:: M3 :: (!) Ścieki :: Okolice wejść




Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 2 z 2 Previous  1, 2   

Re: Stary tunel    Pisanie by Angel on Pon Lis 20, 2017 1:17 pm
Pomimo krążącemu alkoholowi we krwi a może w sumie to był powód że tak się rzuciła w stronę Kata? Kij wie w sumie. Nie obawiała się tego co się stanie, w końcu był w jej zasięgu i nie miał zbytniego miejsca do ucieczki przed ewentualnym ciosem. Ryo jednak był na tyle ogarnięty że postanowił szybko zareagować a przynajmniej w miarę jego możliwości. Poczuła nagły ściska i klejącą się buzię do boku jej twarzy. Nagłe pociągnięcie w uścisk spowodowało że upuściła swoją soczewkę z jękiem niezadowolenia. Już chciała warknąć na białowłosego kiedy dotarły do niej jego słowa. To było takie miłe że gniew jej puścił bardzo szybko. - Ryooooś.. - mruknęła radośnie. Dociskana do jej piersi końcówka lufy broni Nappa nagle się odsunęła. Aż się złapała za to miejsce odruchowo, nie żeby co ale to tak jakby ktoś jemu dociskał broń do krocza. Brew jej drgnęła gdy usłyszała jego wyjaśnienia z tą rozbrajającą miną. Masując sobie lekko obolałe miejsce dłonią, drugą ręką wymierzyła w jego stronę wskazujący palec. - Ty sobie z nas kpisz?! - nie było w tym gniewu ale taka lekka irytacja. Zabrała dłoń z piersi i uderzyła się wewnętrzną stroną w czoło. - Ja pierdolę.. to chyba jakaś paskudna karma za picie alkoholu.. - mruknęła sama do siebie. Widziała że Kat też trzeźwy nie jest, Ryo chyba miał najdalej do stanu trzeźwości a przynajmniej w jej mniemaniu. Nie zdawała sobie sprawy że była chyba najbardziej podatna na procentowe trunki i z niej najwolniej będą schodzić. Cofnęła się nieco i klapnęła z klęczek na tyłek pozwalając by ugięte w kolanach nóżki rozjechały jej się po podłożu na boki. Dłonie oparła na udach wpatrując się w obu towarzyszy broni. - W a czym miałbyś nam przeszkadzać? Przecież nic nie robimy z Ryo.. - wyjaśniła z lekkim uśmiechem malującym się na ustach. Ostry zapach z jego piersiówki aż ją odrzucił lekko w tył. - Uhh nie dzięki.. - mruknęła zniesmaczona i pomachała sobie dłonią przy nosku żeby rozwiać ohydny zapach jaki poczuła z piersiówki. Spojrzała na Nappa badawczo. - No ja się nie dziwię, nie wyglądasz w najlepszym stanie.. - skomentowała i spojrzała na Ryo. - A ty jak się czujesz? Bo czerwony jesteś jak dojrzewający buraczek.. - parsknęła nagle śmiechem w jego stronę zakrywając usta dłonią.

_________________
Mowa: #0099ff



Angel
-----------
Wtajemniczona

avatar

Liczba postów : 612
GODNOŚĆ : Angel Lacour de Fanel

Powrót do góry Go down

Re: Stary tunel    Pisanie by Ryouta on Nie Lis 26, 2017 1:29 pm
Trochę zrobiło mu się przykro że ich nowy gość uniknął radosnego przytulasa, ale przynajmniej mógł całą bliskość swojego policzka oddać Angel! A przy okazji kat odsunął się i już nie wciskał lufy swego gnata w kochane ciałko łowczyni. Można to zatem uznać za podwójne zwycięstwo Ryo! Odkleił się wreszcie od niej, wyczuwając w powietrzu dogodną dla siebie sytuację. Jego wewnętrzna Ryotka mówiła, że zbliża się ten wielki moment, w którym będzie mógł odzyskać szacunek i butelkę najprzedniejszego wina, jakie kiedykolwiek robili na powierzchni M3. Niczym przyczajony tygrys pijany smok, nie stosując żadnych gwałtownych ruchów na miarę możliwości swojej trzeźwości, w pełni świadomie wykorzystując brak czujności Napa, szybkim ruchem zgarnął butelkę z ziemi i odskoczył na bezpieczną odległość, robiąc przy tym obrót na pięcie i chroniąc się przed ewentualnym zderzeniem z ziemią.
- Ha! Sukces! - krzyknął triumfalnie, wznosząc butelkę ku górze w geście zwycięstwa. Nie, nie zamierzał się nią z nikim dzielić, i będzie unikał wszystkich, którzy będą chcieli mu ją zabrać, bo to jego wino! Osłaniał ją nawet swoim ciałem i trzymał ją w możliwie jak najdalszym punkcie od pozostałych, bo doskonale wiedział, że chcą mu ten skarb odebrać! A on się nie da!
- A my ci nie przeszkadzamy? W ogóle... nadal się nie przedstawiłeś! Ktoś ty? - spojrzał na faceta uważnie mu się przyglądając. Z tej perspektywy wyglądał już nieco bardziej znajomo, ale jego twarz nadal wirowała we wszystkich kierunkach i nie mógł dokładnie stwierdzić z kim na do czynienia. Pewnym natomiast było to, że skądś go kojarzył, ale biorąc pod uwagę fuchę białowłosego... mógł kojarzyć ponad połowę miasta i istot żyjących poza nim. Jak tu zatem mu wierzyć, że jest po ich stronie, mógł się przecież zagubić w ściekach, albo być zbiegem niebieskich! Proszenie o pokazanie ptaszka też w grę nie wchodziło, bo... bo lepiej nie. Lepiej nie... Kiedy kat zaoferował im swój trunek, podszedł do niego niepewnie niczym gotowy do ucieczki zwierz, zachęcony jedynie możliwością skosztowania czegoś dobrego. Flaszkę oczywiście nadal trzymał z dala od mężczyzny, sam również utrzymywał dystans, wyciągając jedynie głowę do powąchania tajemniczego trunku. Spojrzał mu w oczęta, po czym sztachnął się zapachem napoju i... i aż mu się samoczynnie skrzywiła twarz. Odskoczył odruchowo, wymachując przy tym rękami w samoobronie.
- C... Co to?! - wykrzyczał, zatrzymując się w pobliżu odpoczywającej Angel. Szkoda tylko że siedziała, bo nie mógł jej złapać w pocieszającym uścisku. Spojrzał na nią natomiast z góry cały czerwony, uśmiechając się przy tym. - Wszystko ooookej! Na pewno n...nie jak buraczeeek! Buraczki są bordowe!



Ryouta
-----------
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 74
GODNOŚĆ : Ryouta Ueno

Powrót do góry Go down

Re: Stary tunel    Pisanie by Napper on Sob Gru 09, 2017 9:53 pm
Wzruszył ramionami. W głębi duszy czuł, że jeśli któreś z nich wyciągnęłoby rękę po jego brandy, mógłby nie być w stanie nawet poluźnić uścisku obejmującej butelkę ręki.
-Okay, skoro tak -nie przeszkadzał im. Znaczyło to więc ni mniej ni więcej jak znalezienie potencjalnych kompanów do picia, z którymi mógłby spędzić kolejne parę godzin na chlaniu i robieniu wszelakich pijackich czynności, które banda ściekowych rozbitków może robić próbując nachlać się jeszcze bardziej.
Zamieszał alkoholem i poczuł, że zawartość małej buteleczki zaczynała się kończyć. Zawiesił wzrok na ich alkoholu. Chrapliwie się zaśmiał widząc obronną pozycję Ryouty. Jego śmiech oscylował pomiędzy czymś na kształ chichotu a niemal chorego kaszlu; jakby się dusił, ale z uśmiechem na twarzy.
-Siadaj wreszcie -mruknął pod nosem teoretycznie do stojącego nad nimi chłopaka, a w praktyce bardziej do siebie. Wskazał ręką na swój alkohol i kiwnął pojedynczo głową unosząc brwi; starał się wyglądać jak ktoś, kto nie podpierdala ludziom ich alkoholu bez zgody na piśmie.
Bo naprawdę nie zamierzał. A przynajmniej nie do czasu, aż nie zapomni, że nie chce.
Podciągnął się na rękach i podczołgał do najbliższej ściany sadowiąc się pod nią wygodnie, opierając plecy i wyciągając nogi.
-Napper - rzucił, akcentując niemal wybitnie swoje imię - jestem Napper.
Przez chwilę zaświeciły mu się oczy, jakby miał pięć lat i udało mu się policzyć swój wiek na palcach. Mrugnął do każdego z nich niemal przyjaźnie i teraz już nie wyglądał jak pięcioletni smarkacz a bardziej jak pies czekający na pochwałę.
Żeby sprostać potencjalnym pomyłkom warto by było wiedzieć, że zamiast na oddanie mu wszelakich psich honorów czekał na przedstawienie się z ich strony albo jakiekolwiek informacje, które mogłyby jakoś przybliżyć mu ich osoby.
Pociągnął małego, malutkiego łyczka i przełknął go z bólem i namaszczeniem czując, jak ubywa mu jego osobistych prywatnych procentów; zamknął buteleczkę i ze świętością ułożył ją blisko swojej nogi. Ręce splótł na piersi i wpatrywał się w nich z przekrzywioną głową.

_________________
Mowa: #AF871C
Myśli: #363533



Napper
-----------
Kat

avatar

Liczba postów : 11
GODNOŚĆ : Draken Rook

Powrót do góry Go down

Re: Stary tunel    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 2 z 2 Previous  1, 2   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry