Strona 11 z 11 Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11

Go down


Re: Pokój medyczny

Pisanie by Skoczek on 29/9/2018, 23:56
……… Dobra, mimo wszystko wyjść jakoś z tematu trzeba.
Najwyraźniej uwaga Chrisa została nieco przytępiona, przez co część wydarzeń przelatywała mu przed oczami jak woda przez palce. Może była to kwestia choroby, może ostatnich obrażeń, a może zmęczenia – to nieistotne, jako Pudel nie mógł sobie pozwolić na to, by takie zawieszenia w czasie zdarzały się częściej. W pewnym momencie zaczął przysłuchiwać się biernie rozmowie, nie interweniując, być może też ze względu na to, że chciał zobaczyć, co się stanie. Chciał znać zachowanie wszystkich Psów, by wiedzieć, na czym dokładnie stoją. A jak na razie stali nieciekawie, ale cóż. Wiedział już, że nie ominie go prywatna rozmowa z Bernardynem. Prędzej czy później musieli zaliczyć własne starcie, bo ostatnimi czasy ich relacja ewidentnie była bardziej napięta niżby sekretarz sobie tego życzył. Nie, żeby od razu chciał być przyjacielem wszystkich, zresztą do niechęci zdążył się przyzwyczaić, jednak nie miał zamiaru mieć wrogów wśród Psów. Krótko mówiąc, czy pewien uparty jegomość tego chciał, czy nie, właśnie swoim zachowaniem przypieczętował fakt, że Christopher zacznie go nawiedzać znacznie częściej, niż dotychczas.[stike]Biedny Jekyll[/strike].
Gdy Bernardyn opuścił pokój, w najwyraźniej parszywym nastroju, Chris westchnął ciężko i zerknął na przebywającą w pomieszczeniu kobietę, a następnie przeniósł wzrok na rudzielca.
- Jekyll jest szorstki i nieprzystępny, nie wątpię, że przesadził, ale ma też trochę racji, co niechętnie przyznaję. Nie we wszystkim, rzecz jasna, ale pewnych rzeczy już nie odwrócisz, Shion, a więc musisz sobie z nimi poradzić. Niewątpliwie nie będzie to łatwe, ale Growlithe dając ci żółtą chustę uznał cię za Psa, a my nie poddajemy się łatwo. Już raz udowodniłeś, że niełatwo cię złamać, teraz musisz to udowodnić po raz kolejny. To nie jest proste, to nie jest przyjemne, jednak w takim świecie żyjemy – przerwał na chwilę, by zaczerpnąć oddechu. – Ze sporą częścią spraw musisz poradzić sobie sam, jednak pamiętaj, że w razie czego możesz na mnie liczyć. Jesteś Psem, a ja zawsze stoję po ich stronie, bez względu na to, jak mocno potrafią czasem gryźć siebie nawzajem. Moja pierwsza rada? Teraz myślę, że zjedzenie chociaż czterech łyżek będzie dobrym krokiem naprzód, chociaż nie będzie to proste. Nana z pewnością poczeka tyle, ile będzie trzeba, byś dał radę. A potem odpoczywaj. Tyle, ile potrzebne.
Chris przeszedł kilka kroków w stronę drzwi, rozmasowując sobie lekko ranny bark drugą ręką.
- Ja tymczasem wracam do swoich obowiązków, jednak z pewnością jeszcze wpadnę, by cię odwiedzić. Powodzenia, Shion - po powiedzeniu tego wyszedł z pokoju medycznego.
----
Zanim jednak Chris opuścił korytarz, złapał go po drodze Itarawa, niosąc w dłoni, o dzięki ci losie, że nie zostawiasz swoich podopiecznych, buspironi hydrochloridum (korzystam z talonu na darmowy lek do poziomu średniego włącznie), lek na jego chorobę. Najwyraźniej kilka Psów postanowiło podarować mu prezent. Łaskawie. Co zresztą było bardzo miłe z ich strony, ponieważ sekretarz już myślał, że będzie sam wybierał się po składniki, a potem na kolanach prosił Jekylla o sporządzenie maści. Nie, ewidentnie w tej sprawie poszedłby do Nove.
Będąc już u siebie Pudel od razu posmarował się lekarstwem na podrażnionej skórze. Piekło, szczypało i swędziało niemiłosiernie, ale mając w pamięci widok obrażeń Shiona zaciskał jedynie zęby podczas stosowania tej kuracji.
zt

|| Podsumowanie: użycie talonu na darmowy lek, wybrany: buspironi hydrochloridum
Osłabienie po chorobie: 0/1 (fabuły)


Oto akt, w którym lada moment Hetmana zbije Pionek
Oto akt, w którym za chwil kilka Owca pożre Wilka



Stadami ruszamy, kruszymy mur
Dzielimy chleb, dzielimy BÓL
Słabi silni siłą silniejszych
Każdy jest WAŻNY, nikt nie jest pierwszy



avatar





Skoczek
Pudel     Opętany
GODNOŚĆ :
Christopher Alexander Black


Powrót do góry Go down

Strona 11 z 11 Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11

Powrót do góry

- Similar topics