Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 12 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12   

Re: Stara stołówka - Bar.    Pisanie by Faith on Nie Lut 04, 2018 8:40 pm
Po jakże pouczającej i wesołej podróży, jaką odbyła na dalekie tereny nieznane, anielica wróciła zmęczona do swoich przeuroczych dzieci mieszkających w Smoczych Górach, uprzednio znajdując dwójkę chłopaków, od których przyjęła zapłatę za swoją małą usługę. Wiedzieli co zrobił Sion, ale nic na ten temat nie mówili. Początkowo nie byli zbyt chętni do zapłaty mimo spokojnej z anielicą, przez co ta musiała im udowodnić, że jest Smokiem i jeżeli nie będą z nią współpracować, to zajmą się nimi... Inni najemnicy. Była gotowa zaciągnąć ich hen tam w góry i podarować komuś - albo czemuś - potrawkę z upartych Desperatów.
Zadziałało, a Faith mogła się pochwalić całkiem nieźle prezentującą się butelką słabszego trunku, wciąż o całkiem dobrym smaku. Butelkę postawiła na stoliku u siebie, a następnie usnęła, odpoczywając. Tereny były daleko, a ona nie miała chwili, aby się nieco przespać. Kilka dni później okazało się, że miała trochę wolnego, stąd oddała się jednej ze swoich uroczych pasji - zaczęła powoli dziergać sweterek w barwie czarnej ze starych materiałów, jakie miała ze sobą. Gdy już go skończyła to zdecydowała, że znajdzie ofiarę, której wciśnie go prosto w ramiona, jeżeli nie ubierze na miejscu - bo nikt nie powinien gardzić darmowymi ubraniami.
Wzięła tylko telefon i talię kart, a sweterek i butelkę piwa złapała w obydwie ręce, po czym wyszła ze swojego kąciku, kierując się w stronę stołówki. Zawsze ktoś tam się kręcił, a jeżeli plan nie wypali, wciśnie sweterek staruszkowi. Zawsze coś!
Tak jak sądziła, ktoś tam był. Dokładniej mówiąc - był to bardzo uroczy Smoczek, który już na samym starcie został spisany na straty.
- Kime, mama idzie~ - rzuciła radośnie, podchodząc do niego z boku. Bez żadnych ostrzeżeń położyła butelkę na stole i wyciągnęła ręce, w których trzymała sweter niczym dumna matka szukająca ubrania dla swojego dziecka - Mam coś miłego dla Cię, dziecię.

_________________
UWAGA: Faith bardzo rzadko korzysta z japońskiego - dialog oznaczony kursywą jest wypowiedziany w języku japońskim, reszta jest już we włoskim/łacinie. W czasie rozmowy warto się skupić na jej mimice, gestach oraz ewentualnych rysunkach, jakie może wykonać zarówno w notatniku, jak i na przykład na ziemi patykiem.



Faith
-----------
Kontraktor   Anioł służebny

avatar

Liczba postów : 150
GODNOŚĆ : Beatrice; przedstawia się jako Faith.

Powrót do góry Go down

Re: Stara stołówka - Bar.    Pisanie by Kimera on Nie Lut 04, 2018 9:18 pm
Znudzony zajęciem szukania znajomych dusz, postanowił podnieść nieco kufel złotego trunku i zasmakować gorzkiego smaku alkoholu. Jednak nie było mu dane zakosztować w tym napoju, gdyż jego receptory słuchu wykryły znajomą mu osobę. Kime, mama idzie. Odłożył dość szybko kufel wypełniony cieczą i skierował swój wzrok w stronę, skąd usłyszał znajomy mu głos. Zatrzymał swe oczęta na anielicy, która trzymała w swoich rękach sweter o czarnym kolorze. Wtedy też usłyszał kolejne słowa i musiał już na nie zareagować. — A kogo me oczy widzą, Faith — Zaczął do niej spokojnie mówić z nutą zadowolenia w swoim głosie. Teraz nie mógł narzekać na brak kompani do picia. — Siadaj, chętnie porozmawiam o tym podarku jak mniemam — Podczas wypowiada tych słówek skupił swą uwagę na tej części garderoby, a chwilę potem wskazał dłonią na wolne miejsce przy stole. Wtedy też mu się udało dostrzec przytargany alkohol przez anielicę. Czekał cierpliwie aż usiądzie jego towarzyszka nadchodzącej rozmowy, nim ponownie otworzy swoją wygadaną gębę. Utknęło w jego pamięci dość głęboko, że musi zwracać uwagę na kobiecinę o niebieskich włosach. W końcu nie posługiwała się zbyt dobrze jego rodzimym językiem, a to mogłoby przysporzyć małych komplikacji w komunikacji. Stąd też wolał się skupić przy okazji na mimice jej bladej twarzy, która była w stanie dużo o niej powiedzieć. Kiedy tylko rozkosznie dosiądzie się do niego, postanowi wtłoczyć kolejne słowa w rozmowę. — Chcesz mi powiedzieć mamusiu, że sweterek jest dla mnie? — Rzucił w jej kierunku tymi słowami, śmiejąc się z obranego słownictwa przez nią. Podłapał dość szybko określenie "mama" w tej rozmowie, gdyż poprawiła mu znacznie humor. Postanowił nawet poczekać ze spożyciem alkoholu, aż sama nie otworzy swego towaru anielica.

_________________

|| Japoński [#41374e] || Angielski [#454545]  ||



Kimera
-----------
Smok     Opętany

avatar

Liczba postów : 123
GODNOŚĆ : Fukō Kurosawa [ jap. 不幸黒澤 ]

Powrót do góry Go down

Re: Stara stołówka - Bar.    Pisanie by Faith on Nie Lut 04, 2018 10:34 pm
Zaśmiała się delikatnie, kiedy ujrzała Kimerę. W przeciwieństwie do niektórych ponurych najemników, którzy wykazywali zero chęci na przyjemną rozmowę z anielicą, to dobre dziecię, do którego przyszła, było zwarte i gotowe w boju aby przyjąć na siebie ciepełko i inne dobre rzeczy, jakimi Faith uwielbiała im wciskać w rączki. Z tego względu całkiem dobrze jej się nawet rozpieszczało takich ludzi - łatwiej podejść i porozmawiać, powygłupiać się chwilę, porysować, wcisnąć sweterki na zimę, a to wszystko bez obaw że przywalą ci sierpowym bo bali się, że znowu próbuje ich okraść.
Niektóre Smoki były ciężkimi przypadkami, ale Faith uwielbiała ich wszystkich.
- Niezmiernie cieszy mnie Twa współpraca, towarzyszu. - anielica radośnie kiwnęła głową, siląc się jeszcze na ten nieszczęsny japoński, coby jakoś zaznaczyć swoją dobrą wolę. Jeszcze zanim usiadła na miejscu wskazanym przez Kimerę, Faith zmieniła nieco swoje ustawienie i delikatnie położyła rękę na lewym ramieniu wymordowanego, a następnie zmusiła do delikatnego obrotu w jej stronę, aby następnie przyłożyć sweter do jego ciała, przyglądając się w ciszy. Kiwnęła kilka razy głową i rzuciła coś pod nosem, a następnie uśmiechnęła się i machnęła sweterkiem, zachęcając tym samym najemnika aby wziął od niej część garderoby.
- Oczywiście, zaopiekuj się nim porządnie, powinien ci dobrze służyć. - powiedziała spokojnie, po czym wreszcie usiadła na miejscu. Jej wzrok skierował się ku butelce którą przyniosła ze sobą, a następnie na kufel, jaki Kimera trzymał przy sobie. Po cichu wierzyła, że zdoła komuś ją wcisnąć, ale wychodziło na to, że raczej sama będzie musiała się nim zaopiekować, toteż złapała butelkę w dłoń i upiła mały łyk.
- I jak me dobre dziecię sobie radzi? Mam nadzieję, że dzielnie pracujesz na rzecz reszty.

_________________
UWAGA: Faith bardzo rzadko korzysta z japońskiego - dialog oznaczony kursywą jest wypowiedziany w języku japońskim, reszta jest już we włoskim/łacinie. W czasie rozmowy warto się skupić na jej mimice, gestach oraz ewentualnych rysunkach, jakie może wykonać zarówno w notatniku, jak i na przykład na ziemi patykiem.



Faith
-----------
Kontraktor   Anioł służebny

avatar

Liczba postów : 150
GODNOŚĆ : Beatrice; przedstawia się jako Faith.

Powrót do góry Go down

Re: Stara stołówka - Bar.    Pisanie by Kimera on Wto Lut 06, 2018 2:52 pm
Na początku rozmowy został zaskoczony ruchem ze strony anielicy. Niczym małe zwierzątko posłusznie się obrócił w jej kierunku, a potem pozwolił na przyłożenie ubrania do swego ciała. Podczas tego spoglądał na nią spokojnie nie będąc pewny co powiedziała. Nie był w stanie zrozumieć innego języka niż japoński albo angielski, choć z tym drugim miewał często problemy ze zrozumieniem. Widząc uśmiech na twarzy Faith uznał, że to faktycznie jest podarek dla niego i musi go przyjąć. — Na pewno mi się przyda, dzięki — Powiedział do niej posyłając lekki uśmiech i biorąc do siebie skromny prezent. Nie było to może nic wielkiego, ale dla niego liczył się gest z dobrej woli. Stąd też był zadowolony z czarnego sweterka. Postanowił go sobie położyć bezpiecznie na kolanach, skoro siedział przy stoliku razem z rozmówczynią. Wtedy też usłyszał w swoim rodzinnymi języku pytanie, które wymagało odpowiedzi. Jednak nim to uczynił, postanowił zasmakować w alkoholu jaki miał pod ręką. — Jakoś sobie radzę skoro jeszcze oddycham — Odpowiedział na to pytanie, a następnie się zaśmiał. Zaraz potem znów sięgnął po łyk z kufla, nawilżając swoje gardło napojem alkoholowym. W doborowym towarzystwie wszystko smakuje lepiej, a przynajmniej mógł tak sądzić czarnowłosy. Zawsze miewał problemy ze znalezieniem odpowiedniej osoby do rozmów, a nawet do wspólnego wypicia. Tak więc zamierzał odpowiednio wykorzystać okazję, kiedy tylko natrafił na Faith w tym barze. Zastanawiało go jedna rzecz, o którą musiał się spytać swej mamusi. — A jak tam u Ciebie? Dalej miewasz jakieś problemy z japońskim? — Grzecznie zapytał nie spuszczając swego wzroku z członkini Drug-On. Podejrzewał, że mogą zaistnieć komplikacje podczas prób komunikacji z jej osobą. Zdawał sobie sprawę, że posługuje się innym językiem i japoński nie należał do jej głównego dialektu. Podobnie było w jego przypadku z angielskim, ale oto nie musiał się martwić. Zamieszkiwał tereny zniszczonej Japonii, a to już wymagało od rozmówcy umiejętności rozmawiania we właściwym języku. Tak więc oczekiwał odpowiedzi na swoje pytanie, pijąc małe łyczki z kufla.

_________________

|| Japoński [#41374e] || Angielski [#454545]  ||



Kimera
-----------
Smok     Opętany

avatar

Liczba postów : 123
GODNOŚĆ : Fukō Kurosawa [ jap. 不幸黒澤 ]

Powrót do góry Go down

Re: Stara stołówka - Bar.    Pisanie by Faith on Sro Lut 07, 2018 9:26 pm
Uśmiechnęła się nieco głupkowato. Co prawda nie chciała wymuszać na najemniku zbyt gwałtownych ruchów, bo sama nie przepadała za tym z całego serca, niemniej jednak tym razem musiała chociażby jakoś zasugerować, że byłaby szczęśliwa, gdyby jednak ten raz na jakiś czas poszedł jej na rękę. Raczej nie powinna wyjść na zbyt wymuszającą, nie robiła tego zbyt często.
No i dzięki temu było łatwiej wycenić, czy praca Faith nie poszła na marne i nie okazało się, że sweterek jest nieco za mały, jako że większy wcale by nie był problemem. Anielica przymknęła lewe oko i przyjrzała się porządnie swojemu dziełu po raz kolejny po czym kiwnęła głową, znowu normalnie się uśmiechając. Wszystko działało perfekcyjnie, dzieciątko miało więcej ciepłego ubioru na złośliwą zimę. Nie mogła być z siebie bardziej zadowolona w tej chwili, nie była zbyt wymagająca.
Jednak nagla myśl wpadła jej do głowy. Beatrice wyprostowała się, a następnie spojrzała prosto w oczy Kimery. Uśmiech zniknął z jej twarzy.
- Gdybyś go nie przyjął, Strażnik Smoczej Góry obraziłby się za Twoją niewdzięczność. - anielica tak obniżyła swoją tonację sprawiając, że brzmiała śmiertelnie poważnie - Mówią, że jeżeli nakryje, to czeka cię straszliwy los.
Utrzymała swoją poważną pozę jeszcze przez chwilę, aż do momentu gdy złapała butelkę otrzymaną od Desperatów i upila niewielki łyk. Trunek okazał się być jeszcze delikatniejszy niż pamiętała w chwili gdy go spróbowała po raz pierwszy, co bardzo ją ucieszyło, jako że nie przepadała za zbyt mocnym napitkiem. Starała się też utrzymywać trzeźwa tak długo, jak się tylko dało.
Uśmiech wrócił na jej bladą jak kartka twarz w momencie gdy najemnik stwierdził, że wciąż żyje. Cóż, mogła to zauważyć i potwierdzić, Kimera prezentował się całkiem nieźle jak na warunki panujące na Desperacji. Aż dziw bierze, że nie kręcą się wokół niego za często jakieś urocze damy... A przynajmniej nie wtedy, kiedy ona patrzy.
Na pytanie przekręciła głowę, a jedna z jej brwi poszła do góry. Język japoński? Problemy? Och proszę, to przecież tak wspaniały język... Niby już dawno zdążyła się go wyuczyć i nawet nieco polubić, bo potrafił być całkiem melodyjny, ale wciąż preferowała włoski i łacinę. W odpowiedzi na jego pytanie zdecydowała się tylko pokiwać głową na boki z niewinnym uśmiechem na twarzy, jakby zaznaczając, że ma to w nosie, po czym upiła kolejny łyk z butelki.

_________________
UWAGA: Faith bardzo rzadko korzysta z japońskiego - dialog oznaczony kursywą jest wypowiedziany w języku japońskim, reszta jest już we włoskim/łacinie. W czasie rozmowy warto się skupić na jej mimice, gestach oraz ewentualnych rysunkach, jakie może wykonać zarówno w notatniku, jak i na przykład na ziemi patykiem.



Faith
-----------
Kontraktor   Anioł służebny

avatar

Liczba postów : 150
GODNOŚĆ : Beatrice; przedstawia się jako Faith.

Powrót do góry Go down

Re: Stara stołówka - Bar.    Pisanie by Kimera on Sro Lut 14, 2018 12:42 pm
Wcześniejsze słowa jakie usłyszał z ust anielicy, nie mógł potraktować w pełni poważnie. Zdawał sobie sprawę, że nie okazanie wdzięczności za podarek może być zgubny. Przyjął więc przesłankę do wiadomości i nie zamierzał za nadto kusić losu. Kiedy tylko zapytał o Japoński w wykonaniu mamusi to nie usłyszał odpowiedzi, a jedynie zauważył reakcję na swoje słowa. Jedynie lekko się uśmiechnął, gdy tylko kiwała głową na boki z niewinnym uśmiechem. — Mam rozumieć, że nie miewasz problemów? — Zaczął mówić spokojnie, a potem sięgając po kolejny łyk alkoholu z kufla. Opróżniając połowę zawartości szklanego wyrobu i położył go z powrotem na stole. — Czy może, że nie przejmujesz się tym nadto? — Wypowiadając te ostatnie słowa nie mógł pozostawić bez kolejnego komentarza w postaci krótkiego śmiechu. Spoglądał początkowo na nią chcąc wyłapać jakichś reakcji, a potem już postanowił jeszcze nieco zasmakować w goryczy alkoholowej. Czerpał przyjemność z rozmowy, gdzie dodatkiem do niej był złocisty napój z procentami. Akurat miał wielkie szczęście, że napatoczyła się anielica o niebieskich włosach i rozpoczął z nią zwyczajną gadkę szmatkę. W końcu powiadają, że picie samemu podpada pod alkoholizm. Zdecydował się przerwać ostatecznie krótką cisza. — Z tego co widzę to Tobie się też dobrze powodzi, skoro chodzisz o własnych nogach. — Kiedy mówił te słowa wrócił wzrokiem na Faith, a następnie się uśmiechnął mając ochotę jeszcze coś powiedzieć. — Jakby Tobie coś się stało, wtedy komu by zostało męczyć klientów? — Będąc w dobrym nastroju postanowił na koniec się zaśmiać. Nie miała w końcu ładnego zadania jako kontraktor. Zawsze może spotkać kompletnego kretyna, który mógłby sprawiać jej problemów. Wtedy to też dla niego mogłoby się  skończyć tragicznie. Należy w końcu pamiętać, że karma zawsze wraca. W przypadku zadzierania z członkiem dowolnej organizacji jest to już bardziej prawdopodobne.

_________________

|| Japoński [#41374e] || Angielski [#454545]  ||



Kimera
-----------
Smok     Opętany

avatar

Liczba postów : 123
GODNOŚĆ : Fukō Kurosawa [ jap. 不幸黒澤 ]

Powrót do góry Go down

Re: Stara stołówka - Bar.    Pisanie by Faith on Czw Lut 15, 2018 12:34 pm
- Łacina brzmi o wiele przyjemniej dla ucha i nieskromnie powiem iż sądzę, że lepiej brzmi w połączeniu z moim głosem. - rzuciła radośnie, wskazując na siebie, w jakiś sposób sugerując, że ta wypowiedź była z nią powiązana. Dorzuciła po tym melodyjnie kilka losowych wyrazów z łaciny, żeby to w jakiś sposób zaznaczyć. Kiedy natomiast Kimera rzucił, że może się tym nie przejmuje, to anielica pstryknęła palcami i ponownie kiwnęła się raz na boki, co miało prawdopodobnie znaczyć, że ta wypowiedź bardzo jej pasowała i zgadzała się z nią.
Cóż, słyszał, że potrafiła mówić w tym języku. Kwestia tego, czy chce, to zupełnie coś innego.
Wiele Smoków wychodziło z założenia, że Faith potrafiła mówić po japońsku, tylko najzwyczajniej w świecie albo robiła z nich idiotów, albo się zwyczajnie wygłupiała, w zależności od osoby, która komentowała jej poczynania - w końcu zajmowała ważną pozycję kontraktora, którego praca kręciła się wśród ludzi spoza ich radosnej grupy. Faith potrafiła odłożyć swoje upodobania i pójść na rękę ludziom, jeżeli sytuacja tego wymagała - a praca w Drug-on z pewnością wymagała od niej profesjonalizmu, a nie dziecięcych humorów. Wbrew pozorom, anielica nie była dzieckiem, nawet jeżeli jak się zachowywała. Przeżyła ponad trzy tysiąclecia i w pełni rozumiała, że nie zawsze będzie mogła robić to, co chciała.
Właściwie to nawet nie mogła, była tylko aniołem służebnym.
Ale pokręcony charakter anielicy z pewnością miał wpływ na to i owo.
- A i owszem, dziecko. - Faith kiwnęła ponownie głową, upijając kolejny łyk z butelki - Trzymam się bardzo dobrze, dziękuję, że pytasz.
Nad ostatnim pytaniem Kimery anielica musiała chwilę pomyśleć. Nie miała ze sobą notatnika, który umożliwiłby jej narysowanie jakiegoś uroczego komiksu, stąd musiała improwizować. Dlatego nastała chwila ciszy, w trakcie której anielica przyłożyła dłoń do ust w geście zastanowienia. Po dłuższej chwili tą samą dłonią uderzyła w drugą, po czym ponownie zwróciła się ku Kimerze.
- Gdyby tak - zaczęła powoli, synchronizując idealnie swoje gesty z mową - coś mi się stało i nie wróciłabym do was - wskazała na siebie i przyłożyła dłoń do serca, a na jej twarzy pojawił się grymas podobny do bólu - to czy Ty, Kimero - dłoń anielicy wskazała najemnika - przyszedłbyś mnie uratować? - swój mały teatrzyk zakończyła gestem podobnym do przytulenia z ulgą na twarzy.

_________________
UWAGA: Faith bardzo rzadko korzysta z japońskiego - dialog oznaczony kursywą jest wypowiedziany w języku japońskim, reszta jest już we włoskim/łacinie. W czasie rozmowy warto się skupić na jej mimice, gestach oraz ewentualnych rysunkach, jakie może wykonać zarówno w notatniku, jak i na przykład na ziemi patykiem.



Faith
-----------
Kontraktor   Anioł służebny

avatar

Liczba postów : 150
GODNOŚĆ : Beatrice; przedstawia się jako Faith.

Powrót do góry Go down

Re: Stara stołówka - Bar.    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 12 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics