:: M3 :: Ścieki :: Okolice wejść

Strona 14 z 16 Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16  Next

Go down


Opuszczone magazyny - Page 14 Empty Re: Opuszczone magazyny

Pisanie by Lentaros on 5/11/2018, 20:55
W nocnych warunkach jak te jego problemy z okiem nie powinny sprawiać aż tak ogromnych problemów, prawda? I tak większość z nich jest odziana w ciemne barwy, a dodatkowo nocna pora tylko upiększa efekt odcieni szarego koloru.
W przydziale jemu i osobie jaka mu będzie towarzyszyć został oddany magazyn oznaczony cyfrą 0. Maszyna nie podejrzewała by miało to jakikolwiek wpływ na kolejność w jakiej te magazyny miały zostać zabezpieczone, ani też ich ważność. Zazwyczaj jednak ludzie nie stosują do takich oznaczeń cyfry zero.
Niemniej, nie miał powodu by to niepotrzebnie analizować. Miast tego, maszyna musiała się skupić na przydzielonym mu zadaniu. Namierzenie pułapek, przekazanie ich dokładnej lokacji osobom zajmującymi się rozminowaniem takowych. Nie wchodzenie w bezpośrednią interakcje z nimi, w przeciwnym wypadku zaalarmują całe miasto i zdobywanie zasobów szlag trafi.
Ostatecznie nie miał daleko by dostać się do przydzielonego mu miejsca. Punktualność nie zawsze się opłaca, oby jednak tym razem okazała się skuteczna. W pierwszej chwili, android musiał namierzyć odpowiedni punkt wejścia do środka. Nie mając absolutnej pewności czy nawet same w sobie wejścia nie posiadają czujników ruchu, maszyna zajęła się analizą budynku z zewnątrz, w miarę bezpiecznej odległości. Jego wzrok był w stanie sięgnąć dość daleko i rozpoznać większość metalicznych kształtów, lecz oczywiście, coś mogło zawsze umknąć jego uwadze. Zaczynał od strony gdzie też żadnego, oficjalnego wejścia nie było, lecz nie miał czasu na dokładny skan wszystkich ścian budowli. Pobieżne spojrzenie wzdłuż ściany jaka nie posiadała żadnej formy wejścia, by następnie skierować się od strony jaka posiadała jakąś formę zieleni. Nie wiedział jak dobrze teren był wstępnie sprawdzony przez łowców zabezpieczających teren, ale był świadomy że nie mógł wyjść zbyt daleko poza budynek. Zdołał zauważyć wcześniej że ogrodzenie się tam kończy i byłby odsłonięty dla ewentualnych gapiów. Jego wygląd zaś z pewnością byłby... Alarmujący.
Stąd też, od strony zieleni oraz też idąc od magazynu gdzie wszyscy się zbierali, analizował budowę magazynu, ewentualne drogi wstępu i potencjalne zagrożenia jeśli takowe zdołał zauważyć już przed wejściem. Nie wchodził jednak jeszcze nigdzie bez ewentualnej opinii jego tymczasowego "partnera", tudzież partnerki.
- Ta budowla jest dość duża. Sprawdzenie jej w całości może zająć dużo czasu. Chcesz szukać innej drogi wejściowej, czy wolisz wejść pierwszą drogą? - Spytał, chcąc znać opinie swojego towarzysza bądź towarzyszki. Maszyna nie mogła dokładnie przeanalizować wszystkich danych w tej chwili, lecz był pewien że istniało więcej niż jedno, oficjalne wejście do na tyle dużej budowli. Z drugiej strony jednak nie mogą poświęcić zbyt wiele czasu na samo odszukanie wejścia i wejście do niego. Każda minuta jest ważna, muszą wyciągnąć jak najwięcej zaopatrzenia jak to możliwe.

tl;dr - obszedł magazyn z lewej, analizując budowlę i szukając ewentualnych zagrożeń zewnętrznych, następnie zaś przeanalizował wejście od strony południowej, pytając o zdanie jego "pary".


Opuszczone magazyny - Page 14 Lenny_by_hainekami-d9i7zkd


Can you understand?
What makes a man, hate another man?
Help me understand.
Lentaros





Lentaros
Kat   Zbuntowany android
GODNOŚĆ :
Masaki. O to i jego nowe imię, lecz Lentaros wciąż obowiązuje.


Powrót do góry Go down


Opuszczone magazyny - Page 14 Empty Re: Opuszczone magazyny

Pisanie by Yū ✿ on 12/11/2018, 10:41
Itachi & Perun

Pochwycona przez Itachiego rączka uległa naciskowi, ale poza metalicznym odgłosem w okolicach zamka nic się nie zmieniło. Bez problemu zauważył, że nie było zależności pomiędzy rączką, a kłódką, ta pozostała na swoim miejscu. Wyglądało na to, że najprostszą metodą otwarcia wrót będzie znalezienie klucza, bądź siłowe zniszczenie zamka.
Sam smar, którym ubrudził się Itachi badając zawiasy również niewiele zmienił. Owszem, ręce kata były teraz lepkie, śliskie i ubrudzone na czarno, ale substancja śmierdziała wyłącznie ropą i nie wywoływała żadnych efektów ubocznych. Wytarcie palców o ubranie miało niewielki efekt, gdyż brud bardzo dobrze trzymał się skóry, w tym momencie wydawał się jednak zupełnie niegroźny.
Okna wydawały się dobrym rozwiązaniem, jednak by spróbować włamać się przez nie do środka należało podjąć współpracę, która mogła być ciężka do osiągnięcia, jeżeli chociaż jedna ze stron nie angażowała się zbytnio w działania. Innymi słowy, gdy podczas badania budynku z zewnątrz Itachi odwrócił się w pewnym momencie, zobaczył że Peruna nie ma w okolicy. Zapodział się z drugiej strony magazynu czy wyleciał w powietrze? W każdym razie, w tym momencie nie było go w zasięgu wzroku i kat musiał działać sam.

Lentaros

Osobą towarzyszącą androidowi okazała się kobieta. Bardzo niska pani w okolicach trzydziestki z włosami zgolonymi niemal na gładko, blizną przechodzącą przez wydatne usta i ciemnymi jak dwa węgielki oczami. Nawet wtedy, gdy Lentaros stawił się obok niej i skierował pytanie o kolejność działania, kobieta wpatrywała się zacięcie we framugę głównych drzwi prowadzących do wnętrza magazynu. Po bokach osłaniały ich wyschnięte krzaki żywopłotu, ale android był na tyle wysoki, że jego głowa wystawała ponad zielone ogrodzenie.
Od lewej nie dało się odkryć nic zaskakującego poza wąskimi okienkami pod dachem budynku. Szkło było stare i pożółkłe, ale by dostać się do środka i tak należałoby je najpierw stłuc, albo usunąć w całości w metalowych ram. Samo główne wejście, gdy maszyna wreszcie tam dotarła i mogła je zbadać, okazało się normalnej wielkości skrzydłem wykonanym z twardej, grubej blachy - kobieta zapukała knykciami i rozległo się ciężkie, metaliczne brzmienie.
 — Mamy dwie godziny i w dwie godziny musimy sprawdzić cały magazyn — odpowiedziała w końcu kobieta, twardym ochrypniętym głosem. — Jeśli to dla ciebie za mało czasu pięknisiu, to jak dla mnie możesz od razu spadać.
Be wątpienia dało się odczuć, że kobieta chociaż niska nie miała zamiaru czuć się gorsza w porównaniu do uzbrojonego androida. Jej sposób bycia i pewność z jaką stawiała kroki sugerowały wysokie stanowisko, które zignorowane przez Lentarosa w wypowiedzi mogło ją zirytować.
 — Wejdziemy tędy. Drugie drzwi są słabiej zabezpieczone, tak samo okna. A skoro tak, to na pewno zabezpieczyli je od środka sądząc, że łatwiej będzie włamać się właśnie przez nie. To zamek elektryczny. — Wskazała na niewielkie pudełko, które znajdowało się w miejscu, gdzie normalnie wisiała klamka. Było obudowaniem zabezpieczenia w postaci małej klawiatury. Należało znać kod. — Dawaj pięknisiu. To twoja daleka kuzynka. Rozbierz ja.
Kobieta kiwnęła głową na mechanizm sugerując, czy maszyna zajęła się inną maszyną. Albo chociaż zasugerowała plan pokonania takiego zabezpieczenia.

---

Itachi: -
Perun: -
Lentaros: -

Warunki pogodowe: Noc. Bezchmurne niebo, temperatura w okolicach 11℃. Widoczność dobra, na niebie widoczna połowa księżyca, która daje delikatną poświatę. Bezwietrznie. We wnętrzu magazynu panuje zaduch, ale widoczność jest przyzwoita. Brakuje tu światła, lecz przyzwyczajone do ciemności oczy wystarczą, by dostrzec sylwetki innych.
Mapa: etap 1.6
+ Wygląd okien. Ich pas ciągnie się dookoła każdego magazynu pod dachem.

☐ Itachi, ponieważ Perun zniknął i dał mi znać, że rezygnuje z wydarzenia będziesz działać sam. Z czasem dodam Ci NPC do pary, chyba że nie przeszkadza ci działanie w pojedynkę. Lentaros będzie sprawdzał inny budynek, ponieważ tak będzie mi łatwiej zrealizować plan na wydarzenie.

Termin: 19.11



Opuszczone magazyny - Page 14 CqtJXMy

Oh, you fool, there are rules,
I am coming for you
Yū ✿





Yū ✿
Przywódczyni
GODNOŚĆ :
Yū Kami


Powrót do góry Go down


Opuszczone magazyny - Page 14 Empty Re: Opuszczone magazyny

Pisanie by Lentaros on 15/11/2018, 23:11
Być może maszynie umknęła gdzieś po drodze ranga jego towarzyszki, ale osobiście nie uznawał by zwracał się do niej z jakiegokolwiek sortu brakiem szacunku. Może i nie tytuował tu nikogo, lecz samemu nigdy nie czuł potrzeby ku temu. Łowca to łowca - ranga jedynie pomaga nakreślić jego umiejętności i możliwości. Stąd też Masaki nigdy nie był zbyt skłonny do tytuowania ludzi lub używania ich tytułów i rang w geście identyfikacji.
Najwidoczniej jednak jego towarzyszka była w jakiś sposób poirytowana jego zachowaniem. Nie mogąc jednak stwierdzić dlaczego konkretnie, maszyna postanowiła nie zużywać zbyt dużej ilości zasobów systemowych w tym celu. Miast tego, skupiła się na tym, co w danej chwili się działo. Przez chwilę jego system formułował odpowiedź, lecz po krótkiej analizie uznał że istnieje duża szansa na to że pogłębi nią negatywny stan osoby mu towarzyszącej. Stąd też nie zareagował w inny sposób, niż krótkim, obojętnym spojrzeniem. Jeśli oczekiwała przeprosin, to musi chyba w inny sposób to zakomunikować.
Kontynuując jednak, słowa kobiety posiadały sens. Frontowe wejście mogło być mniej zabezpieczone od strony elektroniczno-wewnętrznej, ze względu na samą masywność tego wejścia. To brzmi logicznie dla maszyny, i nie zamierzał oponować temu. Brzmi jak dobry plan.
Maszyna nie była w stanie określić dlaczego nazywała go "pięknisiem" biorąc pod uwagę że w wielu punktach jego ciała skóra była nieobecna i odsłaniała mechaniczny szkielet. Nie pytał jednak, zbliżając się do elektrycznego zamka jaki służył do otwarcia wrót. Jego analiza zewnętrzna nie wskazała żadnego, konkretnego sposobu na otwarcie tego poza najbardziej logicznym - wstukaniem kodu. Nie był za bardzo obeznany w otwieraniu elektronicznych zamków, a potencjalna groźba porażenia uciekającym impulsem elektrycznym była dla niego bardziej zabójcza niż pistolet wycelowany w czoło.
- Bycie maszyną nie sprawia że jestem zdolny do perfekcyjnego rozłożenia każdego układu elektrycznego i obsługi go, tym bardziej że przypadkowy impuls elektryczny może usmażyć moje obwody. Niemniej. - Urwał, dobywając ostrza trzymanego skrzętnie za plecami w małym pokrowcu. Delikatna poświata z magicznej broni oświetlała małą konsole...
Lecz nie taki był jej zamysł. Maszyna wraziła czubek ostrza na tyle na ile mogła pod skrzyneczkę, chcąc ją podważyć i móc oderwać palcami drugiej dłoni od drzwi, by odsłonić jej "wnętrze". Być może z tego punktu będzie bardziej zdolna do określenia dalszego przebiegu akcji, gdyż Len nie miał nawet pełnej pewności co do tego jak wygląda układ pod klawiaturą. Kto wie, może mu się nawet poszczęści i jakimś cudownym zgrzytem oderwanie tego spowoduje odpowiednie splątanie kabli jakie otworzy drzwi.
Najgorszy scenariusz - właśnie rozwalił zupełnie ich "drzwi". Co by jednak nie było, jeśli udało mu się podważyć i oderwać obudowę, dzięki poświacie ostrza transformacji chciał się przyjrzeć kabelkom. Oby nie były kolorowe - mniej więcej w połowie wykonywania zabiegu separacji jego uszkodzony układ wzrokowy lewego oka się upomniał, powodując mieszany w kolorystyce obraz, który był dziwną mieszanką czerni, bieli i normalnych kolorów. W dużej mierze spowodowało to pogorszenie w saturacji, i mogło wpłynąć na postrzeganie kolorów.

[tl;dr] Len wraża Ostrze Transformacji pod obudowę zamku kodowego w celu oderwania takowego i możliwości przyjrzenia się bezpośrednio zamkowi.


Opuszczone magazyny - Page 14 Lenny_by_hainekami-d9i7zkd


Can you understand?
What makes a man, hate another man?
Help me understand.
Lentaros





Lentaros
Kat   Zbuntowany android
GODNOŚĆ :
Masaki. O to i jego nowe imię, lecz Lentaros wciąż obowiązuje.


Powrót do góry Go down


Opuszczone magazyny - Page 14 Empty Re: Opuszczone magazyny

Pisanie by Itachi on 16/11/2018, 21:28
// Jest mi obojętne czy będę działał sam czy z kimś. Będę się tylko modlić by nie wylecieć w powietrze.

Starał się wyciągnąć wnioski na podstawie odgłosów i tego, co widział, choć technik z niego był żaden. Nie chciał też narobić hałasu, a istniało ryzyko, że go narobi jak będzie kombinować z kłódką. Jak na złość klucza nigdzie nie było widać, brodacz przecież o kluczach nie wspominał. No pięknie, jeszcze sobie ubrudził ręce. Instynktownie wytarł spodnie, które również były czarne, ale na niewiele się to zdało. Stwierdził że najwyżej zajmie się tym później, teraz na głowie były poważniejsze rzeczy. Patrzył w górę na te nieszczęsne szybki i zaczął myśleć jak w razie czego on lub Porun mogliby do nich doskoczyć, ale okazało się że w tym czasie Perun zdołał się ewakuować i zabrać nawet herbatę. Chociaż ją mógł zostawić, wtedy byłaby szansa że pozbyłby się tego smaru ze swoich dłoni i jeszcze nawilżyłby gardło. No nic, trzeba było działać na własną rękę. Sprawdził ścianę, próbując znaleźć jakieś punkty zaczepienia, luźniejsze cegły, kawałki drewna, cokolwiek z czego budynek był zrobiony, a dzięki czemu mógłby się wspinać. Jeśli nic takiego nie wyłapał, wrócił do drzwi i do kłódki i zaczął kombinować ze swoim ostrzem na łańcuchu, próbując nim pokombinować i pozbyć się niepozornej przeszkody. Przynajmniej dłonie w obecnym stanie będą w stanie łatwiej go uwolnić, jeśli gdzieś się zaklinuje.




Imperare sibi maximum est imperium
Itachi





Itachi
Kat

Powrót do góry Go down


Opuszczone magazyny - Page 14 Empty Re: Opuszczone magazyny

Pisanie by Yū ✿ on 16/11/2018, 22:26
Itachi

Ściany budynku wyglądały na wykonane solidnie, pomimo upływu czasu trzymały się prosto bez wyraźnych uszczerbków na swojej powierzchni. W niektórych miejscach odpadł tynk, ale nie było to nic wartego większej uwagi. Przy badaniu całego gmachu kat odkrył kilka tropów, które mogłyby pomóc mu w jakiś sposób ruszyć z działaniami.
Pomiędzy magazynami siedem i osiem odnalazł kilka plastikowych skrzynek po alkoholu, wszystkie były puste, ale wyglądały na solidne. Być może dało się je wykorzystać w jakiś sposób. Ktoś najwyraźniej zostawił je tu jako śmieci w nadziei, że ktoś inny zajmie się ich trwałym zutylizowaniem.
Po drugie, pomiędzy budynkami siedem i dziesięć znajdował się pas ziemi nieporośnięty trawą. Wydeptany i gładki nie wyglądał zbyt podejrzanie, ale samo jego istnienie w okolicy gmachów mogło coś sugerować. Za pierwszym razem ani Itachi ani Perun go nie dostrzegli, na pewno jednak każdy z nich przekroczył to miejsce w którymś momencie i nie wynikło z tego niż poważnego. Przechodzenie i stąpanie po wąskim pasie ziemi było bezpieczne.
I w końcu, kiedy kat badał w dalszym ciągu swój budynek, gdzieś w tle, w okolicach budynku dwa, tego który zawalił się jakiś czas temu wybuchło coś niewielkiego. Huk był głuchy i wywołał niewielki tuman dymu, dlatego niewiele osób zwróciło na niego uwagę. Itachi mógł dostrzec jak jeden z łowców z zebrania zmierza w tamtym kierunku, a potem pokazuje gestem ręki, że nic się nie stało. Wszyscy mogli wrócić do swoich zajęć.


Lentaros

Działanie Lentarosa było śmiałe. Mieli wiele do stracenia i do zyskania takim działaniem, ale kobieta nie próbowała mu przeszkodzić. Być może wiedziała, że jeśli android zawali ich część zadania, to cała wina będzie po jego stronie, a ona nie musi się martwić. Zachowała ciszę i obserwowała otoczenie, gdy maszyna broiła przy puszce z klawiaturą.
Wąskie ostrze wsunęło się bez problemu pod powierzchnie mechanizmu. Potem wszystko zadziało się szybko. Impuls elektryczny przeniósł się po stali do dłoni maszyny. Lentaros został odrzucony do tyłu i nie czuł całego ramienia, a spod klawiatury wydobywała się mała smużka dymu.
Nie od razu dało się powiedzieć, co dokładnie znaczył taki obrót spraw, ale ogolona gładko kobieta trzepnęła podeszwą buta mechanizm, a ten uległ zwykłemu działaniu siły i odczepił się od ścianki, oraz od drzwi.
 — Zapomniałam sprawdzić, czy to coś w ogóle działa — oznajmiła i pchnęła ciężkie drzwi, które uległy pchnięciu i odsłoniły wnętrze.
Wąski korytarz prowadzący wyłącznie do przodu. Na suficie wisiała prostopadła rura ze zraszaczami. W tym momencie nie działała.

---

Lentaros: sparaliżowane prawe ramię (1/?)

Termin: 23.11



Opuszczone magazyny - Page 14 CqtJXMy

Oh, you fool, there are rules,
I am coming for you
Yū ✿





Yū ✿
Przywódczyni
GODNOŚĆ :
Yū Kami


Powrót do góry Go down


Opuszczone magazyny - Page 14 Empty Re: Opuszczone magazyny

Pisanie by Lentaros on 20/11/2018, 20:15
Ryzykowna akcja, z możliwym sukcesem lub jego brakiem. Len jednak wcale nie poświęcił żadnej części swojej uwagi potencjalnej opcji że całość zamka mogła zwyczajnie nie być uruchomiona i do wejścia wystarczyłoby zastosowanie odpowiednio dużej siły motorycznej. Im więcej wiesz, prawda?
Niestety, podjęcie przez niego ryzyka zaowocowało tylko negatywnymi skutkami. Jego prawe ramię zostało praktycznie odrzucone do tyłu przez impuls elektryczny, zesztywniałe i niezdolne do użytku w pozycji spoczynku, poza zasięgiem wpływu Lentarosa na czas nieznany. Jego dłoń upuściła sztylet oczywiście, w pierwszej chwili zrywając kontakt ze źródłem morderczej dla jego obwodów energii elektrycznej. Maszyna przyjrzała się swojemu ramieniu, oceniając je powierzchownie wzrokiem, jak i próbując nim poruszyć za pomocą sprawnej dłoni. Uszkodzenia były trudne do określenia, od ich rozmachu po ich trwałość.
- Ta informacja byłaby wysoce użyteczna zanim podjąłem się tej akcji. - Prawdopodobnie osoba ludzka byłaby w tym miejscu zła. Poirytowana, może nawet wściekła. Len, tudzież Masaki, nie był jednak w stanie tego "odczuć" ani zaimitować. Zamiast poświęcić energię na imitacje tego typu uczuć, zakomunikował jedynie swoją obiekcje. Nic więcej. Biorąc pod uwagę że ostrze najprawdopodobniej rozładowało swój ładunek elektryczny poprzez leżenie na ziemi, podniósł je pewnie i skrył na miejsce, ruszając powoli za kobietą. Jego percepcja szybko wyłapała podwieszone pod sufitem korytarza kolejną, morderczą dla niego, nieszkodliwą dla jego towarzyszki pułapkę. Nie mógł ocenić czy zraszacze były sprawne, lecz nie mógł też stwierdzić że zostanie na zewnątrz, bo obawia się wody. Jakkolwiek to głupio nie brzmi.
Więc, z lekka niepewnie wkroczył do korytarza, idąc w pewnej odległości za kobietą. Był gotów do użycia modułu kriokinezy w każdej chwili jeśli zraszacze aktywowałyby się, by zamrozić ewentualny opad wodny nim do niego dotrze.
- Zaproponowałbym powstrzymanie się od wydzielania dymu, nie wiemy czy system przeciwpożarowy działa, ani jak wrażliwy jest. Dym tytoniowy może, acz nie musi okazać się wystarczający by go uruchomić, jeśli wciąż jest sprawny. - Zasugerował jego towarzyszce, która wyglądała jak osoba paląca. Co tu powiedzieć, zwyczajnie tak wyglądała.
Oby nie miał powodu do imitacji "żałowania" swojej decyzji pójścia z przodu.


Opuszczone magazyny - Page 14 Lenny_by_hainekami-d9i7zkd


Can you understand?
What makes a man, hate another man?
Help me understand.
Lentaros





Lentaros
Kat   Zbuntowany android
GODNOŚĆ :
Masaki. O to i jego nowe imię, lecz Lentaros wciąż obowiązuje.


Powrót do góry Go down


Opuszczone magazyny - Page 14 Empty Re: Opuszczone magazyny

Pisanie by Itachi on 24/11/2018, 02:33
Szlag, jak na złość budynek był zachowany w dobrym stanie, co z pewnością bardziej utrudniało niż pomagało w jego sytuacji. W końcu chciał się dostać do środka, takie dostał zadanie. Zainteresował się tymi tropami, zapamiętał położenie tych skrzynek, w razie gdyby postanowił zaryzykować. Może będą na tyle wytrzymane i wystarczające by dostał się do pasa okienek i przez nie mógł zajrzeć, a co najważniejsze, znaleźć się w środku magazynu numer 7? Kolejna. Pas zieleni. To było interesujące. Przeszedł się po nim kilka razy, może nawet ukucnął by sprawdzić trawę, może jakieś szczeliny między magazynem 10 a 7. Czy odległość między nimi była duża? Już chciał zbliżyć się do ściany budynku 7, gdy nastał huk. Automatycznie padł na ziemię, a po spojrzeniu w górę i ujrzeniu łowcy, który dawał znak, że nic złego się nie działo, odetchnął z ulgą. Wstał szybko i sprawdził ścianę przy tym wydeptanym pasie zieleni. Starał się co wyłapać. Cokolwiek. Luźniejszy kawałek, wgłębienie? Jeśli nic się nie stało, wrócił po tamte skrzynki po alkoholu i przeniósł je po kolei pod ścianę, gdzie znajdowały się okienka. Zaczął stawiać skrzynki, odwrócone podłożem do góry, na ziemi, jedna na drugiej. Postawił tak z pięć, o ile tyle było i ocenił czy wystarczy i czy będzie w stanie z nich wyskoczyć w górę, potłuc szkło i ewentualnie doskoczyć do framugi. W przypadku, gdy jego obliczenia wypadły pozytywne, postanowił zrealizować ten plan i szkło stłuc albo ostrzem na łańcuchu - liczył że łańcuch będzie wystarczająco długi by ostrze mogło sięgnąć okien, gdy nim rzuci i wrócić do niego, albo kataną.



Imperare sibi maximum est imperium
Itachi





Itachi
Kat

Powrót do góry Go down


Opuszczone magazyny - Page 14 Empty Re: Opuszczone magazyny

Pisanie by Yū ✿ on 29/11/2018, 19:56
Itachi

 Pas ziemi skrywał niezbyt ambitną tajemnicę. Po krótkim zbadaniu terenu Itachi mógł się domyśleć, że pod spodem coś zakopano. Może nawet całkiem niedawno, skoro w tym miejscu widoczna była jeszcze świeża gleba. Dzieląca oba budynki odległość nie była większa niż cztery metry i dokładnie takiej długości był też wykop. Ciągnął się od ściany jednego do ściany drugiego magazynu, w obu miejscach kończąc się przy krawędzi tak, jakby coś ukryte pod spodem wchodziło do budynku poprzez dziurę w fundamencie. Bez naruszenia ziemi nie dało się wyczytać nic więcej.
 Kolejne działanie łowcy pchnęło działania nieco dalej. Bez problemu przeniósł skrzynki w wyznaczone przez siebie miejsce, a potem ułożył je w wieżyczkę o niepewnej stabilności. Było ich na tyle, by zastąpić nieobecnego Peruna w roli podpórki i nadal pozostały dwie nieużyte. Wspiął się na nie ostrożnie, a następnie zbadał okienka. Chwiejąc się nieco na prowizorycznej podstawie dostrzegł, że w niektórych miejscach szybki chwieją się we framugach, ale najłatwiej było je po prostu wybić. Dokładnie to udało się mu zrobić i w akompaniamencie spadającego we wszystkie strony szkła otworzył sobie przejście do środka magazynu. Rama, już bez płatu szkła, nadal miała dość chropowate krawędzie, ale była na tyle mocna, by dało się chwycić ją w dłonie i podciągnąć na niej ciężar całego ciała.

Lentaros

 Uszkodzone ramię nie wyglądało na całkowicie niesprawne. Android nie mógł dostrzec żadnych mechanicznych uszkodzeń i wszystko wskazywało wyłącznie na zwarcie elektryczne, które uniemożliwiło poruszaniem tej kończyny. Swąd spalonych przewodów dobywał się wyłącznie z wnętrza skrzynki, więc istniała spora szansa na to, że unieruchomienie ramienia jest wyłącznie tymczasowe.
 Kobieta nie skomentowała nieudanej akcji maszyny. Uznała, że skoro wrota zostały otwarte, to nie ma sensu wracać do tego myślami. Cała emanowała chęcią szybkiego postępowania do przodu, więc gdy tylko zbadała spojrzeniem wąski korytarz i obecne na suficie zraszacze, wślizgnęła się przez prób machając dłonią bezpośrednio pod mechanizmami.
 — Pewnie masz rację. Być może uruchamiają się za sprawą dymu, albo ciepła — odparła, nie do końca interpretując informację przekazaną przez androida w sposób, w jaki powinna to robić.
 Gestem ręki kazała mu się wycofać, a potem sama opuściła magazyn i kiwając się na progu sięgnęła ku kieszeni, z której to wyciągnęła zgodnie z przypuszczeniami pudełko papierosów i zapalniczkę. Bez skrupułów podpaliła całe opakowanie i cisnęła nią do środka.
 Tektura i tytoń zajęły się ogniem, gęsty papierosowy dym uniósł się aż pod sufit, ale żadne z natrysków nie uruchomił się. Czekali jeszcze kilka długich chwil, aż temperatura powietrza podniesie się na tyle, by wykluczyć również uruchomienie poprzez ciepło, ale w tym wypadku również nic nie nastąpiło.
 — Więc to nie to — stwierdziła i spojrzała na Lentarosa w oczekiwaniu, że teraz to on przejmie inicjatywę.

---

Itachi: brak obrażeń
Lentaros: sparaliżowane prawe ramię (2/?)

Termin: 06.12




Opuszczone magazyny - Page 14 CqtJXMy

Oh, you fool, there are rules,
I am coming for you
Yū ✿





Yū ✿
Przywódczyni
GODNOŚĆ :
Yū Kami


Powrót do góry Go down


Opuszczone magazyny - Page 14 Empty Re: Opuszczone magazyny

Pisanie by Lentaros on 2/12/2018, 09:49
Być może faktycznie opcja jaką kobieta zaprezentowała była lepsza niż "wejdź i zobacz jak to wyjdzie". Zastosował się do polecenia i wyszedł z korytarza, w pozycji domyślnej oczekując aż zraszacze się aktywują od ewentualnego dymu bądź ciepła. Mijały chwile, dym gęstniał, lecz instalacja okazała się być nieaktywna? Bądź aktywowało się ją w inny sposób.
- Być może ta budowla ma odcięty dopływ wody, bądź instalacja jest uszkodzona. - Dwa, potencjalne powody jakie przychodziły na myśl maszynie były możliwe, ale istniały też inne, potencjalne czynniki. Nie mógł tak po prostu uznać że na pewno nie działa, stąd też, z pewną dozą ostrożności i gotowy do ewentualnego zamrożenia nadciągającej wody za pomocą modułu kriokinetycznego, android ruszył do przodu. Jego wizja może nie była w tej chwili najlepsza, ale jako maszyna możliwe że postrzegał w ciemnościach nieco lepiej niż ludzkie oko. To jest jednak dość trudne do stwierdzenia. Jego spojrzenie co rusz wiodło ku zraszaczom, obserwując czy nie zaczynają drżeć, bądź nasłuchując czy ciśnienie wody nie jest zwiększane, co można zarejestrować receptorami słuchowymi jako dudnienie płynącej wody. Chwilowo jednak, jeśli zraszacze się faktycznie nie uruchomiły, Lentaros starał się przyjrzeć w miarę swoich możliwości temu, co widzi przed sobą. Biorąc pod uwagę że klawiaturowa instalacja była pod prądem, to zapewne dopływ prądu do właściwego budynku mógł wciąż być nieodcięty. Jego oczy starały się rejestrować wszystkie, potencjalne punkty zapalne dla ich operacji - czytniki ruchu, ciepła, lub zwyczajne kamery. Wiedział jak tego typu przedmioty wyglądają, więc być może rozpozna je szybciej niż jego towarzyszka. Być może nie.


Opuszczone magazyny - Page 14 Lenny_by_hainekami-d9i7zkd


Can you understand?
What makes a man, hate another man?
Help me understand.
Lentaros





Lentaros
Kat   Zbuntowany android
GODNOŚĆ :
Masaki. O to i jego nowe imię, lecz Lentaros wciąż obowiązuje.


Powrót do góry Go down


Opuszczone magazyny - Page 14 Empty Re: Opuszczone magazyny

Pisanie by Itachi on 8/12/2018, 20:59
Ten tajemniczy pas i przy tym podejrzany, postanowił zostawić na później, ewentualnie wrócić tutaj, jeśli główny plan z dostaniem się do środka nie wypali. Nie miał zresztą za dużo opcji, zwłaszcza odkąd Perun postanowił rozpłynąć się w powietrzu. Może wrócił do magazynu zajętego przez Łowców by spróbować znaleźć Brodacza, albo całkiem się wycofał z całej operacji i wyruszył do kanałów? Itachi nie lubił takiego braku profesjonalizmu, rozpoczynania roboty i niekończenia jej, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wieża ze skrzyń była gotowa, teraz pozostało się modlić by nie zleciał i nie zaczął robić za Syzyfa - zapewne nie miał tyle czasu, co śmiałek, któremu udało się oszukać bogów. Przynajmniej był dziwnie pewny, że wracać będzie łatwiej.
Na szczęście trudności nie było, ostrze z łańcuchem zrobiło swoją robotę - mógł, co prawda, spróbować wybić szyby łokciem, ale istniało ryzyko że nie dosięgnie i zleci. Powietrze wypełniło się dźwiękiem tłuczonego szła, ostrym, wysokim, ale już po chwili znowu było cicho. Schował łańcuch z ostrzem. Odbił się od skrzynek by móc złapać się ramy - starał się tak złapać by nie natrafić na resztki szkła i nie zrobić sobie za dużej krzywdy. Zaczął powoli się podciągać, wykorzystując całą swoją siłę i koncentrację. Jeśli była taka możliwość, przykucnął na parapecie, o ile jakiś był. Jeśli nie było żadnego parapetu ani nawet małego kawałka podłoża, rozejrzał się, a przynajmniej próbował dostrzec coś w środku magazynu, w tej części, która była najbliższa okna. Pudła, większe przedmioty, krzesła, stoły, cokolwiek, co mogło nadawać się na miejsce lądowania albo coś, co by mogło wzbudzić jego niepokój i dawało znać by trzymał się od tego z daleka.




Imperare sibi maximum est imperium
Itachi





Itachi
Kat

Powrót do góry Go down


Opuszczone magazyny - Page 14 Empty Re: Opuszczone magazyny

Pisanie by Yū ✿ on 10/12/2018, 17:44
Lentaros

Gdy oboje uznali, że poza podstawowym sprawdzeniem zraszaczy nie są w stanie nic zrobić, zgodnie ruszyli do testowania zabezpieczenia w sposób bezpośredni. Androidowi udało się wejść do środka jako pierwszemu, ale zaraz za nim znalazła się także ogolona kobieta, która z głową uniesioną ku górze i ręką wymachującą w powietrzu czekała na reakcję mechanizmu.
Marsz był krótki, ale niepokojący. Wszystko wskazywało jednak na to, że mogli korytarz przebyć bez dodatkowych atrakcji.
Przed nimi otworzył się szeroki pokój, bardziej hala jaka wcześniej mogła służyć dla krótkich linii produkcyjnych. Była zagracona i to odejmowało jej oddechu, bez walających się wszędzie przedmiotów mogłaby sprawiać wrażenie przestronnej, a tak, bliżej było jej do garażowego składzika. Na drugim końcu, około dziesięciu metrów dalej znajdowały się dwa kolejne przejścia, korytarze identyczne do tego, który przebyli. Oba oznaczone numerami. Nad pierwszym z lewej widniał napis: 8-12, a na kolejnym: 13-20. Na pierwszy rzut oka było widać tylko, albo aż tyle.

---

Do wyboru masz: Przeszukiwać przedmioty (z tej odległości nie widzisz konkretów), wybrać jeden z trzech korytarzy do przejścia bądź wykonać jakieś działania wedle własnego pomysłu.

W przypadku poszukiwania przedmiotów: możesz przeszukać 2, 5 bądź 10 stert gratów. Im większa liczba tym mniejsza szansa na znalezienie czegoś ważne, ale mniejsza również na odkrycie pułapki. Im mniejsza liczba, tym większa szansa na znalezienie czegoś ważnego i większa na odkrycie pułapki. Podczas rzutu będę brała pod uwagę także istotne działania zawarte w poście, których podjęła się postać.
W przypadku wybrania korytarza: Możesz wrócić się, bądź wybrać jeden z dwóch pozostałych. Będę oczywiście brała pod uwagę także istotne działania zawarte w poście.
W przypadku innego (własnego) pomysłu: Będę brać pod uwagę wyłącznie działania zawarte w poście.

Lentaros: sparaliżowane prawe ramię (3/?) Ramię zgrzyta od czasu do czasu.



Itachi

Przejście przez wąskie okno nie było trudne, chociaż już podczas przeciągania się przez ramę Itachi mógł poczuć, że niewielkie kawałki szkła kaleczą go w kilku miejscach. Ból nie był jednak zbyt wyrazisty, musiało chodzić wyłącznie o jakieś drobne skaleczenia.
Parapetu na jego nieszczęście nie znalazł, mógł zaczaić się wyłącznie na wąskiej krawędzi, która oferowała niewielką wygodę i ciągły strach, że poleci się w jedną, albo drugą stronę. W żadnym wypadku upadek nie mógł być śmiertelny (chyba że miałoby się ogromnego pecha), ale sama świadomość musiała być niepokojąca. Kat jednak nie musiał balansować w ten sposób zbyt długo - w środku dostrzegł natychmiast nieestetyczny, ale stabilny metalowy balkonik, coś w rodzaju atrium otaczającego halę na dole. Wylądował twardo na bloku stali i mógł się rozejrzeć się dookoła.
Szybko wychwycił kręcone schody prowadzące na parter, jedno wielkie pomieszczenie pełne maszyn i przedmiotów walajacych się wśród kartonów. Na samym balkonie, który wił się dookoła pod każdą ze ścian było kilka gablotek na betonowych piedestałach opatrzonych zdobionymi tabliczkami.

---

▶ Możesz zbadać piętro górne albo piętro dolne. Będę oczywiście brała pod uwagę także inne istotne działania zawarte w poście.

Itachi: drobne skaleczenia na palcach (szkło się nie wbiło) i kilka uszkodzeń na ubraniu.

Termin: 17.12



Opuszczone magazyny - Page 14 CqtJXMy

Oh, you fool, there are rules,
I am coming for you
Yū ✿





Yū ✿
Przywódczyni
GODNOŚĆ :
Yū Kami


Powrót do góry Go down


Opuszczone magazyny - Page 14 Empty Re: Opuszczone magazyny

Pisanie by Sponsored content





Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 14 z 16 Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16  Next

Powrót do góry