Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3   

Re: Gabinet Generała Gustava Fridtjof Connery'ego.    Pisanie by Gustav on Wto Sty 23, 2018 7:36 pm
Też nieszczególnie rozwodził się nad kwestią powitania. Po prostu zaczął słuchać tego, co Warner miał im do powiedzenia. Widać zresztą było, że drugi Generał nie grzeszył zbyt długim stażem, przez co brak było mu pewnego doświadczenia, które Gustav zdążył zdobyć będąc na tym stanowisku.
Ponownie cień zainteresowania znalazł się w zachowaniu Gustava, automatycznie zakrzątają sobie głowę różnymi pytaniami. Pomimo tego, że na jego twarzy malował się spokój, był zdumiony informacjami, które przyszło mu usłyszeć. Nigdy w życiu nie spodziewał się tego, że w jego karierze życiowej doczeka właśnie tego dnia. Żałował tylko, że to nie on załapał rebeliantkę i to nie on uczestniczył w efektownym przesłuchaniu. Gdyby miał czas, z pewnością towarzyszyłby mężczyźnie w przesłuchaniu, bo w końcu tylko on wiedział
o przesłuchaniu pojmanej łowczyni. Mógł być natomiast dumny z żołnierza, bo po karze, którą mu dał, pokazał, że jak chce, to potrafi załatwić coś bez robienia szumu wokół siebie. Brawo.
Ciekawe co ją skłoniło do tego, że zdecydowała się zdradzić coś takiego... I muszę się zgodzić z Twoimi słowami, niemniej... — tutaj przerwał, marszcząc brwi w widocznym zamyśleniu, bo jednak nadal nie mógł uwierzyć, że wyciągnięcie takich informacji od Łowcy było realne — Może to spisek? — przeszło mu w pierwszej chwili przez myśl, dając w ten sposób znać wojskowemu (i nie tylko), że nie do końca był wstanie uwierzyć słowom rebeliantce. Generał obok też był zdumiony. Na tyle, że nie był wstanie nic sensownego powiedzieć, a jego umysł przeszło widoczny szok.
Czasem, w przepływie adrenaliny bywało, że nie do końca chciało się wierzyć w coś, co tyle czasu szukali i aż w końcu udało im się zdobyć jakiekolwiek informacje na ten temat. Na temat tej kryjówki. Nie wiedział, na ile można było jej wierzyć, ale...
Mimo wszystko trzeba to sprawdzić. Nie wykluczam, że nie mogą się tam ukrywać. Jest to nawet logiczne, patrzą właśnie na to, że sama sieć kanalizacyjna, no cóż, jest dość obszerna i jak pan wspomniał, nie była użytkowana przez wieki. Muszę przyznać, że pan dobrze się spisał, panie Moriyama. Ma pan coś jeszcze, co pomoże nam w udowodnieniu prawdomówności jej słów? — spytał, jednocześnie prosząc drugiego generała o opuszczenie gabinetu pod pretekstem zaniesienia dokumentów i prosząc o dochowanie tajemnicy w tej kwestii. I tak ma zamiar powiedzieć to władzy, niemniej wolałby mieć komplet informacji zanim cokolwiek chlapnie. Kiedy udało im się zostać sam na sam, Gustav poczuł lekką swobodę. Wstając, podszedł do Warnera, bo po usłyszeniu tych słów, nie potrafił już usiedzieć w miejscu.
Mam nadzieję, że na tę gnidę masz jakieś dowody. Będę musiał o tym powiedzieć władzy zanim cokolwiek zaczniemy w tej kwestii robić. Przez ten czas musisz ją cały czas trzymać w celi i nie pozwolić uciec, bo jak wcześniej wspomniałem, to równie dobrze może być spisek. Trzeba to wziąć pod uwagę. I gdybym wiedział, że przyszedłbyś do mnie właśnie z takimi informacjami, wyprosiłbym go wcześniej. — dodał jeszcze, wyczekując z zauważała niecierpliwością odpowiedzi żołnierza, bo już sam najchętniej zacząłby coś w tej kwestii robić. Wszystko, aby tylko wytępić te pluskwy.

_________________
x x x


x x x



Gustav
-----------
Generał

avatar

Liczba postów : 101
GODNOŚĆ : Gustav "Bronson" Fridtjof Connery.

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Generała Gustava Fridtjof Connery'ego.    Pisanie by Warner on Sob Sty 27, 2018 12:22 am
 Kara karą, nie zamierzał roztrząsać tej sprawy jak dziecko, które zrezygnuje z focha dopiero, gdy zostanie pogłaskane i zadowolone. Jasne, że przez kilka pierwszych dni po tym jakże absurdalnym incydencie włączały mu się mordercze zapędy za każdym razem, gdy twarz generała mignęła mu na korytarzu, to naturalne w przypadku kogoś, kto piastował stanowisko eliminatora, środowisko zawodowe robiło swoje i odciskało piętno na psychice wojskowego. Niemniej jakkolwiek kusząca nie byłaby wizja kolejnego skonfrontowania pięści z nosem przełożonego, nie widział w tym absolutnie żadnego sensu. Zdawał sobie sprawę, że targają nim ludzkie, prymitywne emocje, i wystarczy tylko trochę poczekać, by nabrać do tego dystansu. Za jakiś czas zapomni o całej sprawie, a w międzyczasie zachowa pełen profesjonalizm, bo robienie scen czy po prostu na złość komuś, kto trochę utarł nosa, byłoby bardziej uwłaczające od tamtej kary.
 — Tak jak wspomniałem, choć nie posiadam wiedzy z zakresu psychologii, jej zachowanie wyraźnie wskazuje na brak akceptacji wśród rebeliantów. Nie oponowała przed wyzwiskami pod ich adresem, wykazuje zainteresowanie wyłącznie swoją pracownią w ściekach. — To mówiąc, wsunął dłoń w kieszeń spodni i wyciągnął z niej małego pendrive’a z czerwoną obwódką. — Zapis nagrania z przesłuchania. — Wyjaśnił i odłożył urządzenie na biurku Gustava, dając mu tym samym sposobność prześledzenia przebiegu wywiadu.
 — Możliwe, co nie zmienia faktu, że z taką świadomością jesteśmy krok do przodu. Przy właściwym podejściu wyjdziemy z tego korzystnie niezależnie, czy na nas czekają, czy też niczego się nie spodziewają.
 Poza tym rola Rosalie nie kończyła się wyłącznie na krótkiej rozmowie. Mieli w celi żywego Łowcę, chętnego do zdrady Łowcę, okazja sama pchała im się do rąk.
 — Wydaje mi się, że żyje w przekonaniu, jakoby rebelia była gorszą konsekwencją od trafienia do S.SPEC.
 Odprowadził drugiego generała zaledwie kątem oka, co, o dziwo, wiązało się z nieznacznie większą swobodą w konwersacji. Nie miał zaufania do wielu wojskowych, może do Gustava też nie, a przynajmniej nie godnej pochwały, ale szanował go i uznawał za przełożonego, kogoś nad sobą.
 — Jest skora do rozmowy i narzekań, chociaż odważyła się wystosować prośbę o pogmeranie w moim mechanicznym ramieniu za dalsze informacje — wymamrotał, nie kryjąc dezaprobaty wobec tej wizji. — W rzeczy samej… jest jeszcze coś. — Dodał z niebrakującą powagą, a propos wyjścia drugiego mężczyzny. Sam zamierzał zasugerować mu opuszczenie pomieszczenia, ale Gustav go uprzedził.

_________________
On the path of never leading home
Cut it out from my flesh and bone
and I feel like I can't see anything.



Warner
-----------
Eliminator     Biomech

avatar

Liczba postów : 908
GODNOŚĆ : egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność – Ryūtarō Moriyama

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Generała Gustava Fridtjof Connery'ego.    Pisanie by Gustav on Nie Lut 11, 2018 12:19 pm
Dobrze, że Eliminator nie mieszał tego w sprawy wojska — dzięki temu mają informacje, których tak naprawdę nikt się nie spodziewał. Gustav także nie przypominał mu o tamtym dniu. Było minęło. A co do informacji, to nawet oni byli w niemałym szoku, w szczególności Gustav. Przetrawienie tego zajmie mu trochę czasu, a uspokojenie ekscytacji, którą w sobie miał, nie należało do najłatwiejszych zadań. Mimo wszystko podchodził do tej sprawy z rozsądkiem, nie chcąc zrobić nic pochopnego. Pewnie parę lat wcześniej zachowałby się zupełnie inaczej, ale na dzień dzisiejszy... Na dzień dzisiejszy musiał zachować się jak profesjonalista.
Rozumiem. To tak czy siak bardzo ciekawe, że żywi do nich taką nienawiść. W zasadzie nie wiem, czy to jej czysta złośliwość, a może głupota sprawiła, że miała potrzebę wyjawienia ich tajemnicy. W każdym razie najistotniejszy jest fakt tego, że wiemy, gdzie oni są. To daje nam... wiele możliwości. Do tego stopnia, że aż brakuje mi na to wszystko słów — odparł, nie ukrywając się z tym, że po prostu nie potrafił się dobrze wysłowić, wiedząc coś tak nieprawdopodobnego.
Wiedzieli o ich kryjówce. Mogli teraz zrobić wszystko. Z wrażenia aż ponownie usiadł na kanapie, przeczesując swoje siwe włosy, a zza myślenia wyrwał go głos wojskowego, mówiący o nagraniu przesłuchania.
Coś niesamowitego.
Spojrzał się na wojskowego, zbierając wszystkie emocji do kupy, nie chcąc pokazywać się w takim stanie swojemu podwładnemu. Pozwolił sobie na chwilę przetrawienia tego wszystkiego, ale teraz powinien zachować się jak na Generała przestało. Odchrząknął, biorąc głęboki wdech i poprawiając swój mundur oraz ponownie wstał, podchodząc do biurka i bez zastanowienia wziął pendrive'a, siadając na krześle i włączył system, aby otworzyć całe nagranie.  
Też prawda. Dlatego będzie trzeba założyć odpowiednią strategię jak już będziemy robić coś w tym kierunku. Najpierw priorytetem jest poinformowanie o tym władzy — oznajmił, mając przez cały ten czas wzrok skierowany w stronę monitora. Klikał i włączał odpowiednie pliki, a gdy miał już odpalić nagranie z przesłuchania, Warner wspomniał o czymś, o czym nie wiedział, czy chciał słuchać. Momentalnie odwrócił wzrok od ekranu, skupiając teraz swoje spojrzenie na żołnierzu.
Zgodziłeś się? — uniósł brew w geście dopełnienia pytania, bo nie wiedział, czy powinien odradzać mu tej prośby czy nakrzyczeć za to, że w ogóle się zgodził — Co takiego? — spytał się wyraźnie ciekaw dalszych jego słów, mając nadzieję, że nie będzie to jakiś kolejny warunek ze strony Łowcy. Nie wiedziałby wtedy, czy potrafiłby powstrzymać się od krótkiego, cynicznego śmiechu. Chociaż sam ton wskazywał na to, że to nie może być kolejna prośba rebeliantki. Dlatego sam Gustav przybrał na powadze, wstrzymując się nadal od puszczenia nagrania.

_________________
x x x


x x x



Gustav
-----------
Generał

avatar

Liczba postów : 101
GODNOŚĆ : Gustav "Bronson" Fridtjof Connery.

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Generała Gustava Fridtjof Connery'ego.    Pisanie by Warner on Wto Lut 13, 2018 2:25 pm
 — To zrozumiałe. — Przyznał na widok reakcji generała.
 Opanowanie w tej sytuacji wychodziło mu najwidoczniej lepiej, bo chociaż odczuwał równą ekscytację co przełożony, jego twarz pozostawała w neutralnym wyrazie i tylko błysk w oczach mógł zdradzić ożywienie związane z możliwościami, jakie podsunęło im przesłuchanie łowczyni. Jeszcze dobrze nie przemyśleli sprawy, ale był pewien, że nie zmarnują tej okazji. Nadchodziło coś wielkiego.
 — Rebeliantka trafiła do celi i jeśli w dalszym ciągu będzie współpracować — oczywistym jest, że chęci czy też ich brak niewiele zmieni w tej kwestii — z pewnością wyciągniemy z niej więcej przydatnych informacji. — Już on o to zadba.
 Stał w miejscu, wodząc jedynie spojrzeniem za posturą mężczyzny, kiedy zaś ten zadał mu wręcz absurdalne pytanie, nie ukrywał dezaprobaty.
 — Nie postradałem zmysłów — wymamrotał, a między brwiami pojawiło się drobne wgłębienie.
 Przed kolejną wypowiedzią pozwolił sobie na moment przerwy.
 — Nie wiem, czy nagranie zarejestrowało całość rozmowy, rebeliantka wyraźnie starała się o to, by znaleźć się poza zasięgiem mikrofonów. — Uprzedził, zdając sobie sprawę z powagi zarzutu, jaki zaraz przedstawi. — Poruszyłem temat ostatniego ataku ich organizacji na dyktatora. Zasugerowała, że to nie oni za tym stali. Porównała za to nas do węża połykającego własny ogon. — Zamilkł wymownie, pozwalając Gustavowi na wysunięcie własnych wniosków.

_________________
On the path of never leading home
Cut it out from my flesh and bone
and I feel like I can't see anything.



Warner
-----------
Eliminator     Biomech

avatar

Liczba postów : 908
GODNOŚĆ : egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność – Ryūtarō Moriyama

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Generała Gustava Fridtjof Connery'ego.    Pisanie by Gustav on Sro Lut 14, 2018 1:08 pm
Wcale nie wychodziło mu lepiej. Już dawno nie czuł podobnej ekscytacji, do tego stopnia, aby móc to okazać. Był mało empatyczną osobą, więc dla niego było to oznaką słabości. Nie zamierzał jednak się nad tym rozwodzić, bo wiedział, że tylko siebie pogrąży. Uspokajając się, skupił się na nowo na słowach Warnera, chłonąc każde zdanie i interpretując je tak jak najlepiej potrafił.
Potaknął na jego słowa, bo było to dość zrozumiałe, że będą chcieli od niej jak najwięcej informacji. Gustav z pewnością dopilnuje tego, aby Eliminator czy ktoś, komu potrafi zaufać w 100% w tej kwestii, wyciągnęli od Rebeliantki dosłownie wszystko. Z punktu widzenia Gustava, Warner najlepiej się do tego nadaje, patrząc na to, że od samego początku tym się zajmuje i Łowczyni może ufać mu już na tyle, że powie dosłownie wszystko. Z drugiej strony chciałby, aby również Sonoda przy tym uczestniczyła, bo wierzył w jej umiejętności i wiedział do czego jest zdolna.
Wolałem się upewnić — to nie tak, że miał go za głupca. Po prostu nie był pewien, co na tamten moment mógł myśleć, wyciągając od niej takie informacje, a nie inne. To mogła być chwila, w której sam Gustav mógłby się zawahać, ryzykując w ten sposób wiele.
Na jej miejscu też unikałbym mikrofonu czy kamer — oznajmił, wcale jej się nie dziwiąc. Ani jej nie broniąc. Po prostu zrozumie, jeśli na materiale dowodowym nie będzie zbyt wiele lub będzie on w jakości 144p.
Na kolejną wypowiedź wojskowego, twarz Gustava wyraźnie przybrała barwy konsternacji. Nie trwało to aż tak długo, bowiem tym razem szybko przetrawił informacje, które usłyszał. — Ha, ciekawe. Ma tupet, aby mówić coś takiego. Trudno jest mi wierzyć w rzucone oskarżenie — aczkolwiek jesteś wstanie uwierzyć w motyw zdrady. Tylko kto mógłby się dopuścić czegoś podobnego? — Coś jeszcze masz do dodania? — spytał, nie dzieląc się z nim myślami, które na chwilę obecną pałętały mu się gdzieś z tyłu głowy. To nie była przeznaczona dyskusja dla niego.

_________________
x x x


x x x



Gustav
-----------
Generał

avatar

Liczba postów : 101
GODNOŚĆ : Gustav "Bronson" Fridtjof Connery.

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Generała Gustava Fridtjof Connery'ego.    Pisanie by Warner on Pią Lut 16, 2018 1:47 pm
 Był gotów, w razie potrzeby, ponownie porozmawiać z rebeliantką, po dokładnym przemyśleniu sytuacji i ustaleniu wstępnej wersji planu z pewnością zaistnieje okazja do jej wykorzystania. Ponadto nie miałby absolutnie żadnych przeciwwskazań wobec obecności dodatkowej osoby podczas przesłuchania, może wyszłoby to korzystniej – druga perspektywa zawsze się przydaje, inne podejście do sprawy.
 Sam wątpliwie podchodził do oskarżenia Łowczyni, ale wolał osobiście poinformować o tym przełożonego, w razie gdyby mikrofony faktycznie nie wyłapały świadomie ściszonych słów. Inaczej zdałby niepełny raport, to zaś byłoby dość nieprofesjonalne. Sądził, że Gustav powinien wiedzieć wszystko, zresztą… ufał mu.
 — Nie, to wszystko. — Nie wychodził jednak, czekając na ewentualny rozkaz, jeśli jednak na tym mieli zakończyć rozmowę, skinąłby głową i opuścił gabinet.

_________________
On the path of never leading home
Cut it out from my flesh and bone
and I feel like I can't see anything.



Warner
-----------
Eliminator     Biomech

avatar

Liczba postów : 908
GODNOŚĆ : egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność – Ryūtarō Moriyama

Powrót do góry Go down




Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics