Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5   

Re: Doggo [Ismael & Shion ]    Pisanie by Shion on Sob Paź 28, 2017 10:33 pm
Przez jego twarz przebiegł cień grymasu. Z każdą kolejną chwilą robiło się coraz ciemniej, a on sam był w głębokiej dupie. Musiał się pospieszyć. W pewnym momencie jednak przystanął, zginając się w pół i łapczywie łapał powietrze. Jak tak dalej pójdzie, to prędzej wypluje swoje płuca, niż złapie psa.
Ruszył dalej, ale tym razem wolniej, musząc zregenerować nieco energii. Niestety, ale nie należał do najwytrzymalszych osób. Nie miał pojęcia gdzie dalej szukać psa. Może, gdyby miał przy sobie jakieś jedzenie, to mógłby go spróbować skusić. A tak?
Wsunął dłonie w kieszenie, rozglądając się na boki.
- Oi, piesku, do nogi. Kici kici kici. – spróbował go zawołać. Zaczął nawet gwizdać, chociaż wątpił, żeby jakkolwiek to zadziało. W desperacji złapał za jakiś samotnie patyk i cisnął nim przed siebie
- Aport!
Tak, na pewno zmutowany pies będzie aportował. Brawo Shion.

_________________


Sometimes I feel this anger changing, slowly into
A monster that keeps on creeping under
And I don't think that I can take anymore
I need to kill like never before



Shion
-----------
Kundel     Poziom E

avatar

Liczba postów : 1031
GODNOŚĆ : Shion.

Powrót do góry Go down

Re: Doggo [Ismael & Shion ]    Pisanie by Yuu on Czw Lis 02, 2017 12:19 pm
Robiło się co raz ciemniej, nie dało się zaprzeczyć. W jednym także chłopak miał całkowitą rację, przerażony pies na pewno nie będzie aportować, niemniej jednak jest coś, co zwierzę w takim stanie zrobi, gdy usłyszy krzyk i odgłos lecącego przedmiotu. Gwałtowny szelest łap wybijających się z gleby przebiegł echem po lesie, wśród szumów drzew, odległego odgłosu potoku, kumkania żab, hałas ten był na tyle inny i nienaturalny, że nie dało się go pomylić z naturalnym.
Zmrożony do tej pory w bezruchu pies znowu zaczął uciekać i chociaż Shion nie mógł dostrzec go, wśród długich, mrocznych cieni drzew i zarośli, do jego umysłu wdarł się niejasny odgłos, przypominający wcześniejszy bezgłośny kontakt, jaki nawiązywała z nim wielka bestia.
Nie. Nie. Nie.
Słowa miały chrapliwy wydźwięk, prawie jakby zamiast konkretnego wyrazu, nadal słyszał odgłos szczekania. Umysł jednak niewątpliwie wykrył tam znajome brzmienie, do tego uczucie paniki próbującego oddalić się stworzenia.

---

Shion - Ugryzienie na lewym ramieniu, krwawi. Głębokie, wąskie dziurki po zębach. Poruszanie ręki z wyraźnie odczuwalnym bólem.
Użycie artefaktu wiatru: 3/4 przerwy
Użycie kontroli krwi: 3/4 przerwy

_________________





Yuu
-----------
Przywódczyni

avatar

Liczba postów : 4791

Powrót do góry Go down

Re: Doggo [Ismael & Shion ]    Pisanie by Shion on Pią Lis 03, 2017 8:28 pm
Prawdę powiedziawszy, powoli tracił nadzieję, że uda mu się już nie tyle co złapać, a chociaż dogonić. Ujrzeć. Uniósł głowę, spoglądając w niebo. Naprawdę zaczynało robić się niebezpiecznie. Jak tak dalej pójdzie, to nie tylko tamten zwierzak będzie miał przesrane, ale i on sam.
- Pora zawracać, co? – mruknął sam do siebie, prawie szeptem. Przystanął z zamiarem zawrócenia, a potem… a potem usłyszał T O.
Gwałtownie rozejrzał się, chcąc go dojrzeć, ale jak mógł się spodziewać, nie był w stanie. Syknął pod nosem, ponownie ruszając przed siebie.
- Poczekaj! Nie uciekaj! Nie jestem twoim wrogiem! Nie skrzywdzę cię! – krzyknął za nim, mając nadzieję, że stworzenie go dosłyszy i przede wszystkim…. Zrozumie.
- Nie jesteś tutaj bezpieczny! Tamten większy pozwolił mi cię zabrać. Mam czas do zmroku. Potem będzie na ciebie polował! Poczekaj, naprawdę nic ci nie zrobię – próbował, by jego głos brzmiał spokojnie i pewnie. Nie chciał dać po sobie poznać, że w jakikolwiek sposób jest zdenerwowany. Zwierzę z pewnością to wyczuje. Kluczem jest spokój. Oby i w tym przypadku poskutkowało

_________________


Sometimes I feel this anger changing, slowly into
A monster that keeps on creeping under
And I don't think that I can take anymore
I need to kill like never before



Shion
-----------
Kundel     Poziom E

avatar

Liczba postów : 1031
GODNOŚĆ : Shion.

Powrót do góry Go down

Re: Doggo [Ismael & Shion ]    Pisanie by Yuu on Pią Lis 03, 2017 9:28 pm
Las żył, tego nie dało się zignorować, z każdą chwilą stawał się niebezpieczniejszy, ale nie tylko dla chłopaka, także dla psa, na którego po zachodzie słońca miała ruszyć pogoń. Odgłosy nie cichły, ruchy zwierzęcia po raz kolejny stały się niewykrywalne dla Shiona, mógł jedynie na wyczucie próbować powoli zmniejszać dzieląca ich odległość. Nawet jeżeli telepatycznie przekazywane odgłosy nie miały jak wskazywać na kierunek z którego pochodziły, rudowłosy czuł w jakiś dziwny sposób, że chodziło o lewą część lasu od miejsca, w którym obecnie się znajdował.
Sfora, sfora, sfora.
Odezwał się ponownie w jego głowie chrapliwy dźwięk, dało się w nim wyczuć emocje, które nie był w stanie przekazać bez pełnych zdań. Zaniepokojenie, ciekawość, strach, zainteresowanie, panikę, prośbę. Trudno na podstawie tak ograniczonego kontaktu stwierdzić, czy stworzenie mogło go zrozumieć, zdawało się jednak, że przynajmniej nie ucieka. Tyle mógł wywnioskować po ciszy, jaka nastała dookoła, jeżeli nie liczyć szumu liści, strumienia, żab, owadów...

---

Shion - Ugryzienie na lewym ramieniu, krwawi. Głębokie, wąskie dziurki po zębach. Poruszanie ręki z wyraźnie odczuwalnym bólem.
Użycie artefaktu wiatru: 4/4 przerwy
Użycie kontroli krwi: 4/4 przerwy

_________________





Yuu
-----------
Przywódczyni

avatar

Liczba postów : 4791

Powrót do góry Go down

Re: Doggo [Ismael & Shion ]    Pisanie by Shion on Pią Lis 03, 2017 11:33 pm
Lewo
Zwolnił kroku, kierując się w tamtą stronę. Nagle poczuł nadzieję, że jednak uda im się wydostać z tego lasu. I to w jednym kawałku, a nie porozrywani na drobne części. Powoli wyciągnął obie dłonie przed siebie. Z tego co orientował się, to przy psach zazwyczaj pomagał taki gest. Odbierały to jako przyjazne nastawienie. A przecież takie Shion w tej chwili miał.
- Sfora… – powtórzył cicho, kierując się dalej, jednocześnie rozglądając na boki, na wypadek, gdyby jakimś cudem udało mu się go dostrzec.
- Przyjdzie po ciebie. Chcą cię dorwać. Chodź ze mną. Uratuję cię. Nie pozwolę im cię skrzywdzić, dobrze? Obronię cię, dlatego… chodź. – starał się przekonać zwierzę. Jesteś pewien, że posłucha i zrozumie?
Zagryzł wnętrze dolnej wargi. Oczywiście, że nie miał. Ale co innego mu pozostało? Musiał próbować. Wszystkiego.
- Nazywam się Shion. A ty? Masz jakieś imię?

_________________


Sometimes I feel this anger changing, slowly into
A monster that keeps on creeping under
And I don't think that I can take anymore
I need to kill like never before



Shion
-----------
Kundel     Poziom E

avatar

Liczba postów : 1031
GODNOŚĆ : Shion.

Powrót do góry Go down

Re: Doggo [Ismael & Shion ]    Pisanie by Yuu on Sob Lis 04, 2017 8:30 pm
O ile pies posiadał jakieś imię, nie zdradzał się z nim. Cień jego sylwetki poruszał się niemal bezgłośnie, Shion mógł jednak wywnioskować, że teraz zmienił lekko kierunek marszu i znajdował się gdzieś przed nim. Po raz kolejny to głos w głowie chłopaka upewnił go o tym mocniej, niżeli wszystkie inne czynniki.
Chodź. Chodź. Chodź.
Szczeknięcie, być może jedynie powtórzenie słów chłopaka, cień szansy, że zmutowane stworzenie potrafiło go zrozumieć, lub całkowity przypadek. Nie zbliżali się do siebie, lecz prawdopodobnie także nie oddalali. Chłopak maszerował, ale także pies pokonywał kolejne metry majacząc od czasu do czasu gdzieś na horyzoncie, poruszając się lekko pomiędzy roślinnością. Las powoli stawał się co raz rzadszy, słońce wisiało już w połowie ukryte za górami. Pozostało mu może kilkanaście minut, bo o ile wielka bestia spełni swoje groźby, wraz z ostatnimi promieniami za nim i zdrajcą ruszy pogoń. A Shion jak mało kto musiał wiedzieć, co potrafi szczęka tak groźnego stworzenia. Ręka nadal go bolała, kiedy maszerował, trzymanie jej przy ciele może nie złagodziło strachu psa, ale przynajmniej nie sprawiało takiego dyskomfortu dla rudowłosego.

---

Shion - Ugryzienie na lewym ramieniu, krwawi. Głębokie, wąskie dziurki po zębach. Poruszanie ręki z wyraźnie odczuwalnym bólem.

_________________





Yuu
-----------
Przywódczyni

avatar

Liczba postów : 4791

Powrót do góry Go down

Re: Doggo [Ismael & Shion ]    Pisanie by Shion on Sob Lis 04, 2017 10:22 pm
Ciężko było stwierdzić, czy stworzenie go nawoływało, aby udał się w jego ślady, czy też po prostu powtarzał za nim bezmyślnie. Jedno jednak musiał przyznać. Chcąc czy też nie, powoli wychodzili z lasu. Albo przynajmniej tak mu się wydawało, biorąc po uwagę przerzedzające się drzewa.
- Poczekaj! – krzyknął za nim, mimochodem przyspieszając, żeby go dogonić.
- Gdzie idziesz? – chociaż nie spodziewał się odpowiedzi. Zaraz zapadnie zmrok. Co prawda nim bestia ich dogoni, będą mieć jeszcze nieco czasu, ale to i tak nie wystarczyło, by się uratować. Musieli opuścić las. Już teraz.
- Wiesz gdzie jest wyjście z tego lasu? Hej! – prawie biegł, wciąż jednak miał na uwadze, by nie spłoszyć zwierzaka.

_________________


Sometimes I feel this anger changing, slowly into
A monster that keeps on creeping under
And I don't think that I can take anymore
I need to kill like never before



Shion
-----------
Kundel     Poziom E

avatar

Liczba postów : 1031
GODNOŚĆ : Shion.

Powrót do góry Go down

Re: Doggo [Ismael & Shion ]    Pisanie by Yuu on Nie Lis 05, 2017 11:58 am
Od pewnej już chwili zwierzę nie wydawało się spłoszone, owszem, przepełniała je swoista niepewność, ale z czasem w głosie pojawiła się także nutka zaciekawienia. Ucieczka powoli zamieniała się w zabawę, w berka. Pies czasami pojawiał się gdzieś w oddali, a zaraz potem znowu znikał, chcąc bądź nie, Shion pokonywał spore odległości podążając jego śladem. Nie dało się nie zauważyć, że powoli opuszczają las, zmierzając ku granicy, gdzie roślinność zaczynała powoli usychać. Kundel mógłby poczuć się nieco swobodniej, powietrze także się zmieniło, zapełniając się wonią widocznej na horyzoncie Desperacji.
Wolność. Wolność. Wolność...
Odezwał się po raz kolejny wodzący za sobą chłopaka psi głos. Po raz pierwszy dało się w nim wyczuć ulgę, słońce rozjaśniło na moment ich otoczenie, ale nie dlatego, że nadal wisiało wysoko, dlatego bowiem, że wyszli z lasu. Ostatnie uciekające za góry promienie błysnęły im jeszcze po oczach. Pies stał w odległości kilkunastu metrów od chłopaka, zapatrzony w ten pokaz świateł na niebie. Jego postawa zdradzała czujność, ale nie było widać w nim strachu, który tak bardzo zmieniał jego zachowanie w klatce.
Mutant obrócił łeb na bok, spoglądając jednym okiem na chłopaka. Wyraźnie czekał na coś, może na spełnienie obietnicy. Może dokładnie rozumiał każde słowo, od początku swojego pojmania do teraz. Nie uciekał już bowiem.

Shion - Ugryzienie na lewym ramieniu, krwawi. Głębokie, wąskie dziurki po zębach. Poruszanie ręki z wyraźnie odczuwalnym bólem.

_________________





Yuu
-----------
Przywódczyni

avatar

Liczba postów : 4791

Powrót do góry Go down

Re: Doggo [Ismael & Shion ]    Pisanie by Shion on Nie Lis 05, 2017 1:44 pm
Poczuł wewnętrzna ulgę. Nie tylko ze względu na fakt, że jednak wciąż był w pobliżu psa i od czasu do czasu go widywał, ale również dlatego, że wreszcie udało mu się opuścić ten przeklęty las. Przystaną, spoglądając przez ramię na majaczące się w blasku zachodzącego słońca. Udało się, i to jeszcze przed zapadnięciem zmroku. Co prawda Shion wywiązał się ze swojej umowy ze stworzeniem, ale wciąż nie mógł czuć się w pełni bezpieczny. Nigdy nie wiadomo co tamtej bestii odbije.
Zatrzymał się dopiero jakieś dwa metry od psa, przesuwając spojrzenie z jego sylwetki na panoramę Desperacji. Jeszcze trochę i będzie w domu. Nieważne, że Desperacja była piekielnym miejscem i Eden przy niej był upragnionym i wymarzonym przez wielu rajem. To wciąż był jego dom.
- Chodź ze mną. – powiedział z lekkim uśmiechem wyciągając prawą dłoń w jego stronę.
- Czas wrócić do domu. Na Desperację.

_________________


Sometimes I feel this anger changing, slowly into
A monster that keeps on creeping under
And I don't think that I can take anymore
I need to kill like never before



Shion
-----------
Kundel     Poziom E

avatar

Liczba postów : 1031
GODNOŚĆ : Shion.

Powrót do góry Go down

Re: Doggo [Ismael & Shion ]    Pisanie by Yuu on Nie Lis 05, 2017 10:11 pm
Znikające słońce odbiło się jeszcze w spojrzeniu psa. Następnie blask całkowicie zniknął, okolicę pokrył półmrok.
W lesie rozległo się paskudne wycie, wezwanie do polowania i chociaż znajdowali się teoretycznie już poza zadrzewionym terenem, Shiona i psa przeniknęła potrzeba oddalenia się jeszcze trochę. Tym razem pies zamiast uciekać, przewodził. Zachowywał dystans i spokój, być może dla niego odłączenie od swojej rodziny było ciężkim przeżyciem, ale jednocześnie ulgą.
Nie odważył się pozwolić sobie na dotyk ręki, odskoczył lekko, ale wyraźnie z poza zasięgu gestu chłopaka. Ruszył pierwszy w stronę Desperacji i chociaż nie znał drogi, prowadził bezpiecznie.

Tego wieczoru anioły ostrzeżone na czas przez Isamela częściowo zebrały się do opuszczenia ziem, częściowo przygotowały na atak. Ursus sprawnie zorganizował obronę karawany przed atakiem stada zmutowanych psów. Byli ranni z obu stron, ale nikt nie zginął. Psy cofnęły się na granicę lasu, a anioły odeszły w przyjaźniejsze okolice. Nikt nie pamiętał o Bonnie, Xeni i Rufusie. Ich imiona powoli zanikały także z głów Shiona i Ismaela, po kilku godzinach nawet oni nie pamiętali już, że pies posiadał jakieś imię, ani nawet że walczyli na saniach i w ich okolicy. Nie dało się jednak zapomnieć walki, którą stoczyli ani tego, że uciekający pies odnalazł schronienie pod okiem rudowłosego.

Kiedy opuszczali Eden, rzucone przypadkowo spojrzenie kundla padło na smukłą roślinę, rosnącą samotnie niedaleko koryta po małym bagnisku. Nawet jeżeli kartkę zgubił dawno temu, nie było szans na pomyłkę, natkną się na roślinę, której poszukiwał. Kiedy ją zrywał, głos psa odezwał się cicho w jego głowie.
Dom, dom, dom.

---

Podsumowanie:
Shion: Ugryzienie na lewym ramieniu, wymaga leczenia, do tego czasu przeszkadza w ruchach ręką. Nawet po uleczeniu pozostanie blizna w postaci odbicia szczęki psiej bestii.
Ismale: brak obrażeń.

Shion otrzymuje:
- Towarzysza, mniejszego zmutowanego psa. Wielkością porównywalny z border collie. Krótka, sztywna sierść w kolorze szaro-brązowym, brudna i pozlepiana, skóra nieco bardziej odporna na ataki niż w przypadku zwykłego stworzenia. Pokryty sporą ilością blizn i starych ran. Pies jest nosicielem wirusa X. Dodatkowo zwierzę jest w stanie raz na post przekazać telepatycznie tylko jeden osobie pojedyncze słowo, powtórzone maksymalnie trzy razy.
- 1x roślinę ze spisu do poziomu średniego. (Do wyboru)

Ismael otrzymuje:
- Z powodu rezygnacji z misji w jej trakcie, nie otrzymuje nagrody. Jeżeli jednak zechcę kontynuować zdobywanie awansu na rangę zwierzchności, kolejna misja będzie mogła mieć już poziom łatwy.


MISJA ZAKOŃCZONA

_________________





Yuu
-----------
Przywódczyni

avatar

Liczba postów : 4791

Powrót do góry Go down

Re: Doggo [Ismael & Shion ]    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry