Strona 10 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10

Go down


Re: [s] Pustkowie

Pisanie by Senpai's stalker on 23/4/2018, 22:21
Rozpromieniła się słysząc, że nic mu nie jest. Co prawda nadal wyglądał na wymęczonego i najchętniej siłą zatachałaby go do kryjówki, by tam nabrał sił, a nie wystawiał się niepotrzebnie na ewentualne niebezpieczeństwo, ale nie miała takiej siły przebicia. Czuła, że bez znaczenia co powie, to i tak Liam jej nie posłucha i uparcie będzie trzymał się swojego postanowienia. Dlatego też nie pozostało jej nic innego, jak jedynie przytaknąć i zgodzić się na to. Posłała mu jedynie smutny uśmiech, powoli podnosząc się z ziemi.
- Nie forsuj się zbytnio. Nic nam po osłabionym i co gorsza, martwym strażniku, dobrze? - wyciągnęła swoją dłoń w jego stronę, po czym poczochrała go czule po włosach.
- Szczerze powiedziawszy wolałabym tutaj zostać i cię dopilnować, by nic ci się nie stało, ale też nie chcę się narzucać. - wyprostowała się i zawołała Nero. Pies zerwał się na łapy i podbiegł do dziewczyny, ocierając się pyskiem o jej nogę, ostatni raz rzucając nieprzyjemne spojrzenie w stronę chłopaka, jakby niemo chciał mu przekazać, że nadal mu nie ufa.
- Poproszę kogoś, by potem cię odwiedził z czymś ciepłym do picia, żebyś nie zamarzł! - rzuciła do niego na odchodne. Pomachała mu, po czym pobiegła w stronę wejścia do kryjówki. Nero zerwał się w jej ślady i już po chwili zniknęli w bieli śniegu.

zt




avatar





Senpai's stalker
Kotek     Anioł
GODNOŚĆ :
Eve, ewentualnie Ewa, Matka Ludzkości.


Powrót do góry Go down


Re: [s] Pustkowie

Pisanie by Apokalipsa Today at 20:00

Wyprostował się dumnie, poprawiając idealnie dopasowany garnitur do swojego ciała. Chociaż w jego przypadku mowa o "ciele" była nieco daleka od prawdy. Jego ciało posiadało było ludzkie, chociaż górna część jego osoby przedstawiała się przerażająca. Łysa czaszka, nie pokryta jakakolwiek tkanką mięsa. Westchnął cicho, po chwili głęboko zaciągając się brudnym powietrzem Desperacji, znajdując w tym coś słodkiego i przyjemnego. Kościste rogi dumnie prezentowały się na łysej czaszce, przypominając stworzenie wyrwane wprost z pazurów koszmaru.
- Według moich obliczeń i informacji, to powinno znajdować się gdzieś tutaj - zamyślił się na moment, trzymając w jednej dłoni czarną księgę, drugą podpierając nieco pożółkłą kość brody.
- No cóż, spróbujemy. - i wtem otworzył szeroko usta, a z jego gardła wydobył się przeraźliwy, wręcz piskliwy pisk, który zabił wszelakie małe istoty znajdujące się w odległości do kilometra, a większe na moment ogłuszając, sprawiając wrażenie, że lada moment ich głowy pękną. Pisk trwał zaledwie parę sekund, ale wystarczył, by w okolicy zamarło wszystko, jakikolwiek szmer. Cisza.
Ponownie wyprostował się. I czekał. Czekał na gospodarzy tych ziem.


Uwaga! Jeżeli nikt nie zgłosi się w tym temacie do 30.10 to wbiję do kryjówki DOGS!
avatar





Apokalipsa

Powrót do góry Go down

Strona 10 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10

Powrót do góry

- Similar topics