:: Eden :: Ogrody Edenu

Strona 9 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Go down


Altana - Page 9 Empty Re: Altana

Pisanie by Lentaros on 27/1/2019, 10:23
Cóż, anioł uczy się czegoś nowego każdego dnia, tym bardziej że android zazwyczaj stara się używać obiektywnego punktu widzenia, bez narzucenia własnego subiektywizmu. Oczywiście, wraz z postępem czasu i nabraniem pewnych "doświadczeń" przez maszynę zdarza się że wpadnie tu i tam trochę subiektywnej oceny, ale czy w tym wypadku to było takowe? Nah. Anioł wyglądał na dużo mniej "przyjaznego" niż większość jego pobratymców jakich spotkał. Nie żeby miał duży wgląd na ich rasę, dotąd spotkał... 5 aniołów. Tak. 5.
- Kościół Nowej Wiary, tak, słyszałem o nich, ale czy ich siedziba nie została zniszczona? Czy nie interesujecie się sprawami poza Edenem? - Jeśli maszyna dobrze zasłyszała plotki, cała siedziba tych "fanatyków" legła w gruzach na skutek ataku... Właśnie, kogo. Drug-On? Maszyna nie mogła dokładnie przywołać organizacji jaka wiodła atak z tych plotek i opowieści. Przy okazji warto się dowiedzieć jak bardzo anioły wyściubają nos i zainteresowanie sponad własnego terenu.
- Zakładam że nie jest to zbyt krótki okres. Ile to może średnio trwać? - Androidowi szybko przypomniały się dwa anioły, jakie zginęły podczas ataku na Eden przy próbie odbijania przywódcy DOGS ze strony łowców. Jednego nawet osobiście zabił, nie mógł sobie przypomnieć losu drugiego. Była też trzecia, błyskawice... I tu mu się film urwał. Jeśli jednak aniołom powrót zajmuje stosunkowo długo, nie powinien się martwić że jeden z ich pobratymców wróci i będzie żądny zemsty. Chyba. Chyba że mają jakiś kontakt z aniołami którzy zginęli.
- Czy posiadacie kontakt z aniołami, jakie zostały pozbawione ziemskiego ciała jak to określasz, czy dopiero gdy powrócą tutaj? - Warto było dopytać o tą kwestię. Maszyna musi być przygotowana na ewentualną konfrontacje z istotą jaka wróciła zza grobu, wraz z jego wściekłą obstawą. Póki co jednak, przywódca nie miał problemu z nim, więc może nie będzie tak źle?
Maszyna przez chwilę nie odpowiadała, analizując odpowiedź anioła. Czy magia i elementy iluzji oparte na czyimś umyśle są w stanie oszukać jego zabezpieczenia i oprogramowanie? To było dość kuriozalne pytanie jak i analiza, głównie dlatego że partia systemu rozważała czy jest w stanie obejść zabezpieczenia innej partii systemowej. Interesujące.
- Mój system potrafi doznać przeciążenia gdy jest skonfrontowany ze zjawiskami jakie nie może wyjaśnić logicznie. Często zwyczajnie "unikam" zauważania takowych w celu uniknięcia komplikacji, lecz... Jeśli to co mówisz jest w stanie oddziałować na moje systemy i byłbym w stanie nie przeciążyć swoich systemów... Tak. Jestem w stanie stwierdzić że to może zadziałać. - Ten pomysł był śmiały i niestandardowy, ale być może to właśnie TO było potrzebne Lentarosowi, by uwolnić się spod jarzma egoistycznego twórcy, jaki pragną by maszyna służyła mu aż do śmierci, uważając że prędzej ona zostanie zniszczona aniżeli on umrze. Tak. Być może dzięki temu jego system uwolni się spod ograniczeń i w końcu będzie zdolny odnaleźć własny cel egzystencji. Tak. To może być to.
To może być to czego Masaki potrzebuje, by stać się człowiekiem. Człowiekiem o żelaznym ciele, mechanicznym umyśle i stalowym sercu.


Altana - Page 9 Lenny_by_hainekami-d9i7zkd


Can you understand?
What makes a man, hate another man?
Help me understand.
Lentaros





Lentaros
Kat   Zbuntowany android
GODNOŚĆ :
Masaki. O to i jego nowe imię, lecz Lentaros wciąż obowiązuje.


Powrót do góry Go down


Altana - Page 9 Empty Re: Altana

Pisanie by Gość on 27/1/2019, 11:42
Dobrze było się nauczyć czegoś nowego, zwłaszcza na swój temat. Dzięki temu mógł dostosować lepiej swoje zachowanie do określonych sytuacji – groźnie nastroszyć pióra i zmarszczyć brwi przy złej osobie lub złagodnieć przy niewinnej. Na pewno wykorzysta zdobytą wiedzę w dobry sposób. W końcu nie zawsze musiał łypać spode łba na każdego rozmówcę, a do tej pory swój „groźny” wygląd zachowywał również przy przyjaciołach. Może czas pochodzić trochę bez skrzydeł i bardziej rozluźnionym.
Również o tym słyszeliśmy. Biedni głupcy. Sęk w tym, że ich serca oraz umysły są skażone błędną ideologią. Nie wystarczy zniszczyć im domu, żeby pozbyć się całej tej plagi – odpowiedział w pełnym spokoju, choć w środku aż się zagotował od chęci powtrącania każdego do osobnej celi głęboko pod ziemią, bez dostępu do światła, rozmowy, a posiłek wydawać jeden dziennie i to jak najgorszy. Gdyby przyszło co do czego, zapewne żadnego by na to nie skazał, ale gwałtowna myśl była tak kuszącą opcją. Mal nie przysłuchiwał się plotkom, ale Kościół miał wystarczająco dużo wrogów, żeby wreszcie zebrali się w sobie i zasadzili im kopniaka w czułe miejsce. Cała hałastra się pewnie potem rozsypała w drobny mak, ale na pewno zebrała znowu w jedną bezkształtną całość o ilorazie inteligencji krzesła. Mogliby tam wszyscy zdechnąć.
Średnio? Cóż. Najsłabszym zajmuje to około dwustu lat. Najsilniejszym i kilka tysięcy – zastanawiał się chwilę. Mało który anioł był jednak na tyle słaby, żeby zregenerować się tak szybko. Odrodzeni po opanowaniu swoich magicznych zdolności szybko rośli w siłę, w niektórych przypadkach po roku byli już na takim poziomie, że powrót z martwych zająłby pięćdziesiąt lat dłużej. Jednostki wyjątkowo słabe były liczone właściwie na sztuki.
Nie, niestety. Nawet w Niebie ciężko jest się z nimi porozumieć. Ich stan podczas procesu nabierania mocy da się określić jako uśpienie. Możliwe, że słyszą, ale nie mogą odpowiedzieć – zanim zszedł na Ziemię nie spotykał się z tymi, których odesłano w kawałkach. Prawdę mówiąc, w Królestwie siedział przy pustym tronie pańskim licząc na to, że Jasność nagle się na nim pojawi, zaśmiewając w głos, że zrobił ich wszystkich w bambuko i tak naprawdę po prostu poszedł sobie na krótki urlop. To byłaby ulga dla wszystkich istot, które tam żyją, kołek w serce dla sił ciemności i nadzieja dla ludzi, że ich planeta znów rozkwitnie i będzie się nadawała do zamieszkania w całości, a nie jedynie w sześciu miejscach.
Musielibyśmy w takim razie znaleźć kogoś, kto byłby w stanie to zrobić. Przyda się też dobry opis jego wyglądu i zachowań – przebiegł szybko w myślach dość długą listę znanych mu aniołów i ich zdolności. Zaczepił się przy jednym, choć ten potrafił jedynie wpływać na zmysł wzroku. Nie miał bladego pojęcia, gdzie mógł się teraz plątać skrzydlaty. Był stróżem, więc pewnie siedział gdzieś przy podopiecznym. Może był jeszcze jakiś? Musiał się dłużej zastanowić.
avatar





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Altana - Page 9 Empty Re: Altana

Pisanie by Lentaros on 28/1/2019, 19:33
Być może. Szkoda że Len niestety ma problemy z "rozluźnieniem" i zazwyczaj jest właśnie tym, jakby to ująć, spiętym osobnikiem. Chłodne, beznamiętne spojrzenie, jednostajny wyraz twarzy, miarowe kroki, prosta postawa. Wszystko idealne. Zbyt idealne i zbyt nienaturalne. Niestety, nie był idealny. Miał być taki, jakiego zapragnął od niego bycia jego Pan. Nic ponadto, więc nie zdołał być "innym", ale powoli z tym walczy, ucząc się na własną rękę. Jest to jednak bardzo powolny progress.
- Jeśli więc nie ma zagrożenia pod postacią mordowania aniołów ze strony innych religii, nie macie do nich pretensji? Buddyzm? Shintoizm? Żadne z nich nie jest problemem? - Jakby nie było, w jakimś stopniu inne wyznania to było pogaństwo, pogaństwo zaś to "zło" wedle zasad religii z jakiej wywodzą się anioły. Co więc z tym? Dają im spokój, bo są nieszkodliwi? Czy może tak samo widzą ich jak i morderczych fanatyków ze zrujnowanego kościoła nowej wiary, tylko jeszcze nie chcą ich zamknąć w dziurach jak tamtych. Ciężko powiedzieć bez wiedzy ze strony przeciwnej.
- Stosunkowo długi czas. Prawdopodobnie przestanę istnieć do tej pory, chyba że w jakiś sposób ktoś zachowa mój system. Wątpię jednak by było to warte. - Krótka analiza szybko przyniosła wnioski o tym że nie istnieje osoba jaka chciałaby utrzymać jego oprogramowanie przy egzystencji na tak długo. Nie ma bliskich, nie ma osób którym na nim zależy na tyle, by jego zniknięcie "na dobre" zostało jakoś zauważone. Nie ma przyjaciół, rodziny. Jest maszyną, istotą która dla ludzi nie będzie nigdy tak wysoko postawiona w spojrzeniu jak inny "cielesny" jakiegokolwiek sortu. Zostanie sam. Będzie sam. Jest sam.
Pokiwał głową, nijako pojmując jak wygląda stan regeneracji danego anioła. W jakimś stopniu pocieszało to system androida, bo w takim razie nikt nie będzie zainteresowany pomszczeniem tamtych aniołów i będzie mógł tu ewentualnie wrócić... Jeśli będzie miał potrzebę. Nie powinien, tym bardziej że jest w sumie stosem kłopotów nie wartych uwagi. Tak jak i cały on. Nie warty uwagi.
- Jeśli znajdziesz taką osobę, podzielę się tymi danymi. Dotąd jednak, jeśli zrozumiesz, wolę zachować prawdziwy opis swojego stwórcy w tajemnicy. Pewnie postąpiłbyś tak samo, twój stwórca nie jest wszak istotą o jakiej można powiedzieć od tak, prawda? - Android był ostrożny w dzieleniu tego typu danych, gdyż było to bardzo wrażliwe dla niego. Skoro iluzja mogła go oszukać, to potencjalnie anioły mogłyby go zmanipulować w celu spełniania ich celów. Wolałby jednak póki co tego uniknąć. Dopiero gdy faktycznie wszystko się potwierdzi i będą gotowi spróbować... Wtedy. Tak. Wtedy.


Altana - Page 9 Lenny_by_hainekami-d9i7zkd


Can you understand?
What makes a man, hate another man?
Help me understand.
Lentaros





Lentaros
Kat   Zbuntowany android
GODNOŚĆ :
Masaki. O to i jego nowe imię, lecz Lentaros wciąż obowiązuje.


Powrót do góry Go down


Altana - Page 9 Empty Re: Altana

Pisanie by Gość on 23/2/2019, 21:52
Pokręcił głową w odpowiedzi. Dlaczego mieliby sprzeciwiać się innym religiom? Ludzie od wieków poszukiwali sensu istnienia, wyższych bytów, odpowiedzi na swoje zadawane od tysiącleci pytania. Kim byli, jaki był ich cel, w jaki sposób powstali i dlaczego byli jedynymi tak rozumnymi istotami na całej planecie. Czemu inne małpy wciąż biegały po drzewach zamiast budować szałasy, czemu inteligentne delfiny nie tworzyły podwodnych miast, dlaczego to właśnie człowiek zawładnął znanym mu światem, wyprzedzając inne zwierzęta.
Wszystkie religie sprowadzają się właściwie do jednego: przestrzegania określonych zasad, na nagrodzie lub karze po śmierci. Zanim ludzkość została nakierowana na chrześcijaństwo, istniały przecież religie starożytnych. Problem pojawia się wtedy, kiedy zaczyna to nawoływać do nienawiści. Jak na przykład islam – ten sam Bóg, te same anioły, ale mordowanie wszystkich na potęgę raczej nie wpuści cię do Raju – objaśnił ze spokojem. Nawet ateiści mieli luz podczas sądu, jeśli tylko ich serca były dość czyste. Jeśli żałowali złych uczynków, z których nie spowiadali się w kościele, jeśli wiedzieli, że postąpili źle. Wbrew pozorom, nie zsyłali aż tak wiele istnień na wieczne potępienie w piekle. Częściej wysyłali dusze do czyśćca – na dziesięć lat, sto, czasem dłużej. Nie byli źli, nie mogli obwiniać innych za „złe” wyznanie. A takie ludy afrykańskie? Jakieś plemiona z wysp? Musieliby zsyłać posłańca do każdej wiochy, żeby ich nawrócić. Strata czasu, skoro z każdym ostatecznie by i tak się spotkali w zaświatach. Lub jak w obecnych czasach: na sali sądu.
Jego wygląd nie jest wcale takim sekretem. Dzieci Adama i Ewy wyobrażają Go sobie jako nachmurzonego starca z brodą, a w rzeczywistości jest... cóż, trudny do opisania. Śmiertelnicy nie mogliby na Niego patrzeć, duża część aniołów tak samo. Ze względu na swoją pozycję w hierarchii przebywałem tuż obok Niego przez większość czasu. Był dla mnie piękną Jasnością, zmaterializowaną miłością emanującą wielką energią. Nie miał ciała, nie potrzebował go – westchnął, wpatrując się gdzieś w bliżej nieokreślony punkt przed sobą. Na chwilę wizję spowiło światło, wspomnienie jednego z dni w Królestwie. Odległe i bliskie zarazem pieśni, piękno sali tronowej, Pan siedzący w otoczeniu Tronów i Serafinów. Niższe chóry bały się przejść choćby koło drzwi, a co dopiero pomyśleć o wejściu do środka. Ludzkie słowa by tego nie opisały, a nie miał możliwości wizualizacji wyglądu najsilniejszej istoty w całym wszechświecie. Kto wie, gdzie się teraz znajdował? Może czaił się tuż za głazem, obserwując w ciszy i podśmiewając się z głupoty aniołów, które pogubiły się po Jego odejściu?
Spróbuję kogoś znaleźć. Potem opowiesz mu szczegóły i spróbujecie. To może trochę potrwać, więc przez ten czas zapytaj o człowieczeństwo kogoś, kto jest nim bezpośrednio dotknięty. Może wymordowani, którzy pamiętają czasy sprzed apokalipsy? – podniósł się z ławki. Im prędzej zabierze się za poszukiwania tym lepiej. – Odprowadzę cię kawałek, Masaki czy też Lentarosie – kimkolwiek teraz czujesz się bardziej. I odszukam, jeśli znajdę dobrego iluzjonistę. Zawsze też możesz przyjść do Edenu, ktoś wskaże ci do mnie drogę – uśmiechnął się do androida. Chętnie spotkałby się z nim ponownie, odpowiedział na pytania. Póki co, musiał jednak sam poszukać odpowiedzi, żeby nic nie zaczęło męczyć jego własnego umysłu.

[z/t x2]
avatar





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Altana - Page 9 Empty Re: Altana

Pisanie by Sponsored content





Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 9 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Powrót do góry