Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 2 z 2 Previous  1, 2   

Re: Sypialnia    Pisanie by Gość on Czw Cze 15, 2017 9:55 pm
Nigdy wcześniej nikogo nie miała więc nie musiała aż tak panować nad sobą. Po tamtym razie jednak była bardziej nieśmiała do tego typu rzeczy. Bała się zrobić mu krzywdę. Zależało jej w końcu na Decisie. Był dla niej tym kimś jedynym. Przyjacielem i ukochanym w jednym. Nigdy nikogo bliskiego nie miała.
Chwycona za biodra wydała z siebie cichy pomruk ale z chęcią usiadła na nim. Na jego delikatny dotyk zarumieniła się pięknie i zerkała niby nieśmiało swoimi stalowymi oczami wprost w oczy anioła. Zerknęła tylko katem oka jak ramiączka jej sukienki zaraz się obsuwa odsłaniając nieco bardziej jej intymne partie ciała. Niby kąpała się razem z nim wcześniej ale to było coś innego. Coś co miała głębszy podtekst. Na pocałunek z chęcią odpowiedziała z taką samą siłą. Uwielbiała jego usta i sposób w jaki sprawiał jej nimi przyjemność. Objęła go zaraz rękami za szyję ciasno i zaczęła drapać go delikatnie po karku jak i bawić się jego słowami. Mógł wyczuć u niej podniecenie. Po prostu cała drżała jakby z głodu. W końcu bardzo jej go brakowało.
Westchnęła mu cicho w usta czując gdzie jego ręka zmierza. Dot ego ten chłód. Od razu przeszedł ją dreszcz co Decis wyczuje. Mogła prowokować i zaczynać, nie było z tym problemu. Jednak jeśli chodzi o dotyk była uroczo nieśmiała. Idealne przeciwieństwo w stosunku do jej postawy z dnia codziennego czy pola walki. Na jego drugą rękę uśmiechnęła się lekko i nawet otarła się nieco całym ciałem o jego ciało. Czuła się jakby znowu była młoda i głupia i wcale jej to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie. Wolałaby by tak zostało.



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia    Pisanie by Gość on Czw Cze 15, 2017 10:27 pm
On tak naprawdę nigdy nie czuł się młody i prawdopodobnie taki nie był, od aniołów zawsze wymagano powagi i dojrzałości. Z drugiej jednak strony, był zabójczo naiwny, można więc było go przyrównać do śmiertelnego nastolatka, który dopiero wszedł w okres dorastania. Szybko jednak z tego wyrósł, ale jego zainteresowanie co do kobiecego, a dokładnie Sigyn, ciała nie zmalało, wręcz przeciwnie.
Dzisiejszej nocy planował pogrzebać resztki swoich wątpliwość i wstydu, a dać upust żądzom kolokwialnie określanym zwierzęcym lub ludzkim; dla niego nie było żadnej różnicy, w końcu uważał ludzi za małpy, które straciły sporą część futra. Dzisiaj postanowił wgryźć się w duszę Sigyn, poczuć ją aż w kościach. Był tak bardzo spragniony bliskości, że aż czuł jak od tego pożądania wysycha mu gardło. A może to z nerwów? W końcu tak długo się nie widzieli, czy tym razem jej dogodzi? W końcu na orgazm kobiety składało się więcej czynników niż sama przyjemność.
Stwierdził, że sukienki Sigyn pozbędą się w nieco mniej konwencjonalny, lecz wciąż niezbyt oryginalny sposób. Odsunął drugie ramiączko, chwycił materiał i zsunął go niżej, na biodra anielicy. Teraz jej sukienka bardziej przypominała przepaskę biodrową niż górną część garderoby, ale Decisowi to jak najbardziej pasowało. Mając zamknięte oczy i nadal składając pocałunki na delikatnych wargach Sigyn, wyczuł pod dłoniami wodzącymi po klatce piersiowej to, czego tak bardzo mu brakowało. Odrzucił wszelki wstyd i bez skrępowania zaczął pieścić białowłosą przy pomocy rąk, skupiając się mimo wszystko na jej ustach; pamiętał, jak wrażliwe były. Przygryzł jej dolną wargę i westchnął wyraźnie zadowolony ze swojego występku. W głowie szalały mu tysiące myśli skutecznie zagłuszane przez otępiający, narkotyczny wręcz zapach ciała kochanki. Decis wyczuwał też delikatną, ledwo zauważalną woń podniecenia ze strony Sigyn; ten zapach natychmiastowo mu się spodobał, wzbudził w nim jeszcze większe pożądanie. Nie zdając sobie z tego sprawy, zacisnął dłonie na piersiach Sigyn jeszcze mocniej i pocałował ją o wiele mocniej, niemalże wciskając swoją twarz w jej.



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia    Pisanie by Gość on Nie Cze 18, 2017 11:00 pm
Sigyn tylko przy nim zachowywała się mniej „anielsko”. Czas spędzony z nim był dla niej lekarstwem na nudne i monotonię dnia powszedniego. Potrzebowała go jak tlenu inaczej zaczynała się dusić. Tak też było ostatnimi czasy gdy musiała samotnie budzić się w łóżku.
Nigdy nie miała mu za złe o to jak jej pragnął. Rozumiała to i dawała z siebie wszystko by Decis nie żałował. Znała bowiem jego nastawienie do ludzi więc chciała go chronić przed tym by się nie zaczął do nich porównywać. Był ponadto wszystko.
Sigyn aż czuła motylki w brzuchu. Jakby to był jej pierwszy raz. Lekko się denerwowała co zdradzała delikatnym drżeniem i rumieńcami na jej bladej skórze. Nie przejmowała się sukienką. Miała ich wiele, więc i ta mogła być przerobiona na szmaty jeżeli Decis się niecierpliwił ale rękami sama zaczęła masować jego tors i nawet zjeżdżała niżej. Nie chciała bowiem pozostać bierna. Sama zaczęła wzdychać cicho na jego pocałunki, a w szczególności na jego chłodne ręce na swoim ciele. Zawsze przyprawiały ją o przyjemne dreszcze. Miała przyspieszony oddech wywołany podnieceniem co i wyczuł po jej ciele skoro ją dotykał. Sigyn za to mruczała na pocałunki, bo stanowczo je lubiła. Jego słodkie usta nigdy jej się nie znudziły. Gdy złapał i pocałował ją mocniej aż wydała z siebie stłumiony jęk. Objęła go więc rękami za szyję i przylgnęła ciasno do jego ciała całując go z pasja i namiętnością, której jej tak brakowało.
- Mój Tygrysek... - odparła cicho w przerwie między pocałunkami gdy brała oddech. Delikatnie ocierała się o jego ciało by go pobudzić jeszcze bardziej.



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia    Pisanie by Gość on Czw Cze 22, 2017 9:52 pm
Robiło mu się coraz goręcej, do tego stopnia, że cała ta temperatura topiła wszelki zdrowy rozsądek i dobry smak, którymi anioły z reguły starały się okrywać niczym płaszczykiem tylko po to, by ludzie je czcili. Decisa teraz to nie interesowało, skupiał się na zupełnie innych rzeczach niż rozmyślania egzystencjalne. Zwierzęce, prymitywne instynkty brały górę, a on się tego wcale nie wstydził, wręcz przeciwnie. Wiele lat minęło od kiedy po raz ostatni jego serce biło tak mocno, że aż było to widoczne poprzez klatkę piersiową.
Nie odpowiedział na zaczepkę Sigyn tylko dlatego, że jej głos był kroplą, która przelała czarę goryczy. A raczej pożądania. Chwycił białowłosą za ramiona i dynamicznie uniósł kilka centymetrów nad sobą, po czym położył na łóżku, samemu teraz przejmując dowodzenie i ukazując swą dominująca naturę. Mocnym, pewnym ruchem dłoni chwycił za sukienkę anielicy leżącą na jej biodra i zerwał z nadludzką siłą zerwał ją, a następnie rzucił gdzieś za siebie. Miał przed sobą całkowicie nagą Sigyn. Wystarczyło szybkie spojrzenie, by się zagotował. Z pożądaniem wpił się w jej usta, palce zacisnął na delikatnych ramionach białowłosej. Ich języki zatańczyły, a każdy ich ruch, każde otarcie ich ciała potęgowało pragnienie spełnienia najbardziej skrytych fantazji.
Któreś z nich musiało wykonać pierwszy ruch w tej grze wstępnej. Decisem zawładnęło tak dojmujące pożądanie, że ich powolna gra wstępna zaczynała coraz bardziej go irytować. Postanowił więc, że to on będzie osobą wykonującą pierwszy krok. Obniżył się na łóżku, przerywając ich pocałunek i zjeżdżając wargami na szyję Sigyn, potem na zagłębienie w jej obojczyku, potem na piersi. Każdy zna tę trasę, każdy kto choć raz się zabawiał. W końcu, po kilku długich dla niego sekundach, dotarł do miejsca, na którym mu zależało. I tam właśnie skupił swoją uwagę. Mocno, niemalże brutalnie, namiętnie, długo i dokładnie. A jego dłonie zwiedzały ciało Sigyn, zdradzając zainteresowanie jej piersiami.



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia    Pisanie by Gość on Sob Cze 24, 2017 11:04 pm
Sigyn specjalnie przeciągała ten moment. Chciała go sobą podrażnić, chciała by pragnął jej bardziej. Musiała w końcu jakoś zatrzymać go przy sobie. Chciała jak kiedyś móc go uzależnić, by nie mógł odejść. Nie umiała by przeżyć kolejnego rozstania. Milczała więc dając Decisowi działać. Wiedziała, że lubił to robić. Kochała ten brak cierpliwości i drapieżną reakcję. Uśmiechnęła się do niego zaczepnie i delikatnie oblizała usta.
Gdy wylądowała na pościeli mało przejęła się sukienką. Miała takich wiele. W takich luźnych ubraniach spała by czuć się dobrze. Rękami masowała jego barki i ramiona przechodząc nimi niżej przez jego plecy na boki i biodra. Delektowała się każdym dotykiem jego chłodnej skóry. Z przyjemnością odwzajemniła pocałunek specjalnie walcząc z nim przy tym by bardziej go pobudzić. Wsunęła rękę w jego włosy przeczesują je palcami by przycisnąć jego głowę do swojej by łatwo oderwać się nie mógł. Chciała całować się z nim do granic dlatego szybko jej nie ucieknie, ale w końcu mu na to pozwoli. Jej oddech przyspieszył wraz z rosnącym podnieceniem. Drżała lekko gdy anioł zaczął pieścić ustami jej ciało. Ułożyła się wygodniej by obserwować go wzrokiem pełnym pożądania. Wzdychała cicho tylko coraz bardziej czując te przyjemne ukłucia w okolicach podbrzusza gdy się tak zniżał. Gdy w końcu dotarł gdzie chciał Sigyn jęknęła cicho i delikatnie drgnęła mocniej zaskoczona. Tak dawno nie czuła tego uczucia wcześniej. Teraz jednak wiedziała jak bardzo brakowało jej bliskości Decisa. Wsunęła rękę w jego włosy z powrotem by móc się nimi bawić i by móc masować jego głowę choć myślami skupiała się głownie na tym co robił.



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia    Pisanie by Gość on Pon Cze 26, 2017 12:05 pm
Gdy w końcu dotarł, tam gdzie chciał, nie śpieszył się, choć jego działania temu przeczyły. Zbyt długo był samotny, stąd jego agresja, którą wyładowywał akurat w ten sposób. Poczuł, jak palce Sigyn wplatają się w jego czarne włosy, co było dla niego niejako przyzwoleniem na to, co robił. Zupełnie jakby tego oczekiwała lub jej się to po prostu podobało. Coraz bardziej dawał się ponieść chwili, podnieceniu, temu jak bardzo kochał Sigyn. Bo to właśnie miłość do białowłosej była najważniejszym powodem, dla którego to robił. Do samego języka dołączyły usta, zęby, drżące dłonie. Co jakiś czas anioł rozchylał powieki, by zobaczyć reakcję na twarzy swojej partnerki; właśnie jęki, wyginanie ciała i mimika na twarzy ukochanej były teraz tym, czego potrzebował jako zachęty do dalszych działań. Chwycił dziewczynę za uda i przycisnął do swojej twarzy, by móc się wbić dalej. Zamruczał cicho prosto w skórę Sigyn.
A potem, bez uprzedzenia, gdy poczuł że jest gotowa, zostawił ją samą sobie, ale zaledwie na kilka sekund. Nacieszył wzrok widokiem rozgrzanej, podnieconej anielicy. Obserwował klatkę piersiową opadającą w rytm przyspieszonego oddechu, z ukrywaną dumą spoglądał na to, co z nią zrobił. Rozmontował, rozbroił. Na polu bitwy mogła być generałem, dowódcą, jednym z najlepszych wojowników zastępu, ale tutaj, w ich łóżku, była całkowicie bezbronna. Mogła wydzierać się na innych, wydawać im tysiące rozkazów na minutę, ale tutaj, w ich bunkrze, była całkowicie mu uległa. I nie pozwalał na to, aby było inaczej. Podniecenie podsyłało mu do głowy miliony rzeczy, które mógłby teraz z nią zrobić, ale on już wybrał. Nie chciał, by mu się odwdzięczała; choć trzeba było przyznać, że w wolnej chwili z przyjemnością przyjmie taką formę "zapłaty" za to, co jej zrobił w ramach gry wstępnej.
Złapał Sigyn za biodra, brutalnie przyciągnął do siebie tak, by objęła go nogami w pasie. Ich włosy wymieszały się ze sobą, a nagie klatki piersiowe dotknęły siebie nawzajem, podwyższając temperaturę ciał, które i tak już były rozgrzane do czerwoności. Jedna dłoń Decisa spoczęła na talii Sigyn, obejmując ją w dolnej partii pleców, a droga wplotła się w jej włosy zaciskając się na nich w geście dominacji i pożądania. Wyglądało to tak, że Decis siedział na łóżku, a Sigyn na nim, zupełnie tak jak siada się komuś na kolanach, z tym że twarzą w twarz. Anioł poczuł to z dawna wyczekiwane ciepło. Teraz byli jednością. I oby na długo.



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia    Pisanie by Gość on Pią Lip 07, 2017 6:18 pm
Również i Sigyn miała swoje pragnienia stąd też przyzwalała mu na praktycznie wszytko. Sama za to drżała od przyjemnych dreszczów targających jej ciało. Dreszczów, których dawno nie czuła. Czy on nadal był jej? Wciąż gnębiła się tym pytaniem. Wszak pewności nigdy mieć nie będzie ale ufała mu bezgranicznie. Wzdychała miarowo i pojękiwała na to co on wyczyniał. Dla niego była gotowa zniżyć się do poziomu ludzi i oddać pieszczotom. Nigdy nie dziwiła się, że mogli tego ludzie nadużywać. Było przyjemne. Zaprzeczyć nie mogła.
Zostawiona aż stęknęła niezadowolona przyglądając mu się uważnie co ten wyczynia. Delikatnie zamglony wzrok i uśmiech na jej twarzy w sumie mówił wszystko. Oddychała szybko z podniecenia. do którego ją doprowadził.
Nigdy nie była w stanie się mu oprzeć w takim stanie. On był jej Panem w łożu i nie śmiała nawet zaprzeczać. Nigdy jednak nie rozmawiała z nikim ani nie chwaliła się Decisem jak to robiły jej "znajome" ze swoimi partnerami. Uważała to za temat intymny i prywatny.
Gdy ją przyciągnął jednak wydała z siebie głośniejszy jęk. Zadrżała mocno obejmując go od razu nogami w pasie i rękami za szyję. Oddychała szybko i wpatrywała się w jego oczy głęboko jakby chcąc namacalnie zobaczyć jego duszę. Nadal ją ma jeszcze, prawda? Sama jednak zadowolona uśmiechnął się i wpiła po chwili w jego usta namiętnie. Chciała by ta chwila trwała długo, jak nie na zawsze. Dopiero po dłuższej chwili Sigyn poruszyła nieco biodrami uśmiechając się do niego zachęcająco. Oj nie chciała wypuścić go z łóżka tak szybko. W końcu trochę się go naczekała...



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 2 z 2 Previous  1, 2   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry