:: M3 :: Centrum :: Kaplica KNW




Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next   

Re: Piwnica    Pisanie by Hex on Pon Cze 27, 2016 2:34 pm
Ktoś w końcu musiał ich oboje przywrócić do rzeczywistości. Lepiej, że zrobiło to jedno z nich, nie przypadkowy "gość" piwnicy, który zostałby wciągnięty w tą sytuację. Czy dziwną? Dla innych być może, lecz on już nie czuł w tym niczego złego. Czuł, że wszystko stało się tak, jak powinno być. To był idealny dzień.
Zbyt idealny, by pozwolić go zepsuć, dlatego nie pozwólmy go zepsuć.
Nie miał w planie jej odciągać od siebie, dlatego też gdy jeszcze na moment wtuliła się w niego, nie miał żadnej pretensji. Ramiona zacisnęły się nieco mocniej na jej plecach, dociskając do niego.
- Mam swoje sposoby. - Stwierdził z celową enigmatycznością, i gdy Bth się od niego oderwała, doskoczył do niej. Jeszcze na moment. Jeszcze ten jeden raz.
Jeden pocałunek. Ujął jej policzki dłońmi i wpił się w jej wargi. Już zaczynał tęsknić za jej bliskością, za jej zapachem i smakiem ciała. Chciał więc jeszcze ten jeden, ostatni pocałunek skraść.
I nie spieszyć się z tą kradzieżą, robiącą ją powoli, dokładnie.
Ale w końcu musiał odpuścić. Gdy więc rozłączył ich wargi, westchną głęboko i ciężko. Nie chciał, ale cóż zrobić. Gdy tylko jego oczy ponownie spotkały oczy Mary, przywołał na twarz kolejny ze swoich uśmiechów. Tych milszych, cieplejszych. "Będzie lepiej, jeszcze będziemy mieli czas" mówił z oczu, choć już nie chciał mówić na głos.
Jeszcze wykracze i co wtedy?
Tymczasem, co do trupa! Warto rozwiązać w końcu tą kłopotliwą sytuację. Ujął zatem serce jakie zostało na stole, obok trupa w prawą dłoń, po czym obszedł stół i przykucną na podłodze, przytykając dłoń do ziemi. Hmmm.
- Możesz nazwać mnie demonem, jeśli chcesz. - Pół-żartem, pół-serio zaganił do Mary póki jeszcze nie wyszła, rozwierając w podłożu szczelinę, jaka miała posłużyć za ich "kosz na śmieci". Jak się uprzeć - otwierał portal do piekła wszak, przecież wszyscy wiedzą, że kręgi piekieł są pod ziemią, i on tam właśnie wyśle tego nieszczęśnika!
Pf. Tia.
Niemniej, po kilku chwilach otwierania szczeliny (starał się to robić powoli, by nie narobić hałasu) wstał, obszedł ponownie stół i przewrócił go w stronę dziury, zrzucając ciało w czeluść. Zaiste ciekawy widok, gdy to truchło zostało pochłonięte przez niemożliwy do przebicia wzrokiem mrok...
A potem szczelina się zatkała, a zielonowłosy ponownie uniósł stół.
No, te ślady załatwione. Teraz pora na resztę, hmm...

_________________

O mamma mia~
I'm gonna tell you a million lies~



Hex
-----------
Wierny     Nawrócony

avatar

Liczba postów : 736
GODNOŚĆ : Ranthir, Hex, Mitsuke, Jenevier - do wyboru do koloru.

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica    Pisanie by Echotale on Pią Lip 08, 2016 10:29 pm
Spoiler:

Ten odpis powinien się pojawić o wiele szybciej, ale tak bardzo nie wiedziałam jak się do niego zabrać.
:'C

Zatrzymała się przy drzwiach, aby obejrzeć tą całą zabawę Hex’a z otwieraniem portali w ich wymiarze i śmieceniem truchłem innego, cudzego, może alternatywnego? Czy po drugiej stronie tej dziury ciało spadało z sufitu? Może w tamtej rzeczywistości wszystko było inaczej? Może tam była kimś kochanym i kochającym? Może nie musiała tam zabijać, mamić i oddawać każdego skrawka swojej duszy w imię jednego Boga. Może tam w ogóle nie było Ao?
Nagle poczuła gwałtowne ukłucie zazdrości.
Ten trup. Zwykły worek rozplatanych mięśni miał już wszystko za sobą. Nie musiał martwić się o rachunki, nie musiał bać się virusa. Odszedł. Umarł. Powędrował wprost w objęcia Ao. A ona? Dlaczego wciąż musiała tu być?

Wreszcie powlekła się na górę i po raz pierwszy upewniła się, że kaplica jest pusta. Niedługo zaczną się zbierać. Powinna się umyć, przygotować. Dziś złożą ofiarę. Spali serce tego nieszczęśnika pod kwiatami i olejkami. Nikt nawet się nie zorientuje… Ileż nieprawości musiała czynić w imię swego Pana.

- Nie wiem czy jesteś demonem Hex.- Powiedziała już po powrocie, zabierając się za ścieranie krwi z rąk i posadzki.- Nie znam się na tym całym waszym zdradzieckim świecie aniołów, demonów i innych sił nadprzyrodzonych. Ale wiem jedno. Twoi bracia zdradzili mego Boga. I według słów Pisma muszą ponieść karę. Ion wiedział co czynić. Jednak został zabity. Taihen nas zdradziła jak anioły Pana. Dlatego ona również zostanie ukarana. Zapłaci za to co uczyniono kościołowi, jak nas znieważono. Nas i Ao. I choćbym miała przy tym zginąć, ukrócę jej rządy. Ale będę potrzebować pomocy.- Przymknęła oczy, czując nagle przypływ obrzydzenia na widok zaschniętej krwi, która znajdowała się praktycznie wszędzie.
- Jestem echem nauki jedynego prawdziwego Proroka… Potrzebuję cię Jenevier… Potrzebuję cię, aby stracić naszą miłościwą Taihen Shi.

_________________
Spoiler:



Echotale
-----------
Prorokini

avatar

Liczba postów : 583
GODNOŚĆ : Córa Syjonu

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica    Pisanie by Hex on Sob Lip 09, 2016 7:19 pm
Spoiler:
Nie szkodzi : 3 Masz króliczka i nie smutaj ^^

Pewnie dla kogoś z zewnątrz tak mogło to wyglądać. Otwierał portal do innego wymiaru, piekła czy nieba, czy zwyczajnie wszechobecnej ciemności, i zepchną te zwłoki do wnętrza takowego, powodując ich zniknięcie z tego planu egzystencji. Na zawsze.
Wyjaśnienie było jednak dużo mniej skomplikowane. To bardziej przypominało wykopany specjalnymi metodami, głęboki grób w miejscu, gdzie nikt nie spodziewa się go znaleźć. Pod fundamentami budynku, jaki stoi od dawna w jednym, konkretnym miejscu. Kto tam zajrzy? Heh.
Pozostawiony samemu, po ustawieniu stołu do pionu i ułożeniu poszarpanego serca na nim, postanowił skorzystać z przygotowanej za wczasu misy z wodą, i rozpocząć "sprzątanie", w jakim później, miał nadzieję, Bth mu pomoże. Jakby nie było - to ślady ich "wspólnej zabawy", nie tylko jego. Możliwe, że gdyby nie jej obecność, nawet nie pokusiłby się o sprzątnięcie po sobie, tylko zostawił to, by Nowa Wiara została pogrążona.
Ale teraz... Teraz, w końcu, po tylu latach, zaczęło mu na czymś zależeć. Nie z posłuszeństwa. Nie z przewiewnej sympatii.
Z wnętrza. Tego wnętrza, którego nie spodziewał się wciąż posiadać.
- NIE nazywaj aniołów moimi braćmi. - Wtrącił się z dość ostrym tonem na wstępie, potem jednak słabnąć w tonie, wiercąc przez krótki moment Bth spojrzeniem. Szybko się jednak opamiętał i potrząsną głową na boki, wracając do miejsca, z którego ścierał krew. - Przepraszam. - Chciał tylko wyraźnie zaznaczyć, że wiązanie go w jedną kategorię z tymi "świętymi" istotkami jest conajmniej nierozsądne.
Nie jest jednym z nich. Kiedyś im zazdrościł, teraz wie, że to oni powinni zazdrościć jemu.
Przerwał, gdy poprosiła go o pomoc w straceniu Taihen. W kilku krokach przekroczył granicę jaka ich dzieliła i kucnął przed Marą, uśmiechając się.
- Pomogę ci. Mam ku temu... Predyspozycje. Spójrz. - Gestem dłoni wskazał na swoją twarz, podczas gdy jedno, szybkie machnięcie przed swoim obliczem drugą dłonią spowodowało, że kompletnie zmienił twarz. To oblicze Elizabth doskonale znała, a i on widział je na tyle dobrze, by je właściwie oddać.
Taihen. Ponownym przesunięciem dłoni przed swoją twarzą powrócił do naturalnego oblicza złotookiej mordki.
- Mam tysiąc obliczy, charakterów i ról. Jedna z nich się z pewnością przyda. - Uniósł nieco wyżej kącik swoich ust, po czym postanowił powrócić do swojego uprzedniego planu, ale że już był tutaj, to zaczął wspierać Marcię w czyszczeniu tej części pomieszczenia. To pewnie trochę zajmie.

_________________

O mamma mia~
I'm gonna tell you a million lies~



Hex
-----------
Wierny     Nawrócony

avatar

Liczba postów : 736
GODNOŚĆ : Ranthir, Hex, Mitsuke, Jenevier - do wyboru do koloru.

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica    Pisanie by Echotale on Nie Sie 28, 2016 1:09 am
Może i jego ton był ostry, może i drgnęła nieco przestraszona, ale nie ruszyła się ani o krok. Gdyby Ao zechciał ją zabić tego dnia, uczyniłby to wcześniej. I w nieco innych okolicznościach zapewne.
Dlatego złość Hex'a nie zrobiła na niej większego wrażenia. No... może odrobinę. Na tyle, żeby Echo na zawsze zapamiętała, żeby przez przypadek nie powiedzieć do niego mój aniołeczku. Potrząsnęła głową, gdy przeprosił. Nie było wszakże takiej potrzeby.

Nie chciała też pytać jak wiele niespodzianek Jenevier krył po rękawach. Pozbywa się ciała, potem zmienia oblicza jak rękawiczki w zimowy poranek... Westchnęła wpatrując się w tak znajome rysy, a jej serce zabiło mocniej. Czy naprawdę musiała... O ileż łatwiej było wierzyć w plan idealny, gdy nie widziało się tych sarnich oczu, pięknych ust i różowych policzków.
Otrząsnęła się, odwracając szybko wzrok. Nagle szorowanie podłogi wydało się jej niezwykle zajmującym zajęciem.
- Dobrze, że te posadzki są kamienne. Krew szybciej schodzi...- Wymamrotała, kryjąc twarz za zasłoną włosów. Nie chciała, żeby widział łzy w jej oczach.
Przecież była pewna! Przecież tego od niej chciał Ao, prawda? Musiała to zrobić w imię wyższych idei, spraw, dla których jednostka była jedynie narzędziem, nie przyjacielem czy kochankiem.

Pozostała milcząca jeszcze przez dłuższy czas, gdy starała się doprowadzić pokój do stanu przed całą akcją.
- Przyjdź na nabożeństwo Jenevier. Proszę.- Powiedziała jeszcze cicho, zabierając ze sobą owinięte na prędko w bawełnianą chustę serce. Posłała mu słaby uśmiech, opuszczając pokój.
Dziś wieczorem Ao po raz pierwszy od miesięcy otrzyma godziwą ofiarę, choć skrytą przed oczami wiernych w palonych kwiatach i kadzidłach.

[z/t]

_________________
Spoiler:



Echotale
-----------
Prorokini

avatar

Liczba postów : 583
GODNOŚĆ : Córa Syjonu

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 :: M3 :: Centrum :: Kaplica KNW