Ogłoszenia podręczne » KLIKNIJ WAĆPAN «
  • 05/12. Do 14 grudnia do godziny 20:00 jest czas na wznowienie wątków z przeszłości oraz alternatywnych. W razie pytań należy napisać pw do Rhetta.
  • 16/11. Zapisy na indywidualne wydarzenie dla S.SPEC. Weź udział w wyprawie!
  • 13/11. Do 17 listopada, do godziny 20:00, trwa halloweenowy plebiscyt! Zagłosuj!
  • 04/11. Kolejne ogłoszenie dotyczące zmian. Rzuć okiem.
  • 03/11. Do 9 listopada, do godziny 22:00, należy uzupełnić temat z chronologią. Po ustalonym terminie moderator zacznie sprawdzanie.
  • 03/11. Do 12 listopada, do godziny 20:00, jest czas na wznowienie wątków z przeszłości i alternatywnych. Tematy, w których post nie pojawił się od miesiąca lub dłużej zostaną wrzucone do archiwum. W razie pytań: pisać do Rhetta na PW.

 :: M3 :: Centrum


Strona 14 z 14 Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14

Go down

Pisanie on 28.11.19 19:39  •  Kawiarenka "Malinowy Chruśniak" - Page 14 Empty Re: Kawiarenka "Malinowy Chruśniak"
 — No nie ma lekko, ale co zrobisz — podsumowała jakże klasycznym tekstem, dodając niedbałe wzruszenie ramionami. Pewnie, każda profesja miał swoje lepsze i gorsze strony, więc właściwie nikomu nie powinno się odbierać prawa do ponarzekania na czym świat stoi od czasu do czasu. Mogąc podzielić się traumatycznymi przeżyciami zawodowymi człowiek od razu jakoś tak odżywał, wreszcie zrzucając z ramion nagromadzone tam w ciągu dni pracy ciężary.
 — Pewnie dobrze ci to zrobi — przytaknęła, zabierając się wreszcie za swoją kawę. czy cokolwiek tam zamawiały, nie chce mi się sprawdzać Byle nie zmalował niczego w moim rewirze, do niańczenia dzieci nie nadaję się o wiele bardziej niż ty. Czasem wystarczy jeden niefortunny rzut kluczem i chłopak ląduje w kostnicy, a ja w kryminale — dodała z miną niewzruszoną jak gdyby nigdy nic. Luźne fantazje na temat uśmiercenia różnych trujących cztery litery delikwentów często błąkały jej się po głowie, jednak rzecz jasna daleko by jej było do realizacji owych planów. Nawet nie powinno się ich nazywać planami, bardziej... o, mogłyby to być abstrakcyjne wizje służące wyłącznie temu, by nic im podobnego nie uczynić w świecie realnym.
 — Część potrzebnych cech już masz... kiedy przetrwasz w pracy w SPEC kilka lat i nikogo nie zabijesz, to z dzieckiem pewnie też sobie poradzisz. A z dziećmi jest podobno nawet łatwiej, bardziej usłuszne są, czy coś. — Pociągnęła spory łyk kawy, mierząc Kamińską "fachowym" okiem. — Poza tym, zasada jest prosta. Jak chcesz mieć dzieci, to będziesz je mieć i sobie z nimi poradzisz. A jak nie, to nie.
 Obowiązek obywatelsko-przyjacielski wypełniony, czas zabrać się za pałaszowanie ciasta.
 — Oj tam oj tam — wtrąciła między jednym a drugim kęsem, zbywając obawy przyjaciółki w temacie zawałów. Na pewno nie mogło być tak źle. W końcu to Coral zamierzała teraz zrobić z siebie przedstawienie, wszystko po to, by poprawić humor Luizie i pomóc jej trochę się ośmielić. A jako że nie otrzymała żadnego konkretnego wyzwania, postanowiła zająć się tym po swojemu.
 — Dobra, — rzekła poważnie, odkładając widelczyk, — to teraz patrz i ucz się, a jak do ciebie pomacham to uśmiechnij się ładnie. — Udzieliwszy instrukcji, wstała z krzesła i raźnym krokiem podeszła do najbliższego stolika. Po krótkim przywitaniu i upewnieniu się, że może zająć chwilę sympatycznej parze w wieku babciowo-dziadkowym, przykucnęła przy nich i rozpoczęła wywiad.
 — Państwo spojrzą na koleżankę o, tam. — Tutaj zgodnie z zapowiedzią pomachała do Kamińskiej, nie zważając zbytnio na to, czy może dosłyszeć jej rozmowę. — W skali od jednego do dziesięciu, ile by jej państwo dali za ten uroczy uśmiech? Za aparycję ogólnie? Czy nasuwają się państwu jakieś konkretne skojarzenia? — Dla podkreślenia powagi swojej ankiety, uruchomiła notatnik w przepustce i skrupulatnie zapisywała odpowiedzi staruszków. Zakończywszy tę krótką konwersację, puściła oko Luizie i bez zbędnego przeciągania podeszła do kolejnego stolika.
 Chciała rasowego żurnalistę-badacza, to właśnie miała go dostać.


Kawiarenka "Malinowy Chruśniak" - Page 14 MMps5gW
                                         
Coral
Inżynier
Coral
Inżynier
 
 
 

GODNOŚĆ :
Condoleezza Sandford. Coral.


Powrót do góry Go down

Pisanie on 30.11.19 21:26  •  Kawiarenka "Malinowy Chruśniak" - Page 14 Empty Re: Kawiarenka "Malinowy Chruśniak"
Żeby ktoś mi płacił za każdym razem kiedy mam nadzieję, że coś będzie proste! - odpowiedziała ze śmiechem. Oczywiście, nikomu nie broniła narzekać, ba! Mogłaby wręcz zapraszać do swojego klubu Wiecznie Marudzących Pracowników, Którzy Ewidentnie Mają Dosyć. Choć mówią, że nie powinno się rozsiewać negatywnej energii, bo wtedy mają cię za męczydupę. Ups.
- Myślę, że mogłabyś się nieźle zdziwić - westchnęła cicho, uśmiechając się słabo. - Jak dla mnie, to albo obydwoje byście się zamordowali na miejscu, albo tak dogadali, że do końca życia połowa S.SPEC nie miałaby spokoju, takie wyszłoby z was magiczne combo. Także ten.
Ach, może lepiej by było, gdyby się do tego nie przyznawała, ale cóż. Kapitan i Coral... To brzmiało zbyt niebezpiecznie, a jej myśli od razu chciały wyrzucić tę myśl dalej, jakby miała ostrzegać cały świat przed konsekwencjami tej wybuchowej mieszanki. Informatyk oraz inżynier? Macie pojęcie, co ta dwójka mogłaby sama z siebie wymyślić?
Na słowa pocieszenia, połączone z tematem dzieci, również nie mogła zareagować inaczej jak westchnieniem. Może coś w tym było, ale szczerze, na tę chwilę dalej nie czuła, żeby matczyne instynkty aż tak ją dręczyły, nawet jeżeli zdarzało się jej o tym narzekać. Stąd ostatnie zdanie Coral było jak najbardziej na miejscu.
...Może nawet lepiej, że przynajmniej teraz usłyszała te słowa od kogoś innego - w ten sposób działały nieco inaczej na jej psychikę, aniżeli miałaby sama to sobie wmawiać.
Gdyby jednak ktoś jej powiedział, że Coral zrobi jej taki mały teatrzyk, to zdecydowanie trzymałaby język za zębami. Gdy tylko ta odeszła od stolika, dając Luizie jakieś niezrozumiałe na dalszą metę instrukcję, ta tylko zamrugała parę razy, pokazując swoje zaskoczenie. Przyglądała się tylko, czując, aż jej serce zaczyna coraz mocniej bić. Na Boga, co weszło do głowy tej nieszczęsnej-
Ale uśmiechnęła się, gdy zamachała.
"W skali od jednego do dziesięciu, ile by jej państwo dali za ten uroczy uśmiech?"
Co.
"Za aparycję ogólnie?"
Co?
"Czy nasuwają się państwu jakieś konkretne skojarzenia?"
Czekaj, nie, co?
Przez długi czas wpatrywała się, nawet nie słysząc tego, co powiedzieli, Berenika wstała, upewniła się, że ich rachunki są opłacone, a następnie podbiegła do Coral, złapała ją za rękę, posłała nerwowy uśmiech i przeprosiny w stronę starszej pary, a następnie wyciągnęła ją z kawiarenki.
Ta, zdecydowanie nie wróci tutaj, choćby jej płacili.

[z/t x2]


Berenika zna język polski i korzysta z niego w niektórych przypadkach. Tekst wypowiedziany w tym języku będzie zaznaczony kursywą. Jej brak oznacza, że mówi po japońsku.
                                         
Berenika
Ochotnik
Berenika
Ochotnik
 
 
 

GODNOŚĆ :
Luiza Emilia Kamińska, dalej znana jako Berenika


Powrót do góry Go down

 :: M3 :: Centrum

Strona 14 z 14 Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14

 
Nie możesz odpowiadać w tematach