:: M3 :: Południe




Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 8 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8   

Re: Mała przychodnia + Apteka    Pisanie by Lazarus on Czw Sty 11, 2018 9:42 pm
Wszystko szło zgodnie z jego planem do tego stopnia, że sam był zdziwiony, że jeszcze nic się nie spieprzyło. Może podczas choroby jego wewnętrzny magnes na kłopoty łapał jakieś zakłócenia. Łowca zakaszlał z bólem rozchodzącym się po gardle na wspomnienie dzieciaka o rannych wspólnikach. Zmarszczył brwi i już chciał sprzedać mu kolejne mało wymyślne kłamstwo, gdy na szczęście chłopak odpuścił drążenie tematu. Obserwował go jednak czujnie w całej drodze do apteki jak i w wewnętrznych zakupach. Pożałował tylko, że nie potrafi czytać z ruchu ust. Nie ufał mieszkańcom, a niewiedza o tym co ten mógł nagadać aptekarce go irytowała. Mimo to, gdy jego wierny paź powrócił, Boris powitał go całkiem radosnym uśmiechem. Fałszywa żmija.
- Dobrze się spisałeś - pochwalił go jakby ten dokonał czegoś niemożliwego, zapraszając go ruchem dłoni do ruszenia wzdłuż ulicy - Zanim wróci Yoko żeby oddać kasę to zdążymy skoczyć obczaić ślady po zamachu. No chodź.
Upewniając się, że dzieciak pójdzie za nim ruszył ulicą. Główne ulice nie miały mu totalnie nic do zaoferowania poza przebywającymi na nich tłumami ludzi, ale wszelkie ślepe zaułki, ustronne alejki czy wąskie magazynowe ulice były jego rajem. Właśnie w jedną z nich, położoną całkiem niedaleko miał zamiar zwabić swoją przyszłą ofiarę.
- Jesteś niesamowicie podejrzliwy. Mam nadzieję, że to tylko przez te wszystkie spiskowe teorie i nikt nie zrobił ci nic złego.
Tak naprawdę wcale nie prowadził go gdzieś daleko. Po kilku krokach skręcili w wąską uliczkę, której chyba głównym celem istnienia było posiadanie wejść na zaplecza kilku okolicznych sklepów.
- W sumie takie interesowanie się tym raczej nie spodobałoby się władzy - powiedział w końcu, nie tylko by nie iść w całkowitej ciszy, ale i skupić uwagę dzieciaka na rozmowie, a nie zbytnim interesowaniu się wszystkim innym - więc raczej nie możemy się za bardzo afiszować. Widziałeś kiedyś droidy bojowe z bliska? Ten ich najnowszy typ ma pancerz wzorowany na...
... na wymyślaniu bezsensownych faktów i zerknięciu w pobliski zaułek by ocenić jego zabezpieczenia. Brak kamery lub jej martwy punkt byłby idealny by jak najniewinniej wciągnąć tam młodego i zainicjować bliskie spotkanie jego twarzy z pobliską ścianą, słupem bądź czymkolwiek co by się do tego celu nadało. Szybko, z zaskoczenia i miejmy nadzieję w miarę bezboleśnie wysłać go w objęcia Morfeusza i zwiać stamtąd z łupami wojennymi w swoich łapkach.

_________________

|| #3C5862 - japoński || voice - masky || #3A541C - polski ||




Lazarus
-----------
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 615
GODNOŚĆ : Boris "Łajza" Azarov

Powrót do góry Go down

Re: Mała przychodnia + Apteka    Pisanie by Neely on Nie Sty 21, 2018 4:10 pm
No bo to właśnie tak za mną jest! Ja zawsze się staram i robię wszystko jak najlepiej umiem, ale nikt tego nie docenia, prawie wszyscy są niewdzięcznikami. Podobno kiedyś były inne czasy, podobno teraz jest lepiej, ale niektórzy nigdy się nie zmienią i nadal będą takimi przeklętymi egoistami — mówił spokojnie, ale z jakimś dziwnym, lekkim przejęciem, jakby faktycznie jego życie nie było usłane różami i jakby stale spotykał się z nieprzychylnymi uwagami od innych. Bo przecież uważał, że jego wszechobecne starania są widoczne — to prawda, może rozmową zaciekawić nie potrafił, a czynami nieco zniechęcał, ale wciąż się starał, więc nawet ta drobna, nic nieznacząca pogawędka z Lazarusem poprawiła mu humor. — No dobra... to pokaż te ślady — odparł, nieznacznie kiwając głową, jak te zabawkowe psy, które kiedyś stawiało się w samochodach, by umilały podróż swoją pocieszną, ruszającą się mordką. Oczywiście zaraz po tym powolnie ruszył za mężczyzną, skręcając później w boczną uliczkę, którą wybrał. Rozglądał się na boki, jakby był w podobnym miejscu pierwszy raz, ale oczyma wyobraźni widział cały ten zamach, wyobrażał go sobie, wzbogacając go o własne domysły i pomysły. Na chwilę nawet przymknął oczy, a otworzył je po kilkunastu sekundach.
Co mówiłeś? — zapytał, ale dość szybko przypomniał sobie słowa Lazarusa. — Aaa... że jestem podejrzliwy? Każdy trochę jest, Ty też pewnie jesteś. — Kiwnął głową z przekonaniem, jakby doskonale wiedział co mówi, a przecież ta jego podejrzliwość nic mu nie dała, bo dał się podejść jak głupek.
Nikt się nie dowie jak będziemy cicho. — Wyszczerzył się głupio, a dla lepszego efektu nawet nieco się skulił, uginając nogi. Szedł powoli i niezwykle cicho jak na nerda, który postrzega rzeczywistość przez pryzmat gier komputerowych i konsolowych. — Nie widziałem droidów bojowych z bliska — odparł prawie szeptem, rozglądając się na boki.
Tak jak podejrzewał Lazarus w uliczce do której weszli nie było żadnych kamer, ale były dwie pary drzwi, prawdopodobnie prowadzące do zapleczy okolicznych sklepów. Obok jednego z wejść stał czysty, metalowy kontener na śmieci. Kilka metrów dalej były metalowe kraty, a za nimi dalej ciągnęła się uliczka. Za kratami był też właz, który mógł prowadzić do ścieków.
To gdzie te ślady?

_________________


KTO MIESZKAŁ Z KOTEM, TEN ZNA SYTUACJĘ, KTO KOTA NIE ZNA
— MOŻE NIE UWIERZY, ALE NA OGÓŁ — KOT ZAWSZE MA RACJĘ
I JEŚLI BIJE, TO CI SIĘ NALEŻY.



Neely
-----------
Członek CATS  Opętany

avatar

Liczba postów : 4335
GODNOŚĆ : Yukimura Nobuyuki, choć znany jest również pod pseudonimem — Neely.

Powrót do góry Go down

Re: Mała przychodnia + Apteka    Pisanie by Lazarus on Nie Sty 21, 2018 7:34 pm
- Nawet nie potrafisz sobie wyobrazić jak bardzo doceniam to co zrobiłeś - opowiedział z cichym westchnięciem na słowa chłopaka - Ale wiesz, czasem ludzie nie potrafią się odwdzięczyć albo zwyczajnie nie mogą.
Posłał mu blady uśmiech, oszczędzając sobie jednak wzruszenia ramion. Nie miał też zamiaru robić za jakiegoś pocieszyciela umęczonego dzieciaka. Mógł żyć w mieście, to powinno rekompensować mu wszystko. Ślepa zazdrość skutecznie przesłaniała łowcy jakiekolwiek empatyczne podejście do mieszkańców. Lata pławienia się w bezpieczeństwie i dobrobycie przy jednej niewinnej, choć oczywiście usprawiedliwionej, kradzieży nie były niczym krzywdzącym.
Spodobało mu się, że dzieciak dobrze odgrywa swoją rolę bezproblemowego narzędzia i nie sprawia niepotrzebnych problemów ani tym bardziej nie hałasuje. Sam szybko zlustrował uważnie cały zaułek, zapisując w pamięci jak najwięcej szczegółów, które niczym puzzle poukładały się w całkiem znośny plan.
- No patrz co za luje, zastawili kontenerem. Myślą, że są cwańsi niż my - prychnął cicho, zapraszająco wskazując ruchem głowy przeszkodę.
Sam podszedł do przestrzeni między metalowym zbiornikiem a ścianą, zachęcając młodego by zrobił to samo, a jeżeli ten dał się złapać w pułapkę to z największą przyjemnością złapał go dłonią za tył głowy i pchnął z impetem w stronę ściany. Gdyby jego łowcza siła nie była wystarczająca by dzieciak stracił przytomność to zacisnął drugą dłoń na jego ustach by ten nie miał możliwości nawet krzyknąć i poprawił swój cios. Nie chciał go zabijać, choć najpewniej nie zrobiłoby mu to zbyt wielkiej różnicy, jeśli dzieciak romantycznie zakończyłby swój żywot w jego łapkach.

_________________

|| #3C5862 - japoński || voice - masky || #3A541C - polski ||




Lazarus
-----------
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 615
GODNOŚĆ : Boris "Łajza" Azarov

Powrót do góry Go down

Re: Mała przychodnia + Apteka    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 8 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 :: M3 :: Południe