Ogłoszenia podręczne » KLIKNIJ WAĆPAN «
  • 20/02. Odbyło się kolejne losowanie chorób. Sprawdź czy twoja postać wciąż jest zdorwa!
  • 20/02. Zapoluj na niedźwiedzia babilonskiego.
  • 13/02. Kto sieje mak, ten zbiera wiernych. Wypowiedz się na temat KNW!
  • 11/02. W profilu, w zakładce Contact, pojawiło się nowe pole dla chętnych: discord.
  • Trwają zapisy na bal walentynkowy! Zgłoś się z osobą towarzyszącą.
  • 05/02. Co z organizacją Drug-on? Zaproponuj.

 :: Eden :: Góra Babel :: Katedra


Strona 15 z 15 Previous  1 ... 9 ... 13, 14, 15

Go down

Pisanie on 10.02.20 21:47  •  Sala Sądu - Page 15 Empty Re: Sala Sądu
Wpatrując się w Saiyuri, naprawdę miał nadzieję na inną wersję wydarzeń, a tymczasem mieli do czynienia z kolejną duszą, która trafiła do nich za młodu. Siłą wyrwana ze swojego świata, którego dóbr jeszcze w pełni nie zasmakowała. Możliwe, że gdyby nie nagła śmierć, za kilka lat poznałaby swojego wybranka, założyła rodzinę, nauczyłaby się rzeczy, których nie dane było jej się jeszcze nauczyć. Zrozumiałaby własne błędy bez pytań, które padały w sali sądu i swoimi małymi krokami uczyłaby się zmieniać świat. Rzecz jasna, jej losy mogły potoczyć się innym torem, jednak Laviah wolał zakładać najlepsze scenariusze – niektórzy po prostu potrzebowali odrobiny wiary, której sami z siebie nie potrafili wykrzesać. Jeśli ktoś z góry zakładał, że nie było ich stać na nic dobrego...
  Cóż.
  ― Chcę być sprawiedliwie osądzona za to kim jestem...
  ― Oczywiście. To twoja spowiedź, córko ― zapewnił łagodnie, chcąc pozbawić jej wszelkich wątpliwości. Przez krótką chwilę zastanawiał się, czy ktokolwiek w tej sali dał jej odczuć, że sprawy miały się inaczej, jednak szybko porzucił tę myśl. ― Mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe, ale muszę jednak poznać jeszcze odpowiedzi na kilka pytań. Gwarantuję, że to nie potrwa długo. Seraphiel słusznie zauważyła, że dokonano zbrodni nie tylko na twoim ciele, ale i na duszy. ― Tym razem spojrzenie błękitnych oczu spoczęło na anielicy. ― Czy Saiyuri w związku z tym dopuściła się ciężkich zbrodni przeciwko swoim bliźnim? ― spytał, zakładając, że wszystkie pytania, które powinny zostać zadane, już padły. W tym wszystkim chodziło wyłącznie o to, by pozwolić im mówić. Bez zbędnego naciskania, bez osobistych osądów – w tym miejscu anioły były słuchaczami. ― I wreszcie – co najważniejsze – czy świadomie sprzymierzyłaś się z nieczystymi siłami? ― Kolejne pytanie już niewątpliwie skierowane zostało do sądzonej. Odnosił nieodparte wrażenie, że mogła nie rozumieć, o czym mówiła Seraphiel, jednak pełna świadomość swoich czynów oraz wykorzystanie złych sił do czynienia zła, mogło sprawić, że Archanioł w żaden sposób nie będzie w stanie zignorować tego faktu.
  Naprawdę chciał jej pomóc. Wiedział, że na świecie zdarzały się gorsze zbrodnie. Wiedział też, że gorsze zbrodnie zostały wybaczone.
  Zanim jednak białowłosa otrzymała szansę odpowiedzi, Nathair postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. W tym momencie cała uwaga skrzydlatego, skupiła się właśnie na nim. Jako że Lav nie miał okazji brać udziału w większości tego posiedzenia, starał się chłonąć wszelkie wskazówki i każde pojedyncze słowa dotyczące sprawy sądzonej. Wszystko, co mówiła na sądzie, miało ogromne znaczenie. Fakt, że nie dopuściła się żadnych ciężkich grzechów, to, że żałowała swoich błędów, jak i samo przypomnienie o tym, że rzeczą ludzką było błądzić. A czy to, że stojąca przed nimi dusza była niekompletna, czynił ją w jakiś sposób gorszą? Oczywiście, że nie.
  Kiwnął głową zarówno w podziękowaniu, jak i w zrozumieniu.
  ― Z wypowiedzi Nathaira wynika, że jesteście przeciwne odrodzeniu. Czy poza niekompletnością duszy, sądzicie, że jest coś jeszcze, co sprawia, że Kurayami powinna zaznać wiecznego spokoju? ― Zwrócił się w stronę anielic. Mimo tego przez cały czas starał się stać bokiem do ich gościa – tego wymagała kultura i szacunek do każdej istoty. W oczach ich Ojca wszyscy byli równi sobie. ― Czy jakiś jej uczynek szczególnie przykuł waszą uwagę?

Moc mówienia prawdy: 2/3
Z tego, co wiem, fabuła z Cassielem nie została dokończona. Co więcej – z prywatnych wyjaśnień Saiyuri co do tego wątku, wynika, że ustaliła z userką prywatnie, że anioł został wypuszczony bez większego szwanku. Nie czepiajmy się też tak czasu rozgrywania się akcji, bo może jakieś konto istniało 3 lata temu, ale komuś wątki fabularne ciągną się tak, że uznał, że dla postaci minął fabularny rok. Przez te dopiski odnoszę wrażenie, że traktujecie ten sąd bardzo personalnie. Proponuję trochę skupić się na tym, co mówi postać i jak się zachowuje, zamiast poza fabularnie doszukiwać się kolejnych dziur.
Ja osobiście na razie nie wiem, czy powinna przejść czy nie i na mój głos wpłyną fabularne aspekty. Milcząc postaciami i edytując posty wstecz, żeby walnąć kolejny dopisek, niczego nie zdziałacie, bo nijak ma się to do wiedzy postaci na fabule.


WAŻNE: w obecności Laviaha wszyscy zobowiązani są mówić prawdę. Jeżeli nie posiadasz blokady umysłu, a w poście zaznaczone jest, że moc prawdy jest w użyciu (będę to zaznaczał pod spodem każdego posta), nie ma mowy, by twoja postać skłamała. Nawet jeśli spróbuje, usta zwyczajnie zrobią swoje. Więcej informacji w KP.
                                         
Laviah
Archanioł
Laviah
Archanioł
 
 
 

GODNOŚĆ :
Laviah. Po prostu.


Powrót do góry Go down

Pisanie on 11.02.20 19:31  •  Sala Sądu - Page 15 Empty Re: Sala Sądu
Nie dowierzała temu co słyszała z ust Seraphiel. Przyłożyła dłoń do twarzy zasłaniając tym samym usta. Analizowała jej wypowiedź i jedyne do czego doszła to do tego że anielicy bliżej do przebiegłych ludzi niż szczerych aniołów. - Generał Hycli.. masz na myśli Andraste czy Togamiego droga Raguel? - spytała z czystej ciekawości, bardzo grzecznym tonem. Skoro już rzuciła tytułem to równie dobrze mogła powiedzieć o kim mówiła. Czyżby Andraste trafiła w to miejsce? Nie wiedziała na dobrą sprawę czemu Togami zajął jej miejsce jako Generał Hycli. Też w to nigdy nie wnikała. Wyglądało jednak na to że Anielica Sprawiedliwości coś wiedziała o którymś z nich.
Wzmianka o niekompletnej duszy sprawiła że przechyliła lekko głowę w bok, spojrzała na siebie a po chwili na Nathaira. On też o tym wspominał. - Ale jak niekompletna dusza? Brakuje mi czegoś? - spytała nieco ciszej wpatrując się w Laviaha. Na twarzy pojawiło się zaskoczenie gdy archanioł zadał jej pytanie. - Czy sprzymierzyłam się z.. nieczystymi siłami? Ale w jakim sensie? Czy S.SPEC jest tu traktowane jako te "siły nieczyste"? Bo nikomu nie sprzedawałam swojej duszy w zamian za jakieś materialne dobra czy inne rzeczy.. jeśli o to pytasz..- była zmieszana. "Skoro anioły istnieją to chyba i Lucyfer wraz ze swoimi wyznawcami.." przemknęło jej przez myśl. Nie miałam pojęcia o czym mówili, może ktoś jej wyjaśni zaraz co oznaczało że jej dusza była niekompletna. - Czy coś poszło nie tak jak umarłam? To dlatego moja dusza jest niekompletna? - pytała grzecznie archanioła chcąc poznać odpowiedź odnośnie tego o czym teraz wszyscy mówili.


Przepraszam za kiepskiej jakości post, ale jestem jeszcze chora. Niemniej jednak nie chcę tego przeciągać ^^'

Zanim ktokolwiek się przyczepi do odpowiedzi mojej postaci, sprostuję jedną rzecz: W KP jest podany pełen opis artefaktu, co nie znaczy że moja postać wszystko o nim wie. Wie jak z niego korzystać i to tyle ^^


Sai mowa: #990099 || Rin mowa: #ff6600
                                         
Saiyuri
Saiyuri
 
 
 

GODNOŚĆ :
Saiyuri Kurayami


Powrót do góry Go down

Pisanie on 18.02.20 18:30  •  Sala Sądu - Page 15 Empty Re: Sala Sądu
Krótkie zerknięcie na osądzaną. Żadna z tych osób nie mówiła jej absolutnie niczego. – Moroi Hachirō, szanowna Saiyuri – odpowiedziała jej krótko. Był nim już od dłuższego czasu, jeśli dobrze pamiętała rozmowę. Półtora roku? Takie drobnostki nie były jej do niczego nigdy potrzebne. Daty to jedynie krople w ogromnym oceanie czasu.
Ty nie masz szacunku do niczego i jakoś nie narzekam – odpowiedziała obojętnym tonem na jego wyssany z palca zarzut. Wdawanie się w dalsze dyskusje ze smarkaczem było absolutnie bezcelowe. Była zresztą przerwa, więc tak jakby obecna sytuacja nie miała miejsca, nie pisała się w rejestr i mogłaby nawet usiąść na sklepieniu, gdyby potrafiła się przyklejać do powierzchni i ignorować istnienie grawitacji. Siedziała w spokoju przez dalszą część spotkania, ale gdy przyszło do cytowania, sama też mogła bez problemu przytoczyć słowa Pisma.
Księga Jeremiasza, rozdział trzynasty. Oto napełnię pijaństwem wszystkich mieszkańców tego kraju, królów zasiadających na tronie Dawida, kapłanów, proroków oraz wszystkich mieszkańców Jerozolimy i porozbijam ich jednych o drugich, ojców wraz z synami – wyrocznia Pana – bezwzględnie, bez litości i bez miłosierdzia wyniszczę ich. Pierwsza Księga Królewska. Czy widziałeś, że Achab ukorzył się przede mną? Dlatego, że ukorzył się przede mną, nie sprowadzę nieszczęścia za jego życia, ale za życia jego syna sprowadzę nieszczęście na jego ród. Zaiste Ojciec jest miłosierny – przyznała po zaledwie dwóch z mnóstwa przykładów temu przeczących. On nigdy nie był miłosierny. Tę cechę przyznawali mu jedynie ludzie, gdy w swej łasce odstąpił od gorszej kary. Przyzwalał na wiele rzeczy jak długo oddawało się Mu cześć i składało ofiary, chyba, że miał jakiś nieodgadniony kaprys. Ale skąd mógł wiedzieć to ktoś, kto Go nigdy nie widział?
Księga Daniela – szatan posiada wystarczającą władzę by sprzeciwić się nawet aniołom i Drugi List do Koryntian – szatan szuka okazji do tego by zwieść ludzi, nawet przybierając postać anioła światłości – odezwała się po dłuższej chwili milczenia. Pytanie jej o pakty nie miało zbyt wielkiego znaczenia, wpływ nieczystego mógł być na tyle silny, by mogła nawet przezwyciężyć potęgę skrzydlatych oraz ich mocy. Sam fakt dopuszczenia się czegoś tak ohydnego, zbrukania najczystszej cząstki swojego istnienia, tak okrutne wystąpienie przeciwko Bogu...
Nie daję wiary jej słowom jakoby badania były tak nieinwazyjne i bezbolesne. Sprawia wrażenie plątania się w zeznaniach. Powiedziała, że chciała pojmać anioła, jednak nie miała zamiaru wyrządzić mu nic złego. Samo pojmanie, więżenie bez zgody jest ograniczeniem wolności i praw, pohańbieniem godności. Mówi, że duszy nie sprzedała za rzeczy materialne, ale co z potęgą? Co ze wzmocnieniem swego ciała w jakimkolwiek aspekcie lub przedmiotem o magicznych właściwościach? Zbrodnia na duszy tak podła jak podarowanie jej części najplugawszym istotom rani me serce. Samobójcy współczuć można losu, który powiódł go do złamania piątego przykazania, a nawet jemu nie jest odpuszczone.


//Naginanie czasoprzestrzeni wielokrotnie się na forum kończyło źle. Jak ktoś zresztą brał udział w evencie Apo to nie mógł mu minąć fabularny rok gdyby tkwił ze dwa lata wstecz. Jeśli się coś ciągnie to istnieją wątki retro. Just sayin'
                                         
Seraphiel
Anioł Sprawiedliwości
Seraphiel
Anioł Sprawiedliwości
 
 
 

GODNOŚĆ :
Raguel, jednak przedstawia się jako Seraphiel


Powrót do góry Go down

Pisanie on 20.02.20 16:56  •  Sala Sądu - Page 15 Empty Re: Sala Sądu
Wzdrygnęła się praktycznie niezauważalnie i nieznacznie, przenosząc poważny, lśniący wzrok na Archanioła i starając się pojąć jego podejście do całej tej sprawy. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, iż sama posiada inne od reszty Skrzydlatych spojrzenie na wiele rzeczy i jej metody działania nie zawsze są przychylnie przyjmowane, jednak istnieją kwestie, które powinny być solidne i niezachwiane pośród ich niebiańskiej społeczności.
- Już sama niekompletność duszy i bratanie się z Nieczystymi winno skreślić ją z możliwości otrzymania skrzydeł - rzekła dobitnie i bez zawahania, szczerze nie mogąc nadziwić się stanowisku Laviaha. Po części spodziewała się, iż otrzyma rozkaz ścięcia tej skalanej persony na miejscu i od razu - to nie było, w końcu, coś małego i nieistotnego, wręcz przeciwnie. - Jeśli łakniesz poznać inne powody mojej decyzji... - Wróciła ślepkami o stalowej barwie na sądzoną niewiastę, przechylając przy tym nieco głowę i zakładając ręce na klatce piersiowej. Jako istota bezpośrednia i szczera do bólu, Kaijin niezbyt przychylnie - acz z uśmiechem. Zawsze z tym delikatnym, leciuteńkim uśmiechem, który niejednego doprowadził do szewskiej pasji - spoglądała na tych, którzy wylewali z siebie nadmiernie długie, niepasujące do tematu i do tego mdlące oczy wypowiedzi. - Świadome kradnięcie wolności innych, jak wspomniała Sprawiedliwa, a także unikanie odpowiedzi na zadane pytanie oraz przysłanianie się przepastnymi formułkami. - Jeśli ktoś zarzucić jej, iż dziewczę mogło być w szoku i oszołomieniu, to nie przyjmie tego jako twardego, wyjaśniającego jej zachowanie argumentu - wszakże była w stanie bezproblemowo się wypowiadać i do tego imponującymi długością sentencjami. - Co dokładnie uczyniłaś Aniołowi i co łaknęłaś mu zrobić? - zapytała jeszcze niezmącenie.


Sala Sądu - Page 15 BM4PDFw
~ One chance is all you need ~
                                         
Kaijin
Anioł Zastępu
Kaijin
Anioł Zastępu
 
 
 

GODNOŚĆ :
Kaijin


Powrót do góry Go down

Pisanie   •  Sala Sądu - Page 15 Empty Re: Sala Sądu
                                         
Sponsored content
 
 
 


Powrót do góry Go down

 :: Eden :: Góra Babel :: Katedra

Strona 15 z 15 Previous  1 ... 9 ... 13, 14, 15

 
Nie możesz odpowiadać w tematach