


Wynik uniku.
   — Obowiązuję całkowita swoboda w działaniu.
Termin: 10/02.


Jaskinia A2X6AkL
I've lost my patience,
When are you gonna decay.
tekst alternatywny
Yury





Yury
Wieczny     Zarażony
GODNOŚĆ :
Wcześniej Kido Arata, teraz Yury. Czasem Wujek Menel (c)Chyży.


Powrót do góry Go down


Jaskinia Empty Re: Jaskinia

Pisanie by Gość on 10/2/2019, 15:44
Co prawda stracił wsparcie bestii, ale jednocześnie nie musiał też martwić się o to, że czworonogowi stanie się krzywda. Wystarczało mu zadręczanie się losem świata i poszukiwanie odpowiedzi w związku z ciągnącym się wątkiem zniknięcia Stwórcy, nie potrzebował dodatkowo obarczać umysłu ewentualnym poturbowaniem wilka, który nie należał zresztą do niego. Wolałby już sam nadziać się na kolce niedźwiedzia niż pozwolić ucierpieć towarzyszącemu mu stworzeniu. Teraz, kiedy Nico odbiegł, uwolnienie mocy mogło zagrozić najwyżej okolicznym drzewom.
Udało mu się odskoczyć. Potężnym machnięciem skrzydeł ustabilizował swoją pozycję - najgorsze co mogłoby się teraz stać to wylądować na ziemi. Każda z trzech par rozpostarła się na pełną szerokość, strasząc przeciwnika i tym razem już rzucając wyzwanie. Jasne brwi ściągnęły się groźnie, rysy twarzy jakby wyostrzyły, nadając aniołowi znacznie mniej przyjaznego wyglądu. Nie czekał na reakcję niedźwiedzia, na jego okręcenie się w miejscu i ponowną szarżę. Nie miał wielkich szans w starciu z wyposażoną w pazury łapą i ogromnymi kłami, ale jak każde żywe stworzenie, niedźwiedzie również musiały oddychać. A tak wielkie cielsko zapewne potrzebowało też ogromnej ilości tlenu. Mal'akh wyciągnął prawą rękę, dłonią ku górze i nagle zacisnął palce w pięść, zmuszając powietrze otaczające bestię do zagęszczenia się, skompresowania, wywarcia większego nacisku na ciało, a zwłaszcza na płuca. Zamierzał wytłoczyć oddech ze zwierzęcia, pozbawić go możliwości wzięcia kolejnego wdechu. Ranienie zostawiał na koniec, jako ostateczność, gdyby próba obezwładnienia i neutralizacji zagrożenia się nie powiodła.
Oprócz wytworzonego ciśnienia napierającego na cielsko, próbował rozrzedzać powietrze tuż przed pyskiem niedźwiedzia, zupełnie jakby znajdował się bardzo wysoko w górach, zmniejszając ilość tlenu, utrudniając oddychanie. Cały czas też próbował stosować uniki, unikając bezpośredniej walki.


Użycie mocy kontroli powietrza - 1/2
avatar





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Jaskinia Empty Re: Jaskinia

Pisanie by Yury on 10/2/2019, 18:52
  Niedźwiedź chybił i kolejny wściekły ryk ujrzał światło dzienne. Mal'akh miał sporo szczęścia. Wyposażona w pazury łapa wyminęła się z ramieniem anioła o kilka milimetrów, ale to właśnie ta odległość dała mu przewagę w starciu z chwiejącym się na tylnych kończynach stworzeniem.
  Zwierz, skutecznie wytrącony z równowagi, uczynił kilka niezgrabnych kroków w tył, po czym znowu zaczął szarżę, by dopaść anioła, ale wtem zabrakło mu tlenu.
  Nie rozumiejąc swojego położenia, rzucił się w przód. Szczęki zakleszczyły się mocno, aczkolwiek nie poczuł w zębach posmaku krwi. Zamiast tego zatoczył się i runął wprost na stojącego nieopodal przedstawiciela edeńskiej Zwierzchności.



— Obowiązuję całkowita swoboda w działaniu. Możesz sama zdecydować, czy anioł umknął przed konfrontacją z wielkim cielskiem.
Termin: 14/02.


Jaskinia A2X6AkL
I've lost my patience,
When are you gonna decay.
tekst alternatywny
Yury





Yury
Wieczny     Zarażony
GODNOŚĆ :
Wcześniej Kido Arata, teraz Yury. Czasem Wujek Menel (c)Chyży.


Powrót do góry Go down


Jaskinia Empty Re: Jaskinia

Pisanie by Gość on 13/2/2019, 09:31
Bestia wyraźnie irytowała się faktem, że jej obiad bawi się z nią w kotka i myszkę i nie chce się dać tak łatwo zabić, a następnie pożreć. Mal'akh sam pewnie potrafił niektórymi ze swoich zachowań doprowadzić przeciwnika do szału, ale robił to zazwyczaj bez wcześniejszego zaplanowania. Jego sposób egzystowania wytrącał z równowagi, kiedy z niezmąconym spokojem stał pośrodku chaosu, kiedy nie odpowiadał na grad pytań, kiedy po prostu patrzył beznamiętnie na rozmówcę, z zewnątrz wydając się wręcz znudzonym koniecznością bycia bliżej niż kilometr od innej rozumnej istoty. Nic więc dziwnego, że niedźwiedź wściekał się, bo cel był za bardzo ruchomy i do tego ściskał go niewidzialną siłą.
Spróbował jeszcze raz uniknąć bliskości z kudłatym, kolczastym cielskiem, ale tym razem zrobił to zbyt nieostrożnie. Nogą natrafił na jakiś wystający korzeń, przez co zamiast odskoczyć po skosie w tył, wyłożył się na ziemi. Wypuścił przy okazji swoją broń, ale prawa ręka nadal zaciskała się mocno. Widząc misiowe ciało, odruchowo otoczył się skrzydłami, próbując choć trochę ochronić się przed ciężarem, który mógłby spaść na niego i połamać każdy gnat. Ile to mogło ważyć? Tonę? Przyciskając skrzyżowane w przedramionach ręce do klatki piersiowej, spróbował jednocześnie innego sposobu na obronienie się przed stworzeniem. Nabrał powietrza w płuca i wstrzymując oddech skierował na bestię podmuch mający siłę tornada, ciągle starając się też trzymać nacisk i powstrzymywać niedźwiedzia przed możliwością oddychania. Jeśli jego plan by się powiódł, przeciwnik powinien zostać zepchnięty. Natura potrafiła porwać wysoko w górę stado krów, pół domu i ciężarówkę, więc z kawałem sadła i mięcha też powinna sobie poradzić. Jeśli nie... Anioł miał jeszcze asa w rękawie. Zawsze jakiegoś trzymał, pozostawanie bez planu w obliczu zniszczonego apokalipsą świata było nierozsądne.


Rzut z decyzją c:
Użycie mocy kontroli powietrza - 2/2
avatar





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Jaskinia Empty Re: Jaskinia

Pisanie by Yury on 14/2/2019, 00:07
Tornado wyprodukowane przez Mal'akha było zbyt słabe. Wielkie cielsko ani drgnęła pod wpływem anielskiej mocy, aczkolwiek jego właściciel nie atakował i nie wydawał z siebie choćby pojedynczego dźwięku. Anioł natomiast mógł czuć na sobie ciężar stworzenia, które napierało na jego ciało coraz bardziej i bardziej.  Wraz z bezlitosnym prawem grawitacji, Zwierzchności zaczął doskwierać ból w chronionym przez skrzydło ramieniu.
  W trakcie owej potyczki w oddali rozległ się odgłos do złudzenia przypominający wilcze wycie. Czyżby Nico natknął się na kogoś, kto utrudnił mu powrót do anielicy? A może to nie on był właścicielem tych dźwięków? Jedno było pewne - dopóki mężczyzna nie upora się z niedźwiedziem, dopóty nie pozna odpowiedzi na te pytanie.

— Obowiązuję całkowita swoboda w działaniu.
Termin: 17/02.


Jaskinia A2X6AkL
I've lost my patience,
When are you gonna decay.
tekst alternatywny
Yury





Yury
Wieczny     Zarażony
GODNOŚĆ :
Wcześniej Kido Arata, teraz Yury. Czasem Wujek Menel (c)Chyży.


Powrót do góry Go down


Jaskinia Empty Re: Jaskinia

Pisanie by Gość on 17/2/2019, 15:29
Wiatr zapewne nie mógł się rozpędzić w takich warunkach, albo po prostu bez wizji nie trafił głównym strumieniem w ciało bestii leżące na nim i przygniatającym nieznośnie ramię. Nie mógł się tak przytulać, niezależnie od okoliczności przyrody i pomimo wygodnego podłoża lasu. Kość wreszcie się podda, a złamanie nie było mu do niczego potrzebne. Sam niedźwiedź też wreszcie powinien się obudzić, a wtedy ostatnie co chciałby robić to leżeć pod nim bez możliwości obrony. Zarówno każda para skrzydeł jak i śliczna anielska twarzyczka były mu jeszcze miłe, nawet jeśli nienawidził cielesności bardziej od samego Antykreatora.
Nie miał czasu na wylegiwanie się, zwłaszcza słysząc nowy dźwięk gdzieś ze strony, w którą chyba pobiegł wcześniej wilk. Spokojnie wypuścił powietrze ustami, a następnie skupił się na podłożu tuż pod nim. Spiął mięśnie, gotów do użycia skrzydeł. Otworzył wejście do Strefy tuż pod sobą, w ten sposób będąc niemal pewnym, że wpadnie do środka i odbijając się od cielska wzbije się w powietrze w tym osobliwym wymiarze. O samą bestię nie dbał, kraina nie miała wpływu na istoty pozbawione wolnej woli i jeśli by się w nim obudził, byłby co najwyżej skołowany zaistniałą sytuacją. Strefa sama w sobie też by zresztą wypuściła biedactwo, rządząc się swoimi prawami i czymś na kształt samoświadomości. Tron zawsze był zafascynowany tym odludnym miejscem. Nie mógł go przekształcać ani w żaden sposób wpłynąć na elementy wymiaru - jedynie do niego wejść i wydostać się w dowolnej chwili. Czasem Strefa zaczynała szeptać, wizualizować pragnienia, próbowała zatrzymać w środku tych, którzy się w niej znajdowali, a potem brutalnie wypluwała w świat, zostawiając w umyśle tęsknotę za idealnym rajem bez trosk. Korzystał z niej od tak wielu lat, a wciąż nie potrafił pojąć jej natury.
W razie powodzenia, ruszył drogą powietrzną w kierunku, z którego dobiegło do niego wycie. Wypatrywał kolorowych słupów światła oznaczających żywe istoty. Dopóki znajdował się w osobliwym wymiarze pozostawał niewidzialny i nie do wykrycia dla śmiertelników. Sam co prawda również nie mógł im nic zrobić, ale w ten sposób mógł przeprowadzić krótki, wstępny zwiad, a potem wyłonić się niespodziewanie z dziury w przestrzeni. Już sam ten widok niekiedy odbierał chęci agresorom.


Kontrola powietrza - odpoczynek - 1/3
Strefa Poza Czasem - użycie 1/2
avatar





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Jaskinia Empty Re: Jaskinia

Pisanie by Yury on 18/2/2019, 00:13
  Wielkie cielsko w dalszym ciągu było niewzruszone na poczynania anioła, więc kiedy ten zdecydował się na odwrót przy użyciu kolejnej swojej mocy, nie napotkał żadnego oporu. Niedźwiedź na skutek braku tlenu stracił przytomność, z tego też powodu nawet nie zauważył, że jego pożywienie się ulotniło.
  Anioł, podróżując w wykreowanym przez siebie tunelu czasoprzestrzennym, przebył kilometr, zanim w polu jego widzenia ukazała się plama energii. Wilk nie był sam. Takowych plam były aż trzy sztuki. Jedna pochodziła od ciepła bijącego od Nico, który nadal wydawał się z siebie groźne powarkiwania. Właścicielami dwóch kolejnych był jednoręki mężczyzna, dźwigający na plecach wypełniony po brzegi plecach i na pozór dziesięcioletnia dziewczynka, która usiłowała przegonić psa pochodnią trzymaną w dłoni.
  Na pierwszy rzut oka można było wywnioskować, że mężczyzna stracił lewę ramię całkiem niedawno, gdyż z kikuta obwiązanego prowizoryczną opaską uciskową w dalszym  ciągu sączyła się krew. Ponadto jego oblicze - w nikłym blasku pochodni - prezentowała się podobnie, jak te, należące do trupów. Blada z odbitym na niej piętnem wycieńczenia. W pokrytej kurzem skórze łzy wyrzeźbiły koryto w postaci dwóch, jaśniejszych prześwitów ciągnących się od oczodołu, po policzki na krzywiźnie szczęki kończąc. Dziewczyna prezentowała się tylko trochę lepiej, ale przeciwieństwie do swojego towarzysza, szlochała cicho, wymachując pochodnią tuż przed pyskiem wilka.
  — Odejdź stąd. Zostaw nas w spokoju. — Jej głos niósł się echem po wnętrzu jaskini. Był podszyty błagalną nutą.

Termin: 21/02.


Jaskinia A2X6AkL
I've lost my patience,
When are you gonna decay.
tekst alternatywny
Yury





Yury
Wieczny     Zarażony
GODNOŚĆ :
Wcześniej Kido Arata, teraz Yury. Czasem Wujek Menel (c)Chyży.


Powrót do góry Go down


Jaskinia Empty Re: Jaskinia

Pisanie by Sponsored content





Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry