:: M3 :: (!) Północ :: Więzienie




Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5   

Re: Pokój przesłuchań    Pisanie by Rosalie on Czw Sie 10, 2017 12:28 pm
Patrzyła na niego czekając na reakcję na swoje słowa. Były dwa wyjścia, albo zrozumie, albo się wkurzy bo jest idiotą. Odpowiedź miała przyjść szybko. Kiedy zbliżył się do niej, to spięła się wyraźnie szykując się na kolejny cios.
- Biedny - mruknęła i zawiesiła głos jakby chciała coś dodać, ale nie zdążyła.
Kiedy kopnął krzesło jedyne co mogła zrobić, to przycisnąć brodę do szyi by uniknąć uderzenia z podłogą, która swoją drogą była przyjemnie chłodna. Dlatego zamknęła na chwilę oczy i wyglądała jakby straciła przytomność, ale po chwili rozchyliła jedne powieki, a potem powoli drugie. Czułą nieprzyjemne uwieranie gdzieś na oku. Akurat teraz soczewka musiała się przesunąć. Chociaż... i tak nie ma już nic do stracenia. Beznamiętny wyraz nie schodził jej z twarzy, kiedy obserwowała Eliminatora i zastanawiała się nad jego słowami.
Chyba nie da rady już się bawić w kotka i myszkę.
- Przez chwilę pomyślałam, ze naprawdę chcesz mnie skrzywdzić - rzuciła z lekko wyczuwalnym sarkazmem, ale po chwili wróciła do chłodnej powagi jaką przybrała wcześniej.
- Teoretycznie należę do Łowców - słowa brzmiały jak paskudne kłamstwo, ale taki był zamysł dziewczyny. Zresztą - co tu dużo dodawać. Czerwona tęczówka była najważniejszym dowodem, chociaż łatwość z jaką dziewczyna się do tego przyznała mogła wzbudzać wątpliwości. W końcu członek organizacji terrorystycznej jest bardziej wierny ideom i prędzej odda życie niż wyda swoich kompanów.
- Pieprzyć ich wszystkich - Mgła się odezwała głośno jakby chcąc przemówić, przez swojego żywiciela, ale niestety Eliminator nie mógł ją usłyszeć. Pewnie gdyby na miejscu Rosy byłoby jej alter ego, to już dawno byliby po przeszlochaniu.

_________________



Rosalie
-----------
Technik

avatar

Liczba postów : 419
GODNOŚĆ : Rosalie Valeria Valentine, ale wszyscy wołają na nią Iskra

Powrót do góry Go down

Re: Pokój przesłuchań    Pisanie by Warner on Czw Sie 10, 2017 8:03 pm
Nie wkurzył się i z pewnością nie był idiotą, ale czekanie to nie coś, co zazwyczaj praktykował. Nadal był tylko człowiekiem (połowicznie), a ze względu na zajmowane stanowisko, nie zostało mu wiele czasu. Śmierć w przeciągu roku czy kilku lat wydawałaby mu się dość zrozumiała, narażał się na niebezpieczeństwo niemal codziennie i tylko jego umiejętności i szkolenie pozwoliło mu wciąż stąpać po ziemi, mimo wielu stoczonych walk czy blizn, jakie po nich zostały.
Wyraz jego twarzy nadal pozostawał surowy, bez ozdoby w postaci zbędnej emocji, nawet, gdy w oczy rzuciła mu się nienaturalna barwa tęczówki  dziewczyny. Czerwona, wskazująca na powiązanie z Łowcami. Czyli to prawdziwego buntownika przyłapał na gorącym uczynku?
Jesteś w fatalnym stanie. Nie chcę, żebyś straciła przytomność. Najpierw powiesz, co wiesz. – Odparł, sugestywnie obiecując, że jeśli „delikatne” traktowanie nie zadziała, nie będzie wahał się przed jej skrzywdzeniem. Nie krępowała go żadna moralność.
Orientujesz się zatem, gdzie się ukrywają? – Nie interesowało go to „teoretycznie”, dlatego zdawał się to zupełnie zignorować, chwytając się tylko nadziei na wydobycie konkretnych informacji o miejscu pobytu głównego zgrupowania Łowców.

_________________



Warner
-----------
Eliminator     Biomech

avatar

Liczba postów : 249
GODNOŚĆ : Ryutarou Moriyama

Powrót do góry Go down

Re: Pokój przesłuchań    Pisanie by Rosalie on Nie Sie 13, 2017 2:17 pm
Patrzyła się na niego wyczekując jakichkolwiek dodatkowych pytań, które nie nadeszły. Była świadoma tego, że jeżeli dalej będzie się bawić, to prędzej czy później kopnie w kalendarz, ale z drugiej strony skąd miała pewność, że nie zginie jeżeli teraz wysypie Łowców? Żadną. Sama wiele razy widziała, że jeńców w tej wojnie się nie oszczędza.
- Zastanawiam się jak to działa, ze tyle lat nie możecie nic z Łowcami zrobić - rzuciła zamyślona, jakby oceniając czy jakiś zasranym cudem była pierwsza w historii, która postanowiła wydać te bandę posrańców. Oczywiście, że nie, ale ta świadomość była dla niej niezmiernie przyjemna.
- Z całym moim brakiem szacunku, ale co ja będę miała z tego, ze cokolwiek powiem? Bo wysłanie mnie na badania po miłej rozmowie nie wydaje się zbyt uprzejme, a mimo wszystko z tego co rozumiem to najbardziej prawdopodobny scenariusz... - powiedziała co myślała.
Ponoć informacje mają swoją wartość, a jej ceną jest spokojne życie, lutownica, śrubokręt i jakiś przyjemny w obyciu android, którego mogłaby modyfikować. Tym bardziej, że miała świadomość, że bliżej jej pewnie niż dalej na drugą stronę, więc się nie martwiła torturami. Wyglądała i tak jak półtora nieszczęścia, więc kilka ran więcej jej nie zrobi różnicy, a po prostu grzecznie zakończy męki dziewczyny.
W sumie oba scenariusze brzmiały tak samo kusząco, ale tylko z jednym zgadzała się Mgła.
- Zanim cokolwiek powiem chcę wiedzieć co mnie po tym czeka - po tych słowach była gotowa na wszystko. Od przyjęcia ciosu, po ich grad. Nawet miała świadomość, że słowa Eliminatora prawdopodobnie będą kłamstwem.

_________________



Rosalie
-----------
Technik

avatar

Liczba postów : 419
GODNOŚĆ : Rosalie Valeria Valentine, ale wszyscy wołają na nią Iskra

Powrót do góry Go down

Re: Pokój przesłuchań    Pisanie by Warner on Wto Sie 15, 2017 4:29 pm
To świadczy o sile organizacji. – Przyznał, choć niechętnie, nie mógł niestety zaprzeczyć, że coś godnego podziwu musiało stać za ich ciągłym, skutecznym ukrywaniem się i ostrożnością, skoro S.SPEC jeszcze nie zdołał odnaleźć ich nory.  – Nie patyczkujemy się z byle kim. – Dodał, mimo smykałki do lekceważenia przeciwnika.
Rozważał jej pytanie, bo faktycznie mógł zadbać o jakieś łagodniejsze potraktowanie. Potrafił posługiwać się obietnicami, co nie znaczyło wcale, że zawsze się one spełniały. Wpływało na to wiele czynników.
Wyniki badań poinformują nas o potencjalnym zagrożeniu, jeśli jesteś nosicielem wirusa X, bądź potwierdzą Twoje słowa. To konieczność, która odbierze Ci naprawdę nikłą dawkę krwi. – Wyjaśnił, pochylając się powoli i dla wygody opierając łokcie na kolanach, zaś ręce splótł. – To zależy od tego, jak przydatna się okażesz. Dopóki będziemy czerpać jakiekolwiek korzyści z Twojej egzystencji, nie będzie leżało w naszych intencjach pozbycie się Ciebie ani doprowadzenie do stanu rozkładających się zwłok. – Odparł. Trudno stwierdzić, ile prawdy było w jego słowach, bo nawet jeden mięsień na twarzy eliminatora nie drgnął podczas tej wypowiedzi.

_________________



Warner
-----------
Eliminator     Biomech

avatar

Liczba postów : 249
GODNOŚĆ : Ryutarou Moriyama

Powrót do góry Go down

Re: Pokój przesłuchań    Pisanie by Sponsored content



Sponsored content
-----------



Powrót do góry Go down


Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5   

   

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 :: M3 :: (!) Północ :: Więzienie