:: M3 :: Południe :: Pub „Zone”




Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4   

Re: Jadłodajnia.    Pisanie by Warner on Wto Lis 14, 2017 9:58 pm
Ryutarou również nieoczekiwanie zetknął się z prawdziwym niebezpieczeństwem, które teoretycznie nie powinno pełzać po ziemiach M-3. To był jak niespodziewany rzut ciastem prosto w twarz – świat po tym już nigdy nie wyglądał dlań tak samo (zwłaszcza, jakby się przy tym oko straciło). Z tego tytułu nie popadł jednak w żadną paranoję, lęk, wręcz przeciwnie, chciał samemu stanąć na nogi i zyskać siłę, dzięki której w przyszłości mógłby uniknąć podobnej sytuacji. Teraz zaś sam niósł pomoc słabszym, czy to w imię obowiązku, czy z osobistych pobudek, raczej trudno określić. Oferta Ishidy zainteresowała go przede wszystkim ze względu na wiążącą się z tym aktywność i możliwość ryzyka, pieniądze stanowiły tylko mały procent ogólnej satysfakcji.
Nie przepadam za tajemnicami na płaszczyźnie pracy, która wymaga pewnego zaufania. – Wyraził swoje zdanie, rzucając mu badawcze spojrzenie znad szkieł okularów, jednak nie zamierzał przyciskać go do jakichkolwiek zwierzeń. Jeśli wolał coś ukrywać, niech nie okaże się to czymś decydującym w relacji ochroniarz-podopieczny. W przeciwnym razie Warner nie będzie ponosił za to odpowiedzialności, a poważnie traktował każde powierzone zadanie. – Ale wierzę zatem, że podzielisz się ze mną wszelkimi niezbędnymi informacjami.  
Służył władzy, funkcjonował jako jej wierny pies, ale to nie znaczy, że akceptował narzucany przez nich tok rozumowania. Przynajmniej nie w pełni. Odkrycie przezeń brudnej przeszłości Ishidy prawdopodobnie nie wpłynęłoby w znaczącym stopniu na jego obecne życie – było, minęło, a Łowcy… to dość trudna kwestia.
W porządku, rozumiem.
Nie brzmiało źle. Mógł na to przystać, chociaż spróbować, niemniej uważał, że wyniknie z tego coś na dłuższą metę. Nie oczekiwał zawarcia nowej przyjaźni, chodziło przede wszystkim o kolejną stałą rzecz w jego życiu.
Skinął kelnerce głową, gdy podsunęła mu pod nos filiżankę, po czym chwycił od razu za uszko i uniósł naczynie, by pochuchać na parujący napój.
Jak wygląda Twój dzień?

_________________

looking beyond the embers of bridges glowing behind us
to a glimpse of how green it was on the other side



Warner
-----------
Eliminator     Biomech

avatar

Liczba postów : 459
GODNOŚĆ : egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność – Ryutarou Moriyama

Powrót do góry Go down

Re: Jadłodajnia.    Pisanie by Ishida on Pią Lis 17, 2017 12:57 am
Ishida poczuł lekki zgrzyt we własnych słowach, uświadamiając sobie, że mówi o zachowywaniu tajemnic ze Specem. Nie byle jakim Specem, bo Specem na ważnym stanowisku. Wiedział, że takowi podchodzą na poważnie do niewygodnych sekretów miastowych bogaczy, stąd mężczyzna poczuł potrzebę sprostowania sprawy na tyle na ile było to możliwe. Nie miał zamiaru oczywiście nic wspominać o swoich pobudkach, które zmobilizowały go do szukania pomocy wśród silniejszych od siebie, wykorzystując swój pokaźny nakład finansowy.
Jestem kimś znanym w mediach. Nie jest to żadna szkodliwa działalność, a zwykła potrzeba zachowania swojej anonimowości w tym szalonym półświatku. Wprowadzę cię w sytuację, gdy będę widział, że mogę ci zaufać w tej kwestii. Szanuję swoją prywatność – odparł i uśmiechnął się szczerze, patrząc mężczyźnie prosto w oczy, wcale nie próbując uciekać spojrzeniem. Wiedział, że pokazywał tym swoją pewność siebie. Ishida nie był tak świetnym kłamcą, by oszukać kogoś tak doświadczonego jak Warner, dlatego decydował się w jego towarzystwie zwyczajnie szerokim łukiem omijać sprawy związane wykroczeniami i przestępstwami, przechodząc na te swobodniejsze.
Jin w osobie Ryutarou widział kogoś, kto aktualnie potrzebował pomocnej ręki, samemu nie chcąc się do tego przyznać. On sam uwielbiał stabilność, a ład uspokajał go, ale czy to nie dziwne, że Warner nie miał zbyt wielu zainteresowań? Że nie widział wartości wrażeń? Byli młodzi! Musieli z tego korzystać! Brakowało mu impulsu do działania, ale takiego nie sprecyzowanego na pracy. Ishida wiedział, że praca ochroniarza będzie dobrą wymówką, jednocześnie nie stanowiąc skoku na głęboką wodę życia rozrywkowego.
Moja praca zależy od mojego nastroju, więc codzienny grafik układam pod siebie, choć wtedy i tak cały dzień spędzam w domu. Wieczorami wychodzę, a w takich chwilach do akcji wkraczasz ty.
Wskazał na niego łyżeczką i uśmiechnął się szeroko.
Jak z twoją dyspozycyjnością?

_________________


{motyw} {głos} {#6d2e4d}




Ishida
-----------
Pisarz

avatar

Liczba postów : 76
GODNOŚĆ : Jin Ishida

Powrót do góry Go down

Re: Jadłodajnia.    Pisanie by Warner on Pią Lis 17, 2017 12:00 pm
Zadawanie się z podwładnymi władzy, ich wiernymi psami, wiązało się z niemałym ryzykiem, jednak świadczone przez wojskowych usługi dotyczące bezpieczeństwa były niepodważalnie najskuteczniejsze. Kto inny w mieście dysponował taką siłą, umiejętnościami i możliwościami? Dobre stosunki ze S.SPEC przynosiły tylko smaczne owoce, sęk w tym, że posiadanie łatki wzorowego obywatela podchodziło pod konieczność. Im bliżej ognia się znajdujesz, tym łatwiej się sparzyć, ale właśnie w ogniu mogło znaleźć się schronienie przed dzikimi zwierzętami, ciemnością czy chłodem.
Naturalnie. – Nie wymagał dokładniejszych wyjaśnień, akceptując takie stanowisko potencjalnego pracodawcy. Wbrew pozorom nie lubił wtykać nosa w nie swoje sprawy, sam szanował pojęcie prywatności i irytował się, gdy osoba trzecia próbowała naruszyć jego intymną przestrzeń. Nie miał nic do ukrycia, chodziło głównie o psychiczną swobodę.  
Gdyby wyczuł drugie dno w działaniach Ishidy, możliwe, że ładnie by podziękował i odwrócił się z zamiarem niewdepnięcia w żadne bagno. Przymusowe wkręcanie się w typowe dla obecnych czasów rozrywki mogło przynieść odwrotne skutki, Warnerowi trudno było czerpać przyjemność z jakichkolwiek zabaw. Wolał przeczytać dobrą książkę, pogrążyć myśli w muzyce klasycznej… albo oddać się seriom wyczerpujących ćwiczeń. A jeśli podejść by go z zaskoczenia, niewinnie wplątać we wspólne doświadczanie nowych wrażeń? Kto wie.
Jakiego wizerunku i zachowania oczekujesz? Mam trzymać się na uboczu i obserwować czy jawnie towarzyszyć Ci we wszystkich zajęciach? – Chłodne spojrzenie nie odrywało się od sąsiedniej twarzy, zaś usta zamoczyły się zaraz w błogim napoju zwanym również kawą. – Środek dnia definitywnie odpada ze względu na najwyższy nakład pracy, choć w tej materii mogą pojawić się wyjątki. Jestem w stanie wygospodarować trochę czasu wczesnym rankiem, poza tym głównie wieczorami powinienem być najbardziej dostępny.

_________________

looking beyond the embers of bridges glowing behind us
to a glimpse of how green it was on the other side



Warner
-----------
Eliminator     Biomech

avatar

Liczba postów : 459
GODNOŚĆ : egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność – Ryutarou Moriyama

Powrót do góry Go down

Re: Jadłodajnia.    Pisanie by Ishida on Sob Lis 18, 2017 12:20 am
Upił łyk kawy, słuchając tego, co mężczyzna miał do powiedzenia. Wiedział, że nie było potrzeby się niepotrzebnie martwić, bo jego akta były czyste jak łza. Jeśli tylko Ryutarou wykazał się większym zainteresowaniem papierami Ishidy, pewnie dowiedziałby się o nim wszystkiego już wcześniej, z drugiej ręki właśnie. Władza znała jego prawdziwy zawód, sami przecież cenzurowali jego książki, choć ostatnimi czasy nie mieli z nimi zbyt wiele roboty. Piero się nie wychylał. Piero pisząc, idealnie wpasowywał się w ich klucz, pozostając wciąż wiarygodnym wobec swoich czytelników. Nikt w tym świecie nie był anonimowy, nawet jeśli dla reszty świata bez trudu pozostawał takim od lat.
Pozwolę ci się samemu określić. Nie chcę niczego narzucać – oznajmił lekkim głosem, opierając przy tym łokieć swobodnie o blat i mimowolnym ruchem gładząc się linię szczęki. Nie spuszczał spojrzenia z mężczyzny. Wtem pozornie spokojną twarz przejęło zaskoczenie. Prawdopodobnie sam siebie zdziwił tak świetnym pomysłem, wewnętrznie pochwalając swój intelekt i kreatywność. Uśmiechnął się podejrzanie i złożył ręce na stoliku.
Co myślisz o tym, żebyś dzisiaj się sprawdził? Zobaczysz, czy pasuje ci taki system pracy przed podpisaniem umowy. O dwudziestej w Fire? – zaproponował, pełen dziecięcego niemal entuzjazmu. Wiele w tym będzie zależeć od tego, czy Ishida dobrze rozegra wyjście i nie zrazi do siebie mężczyzny, a przy okazji obu da to świetny ogląd sytuacji, zanim padną pierwsze obietnice współpracy. Był wprost przekonany, że mężczyzna przystanie na propozycję, bo i dlaczego nie miałby odmówić? Szybkie załatwienie sprawy i bez zbędnego czekania na rozwój wydarzeń. Czy nie lepiej sprawdzić się na polu bitwy? Poznać kompana? Nie brać kota w worku? Nikt przecież nie każe im się tam bratać… chociaż wypić cosik mogą.

_________________


{motyw} {głos} {#6d2e4d}




Ishida
-----------
Pisarz

avatar

Liczba postów : 76
GODNOŚĆ : Jin Ishida

Powrót do góry Go down

Re: Jadłodajnia.    Pisanie by Warner on Sob Lis 18, 2017 11:07 am
Akta może czyste, co nie zmienia faktu, że Warner w swoich działaniach bywał dość… radykalny. Kłopoty się go trzymały mimo opanowania i ostrożności, silne charaktery przyciągały podobne i dochodziło do spięć – ostatnim razem doprowadziło ono do małych rękoczynów między nim, a przełożonym, który ostatecznie skończył ze złamanym nosem. Warner nie żałował decyzji o zapoznaniu go ze swoją pięścią, celowo został sprowokowany, co było błędem ze strony generała.  
Mógł wykorzystać władzę w postaci przynależności do organizacji dysponującej szeroką wiedzą o swoich obywatelach, ale liczył, że nie będzie musiał przysiadać przed komputerem i grzebać w danych, tylko osobiście wyciągnie z niego informacje. W przeciwnym razie, jeśli najdzie go ochota na dokładne zapoznanie się z życiorysem pracodawcy, nie omieszka się wykorzystać swoich źródeł.
Nie widzę przeszkód. – Zgodził się, ignorując ten dziwny entuzjazm z jego strony. Kluby od pewnego czasu nie nasuwały mu na myśl pozytywnych obrazów, zresztą to nigdy nie miało miejsca, jednak teraz sprawa się jeszcze bardziej pokomplikowała. Nie powinien unikać niewygodnych dla siebie sytuacji, tylko stawić im czoło, co tam zgraja pijanej młodzieży. Jeśli humor nie będzie dopisywać, poprawi go sobie wlepieniem komuś mandatu.
W dalszej konwersacji przeszkodził im telefon Ishidy – pilna sprawa zakończyła to spotkanie, które swoją kontynuację powinno mieć już za kilka godzin. Dopił spokojnie kawę do końca, zamówienia zostały opłacone, a później rozeszli się w swoje strony gonieni obowiązkami.

[ztx2]

_________________

looking beyond the embers of bridges glowing behind us
to a glimpse of how green it was on the other side



Warner
-----------
Eliminator     Biomech

avatar

Liczba postów : 459
GODNOŚĆ : egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność – Ryutarou Moriyama

Powrót do góry Go down

Re: Jadłodajnia.    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 :: M3 :: Południe :: Pub „Zone”