:: M3 :: Północ :: Więzienie

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Go down





Re: Pokój przesłuchań Pisanie by Rosalie on 10/8/2017, 12:28
    
Patrzyła na niego czekając na reakcję na swoje słowa. Były dwa wyjścia, albo zrozumie, albo się wkurzy bo jest idiotą. Odpowiedź miała przyjść szybko. Kiedy zbliżył się do niej, to spięła się wyraźnie szykując się na kolejny cios.
- Biedny - mruknęła i zawiesiła głos jakby chciała coś dodać, ale nie zdążyła.
Kiedy kopnął krzesło jedyne co mogła zrobić, to przycisnąć brodę do szyi by uniknąć uderzenia z podłogą, która swoją drogą była przyjemnie chłodna. Dlatego zamknęła na chwilę oczy i wyglądała jakby straciła przytomność, ale po chwili rozchyliła jedne powieki, a potem powoli drugie. Czułą nieprzyjemne uwieranie gdzieś na oku. Akurat teraz soczewka musiała się przesunąć. Chociaż... i tak nie ma już nic do stracenia. Beznamiętny wyraz nie schodził jej z twarzy, kiedy obserwowała Eliminatora i zastanawiała się nad jego słowami.
Chyba nie da rady już się bawić w kotka i myszkę.
- Przez chwilę pomyślałam, ze naprawdę chcesz mnie skrzywdzić - rzuciła z lekko wyczuwalnym sarkazmem, ale po chwili wróciła do chłodnej powagi jaką przybrała wcześniej.
- Teoretycznie należę do Łowców - słowa brzmiały jak paskudne kłamstwo, ale taki był zamysł dziewczyny. Zresztą - co tu dużo dodawać. Czerwona tęczówka była najważniejszym dowodem, chociaż łatwość z jaką dziewczyna się do tego przyznała mogła wzbudzać wątpliwości. W końcu członek organizacji terrorystycznej jest bardziej wierny ideom i prędzej odda życie niż wyda swoich kompanów.
- Pieprzyć ich wszystkich - Mgła się odezwała głośno jakby chcąc przemówić, przez swojego żywiciela, ale niestety Eliminator nie mógł ją usłyszeć. Pewnie gdyby na miejscu Rosy byłoby jej alter ego, to już dawno byliby po przeszlochaniu.


avatar
Rosalie

Dezerter






GODNOŚĆ :
Rosalie Valeria Valentine, ale wszyscy wołają na nią Iskra

Liczba postów :
450


Powrót do góry Go down





Re: Pokój przesłuchań Pisanie by Warner ✘ on 10/8/2017, 20:03
    
Nie wkurzył się i z pewnością nie był idiotą, ale czekanie to nie coś, co zazwyczaj praktykował. Nadal był tylko człowiekiem (połowicznie), a ze względu na zajmowane stanowisko, nie zostało mu wiele czasu. Śmierć w przeciągu roku czy kilku lat wydawałaby mu się dość zrozumiała, narażał się na niebezpieczeństwo niemal codziennie i tylko jego umiejętności i szkolenie pozwoliło mu wciąż stąpać po ziemi, mimo wielu stoczonych walk czy blizn, jakie po nich zostały.
Wyraz jego twarzy nadal pozostawał surowy, bez ozdoby w postaci zbędnej emocji, nawet, gdy w oczy rzuciła mu się nienaturalna barwa tęczówki  dziewczyny. Czerwona, wskazująca na powiązanie z Łowcami. Czyli to prawdziwego buntownika przyłapał na gorącym uczynku?
Jesteś w fatalnym stanie. Nie chcę, żebyś straciła przytomność. Najpierw powiesz, co wiesz. – Odparł, sugestywnie obiecując, że jeśli „delikatne” traktowanie nie zadziała, nie będzie wahał się przed jej skrzywdzeniem. Nie krępowała go żadna moralność.
Orientujesz się zatem, gdzie się ukrywają? – Nie interesowało go to „teoretycznie”, dlatego zdawał się to zupełnie zignorować, chwytając się tylko nadziei na wydobycie konkretnych informacji o miejscu pobytu głównego zgrupowania Łowców.


All we know is time, it's slipping from our lives
A world that kept the truth hidden in the lies
avatar
Warner ✘

Eliminator     Biomech






GODNOŚĆ :
Egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność — Ryūtarō Moriyama.

Liczba postów :
1342


Powrót do góry Go down





Re: Pokój przesłuchań Pisanie by Rosalie on 13/8/2017, 14:17
    
Patrzyła się na niego wyczekując jakichkolwiek dodatkowych pytań, które nie nadeszły. Była świadoma tego, że jeżeli dalej będzie się bawić, to prędzej czy później kopnie w kalendarz, ale z drugiej strony skąd miała pewność, że nie zginie jeżeli teraz wysypie Łowców? Żadną. Sama wiele razy widziała, że jeńców w tej wojnie się nie oszczędza.
- Zastanawiam się jak to działa, ze tyle lat nie możecie nic z Łowcami zrobić - rzuciła zamyślona, jakby oceniając czy jakiś zasranym cudem była pierwsza w historii, która postanowiła wydać te bandę posrańców. Oczywiście, że nie, ale ta świadomość była dla niej niezmiernie przyjemna.
- Z całym moim brakiem szacunku, ale co ja będę miała z tego, ze cokolwiek powiem? Bo wysłanie mnie na badania po miłej rozmowie nie wydaje się zbyt uprzejme, a mimo wszystko z tego co rozumiem to najbardziej prawdopodobny scenariusz... - powiedziała co myślała.
Ponoć informacje mają swoją wartość, a jej ceną jest spokojne życie, lutownica, śrubokręt i jakiś przyjemny w obyciu android, którego mogłaby modyfikować. Tym bardziej, że miała świadomość, że bliżej jej pewnie niż dalej na drugą stronę, więc się nie martwiła torturami. Wyglądała i tak jak półtora nieszczęścia, więc kilka ran więcej jej nie zrobi różnicy, a po prostu grzecznie zakończy męki dziewczyny.
W sumie oba scenariusze brzmiały tak samo kusząco, ale tylko z jednym zgadzała się Mgła.
- Zanim cokolwiek powiem chcę wiedzieć co mnie po tym czeka - po tych słowach była gotowa na wszystko. Od przyjęcia ciosu, po ich grad. Nawet miała świadomość, że słowa Eliminatora prawdopodobnie będą kłamstwem.


avatar
Rosalie

Dezerter






GODNOŚĆ :
Rosalie Valeria Valentine, ale wszyscy wołają na nią Iskra

Liczba postów :
450


Powrót do góry Go down





Re: Pokój przesłuchań Pisanie by Warner ✘ on 15/8/2017, 16:29
    
To świadczy o sile organizacji. – Przyznał, choć niechętnie, nie mógł niestety zaprzeczyć, że coś godnego podziwu musiało stać za ich ciągłym, skutecznym ukrywaniem się i ostrożnością, skoro S.SPEC jeszcze nie zdołał odnaleźć ich nory.  – Nie patyczkujemy się z byle kim. – Dodał, mimo smykałki do lekceważenia przeciwnika.
Rozważał jej pytanie, bo faktycznie mógł zadbać o jakieś łagodniejsze potraktowanie. Potrafił posługiwać się obietnicami, co nie znaczyło wcale, że zawsze się one spełniały. Wpływało na to wiele czynników.
Wyniki badań poinformują nas o potencjalnym zagrożeniu, jeśli jesteś nosicielem wirusa X, bądź potwierdzą Twoje słowa. To konieczność, która odbierze Ci naprawdę nikłą dawkę krwi. – Wyjaśnił, pochylając się powoli i dla wygody opierając łokcie na kolanach, zaś ręce splótł. – To zależy od tego, jak przydatna się okażesz. Dopóki będziemy czerpać jakiekolwiek korzyści z Twojej egzystencji, nie będzie leżało w naszych intencjach pozbycie się Ciebie ani doprowadzenie do stanu rozkładających się zwłok. – Odparł. Trudno stwierdzić, ile prawdy było w jego słowach, bo nawet jeden mięsień na twarzy eliminatora nie drgnął podczas tej wypowiedzi.


All we know is time, it's slipping from our lives
A world that kept the truth hidden in the lies
avatar
Warner ✘

Eliminator     Biomech






GODNOŚĆ :
Egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność — Ryūtarō Moriyama.

Liczba postów :
1342


Powrót do góry Go down





Re: Pokój przesłuchań Pisanie by Rosalie on 18/12/2017, 17:04
    
Małe, wredne stworzenie dorastało między fałszywymi zeznaniami. Chyba nie ma lepszego materiału na wykrywacz kłamstw, albo na ich tworzenie.
- Nie chcę umierać - mogło to zabrzmieć nawet żałośnie gdyby tylko jej się załamał głos, albo ton był wyższy, ale dziewczynie nawet nie drgnęła brew.
Spec trafił na równego twardziela. A przynajmniej tak mogłoby się zdawać. Rosa czuła, ze długo tak jeszcze nie ociągnie, a ostatnią rzeczą jaką chciał to odejść w zaświaty nie zniszczywszy swoich wrogów. Pękała powoli, ale tylko w środku. Na zewnątrz nadal było widać ten bezczelny wyraz twarzy. Aż się prosiła o zdzielenie w pysk.
- Wirus to ostatnia rzecz jaka mi zagraża. Chociaż nie... - jej ton nagle się zmienił i był wręcz teatralnie smutny - Mogę być zarażona, o jak kuje o jak boli, chyba się przemieniam. Jak miło będzie jak zostaniesz poddany kwarantannie... słodko byłoby tak dalej ćwierkać gdzieś w jakiś sterylnym pomieszczeniu - no i w sumie to wszystko co miała dziewczyna do powiedzenia wrednego. Musiała jakoś te pokłady jadu z siebie wyrzuć by potem mówić już całkiem poważnie.
- Za rączkę was zaprowadzę do tych szczurów, powiem jakich technologi używają i gdzie zastawić pułapki,
ale również chcę konkretów -
wystawiła kawę na ławę, być może własnie wydała swój status w hierarchii Łowców, ale co jej szkodziło?
Była bardziej wartościowa niż każdy szeregowy jakiego schwytali do tej pory. Miała wiedzę, ciekawe czy będą mieli odpowiednie argumenty by zacząć współpracę.


avatar
Rosalie

Dezerter






GODNOŚĆ :
Rosalie Valeria Valentine, ale wszyscy wołają na nią Iskra

Liczba postów :
450


Powrót do góry Go down





Re: Pokój przesłuchań Pisanie by Warner ✘ on 18/12/2017, 18:32
    
„Nie chcę umierać.”
Powstrzymał się przed drwiącym prychnięciem. Śmierć nie była wcale taką łatwą sprawą, nawet potencjalni samobójcy miewali problem z ostateczną decyzją. Świat, w którym teraz przyszło im żyć, nie wywierał żadnej presji, wręcz przeciwnie, chronił i zapewniał dobrobyt, przynajmniej dla legalnych mieszkańców.
On też nie chciał umierać, ale wiedział, że nadejdzie dzień, w którym otrze się o ramię śmierci. A ona odwróci się i być może spojrzy mu prosto w oczy.
Upust jej złości puścił mimo uszu, nie czując potrzeby wysilania się na jakikolwiek komentarz. Nie przepadał za teatralnym zachowaniem, ogółem stronił od ludzi sztucznych i fałszywych, samemu wykazując się dobitną szczerością, niemniej w konfrontacji z takim osobnikiem całe to zachowanie odbierał jak rzucanie się wściekłej chihuahua.
Powiedziałaś wcześniej, że należysz do Łowców „teoretycznie”. Więc Twoja postawa wynika z braku akceptacji organizacji? Nie utożsamiasz się z ich poglądami czy trafiłaś w ich szeregi pozbawiona innego wyboru? – Kontynuował, poddając analizie jej motywy stojące za tak prostą uległością. Jak dotąd spotykał rebeliantów wielce lojalnych i milczących nawet pod najboleśniejszymi torturami, zaś ta tutaj miękła przez samą rozmowę. Rozważał możliwość z blefowaniem, podpuszczaniem w pułapkę, ale póki co starał się wyciągnąć jak najwięcej informacji.
Dlaczego szczury? – zapytał nagle wraz z uświadomieniem sobie, jaką obelgą określiła pobratymców. W tej chwili wspomniane gryzonie pasowały mu do ich wizerunku jedynie przez inteligencję – idioci nie mierzyliby się wszak z władzą, a już na pewno nie panoszyliby się za długo w jej zasięgu.


All we know is time, it's slipping from our lives
A world that kept the truth hidden in the lies
avatar
Warner ✘

Eliminator     Biomech






GODNOŚĆ :
Egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność — Ryūtarō Moriyama.

Liczba postów :
1342


Powrót do góry Go down





Re: Pokój przesłuchań Pisanie by Rosalie on 18/12/2017, 20:29
    
Słysząc jego słowa na temat jej przynależności do Łowców pierwszy raz parsknęła śmiechem. Brzmiał szorstko i bardzo nieprzyjemnie. Krzywiła się bo wszystko ją bolało, ale to co usłyszała było tak bardzo bliskie prawdy, ze aż jej niedobrze.
- Urodziłam się tam, od dziecka nie jestem człowiekiem. Tak, nie miałam wyboru. Musiałam z nimi żyć i funkcjonować. W M-3 nie ma miejsca dla takich jak ja. Nieprawdaż? - w jej słowach nie było ani trochę żalu czy bólu.
Nie było to wyzwanie pełne goryczy i szczerości. W słowach dziewczyny rozbrzmiewał gniew, który najwyraźniej miał swoje źródło w hipokryzji Łowców. Głosili wolność i wybawienie spod rąk złej władzy, a sami trzymają swoich szeregach ludzi na siłę. Grożąc im śmiercią w razie dezercji.
- Za dezercję grozi śmierć, więc jak już raz się wejdzie w ich szeregi to nie ma opcji się wydostać. Jak uciekniesz - wytropią cię i zabiją. Gorzej niż S.SPEC - po tych słowach rozejrzała się dookoła szukając kamer.
Na chwilę w pokoju zapanowała cisza kiedy dziewczyna się zastanawiała nad tym co powiedzieć dalej. Po chwili odetchnęła i spojrzała się na swojego oprawcę.
- Chcę wodę i mnie rozwiąż, wtedy ci odpowiem na pytanie. Chyba, ze boisz się dziewczynki - po tych słowach wyczekująco wlepiała wzrok w Warnera. Ciekawe czy jej posłucha. Byłaby wdzięczna. Ścierpło jej całe ciało, a ogólna niewygoda dawała się we znaki, a ból wcześniejszych ran nie sprawiał, ze to przesłuchanie było w jakikolwiek sposób milsze. A w kończy zaczynają być przyjaciółmi, nie?
- Nie. Zabije cię jak wszystko wyśpiewasz - Rosa olała to. Miała jeden atut, który mógł się SPECom przydać, a jeżeli miałaby możliwość wykonywania swojego ulubionego zajęcia to może być inwigilowana nawet w toalecie. Tak naprawdę to do tego dążyła.
Chciała pozwoli się wchłonąć przez wrogów i pomóc Niebieskim unicestwić swoją dawną rodzinę.


avatar
Rosalie

Dezerter






GODNOŚĆ :
Rosalie Valeria Valentine, ale wszyscy wołają na nią Iskra

Liczba postów :
450


Powrót do góry Go down





Re: Pokój przesłuchań Pisanie by Warner ✘ on 22/12/2017, 11:24
    
A więc nie wykazali się ani gramem szacunku wobec Ciebie? – zapytał flegmatycznie, mentalnie zmieniając swoją pozycję, by z każdej perspektywy móc przyjrzeć się temu problemowi. Miał ograniczone pole widzenia przez własną osobowość, stosunek do niektórych spraw, dlatego starał się dopasować do konkretnego przypadku i nie rozgryzać go tylko z jednej strony. A konsultacji bynajmniej nie potrzebował, jeśli otrzyma informacje, na których mu najbardziej zależy, to będzie jak małe zwycięstwo.
Czyli S.SPEC uważasz teraz za lepszą alternatywę? – Wsunął dłoń do kieszeni płaszcza i wydobył z niej paczkę papierosów. Jedną sztukę wsunął do ust, a drugą ręką chwycił za zapalniczkę, by po chwili móc zaciągnąć się swoim uzależnieniem. Nie tylko uspokajało, ale pozwalało lepiej się skoncentrować.
Kolejna decyzja zajęła mu tylko kilka sekund.
Szklanka wody. – Rzucił w przestrzeń, nie odrywając od niej spojrzenia. Ktoś za plecami kobiety otworzył drzwi, pojawił się na moment w zasięgu wzroku i postawił pełne naczynie na stole, po czym zniknął z sali.
Twój przypadek jest interesujący. Mamy podobne podejście do Twojej rodziny. – Słowa samowolnie uciekły z gardła, brzmiały spokojnie, jakby skrywały za sobą korzystną dla obu stron obietnicę.
Odsunął się od stołu i wolnymi krokami znalazł się bliżej – schylił się i chwycił za oparcie krzesła, by zdecydowanym ruchem podciągnąć je i wraz z siedzącą postawić na nogi. Współpraca jej się opłaci, a już na pewno wiele ułatwi. Nie miał teraz szczególnej ochoty do fizycznych zagrywek mających na celu wyduszenie z delikwenta informacji, niemniej ta opcja wciąż wchodziła w grę. Wiele zależało od niej.
Dlaczego szczury? – Ponowił pytanie przed kolejnym buchem, a później odpiął klamry na dłoniach i cofnął się do swojego krzesła. Nie siadał, oparł się bokiem o krawędź stołu i czekał.


All we know is time, it's slipping from our lives
A world that kept the truth hidden in the lies
avatar
Warner ✘

Eliminator     Biomech






GODNOŚĆ :
Egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność — Ryūtarō Moriyama.

Liczba postów :
1342


Powrót do góry Go down





Re: Pokój przesłuchań Pisanie by Rosalie on 23/12/2017, 14:54
    
- Oni nie mają grama szacunku wobec kogokolwiek - zawtórowała mu dalej brzmiąc jak nieznośna nastolatka, która znalazła poparcie w babci kiedy rodzice na nią krzyczą.
Nie skomentowała co uważa za lepszą alternatywę, koniec końców to tylko wybór mniejszego zła, czy jakoś tak. Chociaż... kto jej gwarantował, ze nie pakuje się z deszczu pod rynnę? Koniec końców tylko wzruszyła ramionami. Wolała nie roztrząsać tego bardziej, bo jeszcze uradzi biedną, niebieską dumę i skończy się na tym, że dostanie wpierdol.
Wolała się cieszyć swoim małym zwycięstwem w postaci szklanki wody, którą śledziła wzrokiem od momentu kiedy ta pojawiła się w pomieszczeniu. Język kleił jej się do podniebienia i prawie się rozpłakała jak mogła na spokojnie wymasować nadgarstki i upić łyk przezroczystej cieczy. Dlatego przez długą chwilę na sali trwało milczenie, aż pusta szklanka nie została oparta o krzesło na którym siedziała dziewczyna. Dziewczyna rozejrzała się ponownie dookoła przesuwając się jeszcze tylko o dwa czy trzy milimetry. Skubana wybrała miejsce gdzie mikrofony najsłabiej odbierają.
- Szczury? Śmierdzące ssaki z gatunku homo sapiens - po tych słowach zaczęła się bawić szklanką, którą koniec końców odwróciła dnem do góry i spojrzała się na Warnera - Kiedy miasto opływa w dostatkach znajdują sobie dogodne nory pod jego kompleksem by zbierać wszystkie resztki jakie się da - po tych słowach złapała się kieszeni w poszukiwaniu paczki papierosów, ale niczego takiego nie miała skrzywiła się lekko i cmoknęła niezadowolona pod nosem. Brakowało jej nikotyny. Ale o to już swojego oprawcę nie będzie prosić. Zaczęła się bawić swoimi ubraniami czekając na kolejne pytania. Chciała im dać jak najmniej w jak najdłuższym czasie, co pozwoli jej załatwić swoje interesy.


avatar
Rosalie

Dezerter






GODNOŚĆ :
Rosalie Valeria Valentine, ale wszyscy wołają na nią Iskra

Liczba postów :
450


Powrót do góry Go down





Re: Pokój przesłuchań Pisanie by Warner ✘ on 26/12/2017, 14:58
    
Rozumiał złość Rosalie, jednak z zupełnie innej strony. Rebelianci sprzeciwiali się władzy, pragnęli zaburzyć funkcjonowanie organizmu, jaki stanowiło całe miasto, to zaś groziło katastrofalnymi konsekwencjami. Czy oni nie zdawali sobie sprawy z tego, do czego właściwie dążą? Jeśli władza upadnie, kto zapanuje nad chaosem? Kto zapewni ochronę wszystkim mieszkańcom? Łowcy nie mieli do tego predyspozycji, byli jak wirus. Trzeba ich wyprzeć i zniszczyć, zanim upadnie większość organów. Warner czuł się w obowiązku jak jeszcze nigdy, by zapewnić ochronę ludziom.
Zacisnął mocniej zęby na filtrze papierosa, dając jej tym samym czas na ugaszenie pragnienia i rozprostowanie zesztywniałych rąk. Nie pośpieszał jej, ale spojrzenie, jakie utkwił w twarzy kobiety nie wyglądało na cierpliwe. Odnosił wrażenie, że to przesłuchanie będzie w stanie wiele zmienić, że w końcu otrzymają informacje, które po zweryfikowaniu okażą się strzałem w dziesiątkę.
Czuł przyjemne świerzbienie w palcach na myśl o czekającym go działaniu.
Dogodne nory pod kompleksem miasta…?
Ścieki? – To jedno słowo rozjarzyło się w jego głowie i wpasowało do całej układanki jak żaden inny puzzel. Żadna Desperacja, żaden Eden, żadne tereny poza murami. Przecież najciemniej jest pod latarnią. – Łowcy chowają się pod miastem? – zapytał spokojnie, wyraźnie, specjalnie nie korzystając z zaimka „wy”. Niech poczuje się wyodrębniona od tej bandy, skoro tak jej nienawidzi.


All we know is time, it's slipping from our lives
A world that kept the truth hidden in the lies
avatar
Warner ✘

Eliminator     Biomech






GODNOŚĆ :
Egzystuje pod pseudonimem Warner, cywilom przedstawia się skrótem imienia, zaś w siedzibie znają jego pełną godność — Ryūtarō Moriyama.

Liczba postów :
1342


Powrót do góry Go down





Re: Pokój przesłuchań Pisanie by Rosalie on 26/12/2017, 15:32
    
Żeby miał jakiekolwiek pojęci o tym co by zrobiła Rosa w momencie kiedy kierowałaby broń w skroń jednego z tych ludzi. Pewnie nie chciał wiedzieć. W dziewczynie wrzała nienawiść zdolna zniszczyć wszystko co jej dotyczyło. Nic ją nie wiązało z tamtym miejscem. Prócz jej papierosów i... pracowni. Nagle na te myśl się ożywiła.
Spojrzała na Warnera wręcz przejętym wzrokiem.
- Ale wy nie możecie zniszczyć mojej pracowni - po tych słowach na jej czole pojawiła się zmarszczka.
Iskra ceniła swoje narzędzia i zapiski bardziej nawet niż swoje życie. Nie żeby były super tajne, ale jako technik bardzo ceniła swoją pracę i coś ją ściskało w żołądku jak myślała o jej dorobku życia zniszczonym.
- Możecie ich wykurzyć ze ścieków, ale ani się ważcie dotykać moich rzeczy - mówiła twardym głosem.
Tym razem wyraźnie odzywała się do osób nagrywających jej osobę, chociaż nie mówiła głośniej specjalnie irytując osoby nagrywające. Koniec końców to ciepłe miejsce, które sobie znalazła nie było przypadkowe.
Zaczęła się bawić szklanką wyobrażając sobie jaką małą technologię mogłaby tam zmieścić, a potem jak duży byłby wybuch jeżeli byłaby pełna cezu.


avatar
Rosalie

Dezerter






GODNOŚĆ :
Rosalie Valeria Valentine, ale wszyscy wołają na nią Iskra

Liczba postów :
450


Powrót do góry Go down





Re: Pokój przesłuchań Pisanie by Sponsored content
    

Sponsored content








Powrót do góry Go down

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 :: M3 :: Północ :: Więzienie

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach