:: M3 :: Centrum




Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 1 z 2 1, 2  Next   

Norka Togamiego    Pisanie by Togami on Wto Maj 30, 2017 9:17 pm


Marzyłeś kiedyś o ukrytym mieszkaniu, zabezpieczonym przed obcą ingerencją? Jesteś łowcą, zabójcą mafiozą? Dobrze się składa, norka Togamiego jest bezpiecznym miejsce dla was wszystkich. Wchodzi się do jego mieszkania z tyłu budynku, po drabinie ukrytej w małych korytarzach. Prowadzi ona do środka budynku, ale ukrytej części. Mieszkanie kilko pokojowe. Znajduje się w środku salon połączony z kuchnią, łazienka, a także dwa pokoje. Z czego jeden dla gości. Ogólnie miejsce w którym każdy może czuć się bezpieczny. Zero podsłuchów, nikt o nim praktycznie nie wie. Przy tym mieszkanie ładnie urządzone, w stylu tradycyjnym dla Japończyków, w jasnych kolorach. Obok technologi pojawiają się małe fontanny, roślinki, a także jest niewielki ołtarzyk poświęcony bóstwu opiekuńczemu.

_________________
Kolor Mg: #336666 | Głos Togamiego: #009999



Togami
-----------
Generał

avatar

Liczba postów : 73
GODNOŚĆ : Togami Toyotomi (Togami Ishida - dawniej)

Powrót do góry Go down

Re: Norka Togamiego    Pisanie by Togami on Wto Maj 30, 2017 9:25 pm
I dotarli w końcu. Przeciągnął ją szybko przez korytarze budynków a potem i pomieszczeń aż dotarł pod drzwi swojego mieszkania. Rzucał od czasu do czasu spojrzenie za siebie. Dopiero kiedy znaleźli się w jego mieszkaniu zamknął drzwi i odetchnął głośno. Chwilę potem prychnął, a potem wybuchnął śmiechem opierając się ręką o ścianę. Śmiał się dosyć długo. Cała sytuacja była dla niego w tym momencie naprawdę zabawna. Po chwili dopiero był w stanie zrobić coś więcej. Ruszył powoli w kierunku kuchni która łączyła się z salonem i powiedział wesoło.
- Co za banda debili. Pijemy do rana! Dawno się tak nie ubawiłem. - Zaśmiał się znowu i wyjął kieliszki, a także różnego rodzaju alkohol. Poukładał rzeczy na stole. Dodał chwile później miskę z czipsami i inne duperele. - To co, świętujemy ponowne spotkanko?

_________________
Kolor Mg: #336666 | Głos Togamiego: #009999



Togami
-----------
Generał

avatar

Liczba postów : 73
GODNOŚĆ : Togami Toyotomi (Togami Ishida - dawniej)

Powrót do góry Go down

Re: Norka Togamiego    Pisanie by Angel on Wto Maj 30, 2017 10:21 pm
Wszystko działo się tak szybko. Nie wierzyła że Togami będzie ryzykował karierę żeby jej pomóc. Spodziewała się że po pierwszym wywodzie Generała będzie musiała walczyć o swoją wolność pięściami. Ale jej przyjaciel poświadczył za nią! Wojskowy ją puścił i tyle widziała Generała ze swoją wesołą gromadką. Po chwili Ishida ją wyprowadził z baru do wyjścia. Wszystko pewnie by się dobrze potoczyło, gdyby nie fakt że Lazarus tam był. Widział jak wychodzi w towarzystwie Oficera. Może wyjść z tego straszny chaos jak w łowcach rozniesie się że dziewczyna spotyka się z wrogiem. I raczej za szybko jej nikt nie uwierzy że to był czysty fuks że na siebie trafili. A to że się znali z przeszłości to już inna kwestia. Przez całą drogę milczała analizując gówno w jakie wciągnęła Oficera. W mieszkaniu obserwowała chłopaka i milczała przez chwilę. Widziała jak bardzo mu ulżyło kiedy byli już bezpieczni. Kiedy ruszył w stronę aneksu i ona poszła za nim. Zdejmując wcześniej buty oczywiście. Podeszła powoli do stołu i krzyżując ręce pod piersiami patrzyła na niego przez chwilę. Jak wyciągał alkohol, smakołyki i kieliszki do picia. - Nic z tego nie rozumiem.. - powiedziała dość spokojnym głosem. Patrzyła na twarz Toga z wymalowanym zmieszaniem. - Poświadczyłeś za mnie.. ryzykowałeś wszystko co osiągnąłeś do tej pory.. - dodała po chwili nadal na niego patrząc.

_________________
Mowa: #0099ff



Angel
-----------
Wtajemniczona

avatar

Liczba postów : 528
GODNOŚĆ : Angel Lacour de Fanel

Powrót do góry Go down

Re: Norka Togamiego    Pisanie by Togami on Wto Maj 30, 2017 11:02 pm
Zerknął na nią delikatnie zdziwiony. Przez chwilę nic nie powiedział, a jego wzrok zrobił się odległy, po czym klepnął ją rozbawiony po plecach.
- Ty to zawsze dziwisz się najprostszymi rzeczami. -  Nalał jej do szklanki burbona, bo whiskey, czy wino jest dla bogaczy i snobów. Poza tym whiskey to obrzydlistwo. Następnie wziął ręką krzesło i przysunął do siebie, tak by było ustawione oparciem do jego rozmówczyni. Usiadł na nim okrakiem i oparł się o oparcie. - Jakbym nie pomagał swoim przyjaciołom, tobym szybko został sam co? - Uśmiechnął się do niej ciepło po czym szybko zmienił temat. - A więc jesteś wolna co? Kto by się spodziewał. Jesteś aż tak wymagająca? Bo coś wątpie by śliczny typ bad girl był mało popularny. - Właściwie mówił to bardziej w tonie humorystycznym, ale było tam jakieś  ziarenko prawdy. Prawdopodobnie. - Zawracasz chłopakom w głowie co? Ah biedni Ci którzy wpadli w sidła kobiet. - Westchnął cicho i sam nalał sobie pierwszego lepszego alkoholu po czym wystawił szklankę do niej. - To co, może jakiś toast? Za przyjaźń po grób, śliczne dziewczęta, oraz coś tam jeszcze.. im więcej tym lepiej! - Był w nadwyraz dobrym humorze, i chyba dobrze to było widoczne.

_________________
Kolor Mg: #336666 | Głos Togamiego: #009999



Togami
-----------
Generał

avatar

Liczba postów : 73
GODNOŚĆ : Togami Toyotomi (Togami Ishida - dawniej)

Powrót do góry Go down

Re: Norka Togamiego    Pisanie by Angel on Wto Maj 30, 2017 11:37 pm
Oczywiście ładnie i z gracją odpowiedział jej tak na pytanie że nie dostała żadnej konkretnej odpowiedzi. Westchnęła cicho w odpowiedzi na jego wymijające słowa. Przecież zawsze taki był, byłoby aż dziwnie gdyby się to zmieniło w nim. Patrzyła jak wziął sobie krzesło i nalał jej do szklanki alkoholu. Uśmiechnęła się lekko na gesty. Aż ciężko uwierzyć że nie zakuli jej w kajdany i nie wysłali do pierdla. Stała wolna w jego salonie ze szklanką pełną procentowej cieczy. Złapała za krzesło i usiadła tak samo jak on. przodem do niego. Oparła się przedramieniem na oparciu krzesła i złapała za szklankę przyglądając się jej uważnie. Dopiero zaczynała sie cieszyć z przypadkowego spotkania kiedy Ishida się ponownie odezwał. Dobrze że nie miała nic w ustach bo by go jeszcze opluła z zaskoczenia. - Cc.. co? - mruknęła wlepiając w niego wzrok. Zamrugała nieco rzęsami z rozdziawionymi ustami. "Czy on faktycznie.. mnie o to pyta..?" upewniła się że się nie przesłyszała. Westchnęła po chwili nieco zrezygnowana. - Nie udawaj takiego zaskoczonego.. - powiedziała ze spokojem w głosie. Poruszyła szklanką w dłoni wlepiając wzrok w ciecz. - Ja się nie nadaję do miłości.. - dodała po chwili i umoczyła usta w napoju. Oczywiście przyszła jej na myśl pewna osoba ale szybko odgoniła ten obraz hen daleko z lekkim uśmieszkiem. - Głupoty gadasz Ishida.. ja tylko trenuję.. nic dodać.. nic ując.. - sprostowała chłopaka. Zdawała się być nieco rozkojarzona gdy tak ją wypytywał na niewygodne tematy, jakimi były jakieś głębsze uczucia i związki. To akurat nie była jej mocna strona.. rozmowy o uczuciach! - To zdrowie Oficera, który uratował tyłek rebeliantowi.. - powiedziała już z uśmiechem na ustach. Trzeba zmienić temat bo był dość nie wygodny dla niej. Zwłaszcza że od dłuższego czasu próbowała wytępić pewne uczucie z siebie. Pomagał fakt że nie widziała mężczyzny od dobrego roku ale i tak było cholernie ciężko. - Ale i tak powinieneś dostać w mordę za to że się tak dla mnie narażałeś.. - dodała po chwili i stuknęła się z nim szklanką. Po czym zrobiła większego łyka. Aż syknęła po przełknięciu palącej cieczy.

_________________
Mowa: #0099ff



Angel
-----------
Wtajemniczona

avatar

Liczba postów : 528
GODNOŚĆ : Angel Lacour de Fanel

Powrót do góry Go down

Re: Norka Togamiego    Pisanie by Togami on Sro Maj 31, 2017 3:41 pm
- Jak się możesz nie nadawać do miłości? Nie gadaj głupot! - Pomachał ręką, ale zmienił temat by przejść do czegoś innego. No bo ileż można było rozmawiać o tym samym. - No no, ale nie będziemy rozmawiać o tak prywatnych rzeczach. W końcu na pewno masz o wiele ciekawsze rzeczy do opowiedzenia! W końcu minął cały rok. Nie krempuj się, mamy czas. Przynajmniej mnie nigdzie się nie spieszy. - Uśmiechnął się ponownie, po czym dodał kiedy usłyszał co dodała do toastu. - Który uratował tyłek przyjacielowi. - Poprawił ją niczym za dawnych czasów. Wolał tak ująć sprawy. Niewielu rebeliantom by pomógł. A przyjacielowi zawsze, nie ważne kim by on nie był.
- Coo? To ja się narażam i jeszcze chcesz mnie karać? I gdzie tu sprawiedliwość. - Powiedział niby oburzony zakładając na siebie ręce. Zamknął oczy i czekał na przeprosiny z fochiem. Oczywiście wszystko było żartem więc po chwili się rozchmurzył, czy przeprosiny zostały podane czy nie.

_________________
Kolor Mg: #336666 | Głos Togamiego: #009999



Togami
-----------
Generał

avatar

Liczba postów : 73
GODNOŚĆ : Togami Toyotomi (Togami Ishida - dawniej)

Powrót do góry Go down

Re: Norka Togamiego    Pisanie by Angel on Sro Maj 31, 2017 10:14 pm
Obserwowała go ze spokojem słuchając słów przyjaciela. Trochę się znali ale nie aż tak. Wielu rzeczy o niej nie wiedział, gdyby mu powiedziała swoje mroczne sekrety, nie uważałby jej już za taką milusią istotkę. Zmiana tematu powinna wyjść jej na dobre. Ale kiedy zadał już to pytanie aż dłoń zacisnęła się mocniej na szklance. Głowa jej nieco opadła, bielusieńkie kosmki grzywki opadły na oczy zasłaniając je kompletnie. - Tak.. minął rok.. nawet nieco ponad.. - wyszeptała nieco ciszej. Zacisnęła oczy i wzięła głęboki wdech. Po czym powoli wypuściła powietrze z ust i przystawiając szklankę do ust, po czym jednym gwałtownym ruchem obróciła ją. Wlewając zawartość prosto do gardła. Aż syknęła uderzając denkiem o blat. Przepaliło jej przełyk i to dość konkretnie. "Ohydztwo.." przeszło jej tylko przez myśl. Spojrzała na swojego przyjaciela, na buzi już była różowa. Widać mocnej głowy do picia nie miała. - Dużo.. duuuużo się działo.. poznałam anioła.. uczył mnie walki wręcz.. świetnie mnie nauczył.. - zaczęła mówić już nieco żywiej. Zepchnęła złe wspomnienia głęboko na dno serca i postanowiła prowadzić miłą rozmowę z nim. Kiedy strzelił focha w jej stronę aż usta jej się rozwarły. Odruchowo się zamachnęła i mocno trzepnęła go w przedramię. - Ja ciebie przepraszać?! Jeszcze czego?! Łomot powinnam Ci spuścić.. za głupotę.. - powiedziała kiwając palcem wskazującym przed jego nosem i nagle dała mu pstryczka w nos znienacka.

_________________
Mowa: #0099ff



Angel
-----------
Wtajemniczona

avatar

Liczba postów : 528
GODNOŚĆ : Angel Lacour de Fanel

Powrót do góry Go down

Re: Norka Togamiego    Pisanie by Togami on Nie Cze 11, 2017 9:43 pm
- Anioła? To chyba niecodzienny znajomy. Godne pozazdroszczenia. - Powiedział przysłuchując się dziewczynie, a bardziej w sumie to już w tym przypadku kobiecie. Ciekawiło go co miała do powiedzenia. W końcu nie wiele o niej wiedział w sumie jeśli chodzi o czasie obecne. A wiadomo, doświadczenia zmieniają ludzi. Tak czy siak w sumie popytać o więcej. Angel wyglądała nawet być w nastroju być dzielić się informacjami. Może średnio zrozumiałymi, ale kto by się tam przejmował. Nie rozmawiali ze sobą od wieków. Musiał korzystać z okazji, póki ją miał. - Gdzie go poznałaś? - Właściwie tak średnio go to interesowało akurat. Skoro jednak była to bardzo jak widać ważna persona dla niej, to warto było wiedzieć kim ten ktoś jest. Oczywiście, jak nie będzie chciała powiedzieć to nie zamierzał naciskać. Jej wybór w  końcu. Wziął kolejny  łyk alkoholu i westchnął.
- A jak tam w "pracy"? Powodzi się? - Zapytał na luzie dolewając sobie alkohol. Niby trochę drażliwy temat, ale właściwie czemu mieliby się przejmować jakoś specjalnie takimi sprawami? Im bardziej będą naturalni w tym punkcie wobec siebie tym lepiej. Wtedy mniej rzeczy przestanie  ich dzielić. A w sumie to było to czego chciał Odzyskać najlepszego przyjaciela z dzieciństwa. Mieć jeszcze kogoś oprócz siostry. Inaczej egzystencja jest trochę smutna. Zwłaszcza, że w SPECu zaczęły pojawiać się naprawdę denerwujące osobniki. Niebiescy schodzili nieco na psy. Z drugiej strony nie ma idealnych ludzi i organizacji. Uśmiechnął się delikatnie do nikogo wpatrując się trochę pusto w alkohol. Jeszcze niedawno SPEC było jego rodziną. A teraz i ich oszukiwał, kłamał oraz niektórych nie cierpiał. Masa głupich ludzi wokoło, a on pracuje tam gdzie pracuje ze swojego głupiego poczucia obowiązku obrony ludzkości i ślepego oraz naiwnego przekonania, że ma wpływ na cokolwiek. Zabawne.
- Jak mnie zwolnią, to mam nadzieję, że znajdzie się dla mnie jakieś małe miejsce u was. - Powiedział żartem wypijając kolejny łyk alkoholu parzący w gardło. Obrzydliwa, ale i przyjemna ciecz.

_________________
Kolor Mg: #336666 | Głos Togamiego: #009999



Togami
-----------
Generał

avatar

Liczba postów : 73
GODNOŚĆ : Togami Toyotomi (Togami Ishida - dawniej)

Powrót do góry Go down

Re: Norka Togamiego    Pisanie by Angel on Wto Cze 13, 2017 11:08 am
Spojrzała na jego zaskoczenie i wzruszyła lekko ramionami. - Ja wiem? Dużo jest aniołów na świecie.. mają takie piękne skrzydła.. Czasami różnią się nieco odcieniem skrzydeł. Białe, kremowe.. ale są piękne i takie przyjemne w dotyku.. - zaczęła wyjaśniać powoli. - W sumie to jeden na desperacji, innego w mieście.. są wszędzie.. ale incognito.. bo wiadomo że jak by się twoja 'militarna rodzina' o nich dowiedziała to kto wie co by im zrobili.. - kontynuowała swój monolog. - Dlatego ćśśśś.. - dodała przytykając palec wskazujący do jego ust jakby chciała go uciszyć. Po chwili się uśmiechnęła promiennie do niego i zabrała palec z jego ust. Lekkie rumieńce na policzkach sugerowały że szklanka mocnego trunku już zaczęła działać na biedulkę. Ale skąd mogła wiedzieć jak jej ciało zareaguje na alkohol skoro nigdy nie piła. Ale widziała jak Ciro potrafił kilka szklanek Whisky w siebie wlać bez widocznych efektów. Więc no skoro on umie to i ona powinna umieć! Spojrzała na niego gdy spytał o sprawy łowców. Od razu pokręciła głową na boki. - Wiesz że nie mogę.. ci tego powiedzieć.. i.. i ja też nie wymagam byś mi o swojej pracy opowiadał. Nie miej mi tego za złe.. ale nie mogę. To byłaby zdrada.. nawet nie w stosunku do organizacji ale w stosunku do Niego. Nie mogę.. Nie będę Go narażać.. dla nikogo.. nawet dla Ciebie Ishida.. - powiedziała dość smutnym, jednak stanowczym głosem. Ona doskonale znała swoje miejsce w łowcach. Nie było nikogo kto by ją złamał pod tym kątem. Ciro musiał być bezpieczny! Już straciła Chisanę, nie może jeszcze jego stracić! Choć doskonale wiedziała że z tego nigdy nic nie będzie i On zawsze będzie tylko jej mentorem. Ale nie chciała go widzieć rannego a co dopiero na łożu śmierci! Nie! to kategorycznie odpadało. Choć teraz było jej cholernie głupio bo Togami ryzykował dla jej bezpieczeństwa wszystko! A ona nie umiała odpowiedzieć na proste pytanie dotyczące organizacji. Trzeba było przyznać że była cholernie lojalnym psem wobec swojego pana. - Pomogłeś mi.. jesteśmy przyjaciółmi.. zrobię wszystko abyś był bezpieczny.. poręczę za Ciebie przed moim przełożonym.. - powiedziała już z uśmiechem. "Własnym życiem jeśli będzie taka potrzeba.." dodała już w myślach.

_________________
Mowa: #0099ff



Angel
-----------
Wtajemniczona

avatar

Liczba postów : 528
GODNOŚĆ : Angel Lacour de Fanel

Powrót do góry Go down

Re: Norka Togamiego    Pisanie by Togami on Pon Cze 19, 2017 1:12 pm
Zdziwił się lekko kiedy położyła mu palce na ustach, ale spoglądając na nią uśmiechnął się delikatnie. Z tego co było widać, ktoś tu miał dosyć słabą głowę. - Skoro tak mówisz. - Wzruszył jedynie ramionami. Cóż, sam nie miał zbytniej wiedzy o aniołach. Ani innych rzeczach powiązanych z religią. Czy też tymi kultami od KNW. Jakoś miał wrażenie, że im mniej o nich wie tym lepiej. Czuł się wtedy bezpieczniej. W końcu kto wie co takim do łba strzeli. Niebezpieczni Ci ludzie mogą być hmm. Przecież każdemu od dziecka wklepywano, że sekciarzom nie należy ufać. Jak więc postępować inaczej, nie wyglądało to na najlepszy pomysł.
- Rany kobieto, nikt Cię nie pyta o rozkład pomieszczeń twojej organizacji, gdzie jest, ani jakie dokładnie ma plany. Pytam jak się Tobie powodzi jedynie. Nie histeryzuj tak, to tylko ogranizacje. Nie życie. - Westchnął kiedy wysłuchał płaczliwej relacji jak to nie wolno zdradzać miejsca do, którego się przynależy i przekręcił oczami. Po chwili się jednak rozchmurzył i uśmiechnął. - Ja mam całkiem fajnie. W końcu zmienił się dyktator. Może.. przez wasz mały udział, ale wyszło na lepsze w sumie. Cronus był beznadziejny.. i nic nie robił. W końcu się jakoś ogarnie moich ludziówek. Chociasz mam tesz problemy. - Tu ciche westchnienie i kolejne dwie szklanki wypite w milczeniu - Wiesz sze awansowali na generaua takiego przygupa? Staszne..  Felard. Jeszcze tam jaki Gustaf jest. Banda imbecyli. Bycho jak w domu, a teraz co? I co ja poczne? Bede musiau się znóf przebijau wzsfysz na kolejno range. O ile dham rade.. - Spojrzał na Angel i wskazał na nią ręką z alkoholem. - Ty, tak Ty. Byuo mi tu smutno bez Ciebie wesz? Moglismy chocić na krengle, szy okradasz dzieciaczki z cukierkóf. Mam nasieje sze mi to wynagrosisz. Bo sie serio obrasze. Ne sposiewauem sie szse bedziesz woles jakie aniuoki ode mnie. To smutne, takie szmutne.. - przetarł wolną dłonią prawe oko jakby naprawdę płakał. Cóż, może pierwsze szklanki umiał przetrwać. Ale nie następne na pewno. - Matwiuem sie o Ciebsze.. to neszpadwiedliwe.. szo on ma szego ja nie mam? Skszydua se zafatwie i se jeszcze sobaczysz..

_________________
Kolor Mg: #336666 | Głos Togamiego: #009999



Togami
-----------
Generał

avatar

Liczba postów : 73
GODNOŚĆ : Togami Toyotomi (Togami Ishida - dawniej)

Powrót do góry Go down

Re: Norka Togamiego    Pisanie by Angel on Nie Lip 30, 2017 8:58 am
Na twarzy pojawiło się zaskoczenie gdy ją tak skarcił lekko za 'atak paniki' odnośnie tematu organizacji. - Jak możesz! Organizacja to druga rodzina! Sam o tym wiesz najlepiej. W sumie w moim przypadku to nawet życie.. gdyby nie łowcy, nie byłoby mnie tutaj w ogóle. Uratował mi życie, dzięki Niemu mnie teraz widzisz Ishida. - wyjaśniła powoli spuszczając z tonu i spojrzała nagle na swoją pustą szklankę. - A mi to już nie nalejesz.. ale z ciebie gospodarz.. - wymamrotała niby to z wyrzutem w głosie ale takim udawanym. Złapała za butelkę i nalała sobie do pełna, po czym napełniła też jego szklankę. - O popatrz.. ze mnie lepsza gospodyni.. dbam żeby ci w gardle nie zaschło. Tylko z głodu byś u mnie umarł.. nie umiem gotować.. ale za to umiem walczy o! - dodała już z uśmiechem. Zrobiła większe oczka zaskoczona tą informacją. - Ty jesteś Oficerem.. czyli chcesz zostać Generałem? I będziesz latał po barach i sprawdzał przepustki? - zachichotała po chwili lekko. Zrobiła większego łyka ze swojej szklanki. - Wiesz.. ludzie są różni, to że ktoś ma inne poglądy i sposób działania od nas nie znaczy że jest głąbem.. - skomentowała tak z niczego. Nawet nie zdając sobie sprawy z tego że właśnie broni typów, których jej przyjaciel obraża. - Powiem ci.. że ten typ z baru to dość skuteczny musi być.. gdyby cię tam nie było, pewnie złapali by mnie. Było ich zbyt wielu a nie chciałam bym by cywile ucierpieli. To dopiero by nabruździło łowcom. W sumie przepraszam że cię wykorzystałam w barze.. - powiedziała ze spokojem w głosie, nie kryjąc smutku. Popatrzyła na chłopaka nieco zaskoczona gdy ten zaczął kontynuować o tęsknocie i aż jej się jakoś dziwnie głupio zrobiło. - To nie moja wina że zniknąłeś bez słowa! Nic nikomu nie powiedziałeś.. jak byś się zapadł pod ziemię.. A kto wie jak by się to wszystko potoczyło gdybym wiedziała gdzie jesteś. Może sama bym wstąpiła do wojska.. ale na mnie o to winy nie zwalisz że poszłam inną drogą! To twoja wina! - nie pozwalała sobie wejść na głowę teraz! Oczy za to zrobiły się większe gdy w końcu zaczął gadać o aniołach. Przechyliła lekko główkę w bok zaskoczona. - Ale czym ty teraz? - nie do końca rozumiała jego wyrzutów. Może się nawet lekko speszyła na kolejne słowa. - Gupol.. jesteś guuuupi.. - wytknęła mu to jak małe dziecko. Zerwała się z krzesła i szybko uwiesiła mu się na szyi, tuląc go do siebie w ten sposób. - Ne poczebujesz skszydelek żebym cię lubiła.. - wymamrotała, mu do ucha tuląc go naprawdę mocno. Po chwili się od niego odkleiła patrząc mu w oczka. - Ale jak będziesz miał skszydelka kiedyś.. to obiecaj że mnie pszelecisz nad miastem! - powiedziała dość entuzjastycznie. Po czym się wspięła na powrót na swoje krzesło i zrobiła większy łyk. - Na krengle to my se ne pójdziemy już.. fszendzie kontrole pszepustek.. eehh tszeba sobie jakomś ogarnąć.. - wymamrotała biorąc w dłoń szklankę i stukając niż o szklankę Togamiego. - Za pszyszłość bo przeszłość już nie wróci.. - dodała i wzięła większego łyka. Wolną ręką łapiąc się za krawędź koszulki przy szyi lekko za nią ciągnąć. - Nie masz klimy? Gorąco tu.. - wymamrotała podwijając powoli rękawy koszuli. Oczka błyszczały, policzki były ładnie różowe a na ustach malował się lekko podpity uśmiech, choć właścicielka była już całkiem dobrze wstawiona.

_________________
Mowa: #0099ff



Angel
-----------
Wtajemniczona

avatar

Liczba postów : 528
GODNOŚĆ : Angel Lacour de Fanel

Powrót do góry Go down

Re: Norka Togamiego    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 1 z 2 1, 2  Next   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 :: M3 :: Centrum