:: M3 :: Południe




Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 7 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7   

Re: Mała przychodnia + Apteka    Pisanie by Neely on Sro Lis 22, 2017 7:34 pm

Wydarzenie fabularne

Przed apteką panował spory ruch — jedni wchodzi do środka, by kupić leki, drudzy wychodzili już z kupionymi medykamentami, a jeszcze inni po prostu przechodzili obok budynku, kątem oka zerkając na promocje, które pięknie były wyeksponowane na jednej z witryn. Lek z jakąś fikuśną nazwą był tańszy o piękne pięćdziesiąt procent, kto by dał wiarę? Na chodniku przed reklamą zatrzymały się dwie starsze kobiety, które prawdopodobnie zaczęły jakąś interesującą dyskusję, zapewne na temat apteki, co można było wyczytać z ich przesadnej gestykulacji i kilkukrotnego wskazywania na budynek.
Z zewnątrz sklepu pilnowała jedna kamera, która była zwrócona prosto na drzwi wejściowe — zapewne rejestrowała też kawałek okna i część chodnika. Każdemu wchodzącemu i wychodzącemu towarzyszył krótki dźwięk, który słyszalny był tuż po przekroczeniu progu.
W czasie obserwacji Lazarusa z apteki zdążyło wyjść kilka osób — jakaś kobieta, w której reklamówce prawdopodobnie znajdowała się tylko jakaś maść, potem ciemnowłosy młodzieniec, trzymający w ręku lizaka, a na sam koniec starszy mężczyzna, który zapewne kupował coś na astmę, bo zatrzymał się przed jednym z okien apteki, by zarzuć kolejną dawkę swoich leków rozrzedzających oskrzela.
Obok Łowcy zatrzymał się pewien brązowowłosy młodzian, który bez jakiegokolwiek zawahania położył mu dłoń na ramieniu, a potem obdarował go promiennym uśmiechem. Na oko wyglądał na dwadzieścia lat, był trochę zgarbiony, a w dłoni miał reklamówkę z warzywami.
Co obserwujemy? — zapytał zaciekawiony, opadłszy plecami na ścianę, by jednocześnie przysunąć się do niego i spróbować obrać jego punkt widzenia. Od razu doszedł do wniosku, że Boris obserwuje aptekę. Uśmiechnął się ponownie i odsunął się, bo dopiero po tych kilkunastu sekundach zdał sobie sprawę, że nie powinien się tak naprzykrzać. Ale był ciekawski — oczy błyszczały mu się jak złote monety. — Czekasz na kogoś? — zapytał, a potem spojrzał w stronę lecznicy.


Ostatnio zmieniony przez Neely dnia Sob Lis 25, 2017 6:29 pm, w całości zmieniany 1 raz



Neely
-----------
Członek CATS  Opętany

avatar

Liczba postów : 3887
GODNOŚĆ : Yukimura Nobuyuki, choć znany jest również pod pseudonimem — Neely.

Powrót do góry Go down

Re: Mała przychodnia + Apteka    Pisanie by Lazarus on Sro Lis 22, 2017 8:08 pm
Może faktycznie Lazarus za bardzo skupił się na obserwacji obiektu, że nie zauważył gdy podstępnie, jego zdaniem, zakradł się do niego ten typek. Czyli zwyczajnie podszedł, ale dla łowcy każdy kto naruszał jego przestrzeń osobistą był przebiegłą krewetką, która tylko czyha na jego życie i zdrowie. Odchrząknął, przygryzając filtr papierosa, który został mu w ustach i odwracając głowę w kierunku mężczyzny. Pobieżnie rzucone mu spojrzenie niemal natychmiast zakwalifikowało go jako niskie zagrożenie, przynajmniej na tę chwilę. Wzrok Borisa, niezbyt zadowolony, na szczęście ukryty był za ciemnymi okularami, które zasłaniały zarówno jego czerwone ślepia jak i większą ilość blizn.
Spojrzał wymownie najpierw na jego dłoń, a następnie na jego twarz i jeszcze raz powtórzył manewr mając nadzieję, że zrozumie, że takie publiczne macanki nie są tu mile widziane. Ale go korciło by rozsmarować mu mordę na elewacji budynku przy którym stali. Powstrzymał go tylko rzadko witający w tym pustym łbie głos rozsądku, który od razu zasugerował, że rękoczyny są bardzo związane z szybkim przyjazdem służb.
Gdzieś w duchu zaśmiał się histerycznie, gdy nieznajomy przysunął się do niego by sprawdzić na co się tak gapi. Więc to tak musiała czuć się Ripley gdy ksenomorf ją obczajał. Gościu, spierdalaj, błagam cię. Bał się, że jeszcze chwila takiego bliskiego kontaktu i odezwie się jego paranoja i całą akcję szlag trafi bo spanikuje jak bezdomny pies na widok kija.
- A czekam, czekam - odparł z ulgą, gdy ten się odsunął i korzystając z okazji zgasił niedopałek o kant śmietnika, który miał po swojej drugiej stronie; zawsze to przypadkowe zwiększenie dzielącej ich odległości chociażby o te pół kroku - Wiesz, nie będę jarał bezpośrednio pod lecznicą bo oberwę jakimiś umoralniającymi gadkami. Więc mogę w spokoju tutaj wytracić czas czekając na dziewczynę.
Właśnie tak Boris, staraj się udawać kogoś całkowicie normalnego w całkowicie normalnych okolicznościach. Nie robisz nic podejrzanego. Chyba. Nadgarstki miał zasłonięte przez rękawy grubej bluzy, więc nie sądził żeby brak przepustki wzbudził czyjeś zainteresowanie, a chłopak nie wyglądał na mundurowego.
- A ty co? Nie masz innych zajęć?

_________________

|| #3C5862 - japoński || voice - masky || #3A541C - polski ||




Lazarus
-----------
Technik

avatar

Liczba postów : 529
GODNOŚĆ : Boris "Łajza" Azarov

Powrót do góry Go down

Re: Mała przychodnia + Apteka    Pisanie by Neely on Sob Lis 25, 2017 6:45 pm
Koleś wyglądał na bardzo dociekliwego i rządnego wrażeń — jak na mieszkańca M3 miał bardzo duże i wyłupiaste oczy, które niemalże od razu zdradzały jego nieco wścibskie nastawienie do otaczającego go świata. Z pewnością lubił wtykać nos w nieswoje sprawy — czasami marszczył go, jakby próbował wyczuć w powietrzu zbliżające się sensacje lub ludzi, którzy potrafili zaspokoić jego ciekawość jakąś interesującą rozmową lub niecodziennych zachowaniem. Coś mu podpowiadało, że i tym razem trafił na odpowiednią osobę.
Prócz brązowej czupryny i równie brązowych oczu nie wyróżniał się z tłumu niczym specjalnym — miał dwie ręce i dwie nogi, ubrany był w jakieś zwykłe ciuchy, ale z jego spojrzenia bił ten dziwny blask. Jakby z sekundy na sekundę wpadał na nowy, świetny plan, który chciał wdrożyć w życie, jakby jego głowę wciąż nawiedzały nowe myśli, którymi chciał się podzielić z innymi, ale zwykle nie miał z kim, bo nikt go nie lubił za zwalony charakter.
Czekasz, czekasz — powtórzył, odgarniając do tyłu przydługą grzywkę. Zamyślił się na chwilę, układając szybko w głowie dalszy plan działania i pozyskania jak największej ilości informacji, których tak bardzo pragnął. Zdawałoby się, że musiał stale dowiadywać się czegoś nowego, bo w przeciwnym razie zaczynało nim trząść.
To racja, masz rację. Tamte dwie kobiety urządziłyby Ci niezły wykład o nikotynie, wyglądają na ekspertki w tej dziedzinie. — Wskazał palcem na staruszki, które nadal zawzięcie dyskutowały przed reklamą promocyjną. Wciąż gestykulowały, jakby szykowały się do rzucenia jakiegoś uroku. — Bo palenie szkodzi zdrowiu i palacze przecież o tym nie wiedzą... Przecież na paczkach jest ostrzeżenie, każdy wie, że nikotyna jest szkodliwa. Ale one lubią sobie tak pogadać, moja babka też lubiła mnie upominać, no. Bo kiedyś paliłem, ale rzuciłem to, bo zbierałem oszczędności, tak. Potrzebne mi były pieniądze. — Wyglądał jakby opowiadał jakąś emocjonującą historię albo streszczał jeden z lepszych filmów akcji, a w rzeczywistości mówił tylko o swoim nędznym i nieciekawym życiu. Ale był gadatliwy i mógł tak nawijać naprawdę długo, nie przejmując się tym, że ktoś mógł nie chcieć go słuchać.
Czekasz na dziewczynę? Myślałem, że jesteś casanovą, na takiego mi wyglądasz — podzielił się swoją arcyważną opinią. — Myślałem, że planujesz jakiś zamach albo coś takiego. — Mówił cały czas i zignorował nawet pytanie odnośnie innych zajęć, których prawdopodobnie nie miał, bo był jakimś samotnym nerdem bez przyjaciół, który myślał, że swoją nachalnością i przesadnym mieszaniem się w sprawy innych zdobędzie znajomych.
Zamachy widuje się tylko w filmach.



Neely
-----------
Członek CATS  Opętany

avatar

Liczba postów : 3887
GODNOŚĆ : Yukimura Nobuyuki, choć znany jest również pod pseudonimem — Neely.

Powrót do góry Go down

Re: Mała przychodnia + Apteka    Pisanie by Lazarus on Nie Gru 03, 2017 8:50 pm
Nie przepadał za miastowymi, a koleś który nie dość, że sam się do nich zaliczał to jeszcze naprzykrzał się łowcy zdecydowanie nie mógł liczyć na zyskanie sobie jego sympatii. Ale przecież tu nigdy nie chodziło o jakąkolwiek życzliwość, a jedynie o własne interesy. Lazarus zerkał co jakiś czas na swojego chwilowego towarzysza, nie skupiając się za bardzo na jego opowieści, mając nadzieję, że ten szybko zniknie. Łowca z trudem opanował ponowny atak kaszlu. Choroba w połączeniu z gryzącym dymem papierosowym nie była zbyt dobrym lekarstwem na bolące gardło.
- Zawsze mogę czekać na jedną z moich licznych dziewczyn - odparł, wywracając teatralnie oczami za ciemnymi szkłami okularów.
Nie wiedzieć czemu rzucona mu uwaga niezwykle pasowała do kogoś naprawdę zdesperowanego. Może nawet typowego przegrywa. Przez myśl Borisa przemknął nawet ułamek pewności, że chłopak ogląda anime i ma niejedną waifu w 2D lub w postaci ruchable poduszki. Mimo to gadatliwy nerd stanowił dobrą przykrywkę. Łowca podejrzewał, że wygląda to o wiele mniej podejrzanie niż gdyby samotnie czaił się po tej stronie ulicy. Z każdą chwilą coraz bardziej postrzegał go w kategorii przedmiotu niż żywej osoby.
Ponownie sięgnął po paczkę papierosów, tym razem jednak wyciągając ją również w stronę chłopaka.
- Zapalimy, nie? - spytał siląc się na dość swobodny ton głosu, który nie wyglądałby jakby mężczyzna składał właśnie propozycję, której odrzucenie mogłoby się skończyć trwałym kalectwem drugiej osoby - A tam w filmach. Tu niedaleko był zamach. Widziałem z okna. Terrorysta wziął nawet zakładnika. Jak wparowało wojsko to nawet z droidami bojowymi, ale gówno mogli zrobić bo ten terrorysta...
Boris urwał nagle jakby stwierdzając, że jego wymyślona opowieść jest zbyt ważna by rozmawiać o niej ot tak, na ulicy. Nawet rzucił udawane spojrzenia na boki upewniając się, że nikt nie podsłuchuje. Trzeba było zarzucić przynętę. Jeżeli nie w postaci przyjaznej fajki to haczyka, który boleśnie dziabnie ciekawość tego gościa.
- Mógłbym ci opowiedzieć co się działo, ale musiałbyś coś dla mnie zrobić.

_________________

|| #3C5862 - japoński || voice - masky || #3A541C - polski ||




Lazarus
-----------
Technik

avatar

Liczba postów : 529
GODNOŚĆ : Boris "Łajza" Azarov

Powrót do góry Go down

Re: Mała przychodnia + Apteka    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 7 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 :: M3 :: Południe