:: Eden :: Rajskie miasto




Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3   

Re: Rezydencja Asmodela Miguela Gabriela.    Pisanie by Gość on Pon Maj 09, 2016 6:24 am
- ...się tak nie postępuje...
-Cóż, fakt, to jak grzebanie patykiem w mrowisku - delikatnie rzecz ujmując. - Lecz tak się nie działo od wczoraj. Ten proceder trwał od miesięcy stad też na Desperacji te nieprzychylne nam plotki oraz niechęć. Powinno nas to już wcześniej zaniepokoić, lecz staliśmy się zbyt opieszali i udaliśmy, że nie dostrzegamy pierwszych sygnałów, a teraz przyjdzie nam zebrać tego plony. - Pozwolił sobie wyrazić krytykę w stosunku do siebie, jak i wszystkich, skoro już byli przy tym temacie. Chłodna kalkulacja. Nie było w tych słowach żadnego żalu o to co miało miejsce. Mikael był ponad to. Jedynie wyeksponował przyczynę przyszłych wydarzeń i zwrócił uwagę na to, że to co można teraz zrobić to spróbować wyciągnąć z tego jakąś naukę.
- I co, zabił, uciekł?
- Nie do końca. - Splótł palce dłoni i złożył je na swoich kolanach -Growlight zabił, pochwycił trofeum w formie jego miecz i dopiero potem uciekł w towarzystwie całej chmary wymordowanych, którzy się tu przedarli specjalnie dla niego - Podsumował ogólnie - Nie udałoby mu się to gdyby był sam. Był tam też Nathair, to właśnie jemu Metatron przekazał swój miecz by ten zabił swego podopiecznego i cóż, nie wszystko potem poszło po jego myśli doprowadzając ostatecznie o jego końca. Pycha jest zwodnicza. - Wypluł to z siebie i uważnie zaraz potem lustrując oblicze przyjaciela doskonale zdając sobie sprawę z jego porywczej natury. Jej przedsmak czaił się za jego ślepiami. - W sprawę zamieszany był też Leslie (Zero). Obaj pomogli Growlithe'owi, zresztą jeszcze przed rozprawą zawali się stać za jego osobą murem. Przykre jest jednak to, że w tym celu posłużyli się brutalną przemocą choć sami byli traktowani jak zło i przetrzymywani w więzieniu.


Ostatnio zmieniony przez Mikael dnia Wto Maj 31, 2016 12:20 pm, w całości zmieniany 1 raz



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Asmodela Miguela Gabriela.    Pisanie by Gość on Pią Maj 27, 2016 12:54 am
- Naprawdę nikt nie odważył się sprzeciwić Metatronowi? - w głosie anioła można było wyczuć niedowierzanie. Zdawał sobie sprawę, że sam również mógł coś przedsięwziąć, lecz wymagające zadanie na terenach Desperacji odciągnęło jego uwagę od polityki Edenu - Ty, Evan, ktokolwiek... Zamiast tego wplątaliśmy się w takie bagno...
Odetchnął głęboko i odchylił do tyłu na krześle, opierając się plecami. Zamknął oczy, próbując się uspokoić. Nie szło mu to jednak za nic.
- Czyli zamiast dyskusji, nieposłuszeństwo rozpoczęło się od morderstwa... - toż to kompletny absurd. Istaroth nie był pewien co o tym myśleć. Nie podobało mu się to, co słyszał o poczynaniach Metatrona, ale czym innym jest odmowa rozkazu, a czym innym przyczynienie się do jego śmierci. Coraz lepiej było widać, że Bóg ich opuścił.
Alex nagle otworzył oczy i popatrzył przyjacielowi w twarz.
- Zostali ukarani? - zapytał i jakby wyczytując odpowiedź z oblicza przyjaciela, wstał, łapiąc swój karabin i zarzucając go przez ramię.
- Jakiekolwiek nie byłyby błędy Archanioła, zabicie go jest zbrodnią nie do wybaczenia dla jednego z naszych. Wiesz, że za to może być tylko jedna kara.
Odwrócił się i ruszył do wyjścia. Po kilku krokach jednak jakby sobie coś przypomniał.
- Idziesz ze mną?



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Asmodela Miguela Gabriela.    Pisanie by Gość on Wto Maj 31, 2016 12:28 pm
- Naprawdę nikt nie odważył się sprzeciwić Metatronowi?
- Tak. - Krótka, związała i wyjątkowo obciążająca sumienie odpowiedź. Wypowiedzenie jej nie stanowiło jednak dla Mikaela problemu. Zaakceptował już poczucie winy, jakie ze sobą pociągało. Nie zamierzał szukać wymówek. Pokiwał jeszcze przytakująco głową. Nikt się mu nie przeciwstawił. Podparł brodę na splecionych palcach dłoni.
- Mhm, Growlight to zwierze, wątpię by zdecydował się na jakiekolwiek inne rozwiązanie, gdy go postawiono w takiej a nie innej sytuacji i to samo się tyczy również pomagających mu aniołów. - Jak typowy anioł szukał usprawiedliwienia dla ich decyzji. Zaraz potem nawiązał kontakt wzrokowy z przyjacielem.
- Nie, uciekli. - Odpowiedział zgodnie z prawdą, choć wyraźnie mu się nie podobał kierunek w którym rozmowa zmierzała. Doskonale zdawał sobie sprawę z impulsywności przyjaciela.
- Nie dokonał tego własnoręcznie, szczerzę pragnę mieć nadzieję, że obaj nawet nie pomyśleli o tym, że ich działania mogą doprowadzić do śmierci archanioła. Zgodnie z zeznaniami ich decyzje przyczyniły się do uwolnienie Growlighta, który zadał śmiertelną ranę - Westchnął, naprostował, zdając sobię sprawę, że dwuznacznie można było zinterpretować jego słowa. To pewnie przez zmęczenie - Jenak prawdą jest, że podobne zachowanie nie powinno ujść płazem. - Przyznał. Kara musiała spaść. Pytanie brzmiało - jak wielka.
- Nigdzie nie idę i ty też nigdzie nie idziesz. A przynajmniej nie teraz. - Stwierdził chłodno. - Jak ty sobie to wyobrażasz? Pójdziesz i co? Co zrobisz gdy go lub ich pojmiesz?



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Asmodela Miguela Gabriela.    Pisanie by Gość on Nie Cze 05, 2016 11:39 pm
- Ta nadzieja może być płonna, przyjacielu. - pokiwał ze smutkiem Istaroth. - Jeśli anioł spędza na Desperacji tyle czasu, że przestaje się dla niego liczyć anielska wspólnota to czym jest, jeśli nie po prostu innym okazem wymordowanego?
Stał przygotowany do wymarszu, całe jego ciało wyrażało chęć działania, tylko w spojrzeniu czaił się cień wątpliwości, zasiany przez Williama.
- Co zrobię? Wypytam ich o okoliczności łagodzące, a jeśli takie zachodzą, rozważę to wszystko jeszcze raz. Póki co, ich wina wydaje mi się oczywista. Jeśli mamy coś znaczyć w tym świecie i nie być tylko bezbronnymi ofiarami gangów, musimy usunąć z własnych szeregów zepsucie. - zacisnął mocniej dłoń na pasie od karabinu - Wiesz jak Pan pokarał Izraelitów na pustyni za pomocą węży? Ocaleli tylko ci, którzy zwrócili się w stronę miedzianego węża wykonanego przez Mojżesza. Teraz...
Zawahał się przez chwilę, czy jego propozycja nie jest zbyt radykalna. Nawet jeśli była, Mikael pomoże mu to ocenić.
- Teraz powinno być tak samo. Kiedy zostanie wybrany nowy archanioł, powinniśmy być jednomyślni w czynie i słowie, dlatego musimy być bardzo ostrożni w wyborze, za to później... - zastanowił się - później nie wolno nam się zawahać. Wiem, że to gadka Metatrona, ale w tym... miał rację. Brać anielska powinna być ponad podziałami i wyruszając za granice Edenu głosić tysiącami ust jedno słowo. Reszta... - tu przeciągnął kciukiem po gardle, jednoznacznie dając mu do zrozumienia, co powinno się zrobić z opozycją.



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Asmodela Miguela Gabriela.    Pisanie by Gość on Pon Lip 18, 2016 4:37 am
Spuścił wzrok. Niestety w tej kwestii Istaroth miał rację, a Mikael nie potrzebował daleko szukać dowodu - chociażby pod postacią Evana.
- Maz rację... - przyznał, a zaraz potem leniwie podniósł swoje spojrzenie na przyjaciela. - ...we wszystkim. - westchnął, a zaraz potem dalej podjął temat - Dobro traci na znaczeniu, gdy granica między nim, a złem jest rozmyta. Tak się nie powinno dziać, a obecnie sami przykładamy ręce do tego by zacierać ten podział przymykając na oczy na błędy naszych braci. Istny obłęd. - Pochylił się w krześle do przodu, tak, że jego łokcie oparły się na udach, a brodę poparł na plecionych palcach. - Jednak nie ma co zapędzać się w czynach. Wszyscy teraz są niespokojni. Twoja samowolka w tym momencie może stać oliwą dolaną do ognia. - Zauważył spokojnie - Dajmy wszystkim czas by wyjść z szoku, a za parę tygodni zorganizuje się zebranie. Zobaczymy wówczas także czy 'zdrajcy' zaszczycą nas dwoją obecnością. Jeśli się nie stawią to wydadzą na siebie prawdopodobnie jednoznaczny wyrok. - W duchu naturalnie miał jednak nadzieję na ich stawiennictwo. Również nie podobała mu się wizja 'ostatecznego' rozwiązywania problemów, lecz jej nie wykluczał. - Wszytko ma swój czas, przyjacielu więc postaraj się opanować swoją niecierpliwość w tym momencie. Proszę cię. Choć jeżeli rozpiera cie energia to powiadom anioły w Desperacji. Mało kto zna te rejony lepiej od ciebie. Pomówimy po Zgromadzeniu. - Skończył. W tym momencie pozostawało zbroić się w cierpliwość. W duchu wydawało mu się, że wielu aniołów myli podobnie co on i Istaroth, gdyby jednak wiedział jak bardzo się myli...

z/t



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Asmodela Miguela Gabriela.    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 :: Eden :: Rajskie miasto