Ogłoszenia podręczne » KLIKNIJ WAĆPAN «
  • 20/02. Odbyło się kolejne losowanie chorób. Sprawdź czy twoja postać wciąż jest zdorwa!
  • 20/02. Zapoluj na niedźwiedzia babilonskiego.
  • 13/02. Kto sieje mak, ten zbiera wiernych. Wypowiedz się na temat KNW!
  • 11/02. W profilu, w zakładce Contact, pojawiło się nowe pole dla chętnych: discord.
  • 05/02. Co z organizacją Drug-on? Zaproponuj.

 :: Off :: Antidotum


Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Pisanie on 23.06.14 23:38  •  Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Empty Antidotum - wydanie wakacyjne #4

Wydanie wakacyjne
Pożegnawszy Pannę w Lekkiej Zielonej Sukni wystawiamy twarz na śmiertelne działanie promieni ultrafioletowych, wylegując się leniwie na działkowym leżaku. W jednej dłoni lód, przemieszczający się już powoli na nadgarstek, na nogach nagrzany od słońca laptop. Krzyk mew, ciche bzyczenie owadów, świat widziany zza ciemnych szkieł okularów.
Czego chcieć więcej?
Tych, którym nie dane jest wcielenie się w rolę hot doga, przemieniającego się powoli w węgiel, w pocie czoła, na ostatnią chwilę, zarywając noce albo rezygnując ze spotkań... a wszystko po to, aby powstał IV numer Antidotum! Każdy, bez wyjątku, przyczynił się do stworzenia gazety. Są jednak ci, którzy sprawnym okiem, ciętym dowcipem lub kreatywnym podejściem skleili to w całość. I to im właśnie należy się chłodne piwo w te upalne dni.

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 AXfaZio

Nad gazetką pracowali:  
Ailen vel „Growlithe, rusz leniwy zad, bo ci zrobię z życia jesień średniowiecza!”;
Gavran;
Marcelina;
Yunosuke;
Nathaniel;
Evendell;
Fucker (pomoc w plebiscycie).




Zabawa z Kotem
Wakacje, wakacje, wakacje.. wszyscy już dawno porzucili obowiązek nauki szkolnej, wyrzucając podręczniki za okno z zamiarem spędzenia całego lata na plaży, w górach lub po prostu przed komputerem. Niektórzy jednak postanowili pójść o krok dalej i wykorzystać słonecznie dni na podróżach poza granice państwa. Oczywiście chodzi tutaj o Kota! Niestety, nasz bohater nie posiada wystarczającej ilości pieniędzy, aby zapewnić sobie dogodną podróż, więc wpadł na pomysł, aby wysłać się pocztą. 
Pomóż Kotu dojść do znaczka pocztowego, nim zorientuje się, że to nie ma sensu~! 

{ klik }
by Ailen



Wyniki konkursu wielkanocnego
Jak to mawiają nasze stare babki, święta, święta i po świętach. Wielkanoc przeminęła nam zaskakująco szybko. Wszystkie łakocie zostały zjedzone, ubrania po lanym poniedziałku wysuszone, a zając już dawno pokicał w siną dal, po wypełnieniu swojej misji obdarowania malowanymi jajkami. Oczywiście większość z nich została już dawno pochłonięta przy świątecznym stole, jednak zachowało się kilka cennych sztuk. Tak, dobrze myślicie.. chodzi o pisanki z poprzedniego konkursu wielkanocnego!
Prac nie było zbyt wiele, jednak mimo wszystko każda z nich zasługuje na prezentacje w czwartym numerze Antidotum, a ich autor na specjalne wyróżnienie. Zapraszam do oglądania prac~ 
Kliknij na kota.

Samuel Ray Routh
Yunosuke
Nathaniel
Evendell
Fucker

A oto specjalne wyróżnienia dla uczestników:

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 84799145222904037898

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 99954826574757010709

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 45843957118458842437

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 72796501762278485084

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 95261305042891238425

by Ailen



Pinczerek

{1}

Komiksowo tak bardzo.
Jedząc obiad w przeddzień ostatecznego terminu oddania materiałów do gazetki, Nath wpadła na genialny pomysł narysowania komiksu, bo gazetki lubią mieć w sobie komiksy. Ale nie byle jakiego! Postanowiła zapytać ludzi o czym i o kim powinien on być. Wyszło z tego… cóż, lepiej nie będę spoilerować.

Postacie: Nathair; Yunosuke; Ailen
Słowa kluczowe: #seks #teraz #spierdalaj
Temat przewodni: wakacje

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Button_zps356f7ac7

Z dedykacją dla Evendell, Ailena oraz Fuckera, którzy poświęcili mi parę sekund życia na odpowiedzenie na dwa, esencjonalne pytania. ~
- - - - -
Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Tumblr_n6ovi3eIRE1sfy77qo1_400
- - - - -

Wywiad

Tym razem nasz najdroższy redaktor przywdział okulary przeciwsłoneczne, by lepiej wczuć się w klimat wakacji zbliżających się wielkimi krokami. Jego sokole oko wychwyciło w tłumie osobę godna rozmowy – niejaką Mio, która pochłonięta była podziwianiem kostiumów kąpielowych z wystawy sklepowej. Nathaniel podszedł ją swym firmowy uśmiechem #10 oraz urokiem osobistym wąsatego kamerzysty – Gonzaleza.

UWAGA! Lojalnie ostrzegamy przed możliwymi atakami dzikich tyld wypuszczonych na wolność!
Nathaniel: Nathaniel Levittoux, Pinczerek – najświeższe, najszybsze i najprawdziwsze wiadomości w Mieście. Nie będzie pani przeszkadzało, jeżeli przez chwilę tu postoję i może przy okazji, ale to tak KOMPLETNIE PRZY OKAZJI, zadam pani kilka pytań?
Mio: E-e-e-etto... no, chodnik jest dla wszystkich, więc chyba może Panicz tu postać~. I ja mogę słuchać pytań, um! Najwyżej... najwyżej nie odpowiem~.
Nathaniel: Fantastycznie! Zbliżają się wakacje... ma już pani jakieś związane z nimi plany?
Mio: To zależy. Znaczy, nie organizuję sobie żadnego większego "urlopu", ale na pewno będę gdzieś wyskakiwać~. No i muszę odwiedzić wujka! I... i mam multum seriali do obejrzenia! I opowiadań do napisania! B-ba! Ja nie mam czasu na żadne wyjazdy!
Nathaniel: Rozumiem. A jaki jest panienki stosunek do upałów?
Mio: Umm... ale takich upałów-upałów? ...nienawidzę! To jest, nie przepadam. Zdecydowanie wolę chłodniejsze dni. Albo przynajmniej umiarkowane gorąco.
Wąsaty kamerzysta - Gonzalez, słysząc słowa brunetki, zaczął potakiwać tak gorliwie, że kamera kilkakrotnie niechybnie zrobiła ujęcie jej kolan. Redaktor zgromił go natychmiast spojrzeniem, mamrocząc pod nosem coś o niekompetencji dzisiejszych filmowców od telenowel. Szybko jednak powrócił do swojej rozmówczyni.
Nathaniel: A wakacyjne miłości?
Dziewczyna w odpowiedzi na reakcję kamerzysty jedynie przechyliła głowę na bok.
Mio: . . .z-z-zaraz... co proszę? Wakacyjne mdłości? N-nie miewam mdłości~. Eheh... he...
Levittoux uśmiechnął się uprzejmie, stwierdzając, iż upał najwyraźniej nie działa na jego rozmówczynię zbyt dobrze.
Nathaniel: Miłości. Miłostki. Związki na czas wakacji. Co pani o tym sądzi?
Mio: Ja... nie mam pojęcia. N-nigdy czegoś takiego nie przeżyłam. P-p-poza tym, t-tak tylko na czas wakacji? Nie lepiej zostać ze sobą na dłużej? Sądziłam, że związek rodzi się z uczucia, a nie na zasadzie: "och, jesteśmy na tym samym obozie i znamy się dwie minuty - powinniśmy być razem". Cho-choć same wyjścia "we dwoje" są o wiele atrakcyjniejsze w tym okresie...
Nathaniel: Ostatnie pytanie na dziś... chociaż nie, przedostatnie! Co poradziłaby pani ludziom, którzy w okresie wakacyjnym zamykają się na głucho w domach i nie opuszczają ich, wykorzystując w ten sposób władzę zdobytą z uwagi na czas wolny?
Mio: Żeby... uhm...
I tutaj następuje wielka chwila zastanowienia pełna dramatycznych zwrotów akcji.
Mio: ...żeby... no, mimo wszystko, powinni się czasem zobaczyć ze znajomymi, a nie jedynie skupić na tym, żeby nic nie robić. To też w końcu staje się nudne.
Redaktor potarł w zastanowieniu brodę.
Nathaniel: Mądra rada. Tak jak przed chwilą obiecałem, przejdziemy teraz do ostatniego pytania; jaki jest pani stosunek do różowych jednorożców?
Mio: Ja... ja... GYUUUUUUUUU~. KOCHAM JE~! KOCHAMKOCHAMKOCHAM~! Ale bym wszystkie wyściskała! I... i, jejku, są takie UROCZUSIE. Właściwie, to trochę wolę pegazy, ale i tak! Są... no, s-są śliczne! I... i chyba już skończyłam, tak~.
Albinos miłym uśmiechem profesjonalnie zamaskował swoje chwilowe zwątpienie w dzisiejszą młodzież. Widocznie nie docenił przeciwnika...
Nathaniel: W takim razie my także skończyliśmy. Dziękuję za poświęcenie nam swego cennego czasu i życzę... hmmm... owocnych wakacji!
Mio: Ha-haaai~. To... to do zobaczenia~? Cz-czy coooś~.

- - - - -

- - - - -

by Nathaniel



Kącik przetrwania
Proszę, oto i wydanie wakacyjne kącika przetrwania "Halucynek" c:

Już są, wyczekiwane przez calutki rok! Nadeszło lato, nadeszło słońce, nadeszły... wakacje! A wraz z nimi łażenie do nocy, nowe znajomości, ciepło, spanie do południa i wiele innych... a w tych "wielu innych" także te trochę nieprzyjemne rzeczy. Choćby komary.  W tym wydaniu wakacyjnym "Halucynek"  proponuje rozpocząć artykuł od porad praktycznych, czyli... jak pozbyć się komarów?
Opuśćmy na chwilę swoje ciała i spójrzmy na świat oczami tych owadów. Nie mają one zbyt kolorowego życia - lecz pomimo ciągłego tłuczenia ich, odganiania, traktowaniem środkami owadobójczymi czy nawet wyzywania - one ciągle są przy nas! Po prostu przyjaźń idealna. A jedyne, czego oczekują w zamian, to naszej krwi, której i tak mamy dużo... Tak, tak, krwi nigdy za wiele, w końcu to dzięki niej zawdzięczamy żywot. To, co nas doprowadza do krwistej gorączki, to te igiełki, którymi podłączają się boleśnie do skóry.  Szczypie, swędzi, a potem zostają jeszcze czerwone pamiątki. I właśnie to skutecznie wywołuje w nas uczucie nienawiści... co zrobić, by nie stać się ofiarami krwistego sezonu, szczególnie gdy jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami "słodkiej krwi"? Komary w dzisiejszym świecie są różne - począwszy od małych, malutkich kurdupelków, po te wielkie, ogromne, które nie zadowoli kilka kropel krwi. ONE POŻRĄ CIĘ CAŁEGO. Na śniadanie. Co robimy? Smarujemy się kremami, które dla nich 'śmierdzą'! Komary lgną do nas przez zapach, który staje się bardziej wabiący, gdy krew jest słodka. Przed smażeniem się na południowym słońcu polecamy szybką kąpiel w okolicznym bagnie, lub wysmarowanie się śmierdzącym zielskiem, takim jak żółtak brodawkowy (występujący na terenach desperacji, blisko gór) albo napletkiem zwyczajnym (rośnie w dość dużych ilościach na murach świata-3). Inny, łagodniejszy (aczkolwiek niebezpieczny) sposób to stanie się dla nich 'niewidzialnym' obiektem. Wystarczy jad nieżywego, ostygłego pająka wielkiego, którego pozostawimy na całą noc w zamrażarce. Rano nabierzcie bezwonną substację na palce wskazujące i poroznoście jad po szyi, pachach i nadgarstkach.  Nawet komary o największych gabarytach przefruną obok Ciebie obojętnie - wyjdziesz z tego spotkania w całości, o ile prędzej nie wyzioniesz ducha przy zawale.

Desperacki grill, czyli... za dużo wypiłem?
Tak, tak. Każdy pewnie ma taką sytuację za sobą. A no, był gril, to się trochę wypiło. "Trochę" w znaczeniu nie dosłownym, a wręcz przeciwnym.
Nie każdy jednak ma silną głowę. Ot, wypił kilka kieliszków, obalił flaszkę, zdążył jeszcze wnieść toast za syna siostrzeńca kuzynki twojej babci ze strony konkubiny ojca i jak to mądrze mawiał pewien polityk "żeby w takiej sytuacji pić szampana, to trzeba być po dużej wódce!". A potem co? Obudzi się taki z twarzą w grillu, z narysowanym kaktusem na czole, wytatuowanym JP na karku i obowiązkowo z flagą "nienawidzonej na dzielni" drużyny piłkarskiej w spodniach ruszy w poszukiwaniu wody. Temat nijak ma się do tematyki Halucynka? Ależ skąd. Wiecie, co może stać się po pijaku czy nawet na kacu? Wszystko. Dosłownie!
Najgorzej, jeśli nie ma Cię kto podrzucić do domu. Co wtedy?  
Rada pierwsza. Zostań tam, gdzie jesteś. Chociaż, z racji dzisiejszych czasów, nie radzę. Nie ważne, czy jesteś anielskim dzieciątkiem (pedofilia?) wymordowanym (ekhem, słyszeliście o czymś takim jak nekrofilia? Ostatnio bardzo popularna) ani nawet wymordowanym w formie zwierzęcej (tak, jest coś takiego jak zoofilia). No chyba, żeś Putin-Chan (uprzejmie proszę Cię wtedy o wyrzucenie tej gazetki).
Rada druga. Rusz cztery litery (nie, nie ucho - myśl dalej) na "poszukiwanie skarbu"! (Ale wcześniej wrzuć do kieszeni kompas, mapę, gps, flarę, scyzoryk... tak na wszelki wypadek)
Pamiętaj. Idź przed siebie, starając się nie zbaczać z chodnika/ścieżki (nie polecam pomaganie sobie białymi, przerywanymi liniami na asfalcie). Gdybyś stracił orientacje w terenie bądź od początku podróży jej nie miałeś, użyj kompasu, gps, mapy bądź telefonu do zaufanego przyjaciela.  Omijaj przeszkody na swojej drodze, z naciskiem na panów w niebieskich mundurach i czapkach (dobra rada od cioci Marceliny? Jeśli zaczną na Ciebie wołać i gwizdać, wyciągnij puszkę alkoholu i zacznij wołać JP! JP! po czym zatrzymaj się i grzecznie stój, bo właśnie nadchodzi darmowa podwózka do domu.

Gdy za murem warczy, czyli bliskie spotkanie z kolesiem od brudnej roboty
Dwa poradniki za nami, czas na wywiad - dzisiejszy temat będzie dotyczył życia na desperacji. Tym razem spojrzymy na sprawę z perspektywy agresora. Za ofiarę wywiadu wybraliśmy sobie Jakuba, który uczestniczył w (nie)ciekawych wydarzeniach.
Redaktor Marcelina - Witaj, Jakubie. My się już znamy, pamiętasz mnie?
Jakub - Oczywiście. Jakbym nie mógł pamiętać osoby, którą od kilku zasranych tygodni próbuje złapać?
R.M. - Pomińmy tą zbędną ciekawostkę... opowiedz nam o tym, jak żyjesz, jak wygląda twoja codzienność na desperacji - co robisz w wolnych chwilach?
J. - Właściwie, to... to nic nie robię. Jeśli nie mam nic do roboty, po prostu siedzę, odpoczywam. Regeneruje siły na następne zlecenie.
R.M. - Jesteś drug-onem?
J. - Tak. "Panem od brudnej roboty".
R.M - I zwą Cię Rozpruwaczem.
J. - Tak, chociaż nijak ma się to do mojej roboty... nikogo nie rozpruwam, nie zabijam, po prostu łapię zapisanych na liście i donoszę w odpowiednie miejsce. Tak robi większość Drug-onów.
R.M - Okej. Powiedz, gdzie jest według Ciebie najniebezpieczniej?
J. - Zdecydowanie na desperacji. Tam nie ma zasad, nie ma reguł, nie ma panów SPECów, którzy by odratowali tyłek. Tam natura i życie rządzą się swoimi prawami. Wiem, bo tam mieszkam.
R.M - Co zrobić w sytuacji ataku krwiożerczego mutanta? Może kilka ciekawych rad dla czytelników?  
J. - W niektórych wypadkach należy zachować spokój. Innym razem radzę uciekać, ewentualnie rzucić się do walki wręcz. Stwory z desperacji nie są jednak łatwymi przeciwnikami. Te duże dysponują siłą, wytrzymałością, mniejsze jadami paraliżującymi, igłami, pancerzami. Są sprytne, cwane, a spora ich ilość występuje w grupie - to jest dopiero masakra.
R.M - Mhm. A jak wygląda sprawa w nocy?
J. - W dzień jest jeszcze w miarę spokojnie. Tak na prawdę wszystkie te bestie zaczynają żer po zmroku, kiedy światło słoneczne znika za horyzontem.
R.M - Gdzie znajdziemy najlepsze kryjówki?  
J. - Najlepiej schować się na drzewie. A że noc jest długa, zaś bestie cierpliwe, najlepiej zająć się prostowaniem bananów.
Redaktorka opluła się, chichotając, po czym otarła usta i z uśmiechem kiwnęła głową.
R.M - Tak, tak. Może jeszcze kilka słów na temat miejsca zamieszkania mieszkańców Desperacji?
J. - Radzę przejść się w tamte rejony. Nie mam stałego miejsca zamieszkania... i osobiście nie lubię tubylców. Wydają się tacy wieśniaccy.
Marcelina spojrzała na niego jak na palanta. Przecież ona jest tubylcem, więc jakim prawem ją obraża? Zaraz... przecież on także należy do desperacji! Czyli... strzelił sobie samobója. Faktycznie, palant.
J. - Ale wie pani, szanowna redaktorko, przechodziłem tamtędy. Ich mieszkania także są wieśniackie.

Humozaraziście...
Przychodzi Bear Grylls do sklepu wędkarskiego i czeka, nagle wchodzi jakiś facet i mówi:
- Poproszę 10kg robaków.
Kasjerka zagaduje:
- Jedzie pan na rybki?
- Nie, k*rwa, rosół gotuję.
Nagle wtrąca się Bear:
- To pan też?!

* Kto to Bear Grylls?!
+ Parodia! C:


By Marcelina



Virusowe wakacje

{ WAKACJE Z VIRUSEM! }


Anonim, hueh





Ciekawostki o zodiakach
Jakie są lęki poszczególnych znaków?

1. Baran: Separacja.
2. Byk: Zmiany.
3. Bliźnięta: Samotność.
4. Rak: Bycie niekochanym.
5. Lew: Bycie ignorowanym.
6. Panna: Nieporządek.
7. Waga: Wszystko niestabilne lub podjęcie decyzji, która może zniszczyć życie.
8. Skorpion: Porażka i niedoskonałość.
9. Strzelec: Bycie kontrolowanym.
10. Koziorożec: Bycie niezrozumiałym lub niewystarczająco dobrym.
11. Wodnik: Bycie zamkniętym.
12. Ryby: Odrzucenie i denerwowanie innych.

Za co kochać, a za co nienawidzić?

1. Baran
Ujmujące: Jedną z najmilszych cech Baranów jest podejście do życia z entuzjazmem oraz dziecięcym zdumieniem.
Irytujące: Barany potrafią się tak napalić, że drobny konflikt obracają w ogromną awanturę.

2. Byk
Ujmujące: Byki zaleją swoich ukochanych spontanicznymi aktami oddania i troski.
Irytujące: Przy pierwszych objawach choroby Byki zawiadamiają innych, wyłączają telefon i odwołują wszystko, jakby właśnie nastał koniec świata.

3. Bliźnięta
Ujmujące: Bliźnięta lubią wyrażać swoje uczucia słownie. Jeśli cię kocha, to będziesz często o tym słyszał i czuł się, jakbyś miał fana numer jeden.
Irytujące: Ich złą cechą jest zachowywanie się jakby wiedzieli wszystko w temacie, o którym mówisz. Nawet, jeśli tak nie jest.

4. Rak
Ujmujące: Lubi być z ukochanymi. Niczym lojalny szczeniak będzie za tobą podążać i zachęcać do wspólnego spędzania czasu i tulenia.
Irytujące: Będziesz miał szczęście, jeśli znajdziesz choćby minutę, w której Rak nie będzie miał obaw i nie będzie wymagał wiecznego zapewniania.

5. Lew
Ujmujące: Każdy Lew ma w sobie dużo pozytywnej energii, którą potrafi zarażać.
Irytujące: Nie potrafi przestać narzekać. Jeśli coś nie idzie po myśli Lwa lub czuje się niedoceniony, nie przestanie o tym jęczeć.

6. Panna
Ujmujące: Najsłodszą cechą Panny jest to, że zawsze bierze pod uwagę opinie i spostrzeżenia innych.
Irytujące: Panna nieustannie się o coś martwi. Przy nich najprostsze rzeczy wydają się skomplikowane.

7. Waga
Ujmujące: Waga zwraca uwagę na innych i zawsze zadba o to, aby innym było wygodnie, spokojnie i przyjemnie.
Irytujące: Waga powie ci dokładnie to, co chcesz usłyszeć i nie zawaha się zagrać tobą, aby dostać to, czego chce.

8. Skorpion
Ujmujące: Jeśli ktoś ukochany został skrzywdzony, Skorpion zrobi wszystko, co w jego mocy, aby to naprawić - dosłownie wszystko.
Irytujące: Każdej najmniejszej decyzji potrafi nadać wrażenie wagi życia i śmierci.

9. Strzelec
Ujmujące: Strzelec z natury jest optymistą, co pozwala mu podejść do sprawy z nadzieją i motywacją.
Irytujące: Jest perfekcjonistą i lubi kontrolować - złości się, jeśli robisz coś nie po jego myśli.

10. Koziorożec
Ujmujące: W jego pobliżu zawsze będziesz czuł się bezpieczny i otrzymasz dużo wsparcia.
Irytujące: Jeśli coś nie jest zaplanowane, Koziorożec się gubi i tylko kwestią czasu jest zanim zeświruje.

11. Wodnik
Ujmujące: Jest zawsze gotów, aby ci pomóc. Bez względu na to, co dzieje się w jego życiu.
Irytujące: Myśli, że zawsze jest jakieś logiczne wyjście. Nie wie kiedy się zamknąć i po prostu słuchać zamiast na siłę wpychać porady.

12. Ryby
Ujmujące: Ryby są naturalnie subtelnymi, otwartymi i wrażliwymi ludźmi, na co społeczeństwo często marszczy brwi, ale nic nie mogą na to poradzić i to jest świetne.
Irytujące: Czasami ma się wrażenie, że Ryby są spowolnione i wszystko robią w swoim tempie. Praca zajmuje im trzy razy więcej czasu niż innym.

Jakie są cechy poszczególnych znaków?

1. Baran:
- Nie marnują czasu na pożegnania i sentymenty.
- Dumnie noszą rany, aby pokazać ile bitew wygrali.
- Są bezlitośni dla tych, którzy zdradzili ich zaufanie.

2. Byk:
- Są zazwyczaj szczerzy i śmiali.
- Są łagodne i bardzo przekonujące.
- Znajdą korzyść w każdej sytuacji.

3. Bliźnięta:
- Są wybredne w kwestii przyjaciół. Zawsze wybierają najlepszych.
- Lubią poprawiać sobie nastrój humorem.
- Przeżują cię i wyplują.

4. Rak:
- Unikatowe podejście do życia pozwala im dawać naprawdę pomocne rady.
- Najwięcej znaczą dla nich drobne rzeczy. Są bardzo sentymentalni.
- Potrafią dostrzec najdrobniejszą zmianę nastroju, więc nie warto nic przed nimi ukrywać.

5. Lew:
- Są hojni i uwielbiają dawać prezenty.
- Są niepoprawnymi romantykami.
- Uwielbiają odmienność.

6. Panna:
- Chcą, abyś wykonał pierwszy ruch.
- Potrafią być wytrzymali niczym stal.
- Mają zdrowy rozsądek, którego innym brak.

7. Waga:
- Jeśli z tobą nie rozmawiają, oznacza to, że ci nie ufają lub zwyczajnie cię nie lubią.
- Woli dłuższe związki niż przygody na jedną noc.
- Lubią harmonię.

8. Skorpion:
- Trudno ich zastraszyć.
- Uwielbiają swoją przestrzeń osobistą, której nie wolno naruszyć.
- Potrafią zmienić się ze słodkich i troskliwych w szalonych i stanowczych w ciągu kilku sekund.

9. Strzelec:
- Są lepszymi nauczycielami niż uczniami.
- Lubią chodzić po domu nago.
- Wydaje się, że szybko tracą zainteresowanie.

10. Koziorożec:
- Potrzebują od ośmiu do dziesięciu godzin snu. Jeśli obudzisz ich wcześniej, zamordują cię.
- Wybaczą ci, ale najpierw będą cię nienawidzić przez jakiś czas.
- Nie potrafią wymuszać uśmiechu i ukrywać swoich uczuć, kiedy są smutni.

11. Wodnik:
- Są tak praktyczni, że czasem mogą sprawiać wrażenie zimnych i bez emocji.
- Lubią testować limity innych.
- Są nieśmiałe w okazywaniu uczuć.

12. Ryby:
- Są szczerze i bezpośrednie.
- Są naturalnie słodsze od cukru.
- Są bardzo emocjonalne, więc uważaj na słowa.


-------------------------------------------


Konkurs od Yuno! Zasada jest prosta. Otrzymujecie obrazek - o tutaj - i waszym zadaniem jest dokończenie go. Wedle własnego uznania. Ktoś może zaryć twarzą o ziemię, drzewo może mieć twarz, coś może siedzieć na górze. Dodatkowe punkty za wakacyjne klimaty! Z góry mówię, że oceniane nie będzie samo wykonanie rysunku, a pomysł na niego i oryginalność. Prace proszę przesyłać do mnie w PW (do momentu wydania następnego Antidotum, więc czasu macie aż za wiele). Na każdego czekają drobne nagrody. c: Popuśćcie wodze fantazji i powodzenia!~

by Yunosuke



Połącz kropki

{ POŁĄCZ KROPKI }


by Yunosuke



Kuchnia ciotki Gav
Składniki:
● 0,5 kg mąki
● 2 białe czekolady
● 2 mleczne czekolady
● 2 jajka
● torebka suszonych drożdży
● 1 cukier wanilinowy
● 1 masło
● 2 łyżki miodu
● pół szklani śmietany 30%
● 1 szklanka cukru


Znacie to uczucie, gdy macie ogromną ochotę na jakieś waniliowo-czekoladowe ciasto, ale nie wiecie jakie? To zapraszam do lektury, bo sama naczelna redaktor dała temu wypiekowi okejkę~ Więc najpierw przygotowujemy rondelek. Najnormalniejszy na świecie taki mały garnuszek. Tam rozpuszczamy białe czekolady, pół kostki masła oraz śmietanę. Nie zapomnijcie mieszać! Jak wszystko się rozpuści, to odstawiamy żeby wystygło. Potem przydałaby się jakaś miska. Bierzemy jakąś fajną, w kwiatki czy coś żeby było bardziej szpanersko. W misce miksujemy na puszystą masę resztę masła oraz cukier, a potem dodajemy masę z rondelka. Można wylizać wtedy garnuszek, bo to jest serio pyszne~ Dodajemy też jajka, miód, drożdże oraz mąkę. Trzeba to wszystko wymieszać dokładnie, najlepiej mikserem. Niby łyżką też się da, ale to jest trudniejsze. Potem oczywiście standardowe wylizanie tego, czym się mieszało i odstawiamy całą masę na godzinkę. Teraz najgorsze, przynajmniej dla mnie. Bierzemy dwie tabliczki mlecznej czekolady i łamiemy na kawałki, z jednej kostki powinny wyjść 4 kawałeczki. Najlepiej jest to kroić nożem. Jak już upłynie czas, to wrzucamy kawałki czekolady do masy i wszystko wylewamy na blachę. Pieczemy około 15 minut w temperaturze 180 stopni. Smacznego! 

by Gavran



Cytaty
„Cytaty” to nowy dział w gazetce. Do ulepszenia go może się przyczynić każdy kto tylko chce. Jak? Wystarczy wyłapywać z postów własnych lub rozmówców śmieczne, mądre czy szokujące cytaty, a następnie wysłać na konto Gazetki pw wpisując w tytuł: „Cytaty – NUMER WYDANIA”.


Yunosuke:
    ` Czy to ptak? Czy to samolot? Nie! To... kaczka! ... ... ... A, to w sumie ptak.

    ` "Ojaaa, ale masz kitajca!" - zawołał gruby w czerwonej koszulce i cielistych waginsach, co przypominało ludzką wersję Kubusia Puchatka z AIDS i zanikiem genitaliów, wyciągając łapę, by ścisnąć czarny ogon niczym jedyną gałąź wystającą z klifu jak postacie w filmach, które wiszą nad przepaścią i tylko sekundy grozy dzielą je od nieszczęsnego upadku wprost do rwącej rzeki pełnej krokodylów oraz, co gorsza, ostrych kamieni zagłady.


Mio (Notice me, Senpai~♥)
    ` Zmrużyła na sekundę oczy, jak gdyby zastanawiała się nad średnicą Słońca w przypadku, kiedy Janek ma sześć jabłek, a Adaś tylko dwa.


Vitani.
    ` Opowiadała mu właśnie szósty raz o tym jak jej kot Placek wypadł przez okno, robiąc po drodze trzy salta. Pewnie gdyby nie fakt, że mieszkała na siedemnastym piętrze zwierzak może by przeżył.


Blizarre.
    ` Zapłaciła szybko za atrakcję i z innymi dziećmi wspięła się na sam szczyt "zamku". Zachichotała głośno i z dziką radością zjechała na dupie. Po chwili wlazła jeszcze raz. Ale, ale! Co ona będzie taka sama jak inne te dzieciaki? Ooo nie, Blizka to hardcor i koksu.

    ` - N-no. To do drzewa, tak? T-to normalne, dendrofilia czy coś tam. Nie przeszkadzaj sobie! - wydukała, wskazując na drzewo za sobą. - N-na pewno też Cię kocha. Widziałam, jak zaszumiał liśćmi na Twój widok, a kora lekko się zaczerwieniła! - ciągnęła, klepiąc drzewo po pniu. - Wydaje mi się, że będziecie idealną parą. Pasujecie do siebie, macie... podobny charakter!


Growlithe.
    ` „(...) właściwie, co wy wyprawiacie w takim miejscu?” 
    Do kurwy, nie widać? Właśnie mieli skonstruować plan budowy parku narodowego, w którym hodowano by nową odmianę lamy różowej.


Nithaniah.
    ` - Nithaniah. Mój but jakoś przeżyje.

by Ailen, Nathaniel, Growlithe.



Wyniki plebiscytu pokemon
Antidotum - wydanie wakacyjne #4 DlOu1rr

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 TrbFllQ

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Cm3Vrgk

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 H8PYihM

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 EhtLdab

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 1I5crms

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 C6W3k6l

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 L1hKcx7

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 TfLlylU

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 NMtKwVU

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 FISMnVP

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 YchxFNJ

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 QU4gzQ8

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Kh9CJuo

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 WB9v62b

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 37r9JkJ

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 NVvE6ID

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 VMbFDMQ


                                         
Gazetka
Gazetka
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 24.06.14 2:17  •  Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Empty Re: Antidotum - wydanie wakacyjne #4
Mówcie co chcecie, ale jak na moje to kawał dobrej, przedwakacyjnej roboty. I wszystko tak bardzo w terminie, Kot na bank się ucieszy. c':



— Naprawdę jesteś niemiły — odparła — wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
— Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję — wyjaśnił. —
Wszyscy mnie wkurwiają.
                                         
Arcanine
Wilczur     Poziom E
Arcanine
Wilczur     Poziom E
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 24.06.14 2:54  •  Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Empty Re: Antidotum - wydanie wakacyjne #4
DOSTAŁEM LOLI. *^*
W ogóle komiks mnie rozpierdolił na części, ja nie mam słów... Ale to totalnie taka jego typowa reakcja. |D Rysunek wakacyjny jest, oczywiście, wspaniały! W ogóle cały ten numer! Dużo propsów i dużo pochwał dla was, kochani. I nawet się załapałem do cytatów, wtf. W ogóle sam miałem coś dać, ale zjebałem. No cóż.
Jeszcze raz: super robota. I dziękuję za loli. <3

PS To moje "połącz kropki" to taka oczywista oczywistość... xD Ale przecież chodzi o fun!

- Nagi Włóczykij
                                         
avatar
Gość
Gość
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 24.06.14 3:20  •  Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Empty Re: Antidotum - wydanie wakacyjne #4
Yunosuke napisał:PS To moje "połącz kropki" to taka oczywista oczywistość... xD
No i co z tego? Phie. *jutro będzie namiętnie łączyć*

To teraz moja kolej na wyrażenie zachwytu:
♥ Nagrody za plebiscyt wyszły jak zwykle superaśnie .3.
♥ Dyplomy są piękne... Kocie, jestem wzruszona bogactwem ptactwa i cegieły na moim *^*" Chociaż chamska ta kaczka, noale, co poradzić XD"
♥ I wakacyjny rysunek też jest zarąbisty.~
                                         
avatar
Gość
Gość
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 24.06.14 3:49  •  Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Empty Re: Antidotum - wydanie wakacyjne #4
Ten komiks mnie rozjebał. 'Spierdalaj'.

Gud dżob maj minions.
                                         
avatar
Gość
Gość
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 24.06.14 5:52  •  Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Empty Re: Antidotum - wydanie wakacyjne #4
Ja wam dam ataki dzikich tyld, kurde. Moje tyldy są grzeczne, jak aniołki!
I ten horoskop i cechy tak bardzo się wpasowały. XD *idzie po węgiel dla Mio*
                                         
avatar
Gość
Gość
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 24.06.14 7:56  •  Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Empty Re: Antidotum - wydanie wakacyjne #4
Jest supi ~ Komiks jest genialny, powiesiłabym go na ścianie, ale są tam NIECENZURALNE słowa. D: Zresztą lecę na autobus, bo przez to się spóźnię! Było ekstra, chociaż czekałam wczoraj do 1, odświeżając temat, żeby być pierwsza. XDD
                                         
avatar
Gość
Gość
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 24.06.14 8:06  •  Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Empty Re: Antidotum - wydanie wakacyjne #4
Verne napisał:(...) Było ekstra, chociaż czekałam wczoraj do 1, odświeżając temat, żeby być pierwsza. XDD
Doprawdy, nie wiem co to za oszczerstwa~
Gazetka była na czas, tak. c': Liczby nie kłamio.

Też się zdziwiłem, że jestem w cytatach. Tak, wzmianka o kocie robiącym salto zawsze działała. Ale mam nadzieję, że w następnym numerze zgłosi się więcej osób z cytatami, bo tak jakoś słabo to wyszło mimo wszystko. *widział całe rzesze cytatów, cieszący się lud, serpentyny*

Kącik przetrwania Marceliny jest zajebisty. |'DDD Tak samo jak komiks Nate'a. Geez, nadal mnie śmieszy tak samo. xD

I na bank wezmę udział w konkursach. Tak. Nie ma takiego lenistwa.



— Naprawdę jesteś niemiły — odparła — wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
— Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję — wyjaśnił. —
Wszyscy mnie wkurwiają.
                                         
Arcanine
Wilczur     Poziom E
Arcanine
Wilczur     Poziom E
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 24.06.14 8:55  •  Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Empty Re: Antidotum - wydanie wakacyjne #4
Weee! I'm trener Slugma, bitch~ zajebiastyczne te nagrody i te konkursy (leci po tableta kończyć rysunek Yuna) ogólnie to wszystko czytało mi się szybko, szczególnie wywiad, a komiks zrobił rozpierdol systemu~
(i ten horoskop, ktory idealnie spasowal się do Marceliny)



Myśli - kursywa | Marcelina - #523039 | Mary - #303030
7 DUSZ | VOICE | MIESZKANIE | KASYNO | HISTORIA | M - CHAT

Antidotum - wydanie wakacyjne #4 35b8ayx
| M A I N T H E M E
| x x x x
                                         
Marcelina
Poziom E
Marcelina
Poziom E
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 24.06.14 13:22  •  Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Empty Re: Antidotum - wydanie wakacyjne #4
Growlithe napisał: I wszystko tak bardzo w terminie, Kot na bank się ucieszy. c':
Growlithe napisał:Doprawdy, nie wiem co to za oszczerstwa~
Gazetka była na czas, tak. c': Liczby nie kłamio.

mhm-..... cccc':


Cieszę się, że dyplomy przypadły do gustu~ Nath, tak, wiem. Ta kaczka w ogóle nie chciała współpracować, aż w końcu się obraziła i poleciała. ._. Chamidło, nie?
Yuno, jestem w połowie kropek i już nie mogę się doczekać, aby zobaczyć co z tego wyjdzie! :"D
Gav, ciasto jest świetne. ._. *zażera się*
Noo.. artykuł Marceliny też mi się strasznie podoba~ Normalnie wykorzystam każdy sposób na pozbycie się komarów!
Eve.. tak- XD *wgapia się oczarowana w wakacyjnego virusa* Tak bardzo wykłócanie się o Ryana-...
Numer wyszedł świetnie i fokle.. jestem dumna z całej redakcji, że po raz kolejny poświęciliście swój czas i zarywaliście noce, żeby dokończyć artykuły ;-; Good job. A teraz przepraszam, idę bawić się z moimi pokemonami ._. *wypuszcza je z pokeball'i*

W ogóle..
"Nad gazetką pracowali:
Ailen vel „Growlithe, rusz leniwy zad, bo ci zrobię z życia jesień średniowiecza!”;
"

RANISZ. Nie groziłam Ci < /3 Ten nóż przy gardle był formą zachęty-...
                                         
avatar
Gość
Gość
 
 
 


Powrót do góry Go down

Pisanie on 24.06.14 14:40  •  Antidotum - wydanie wakacyjne #4 Empty Re: Antidotum - wydanie wakacyjne #4
Kot napisał:Yuno, jestem w połowie kropek i już nie mogę się doczekać, aby zobaczyć co z tego wyjdzie! :"D
Aż sam jestem ciekaw!!
                                         
avatar
Gość
Gość
 
 
 


Powrót do góry Go down

                                         
Sponsored content
 
 
 


Powrót do góry Go down

 :: Off :: Antidotum

Strona 1 z 2 1, 2  Next

 
Nie możesz odpowiadać w tematach