Go down


Uga Buga [Cedna]

Pisanie by Rosalie on 11/5/2017, 01:08

Najemnicy, to osoby, które wykonują brudną robotę za pieniądze. Zazwyczaj kradną, biją, porywają... I w tym świecie już nie ma w tym nic dziwnego. Czasem, jednak sytuacja odwraca się do góry nogami, jak teraz. Nagle najemnik, jakim jest Cedna został porwany. I to w biały dzień, przez grupę bez mała, krasnali ledwo wystarczających z ziemi na metr sześćdziesiąt, ale skubańce okazali się mieć środki usypiające, które powaliłyby konia, a na pewno dwie takie kobitki jak główna zainteresowana. Nic dziwnego, więc, ze mimo walki nie zdołała pokonać przeciwników.
Na tym nie był koniec, po parunastu godzinach obudziła się w skrzyni, gdzie panowała okropna duchota. Ręce miała skrepowane, a usta zatkane skórzanym kneblem. Lepiące się do ciała ubrania i posiniaczone od wybojów ciało sugerowało, ze od dłuższego czasu już jest w drodze, ale niestety szpary są za małe, by mogła dojrzeć cokolwiek na zewnątrz.


CELE:
Poziom: średni
Nagroda: tatuażeł ze spisu

POLECENIA MG:
Odpis do: 16.05.2017
Fabuła: Możesz się odnosić do mojego wstępu, opisać okoliczności zdarzenia, ale nie jego przyczyny. Możesz mieć przy sobie jedną broń, którą da się przeoczyć, czyli żadne karabiny. Coś typu ukryty nóż. Od teraz możesz skrobać co tylko ci się podoba odnośnie pobytu w skrzyni.


avatar





Rosalie
Dezerter
GODNOŚĆ :
Rosalie Valeria Valentine, ale wszyscy wołają na nią Iskra


Powrót do góry Go down


Re: Uga Buga [Cedna]

Pisanie by Gość on 11/5/2017, 16:57
Delikatne kołysanie łódki ją relaksowało, ciepłe promienie słońca opalające skórę rozgrzewało, a delikatna, morska bryza jaka od czasu do czasu powiewała jej włosami dopieszczała Cednę do granic możliwości na tej samotnej, spokojnej wyprawie po bezkresach oceanu. Było tak przyjemnie, cicho, spokojnie… Do czasu, aż nagle drewniana łódką nie wstrząsnął ogromny waleń wyrzucając ją w powietrze, a zaraz potem jej czoło skonfrontowało się z białą chmurą twardą jak ostatni skurwesyn i Wiwerna opadła ciężko na równie twardą, niewygodną podstawę z drewna. Otworzyła oczy wybudzając się z tego przyjemnego snu i czując jak pulsuje jej czoło już miała warknąć z bólu wiązkę przekleństw, kiedy to materiał knebla zmiędlił jej suchy język.
- Mmmhm… - wydało się jedynie z jej ust. Odruchowo poruszyła rękami chcąc wyciągnąć nieco stęchłą i nieprzyjemną w smaku szmatę z ust, ale szorstkie więzy trzymały jej nadgarstki związane za plecami. Szarpnęła się parę razy. Nic. Rozglądnęła się dookoła swej ciemności poprzekreslanej cienkimi szparami światła, ale poza duchotą, stąpaniem kroków i ciągłym kołysaniem skrzyni niczego więcej się dowiedzieć nie mogła.
Skoro więc nie wiedziała gdzie jest, ani kto ją tak urządził, zaczęła się więc zastanawiać, co dokładnie robiła tuż przed tym jak się obudziła.
Była na wyprawie z Mashiro. Okej. Zwiedzała nowe tereny. Mhm. Zaszła chyba za daleko w głąb jakiejś puszczy. Straciła swojego androida z oczu. Dosłyszała nieprzyjemny, nienaturalny szelest, a potem coś ją użądliło.  Zaraz, nie użądliło. Gdy sięgnęła szyi natrafiła na niewielką strzałkę. Wyciągnęła ją z karku patrzyła przez moment zbita z tropu, a potem… Czy nie chciała się rozglądnąć gwałtownie dookoła, aby zobaczyć kto ją zaatakował? Nie. Oczywiście, że nie, bo zaledwie po rzuceniu okiem na strzałkę padła na ziemie jak długa uchodząc do krainy bezkresnego oceanu, gdzie pierdoliła kolejną organizację i postanowiła zostać żeglarzem. Tak. Piękny sen.
Teraz jednak wróciła do rzeczywistości i ni chuja nie da się od tak zamknąć w trumnie i ktokolwiek wie co ze sobą zrobić. Nogi były nieskrępowane. Oho, bardzo dobrze. Wszystko jej odebrano, ale w bucie wyczuwała ciągle znajomy ciężar swojego starego, dobrego przyjaciela. Nóż myśliwski z czarnej stali. Teraz i tak był mało przydatny bo nie mogła go wyciągnąć, ale mogła zrobić co innego. Wykorzystując swoje silne nogi i łowiecką siłę zacząć kopać w ściankę skrzyni pod stopami mając nadzieję, że uda jej się ją rozwalić, albo chociaż bardzo utrudnić niosącym ją pedałom pracę.

UGA-ekwi-UGA-punek:





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Uga Buga [Cedna]

Pisanie by Rosalie on 14/5/2017, 00:37
Chciała utrudnić innym noszenie jej? Cóż, udało się. Skrzynia się zakołysała po pierwszym ciosie, a po drugim doszczętnie zwaliła na ziemię tarmosząc zamkniętą w niej łowczynię. Jak się zaraz okazało pozostałości po środku nasennym nie były zbyt łaskawe dla jej żołądka. Co prawda wypadła ze skrzyni jak worek ziemniaków, ale nie miała okazji się podnieść i uciec, albo chociażby stanąć do walki. Odruch wymiotny przygwoździł ją na cztery nogi i przez pewien czas nie odpuszczał, dopiero po chwili kobieta mogła podnieść głowę i spojrzeć na tych którzy ja otoczyli.
Byli niscy i mieli wyraźnie ciemniejszą skórę. Zresztą nawet okolice okazały się jej dziwnie nieznane. Las jakby za gęsty, a podłoże za mokre. Błoto taplało nieprzyjemnie pod krokami. Chyba przespała niemałą drogę. Ale najwyraźniej przyszło jej jeszcze spać, bowiem nad dziwnym językiem jakim posługiwali się nieznajomi przebił się wyraźnie zirytowany głos. Jego źródłem był chyba najwyższy z tej gromady, który po chwili wycelował w Cednę kolejnym środkiem nasennym.
Dobranoc.
Przebudzenie w wersji drugiej nie było tak przyjemne jak pierwsze. Szarpana mdłościami kobieta leżała na ziemi w jakimś szałasie bardzo dobrze przywiązana do jakieś jego części. Dalej miała nóż w bucie, ale sięgnięcie po niego graniczyło z cudem. Na razie miała spokój od nieznajomych, ale z kolei jej ciało było wyraźniej zatrute tym gównem, które jej zostało podane.


avatar





Rosalie
Dezerter
GODNOŚĆ :
Rosalie Valeria Valentine, ale wszyscy wołają na nią Iskra


Powrót do góry Go down


Re: Uga Buga [Cedna]

Pisanie by Gość on 18/6/2017, 12:20
Chore pojeby z lasu hojnie zafundowały jej darmową przejażdżkę rollercoasterem po najgorszych wertepach Desperacji. Na dodatek BEZ ROLLERCOASTERA! No popatrz ty się, że obcy ludzie jedną strzałeczką z jakimś chujostwem są wstanie w pełni odwzorować uczucie wstrząsów, zjazdów, kręciołków, beczek i pętli, kiedy nieszczęśnik leży tylko na podłodze. Jak otworzyła oczy ledwo co ogarniała co się dzieje z wirującym obrazem, jak zamknęła – żołądek, aż za nadto żonglował resztkami śniadania. Ostatni raz, kiedy tak się czuła było po ostrych libacjach po jednej, cholernie dłużącej się misji, ale wtedy potrzeba jej było sześciu butelek Burbona, nie jednej strzałeczki.
Jęknęła obracając się na brzuch. Kwaśny nawał śliny w ustach uświadomił ją, że to zły pomysł. Obróciła się na bok.
Szarpnęła się więzami leżąc przy jakimś drewnianym palu podtrzymujący konstrukcję szałasu.
- Kurwa, gdzie ja jestem… EEEEEEJ! – zaczęła się drzeć. Nie miała siły, ani chęci aby mocować się z więzami w nieskończoność. – E TE! ZDZICZALI JEBAŃCY! JEST TU KTO?!





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Uga Buga [Cedna]

Pisanie by Gość on 23/10/2017, 23:09
Widać było brak zadowolenia u członkini Drug-On. Nie można temu się dziwić, skoro znalazła się w beznadziejnej sytuacji. Potraktowana była niczym ragdoll, a potem związana niczym zwierze. Jednak najgorsza część dopiero się zaczynała. Zjawił się do szałasu jeden z dzikusów o dość ciemnej karnacji skóry. Posiadał na sobie wielką maskę jakiegoś ptaka, naszyjnik z czaszek dookoła szyi. Nie można zapomnieć o jego spódniczce zrobioną z liści. Przekuć uwagę w jego wyglądzie mógł mieć tatuaż na klatce piersiowej. Przypominał on wielkiego węża z pierzastymi skrzydłami. Pokracznym krokiem szedł w kierunku łowczyni. Kiedy się zatrzymał to jedynie nachylił się nad nią i powiedział niemal niezrozumiale.
Jesteś naszą zdobyczą, nie wartą Dzikich. — Wypowiedział te słowa, śmiejąc się głośno na koniec. Pokręcił trochę łbem, a następnie rzucił kolejnym zlepkiem wyrazów. 
Jestem Wódz, Jadowity Wąż. Kiedy słońce zaśnie, zostaną z Ciebie kości. — Kiedy skończył mówić to odwrócił się do niej tyłem, a następnie kierował się do wyjścia z szałasu. Najwyraźniej nie widział sensu rozmowie z więźniem jej kalibru. Wywnioskować z jego słów mogła kobieta, że zostanie dla nich posiłkiem. Zdziczałych kanibali. Zostało jej do wyboru siedzieć cicho, albo dalej się wydzierać. Nie wspominając już o samej próbie wyrwania się z więzów, połączonych z drewnianym słupem.   


PODSTAWOWE INFORMACJE:
Odpis do: 30.10.2017
Misja została przejęta ze względu na brak odzewu MG.





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Uga Buga [Cedna]

Pisanie by Gość on 24/10/2017, 04:30
Cedna obleciała typiarza jaki wbił do namiotu surowym spojrzeniem. Spodziewała się... no dokładnie tego, co ją zastało. Nic ponad to. Typowe dzikusy ledwo co gadające ichnim językiem, w którym składnia była znikoma, a gramatyka to pojęcie względne. Prychnęła pod nosem wywracając oczami.
- No, kurwa, zajebiście Dziki Wężu. - Odpowiedziała mu warknięciem jeszcze trochę mocując się z więzami. Jego wkurwiający śmiech przyprawił ją o lekki ból głowy, ale nie na tyle silny, aby przeszkodził jej w myśleniu. Odprowadziła goryla wzrokiem mrużąc przy tym ślepia z irytacją. - Pierdolone dzikusy... - Mruknęła do siebie po chwili samotności, a następnie nasłuchiwała przez dłuższą chwilę chcąc mniej więcej ogarnąć się w sytuacji na zewnątrz. Następnie przycisnęła mocniej nogi do tyłka i wygięła się wolną dłonią sięgając do buta, w którym schowany był jej czarny przyjaciel. Spróbowała ostrzem noża rozerwać prymitywne liny pętające jej nadgarstki, a następnie powoli wstała i dokładniej rozglądnęła się po namiocie chcąc się upewnić, czy przypadkiem nie było tam czegoś wartego uwagi. Następnie skierowała się na tyły namiotu i powoli nacięła odrobinę materiału, aby przez tak stworzoną dziurę zobaczyć jak wygląda sytuacja na zewnętrznych tyłach jej pseudo-wiezienia.





Gość
Gość

Powrót do góry Go down


Re: Uga Buga [Cedna]

Pisanie by Arcanine on 7/6/2018, 22:17
ogłoszenie:
Na wznowienie misji daję czas do 3 czerwca, do godziny 20:00. Tematy, w których nikt nie napisał posta od miesiąca, trafią do archiwum.

Zgodnie z powyższą informacją przenoszę temat do archiwum.


— Naprawdę jesteś niemiły — odparła — wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
— Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję — wyjaśnił. —
Wszyscy mnie wkurwiają.
avatar





Arcanine
Wilczur     Poziom E
GODNOŚĆ :
Wilczur.


Powrót do góry Go down


Re: Uga Buga [Cedna]

Pisanie by Sponsored content





Sponsored content

Powrót do góry Go down

Powrót do góry