:: M3 :: Centrum :: Apartamentowiec C4




Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Apartament Heihachiro - numer 97    Pisanie by Heihachiro Seiji on Sro Paź 04, 2017 9:23 pm
STATYSTYKI
— Liczba pomieszczeń: 6.
— Piętra: 2.

OPIS
Do dwupiętrowego apartamentu prowadzą drzwi tak zwykłe, że połowa mieszkańców M3 już na starcie by je zwyzywała i wyśmiała; otwarcie ich oznacza jednak wejście do ogromnego pomieszczenia służącego za salon i kuchnię.

ANEKS KUCHENNY
Choć większość aneksów najlepiej sprawdza się w niewielkich kawalerkach, by za pomocą prostej sztuczki połączenia obu pomieszczeń w jedno pokój wydawał się optycznie większy, tak tutaj miał za zadanie zrobić podobne show — przestrzeń wydaje się aż zbyt ogromna.
Po wejściu wita niewielka, prostokątna, obniżona część podłogi, na której zostawia się buty — po lewej stronie od drzwi znajduje się również wieszak na kurtki, a niżej kosz na parasole i niska, drewniana komoda.
Na wypastowanej podłodze, w samym centrum, położono puszysty dywan w kolorze czerni; na nim długą kanapę w kształcie litery L, szklany stolik do kawy i dwa fotele; wszystko odwrócone frontem do zawieszonego nad kominkiem telewizora.
Część kuchenna znajduje się naprzeciwko drzwi wejściowych i oddzielona jest od salonu rzędem poustawianych obok siebie szafek. Bez dwóch zdań Makłowicz odnalazłby się w bogato wyposażonej lodówce, a Perfekcyjna Pani Domu na próżno doszukiwałaby się zabrudzeń w nowoczesnej mikrofali lub kuchence elektrycznej — wyposażenie tej części jest bez zarzutu.

Całość aneksu utrzymana jest w jasnych kolorach — wyłączając meble, które kontrastują z wnętrzem swoimi ciemnymi barwami. Ściany pokryte są zdjęciami i obrazami, w kątach znaleźć można doniczki z wysokimi kwiatami i małymi drzewkami. Znajduje się tu też terrarium, zwykle jednak kompletnie puste.

Po prawej stronie od wejścia znajdują schody na półpiętro, na którym znajdują się trzy dodatkowe pokoje — pokój Seiji, łazienka oraz pokój pt. Wara Ode Mnie.
Pod linią schodów widać dwie pary drzwi; jedna z nich prowadzi do głównej łazienki oraz pokoju babki.

POKÓJ NA DOLE — AZYL BABCI
Zamknięty na cztery spusty.
Wchodzisz na własną odpowiedzialność.

POKÓJ NA PÓŁPIĘTRZE — PRACOWNIA SEIJI
Pomieszczenie nie tak ogromne, jak mogłoby się wydawać. Po wejściu ma się jednak wrażenie, że wlazło się w samo bagno męskiego pokoiku, po brzegi wypełnionego brudnymi skarpetami i opakowaniami po pizzy, której data ważności zaczęła zwyczajnie brzydzić.
Seiji jest obsesyjnie skupiona na swojej pracy, co widać od razu po przekroczeniu linii drzwi; na ścianach powywieszane są wycinki z różnych gazet, zdjęcia i wydrukowane naprędce artykuły. Nie ma opcji, aby ktokolwiek doszukał się tutaj choćby małego skrawka plakatu ze znanym modelem albo aktorką; Heihachiro nie chciałaby tracić cennej przestrzeni na takie głupoty. O wiele bardziej woli doczepić następną karteczkę samoprzylepną, na której naprędce opisała pierwszą lepszą myśl dotyczącą nowej sprawy.


Tradycyjnie znajduje się tu łóżko, biurko z laptopem, szafki z ubraniami, komoda... No i rzecz jasna drabina, która okazała się niezbędna, od kiedy Seiji zaczęło brakować ścian.

DODATKOWE INFORMACJE
Brak opisów łazienek jest celowy — ta na piętrze jest mniejsza, mieści w sobie prysznic, toaletę, umywalkę i tradycyjnie szafkę na ręczniki. Na niższym piętrze jest większa, wyposażona w wannę z prysznicem (i resztę standardowych akcesoriów). Specjalnie nie opisuję również pokoju Wara Ode Mnie.

ISTOTNI NPC
Co tu kryć, tej mierzącej mniej niż sto czterdzieści centymetrów babuszki po prostu nie da się nie ujrzeć tuż po wejściu do mieszkania. Choć mogłoby się wydawać, że ktoś o jej gabarytach kompletnie nie pasuje do prestiżowo wyposażonego aneksu, to właśnie tutaj babka spędza najwięcej czasu — bo z jakiego innego pomieszczenia mogłaby tak skrupulatnie mierzyć nowoprzybyłych wzrokiem? Jest jak buldog: pierwsza pod drzwiami i najbardziej strasząca. Jedynym punktem dla niej niedostępnym jest półpiętro; nie jest w stanie pokonać schodów w zawrotnym tempie, dlatego znalezienie się na platformie, na którą prowadzą schody, czasami może uratować życie. Czasami.




Heihachiro Seiji
-----------
Replikant

avatar

Liczba postów : 150
GODNOŚĆ : Seiji 'Mów mi Sei' Heihachiro.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Heihachiro - numer 97    Pisanie by Heihachiro Seiji on Sro Paź 04, 2017 11:13 pm
POPRZEDNI TEMAT


 Cóż, Daiki musiał mieć dzisiaj wyjątkowego pecha do spotykania na swojej drodze osób, które bardziej mu szkodziły, niż pomagały — i Seiji nie mogła być tutaj wyjątkiem od reguły, bo kiedy tylko wpadła na „światły” pomysł przytargania nieszczęsnego belfra do domu, to nic, łącznie z nim samym, nie było w stanie jej odwieść od tego zamiaru. Zmobilizowała się na tyle, aby trzymać mężczyznę pod ramię i prowadzić siłą, gotowa wlec go choćby i za włosy, byle tylko dopiąć swego i choć jej twarz wyrażała raczej rozbawienie niż powagę godną najwykwintniejszego porywacza, to jednak Shirane mógł być pewien, że nie żartowała.
 Szła żwawym krokiem osoby czerpiącej z dnia całymi garściami; osoby, która wstaje przed pierwszą nutą budzika i nie zwleka się, tylko zrywa z łóżka, by (zakładając na siebie cokolwiek) poddać się huraganowi życia jak najprędzej. Istniała też niewielka możliwość, że robiła to również dlatego, aby nie dać Shirane czasu na odmówienie jej — choć na tę ewentualność również była przygotowana.
 Nie chciała jednak używać podstępnej artylerii, jeżeli nie będzie przyparta do muru. Z uśmiechem przylepionym na stałe do ust opuściła nadgarstek na czytnik tuż przy drzwiach do trzydziestopiętrowego wieżowca; rozległ się cichy dźwięk piknięcia i skrzydła wejścia rozsunęły się, wpuszczając ich do długiego holu.
 Monstrualnych gabarytów budynek prezentował się przy nich jak żyrafa przed mrówką.

 Choć drzwi do apartamentu rodziny Heihachiro posiadały starodawny zamek tuż pod klamką, a w tylnej kieszeni spodni wybijał się kształt schowanych tam naprędce kluczy, to Seiji wciąż preferowała bardziej nowoczesne — i wygodniejsze — środki. Tak jak na dole i tym razem uniosła nadgarstek i przyłożyła go wyuczonym na pamięć ruchem do czytnika; cienki pasek skanera prześlizgnął się po identyfikatorze, by zaraz paroma szybkimi piknięciami obwieścić zwolnienie blokad.
 Drzwi uchyliły się, a potem zostały pchnięte przez dziewczynę, której kroki, wcześniej tak skoczne i pełne werwy, teraz stały się wolniejsze i bardziej ostrożne. Dotychczas trzymała Daikiego pod ramię, ale kiedy stali naprzeciwko wejścia, wyplątała go ze swojego objęcia i oparła dłoń na jego splocie słonecznym, samej wkładając głowę do środka.
 Cisza.
 — Droga czysta. — Zeszła do szeptu, ściągając rękę z ciała swojego nowego towarzysza. Uchyliła wtedy bardziej drzwi i wśliznęła się do środka, nadal mając wyprostowane ramiona — prawie tak, jakby przygotowywała się do stanięcia na baczność, bo gdzieś w pobliżu może czaić się generał. Nikogo takiego nie było widać na horyzoncie, więc lada moment odetchnęła opuszczając barki.
 — Tak, na pewno czysta.
 — A KOGO MY TU MAMY?
 Seiji podskoczyła, lądując na jednej nodze, z rękoma przygotowanymi jak do odparcia ataku karate. Obróciła się przy tym o prawie sto osiemdziesiąt stopni, tym samym lądując frontem przed Daikim i cieniem stojącym tuż za mężczyzną.
 — Babka! — Głos Seiji stał się nagle głośniejszy. — Jesteś w domu?
 Zza pleców Shirane wydobył się zmęczony syk — należał do osóbki niewiele wyższej od przeciętnego dziesięciolatka. Pomarszczona twarz odznaczała się wyjątkowo widocznymi oznakami wyczerpania i było to wyczerpanie na miarę weterana wojennego (więc może myśl o generale nie była tak daleka od prawdy). Siwe pasma włosów ściągnięte zostały w wysoki kok, a kurze łapki przy kącikach oczu pogłębiły się, kiedy zza okularów o grubych szkłach oczka kobiety łypnęły na stojącego przed mieszkaniem nieznajomego.
 Seiji natychmiast poruszyła rękoma.
 — To mój znajomy. Przyprowadziłam go na...
 Babka skrupulatnie mierzyła „znajomego” wzrokiem. Robiła to tak, jakby planowała pokroić go na plasterki, aby przyjrzeć się wszystkiemu co zawierał; od czysto fizycznych opcji, po niematerialne aspekty. W końcu jednak pokiwała głową.
 — Cóż za przypadek! — rzuciła skrzeczącym głosem, wciskając w jego dłoń siatkę z zakupami, którymi była obładowana. Druga już zmierzała do Seiji. — Wygląda kropka w kropkę jak ja, kiedy byłam młoda!
 Na twarzy Seiji pierwszy raz pojawiło się coś na kształt żalu — odbierając wielki wór wypełniony warzywami uniosła spojrzenie na ciemnowłosego i uśmiechnęła się do niego pokrzepiająco, jakby starała się dodać mu otuchy.
 — Też byłam taka wysoka i przystojna — ciągnęła babka, człapiąc już w stronę części przeznaczonej na kuchnię. Do brzucha przyciskała przewyższającą ją papierową torbę z masą wystających z niej, zielonkawych produktów — porów, ogórków, zieleniny pietruszek.
 Rudowłosa w tym czasie ściągnęła buty i zaprosiła Daikiego do środka. Kiedy tylko zamknął za sobą drzwi oparła dłoń o jego ramię i pochyliła się nieco do przodu. Znajdowała się tak blisko, że jeszcze milimetr, a musnęłaby ustami jego ucho.
 — Przytakuj — szepnęła, zaciskając mocniej palce na jego barku. — Czegokolwiek nie powie. Wtedy przeżyjesz.
 — … a moich czasów nie było czegoś takiego jak „znajomy”! — mamrotała dalej babka, która zniknęła gdzieś za wyższymi od niej blatami szafek kuchennych. — Za moich czasów byli tylko towarzysze broni! I wszyscy, przysięgam, wszyscy byliśmy skorzy stoczyć prawdziwą bitwę o tak przepyszny i syty obiad, jaki... do licha, Seiji, gdzie masz moje schodki?!
 Kącik ust dziewczyny drgnął lekko i być może to było powodem, dla którego wreszcie przełamała tę minimalną odległość między nimi; wargi ledwo tknęły policzek mężczyzny, nim Seiji odsunęła się i wyjęła z jego dłoni siatkę z mięsem.
 — Przyniesiesz je? Są tam. – Ruchem głowy wskazała na kąt pokoju; po lewej stronie znajdował się szeroki regał wypełniony po brzegi książkami. Tuż przed nim ustawiono metalowe schodki mające wspomagać niższe osoby. — Ja podam jej resztę produktów. A potem się nażremy jak nigdy.



Heihachiro Seiji
-----------
Replikant

avatar

Liczba postów : 150
GODNOŚĆ : Seiji 'Mów mi Sei' Heihachiro.

Powrót do góry Go down


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 :: M3 :: Centrum :: Apartamentowiec C4