:: M3 :: (!) Ścieki :: Okolice wejść




Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Stary tunel    Pisanie by Angel on Sob Wrz 30, 2017 9:10 pm
Miejsce to przestało być używane już jakiś czas temu i w sumie Angel się o nim dowiedziała przypadkiem. Raz spierdalała przed patrolem i nadziała się na dobrze zamaskowane przejście do ścieków na terenie rozbiórki jednego z magazynów. Często z niego korzystała bo miało dość sporo pułapek. Dla niej jak dla każdego innego łowcy było to przecież bezpieczne, wiedziało się gdzie są pułapki to się je zwinnie omijało. Tym razem to jednak jej pijackie szczęście jej w tym pomogło żeby nie nadziać się czasem na coś ostrego. A do pijackiego kroku i tempa poruszania się doszło jeszcze śpiewanie i machanie łapkami w rytmie urojone melodii. - And noooow i'm strooooongeeeer.. don't screew with meeeeee... All You basterds can You seeee can you seeee... - kompletnie się zatraciła w usłyszanej w radiu piosence. Tyle że tekst sobie sama dorobiła do melodii. Dobrze że jej teraz nikt nie słyszał bo Angel nie przypominała swojej zimnej, obojętnej osoby. Była rozśmiana, radosna i napełniona pozytywną energią. Nic dziwnego że Ciro tyle pił. Tyle że jego nigdy najebanego nie widziała, pewnie miał o wiele większą tolerancję niż jego uczennica. Nuciła i tanecznym ruchem szła w stronę swojej kwatery ale do niej miała kawał drogi zanim przejdzie przez ten tunel. Z oddali widziała już rozgałęzienie i wiedziała że będzie musiała skręcić w prawo. Na rozwidleniu się zatrzymała - I knoooooow what you did in daaaaark... Soooooo..Light them up up up.. Light them up up up... W prawo! - i z tym wyśpiewanym oznajmieniem skręciła w lewo idąc w bóg wie jakiem kierunku, zupełnie nieświadomie i w świetnym humorze.

_________________
Mowa: #0099ff



Angel
-----------
Wtajemniczona

avatar

Liczba postów : 528
GODNOŚĆ : Angel Lacour de Fanel

Powrót do góry Go down

Re: Stary tunel    Pisanie by Ryouta on Sob Paź 07, 2017 6:58 pm
Które to już z kolei tajne przejście? Trzecie? Może czwarte... albo było ich jeszcze więcej! Chyba tylko najstarsi członkowie byli w stanie spamiętać je wszystkie, włącznie z rozmieszczeniem pułapek i innych sekretnych mechanizmów. Ryo ze względu na swój krótki staż ich, rzecz jasna, nie znał, ale dzięki swojej intuicji i wrodzonemu sprytowi, jakoś szczęśliwie potrafił przebrnąć między naciskowymi płytkami czy wystającymi kolcami. Trzymał w dłoni butelkę słodkiego, domowego wina, otrzymanego w prezencie od jednego z dobrych znajomych w mieście - w końcu taki miły i ułożony młodzieniec jak on, miał takich znajomości bardzo dużo! Odkręcił butelkę i wypił kilka łyków - wchodziło jak kompocik, a kopało prawie jak wódka! Przynajmniej jeśli mówimy o jego osobie, bo należał do tych jednostek z przeciętną odpornością na alkohol. Zatrzymał się w pewnym momencie, kiedy czyjś głos odbijał się głośnym echem od ścian tuneli.
- O masz... śpiewa! - stwierdził radośnie, ale nie był w stanie zidentyfikować muzycznego utworu. Niezbyt wyraźny tekst zlewał się wielokrotnie odbijanymi falami dźwiękowymi, melodia zaś była chyba trochę naciągana. Doszedł wreszcie do rozdroża, zerkając w lewym kierunku ku źródłu hałasu. Andżyl! Gęba nie przestawała mu się cieszyć, bo dziewczyna wyraźnie zmierzała nie tam gdzie powinna, chyba że idzie napełnić kolejne butelki w pokoju socjalnym! Ha, od zawsze wiedział, że też maczała w tym swoje uryny, tylko bała się do tego przyznać! Podła kłamczuszka
- Give me all your money and I’ll make some origami, honeeeeeeey...! - zaśpiewał sobie aby zwrócić na siebie jej uwagę, kręcąc przy tym powabnie kuperkiem i wymachując trzymaną w dłoni butelką wina (o jakie szczęście, że zdążył zamknąć!). Melodia była kawałkiem rockowym więc starał się odzwierciedlić ją z jak najbardziej odpowiednią dla tego gatunku mocą! - Tutaj Andżie, TUUUUUUUTAAAAAAJ! - dawał energicznie znaki dziewczynie, machając obiema rękami wysoko w powietrzu, kręcąc się przy tym w rytm granej w wyobraźni melodii. Put me on a pedestal and I’ll only disappoint you~



Ryouta
-----------
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 31
GODNOŚĆ : Ryouta Ueno

Powrót do góry Go down

Re: Stary tunel    Pisanie by Angel on Nie Paź 15, 2017 2:37 pm
Od momentu kiedy skręciła w złą stronę na rozdrożu tuneli to tak se dreptała w przód. Zupełnie nie świadoma tego gdzie ją nogi niosą. A to sobie śpiewała a to sobie nuciła, co jakiś czas chichotała pod nosem a długi korytarz niósł echem jej głos. Dopiero głośny odgłos zza jej pleców sprawił że się zatrzymała. Oparła się dłonią o ścianę tunelu i obróciła główkę w bok. Zerknęła przez ramię w tył, mrużąc nieco ślepka i skupiając się na mroku. Uśmiech sam jej się wymalował na twarzy na słowa piosenki, miała zajebisty humor. Wlała w siebie zdecydowanie za dużo alkoholu na jej możliwości fizyczne. Ale nigdy wcześniej nie piła więc jej stan umysłu pozwalał wiele do życzenia. Jej zimne, obojętne i szorstkie nastawienie do otoczenia zeszło na dalszy plan. Delikatna i wrażliwa część jej osobowości, którą za wszelką cenę kryła przed światem wypełzła na powierzchnię. Kolejne słowa sprawiły że już była po krótkiej chwili zlokalizować nieco lepiej źródło dźwięku i do tego osobę która go emanowała. - Ryoś! - Zakrzyknęła obracając się w stronę zbliżającego się chłopaka. Podniosła łapki w górę i zaczęła nimi machać do niego jak małe dziecko. Po czym ruszyła w jego stronę z zadowoleniem. Tyle radości że trafiła ma młodzieńca po dość sporej rozłące. Ostatnio widziała go przez misją z Cirem. Im bliżej byłą tym wyraźniejszy stawał się zarys chłopaka. A to jak się prezentował sprawiło że i ona się nie hamowała z pozytywnymi emocjami. Dość niezdarnym susem skoczyła w jego stronę rzucając się na niego w celu przytulenia. Z impetem wpadła w niego, prawa fizyki i grawitacja dopomogły i oboje się wyjebali. Oczywiście biedny Ryo poleciał do tyłu a Angel obejmująca go poleciała na niego. Huknięcie obojga łowców rozniosło się echem po tunelu. - Uhh.. twardo.. - mruknęła powoli unosząc łepek w górę i zerkając na leżącego pod nią biednego młodzieńca. - Ale ty jesteś słaaaaaby.. - mruknęła i jak na pijaną osobę, to dość zwinnie machnęła dłonią w stronę jego twarzy dając mu pstryczka w nos. - Ja bym cię złapała.. a ty nie umiałeś.. słabiaaaak.. - dodała niby to z wyrzutem w głosie ale na ustach pojawił się bezczelny uśmiech. W jej mniemaniu było to zabawne. Powoli się uniosła i wlepiała spojrzenie w twarz biednego Ryo. Miała jadeitowej barwy soczewki na oczkach, ewidentnie wracała z miasta. Przybliżyła się nieco do niego i przechyliła głowę lekko w bok, zbliżając nosek do jego szyi. Powąchała go nieco i nagle się odchyliła wymierzając w niego wskazującym palcem. - Piłeś.. ! - mruknęła nieco głośniej. Przyganiał kocił garnkowi, ona była w gorszym stanie upojenia alkoholem od niego. Cała czerwona na buzi. - Hesteś za młody.. - podsumowała łapiąc za szyjkę flaszki którą miał w ręku. - Oddaj.. tobie nie wolno.. - dodała starając zachować poważny ton ale nie do końca jej to wychodziło.

_________________
Mowa: #0099ff



Angel
-----------
Wtajemniczona

avatar

Liczba postów : 528
GODNOŚĆ : Angel Lacour de Fanel

Powrót do góry Go down

Re: Stary tunel    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry