Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 13 z 13 Previous  1, 2, 3 ... 11, 12, 13   

Re: Ruiny miasta - "Limbo".    Pisanie by Gość on Pią Kwi 07, 2017 1:39 am
Fakt, że cokolwiek w ogóle śmiało ich zaatakować, był irytujący. Ale to, że kundle szarpały jej starszego brata jak kawał krakowskiej suchej, to już było w stanie nieźle kobietę rozjuszyć. Koka zaś miała to do siebie, że denerwowała się głównie wewnętrznie, szczególnie gdy zewnętrzny wyraz nie przyniósłby efektu. Z zewnątrz wyglądała na w miarę opanowaną, kiedy w jej wnętrzu szalała furia.
Schowała lewy pistolet do kabury, by móc ująć prawy w obie ręce. Krwawiąca po spotkaniu z psimi zębami noga była sporym rozproszeniem, a ból nie pomagał w skupieniu się na celu. Rosjanka musiała działać szybko, by obronić nieszczęsnego Kolę przed rozszarpaniem na strzępy. Dokładnie wycelowała w kundla numer trzy i ze stoickim spokojem nacisnęła spust. Potem jej celem stał się numer czwarty, najlepiej nim zdołał cokolwiek się otrząsnąć.



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Ruiny miasta - "Limbo".    Pisanie by Wartakus on Czw Kwi 27, 2017 8:32 pm
Kiedy Kola odrzucił od siebie głuchego kundla, ten zjeżył się jeszcze bardziej, otrząsając się z błota zaczął ponownie nacierać na brata Nadii, lecz zanim ten zdążył ugryźć desperata, pocisk wystrzelony przez jego siostrę trafił w psa. Ten zaczął wyć i wykręcać w błocie, jednocześnie jej brat, mimo ogromnego bólu i obfitego krwawienia ślizgiem przysunął się do psa #3 i dobił go nożem.
Kundel #4 widząc cała sytuacje z powarkiwaniem powoli zaczął się wycofywać, by nagle momentalnie zmienić się w żywą rakietę i zacząć uciekać gdzieś w głąb rumowiska starego miasta.
Obecnie po całej tej akcji nastała okropna cisza, którą przerywał jedynie jęk wiatru.
Kola oparł się o ciężarówkę i stękając patrzył na swoje poranione nogi, musieli je szybko obmyć i opatrzyć, aby nie wdało się zakażenie, chociaż... co mogło być gorsze od wirusa X. Ciężko dysząc z głupim uśmieszkiem na twarzy czekał na swoją siostrę.

Co do rzeczy jakie mogli znaleźć w ciężarówce, bo można założyć, że chociaż sprawdzą co w niej jest, bo tyle krwi i potu musieli z siebie wydobyć, aby to zyskać. Oczywiście pewnie nie dadzą rady zabrać wszystkiego, ale na pewno nie wielką część, chyba że kogoś ze swoich tu sprowadzą.

-------------------------------------------------------------------
Przeciwnicy pokonani, chociaż jeden uciekł, mimo wszystko w najbliższym czasie nic im nie grozi, ale opuszczenie całkowicie gardy może kosztować ich już życie.a

Koka - boleśnie zraniona łydka; krwawienie; zarażona wirusem X; w kolejnych fabułach należy uwzględnić postępujące skutki zarażenia takie jak gorączka, mdłości itp. po paru fabułach(jak nie po jednej zależy od ciebie) można wnieść o przyznanie rangi zarażonego;
Kola - zamieniony na NPC; silnie ranny trzeba go opatrzyć albo nie dożyje zmroku; zarażony wirusem X;(można założyć fabularnie że po powrocie umarł w skutek odniesionych ran po długich męczarniach z powodu gorączki)

Zawartość ciężarówki:
Składak - w dość dobrym stanie, złożony z kilku różny motocykli, lecz to wychodzi na jego plus, bo jest dość wytrzymały;
Paliwo - dokładniej dwa 5l kanistry pełne benzyny;
Amunicja wybuchowa - karabinowa amunicja wybuchowa(radziecka) kaliber 5.45 w ilości 300 sztuk (około 10 magazynków)
Apteczka- adrenalina(jedna strzykawka), saletra, dwa zwinięte bandaże elastyczne, gaza, lekki przeciw bólowe, fiolka 5ml środka znieczulającego, smecta,  
Różnego rodzaju części mechaniczne - zębatki, akumulatory(rozładowane), kable, osie, silniczki
Odzież i inne akcesoria - duży plecak 40l, kamizelka kuloodporna z organizerem na magazynki itp., mundur z piaskowym maskowaniem lekko zużyty ale ciepły.

Ciężarówka została całkowicie splądrowana.

Koniec interwencji MG


Ostatnio zmieniony przez Wartakus dnia Czw Lip 06, 2017 12:36 pm, w całości zmieniany 5 razy

_________________
~Głos~

#663366
Deus Vult:



Wartakus
-----------
Żmij     Dezerter

avatar

Liczba postów : 569
GODNOŚĆ : Ballantine "Ghoul" Buraddo

Powrót do góry Go down

Re: Ruiny miasta - "Limbo".    Pisanie by Gość on Wto Maj 09, 2017 12:17 am
Po opatrzeniu siebie i brata w stopniu zadowalającym, przystąpili do oględzin łupów. Było ich sporo, ale w swoim obecnym stanie nie byli w stanie zabrać wszystkiego. Po krótkiej dyskusji, w której Kola i tak nie miał zbyt wiele do powiedzenia, Nadia przedstawiła plan działania. Za priorytetowy towar uznała amunicję, którą załadowała na składak wraz z apteczką. Tej z pewnością nie mogli nie zabrać, skoro w drodze powrotnej w każdej chwili mogła okazać się przydatna. Motocykl zatankowała do pełna przy użyciu jednego z kanistrów i dołożyła go jako ostatni element bagażu, a drugi wraz z pozostałymi fantami ukryła w głębi ciężarówki najlepiej, jak tylko się dało. Było tylko kwestią czasu, aż ktoś inny zainteresuje się tym miejscem i może odkryje schowane łupy, dlatego należało szybko powiadomić ekipę o owym miejscu i zgarnąć wszystko "w drugiej turze". Ale najpierw trzeba było w ogóle wrócić do Smoczej Góry.

[zt]



Gość
-----------
Gość



Powrót do góry Go down

Re: Ruiny miasta - "Limbo".    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 13 z 13 Previous  1, 2, 3 ... 11, 12, 13   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics